Witajcie proszę was o pomoc w takiej oto sprawie:
Dzisiaj miałem jechać z 5 letnią córką do lekarza, i uporczywie samochód nie chciał zapalić, aż za 8-10 razem zaskoczył.
Po przejechaniu kilku kilometrów wygasiłem silnik i przy ponownej próbie odpalenia odmówił współpracy.
Podłączyłem interfejs diagnostyczny kupiony za 50zł, i zczytałem jedyny błąd P1610 co najprawdopodobniej oznacza [Mitsubishi] Immobilizer system, i po przeszukaniu Google znalazłem informację, że klucze trzeba ponownie zakodować.
Odłączyłem akumulator na 10 minut, po tym czasie silnik od razu uruchomił się bez najmniejszego problemu, ale gaśnie za każdym razem po zdjęciu nogi z gazu.
Komputer uczy się obrotów, ale zawsze były za wysokie, nigdy za niskie, więc jest jakiś problem, który może ktoś z was szanowni Panowie wie jak naprawić?
Dzisiaj miałem jechać z 5 letnią córką do lekarza, i uporczywie samochód nie chciał zapalić, aż za 8-10 razem zaskoczył.
Po przejechaniu kilku kilometrów wygasiłem silnik i przy ponownej próbie odpalenia odmówił współpracy.
Podłączyłem interfejs diagnostyczny kupiony za 50zł, i zczytałem jedyny błąd P1610 co najprawdopodobniej oznacza [Mitsubishi] Immobilizer system, i po przeszukaniu Google znalazłem informację, że klucze trzeba ponownie zakodować.
Odłączyłem akumulator na 10 minut, po tym czasie silnik od razu uruchomił się bez najmniejszego problemu, ale gaśnie za każdym razem po zdjęciu nogi z gazu.
Komputer uczy się obrotów, ale zawsze były za wysokie, nigdy za niskie, więc jest jakiś problem, który może ktoś z was szanowni Panowie wie jak naprawić?