Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Mitsubishi Space Star 1.6 - Błąd P1610 i gaśnie na wolnych obrotach

BHO 06 Oct 2015 16:32 3525 9
  • #1
    BHO
    Level 13  
    Witajcie proszę was o pomoc w takiej oto sprawie:
    Dzisiaj miałem jechać z 5 letnią córką do lekarza, i uporczywie samochód nie chciał zapalić, aż za 8-10 razem zaskoczył.
    Po przejechaniu kilku kilometrów wygasiłem silnik i przy ponownej próbie odpalenia odmówił współpracy.
    Podłączyłem interfejs diagnostyczny kupiony za 50zł, i zczytałem jedyny błąd P1610 co najprawdopodobniej oznacza [Mitsubishi] Immobilizer system, i po przeszukaniu Google znalazłem informację, że klucze trzeba ponownie zakodować.
    Odłączyłem akumulator na 10 minut, po tym czasie silnik od razu uruchomił się bez najmniejszego problemu, ale gaśnie za każdym razem po zdjęciu nogi z gazu.
    Komputer uczy się obrotów, ale zawsze były za wysokie, nigdy za niskie, więc jest jakiś problem, który może ktoś z was szanowni Panowie wie jak naprawić?
  • #2
    grala1
    VAG group specialist
    Gdyby wysypały się klucze z pamięci to być w ogóle nie odpalił auta, nawet za 100 razem.
    Może być to brak komunikacji immo z ECU o ile interfejs nie kłamie.
  • #3
    BHO
    Level 13  
    Był podobny temat na forum Mitsubishi, Link
    tam facet słyszał takie "cyknięcie" które u mnie też się pojawiało, podejrzewam, że to czujnik kodów immobilisera, co sekundę czy dwie odczytuje kod z kluczyka, no i owe cyknięcie właśnie dzisiaj ustało.
  • #4
    grala1
    VAG group specialist
    Nie ma żadnego czujnika kodów.
    Jest pętla immo która odczytuje transponder w kluczyku.
    Klucze są tylko rozpoznawane przy włączeniu zapłonu więc nic nie powinno cykać w czasie jady czy po odpaleniu silnika.
  • #5
    BHO
    Level 13  
    Ok rozumiem, że się mylę, może podyktowane to jest mylnymi informacjami i moją niewiedzą.
    A jak sprawdzić czy owy brak komunikacji immobilisera z ECU występuje?
    Czy może oddać do mechanika, nie bawiąc się w samodzielną diagnozę?
  • #6
    nicram1941
    Level 17  
    Najłatwiej podłączyć pod linię code przy sterowniku silnika oscyloskop i wtedy widać czy immo "gada" z ECU. Ale ja bym nie upierał się, że to wina immo, to może być błędny trop. Trzeba zrobić dokładną diagnostykę.
  • #7
    BHO
    Level 13  
    Na razie odłączyłem akumulator, zresetuję komputer, kto wie może za szybko przeszedłem od resetu do jazdy nie dając komputerowi czasu na naukę obrotów?
    To takie pobożne życzenie, ale zanim oddam do serwisu warto spróbować czegokolwiek.
    Immobiliser na pewno sprawiał problem, bo rozrusznik kręcił i kręcił, a nawet nie było słychać, żeby autu chciało się zastartować, zresztą nic dziwnego gdy paliwo miał odcięte.
    Później po resecie komputera błąd zniknął.
    Czekamy do 18:30 wtedy ponownie go odpalę.
    I panowie, dziękuję za pomoc.
  • #8
    nicram1941
    Level 17  
    Czas na jaki odłączysz auto nie ma żadnego znaczenia. Adaptacja sterownika po takim resecie może trwać nawet 100km ciągłej jazdy. Uszkodzony czujnik położenia wału da taki sam objaw jak immo blokujące rozruch (w odczuciu kierowcy). immo po rozruchu nie ma żadnego wpływu na pracę silnika, jest brane pod uwagę tylko w czasie rozruchu.
  • #10
    BHO
    Level 13  
    Jednak jak dobrze sądziłem, za szybko przeszedłem do jazdy, nie dając komputerowi czasu na naukę obrotów, i jadąc cały czas na 2000-3000 obr ustawił jałowe zbyt nisko.
    Po resecie komputera uruchomiłem samochód bez wciskania gazu i obroty najpierw wskoczyły na 1200, by później w miarę upływu czasu wyregulować się na 750.
    Oczywiście problem z immobiliserem był i pewnie za jakiś czas znowu się pojawi, jednak to gaśnięcie silnika to moja wina i tyle, najważniejsze że ponownie jest sprawny.