Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elektroforeza żelowa w domu

ghost666 08 Paź 2015 22:07 11169 23
  • Elektroforeza żelowa w domu
    Elektroforeza żelowa to narzędzie wykorzystywane m.in. przez genetyków molekularnych do oddzielania różnych elementów makromolekuł, takich jak DNA czy RNA, od siebie. Technika ta działa najlepiej, gdy separowane cząstki są ujemnie naładowane. Roztwór cząsteczek umieszcza się w specjalnym żelu w wanience, przy ujemnie spolaryzowanym brzegu i przykłada się pole elektryczne. Molekuły migrują wtedy przez pory żelu, do końca wanienki, który spolaryzowany jest dodatnio. Im mniejsze molekuły i im bardziej ujemnie są spolaryzowane tym szybciej się poruszają w żelu. Rezultatem jest rozdzielenie molekuł w oparciu o ich masę i ładunek. Jeśli molekuły są w jakiś sposób zabarwione obserwować można je w formie kolorowych pasków, które następnie mogą być interpretowane. Technika ta ma wiele zastosowań: w biologii, genetyce i chemii.

    Poniższy projekt opisuje krok po kroku jak zebrać wszystkie potrzebne do przeprowadzenia elektroforezy żelowej w domu materiały i jak złożyć układ. Finalnie przedstawiony jest przykład w którym autor wykorzystuje tą technikę do trzech rodzajów barwników spożywczych.

    Uwaga

    Żaden z materiałów, potrzebnych do przeprowadzenia elektroforezy żelowej nie jest niebezpieczny dla zdrowia. Jakkolwiek agaroza nie jest trująca, nie można jej spożywać.

    Należy szczególnie uważać łącząc baterie w źródło napięciowe i podczas przygotowywania roztworów - mogą być ciepłe.

    Krok 1: Potrzebne materiały i elementy

    Elektroforeza żelowa w domu Elektroforeza żelowa w domu


    Niewielkie plastikowe, prostokątne opakowanie, np. podróżny pojemnik do mydła w kostce.
    Drut z stali nierdzewnej.
    Kawałek piani lub kartonu o powierzchni co najmniej 10 cm x 10 cm.
    Pięć 9 V baterii.
    Agar w proszku - około 1 g (? łyżki)
    Soda oczyszczona - około 2g (?łyżki)
    Woda destylowana - 299 ml
    Krokodylki z kabelkami.

    Z narzędzie potrzebne będą: obcinaczki do drutu, nożyczki, miarki, miseczki i strzykawka. Potrzebna będzie także mikrofalówka do podgrzania cieczy.

    Wszystkie potrzebne materiały zakupić można w sklepie. Jeśli chcemy wykonać eksperyment kilkukrotnie, trzeba nabyć większą ilość baterii i za każdym razem używać świeżego kompletu. Podczas zakupu agarozy w proszku, niektórzy sprzedawcy mogą wymagać od nas afiliacji przy szkole lub uczelni.

    Krok 2: Przygotowanie wanienki do elektroforezy

    Elektroforeza żelowa w domu


    1. Trzeba przygotować dwa fragmenty stalowego drutu o długości o 2 cm większej niż szerokość plastikowej wanienki. Wanienka pełnić będzie rolę komory z żelem, a druty funkcjonować będą jako elektrody.

    Elektroforeza żelowa w domu


    2. Dodatkowe 2 cm drucika wyginamy w haczyk. Pozwoli to na zawieszenie ich na ścianach komory.

    Elektroforeza żelowa w domu


    3. Umieszczamy druciki-elektrody po przeciwległych końcach wanienki.

    Elektroforeza żelowa w domu


    4. Zmontujmy źródło napięcia z pięciu baterii 9 V. Po prostu łączymy biegun dodatni baterii z ujemnym kolejnej, w ten sposób uzyskujemy zestaw baterii o napięciu 45 V,

    Elektroforeza żelowa w domu Elektroforeza żelowa w domu Elektroforeza żelowa w domu


    5. Korzystając z ołówka rysujemy kształt grzebienia, widoczny na zdjęciach i wycinamy go nożyczkami z tektury albo pianki. Grzebień musi mieć poszerzoną górną część, ta aby mógł opierać się o tym fragmentem o ścianki wanienki. Grzebień musi mieć trzy zęby, jeśli chcemy rozdzielać trzy kolory barwników spożywczych. Długość zębów musi być tak dobrana, żeby nie dotykały one dna plastikowego pojemnika - powinny one kończyć się około pół centymetra nad dnem. Rozkład i wymiary grzebienia są zależne od wymiarów komory. Wanienka 10 cm x 6,5 cm wymaga grzebienia o zębach około 3/4 cm i odległości pomiędzy nimi równej 1 cm.

    Krok 3: przygotowanie roztworu do żelu

    Elektroforeza żelowa w domu Elektroforeza żelowa w domu


    1. Przygotować należy bufor, który będzie 1% roztworem sody oczyszczonej w wodzie destylowanej. Pół łyżeczki sody oczyszczonej rozpuszczamy w 200 ml wody. Do odmierzenia ilości wody wykorzystujemy plastikową strzykawkę.

    2. Mieszamy roztwór buforowy, aż całą soda się rozpuści.

    Elektroforeza żelowa w domu


    3. 1/4 łyżeczki proszku agarozowego umieszczamy w miseczce (którą można włożyć do mikrofali).

    4. Do miseczki dodajemy 100 ml buforu odmierzonego strzykawką.

    Elektroforeza żelowa w domu Elektroforeza żelowa w domu


    5. Aby agaroza rozpuściła się w buforze musimy podgrzać roztwór, umieszczając go na minutę w mikrofali. Wyciągając roztwór z mikrofali warto mieć przy sobie rękawice kuchenne - miska może być gorąca.

    6. Co 15 sekund zatrzymujemy mikrofalówkę i mieszamy roztwór. Całość powtarzamy aż zacznie wrzeć, wtedy przerywamy podgrzewanie.

    7. Gotowy roztwór powinien być przejrzysty, jeśli nie jest to trzeba przygotować kolejny, dokładnie realizując opisane kroki. Na zdjęciu z numerem 11 pokazano poprawnie wyglądający roztwór.

    Krok 4: przygotowania do elektroforezy żelowej

    Elektroforeza żelowa w domu Elektroforeza żelowa w domu


    1. Upewnij się, że przygotowałaś wszystkie niezbędne rzeczy - wanienkę, grzebień, bufor i żel, przed przystąpieniem do olejnych kroków,

    2. Do wanienki wkładamy grzebień, uprzednio usuwając z niej elektrody.

    3. Grzebień powinien być umieszczony około pół centymetra od tylnej krawędzi. Odległość ta umożliwi wygodne wykonanie nacięcia w żelu. Nacięcia dokonujemy nożem, tak jak pokazano na zdjęciu z numerem 13.

    Elektroforeza żelowa w domu


    4. Teraz powoli wlewamy do wanienki 1% roztwór agarozy. Wlewamy go tyle, aby zasłoniły około 5 mm zębów grzebienia. Do wlania roztworu do wanienki wykorzystać można plastikową strzykawkę. Należy dokładnie ją umyć, po wykorzystaniu. Zależnie od wielkości wanienki, potrzebna może być różna objętość roztworu.

    5. Należy dać żelowi czas na zestalenie się - co najmniej 30 minut. Agaroza będzie miała konsystencję galaretki. Nie można kontynuować realizacji eksperymentu, jeśli agaroza nie zastygła i wystygła.

    Elektroforeza żelowa w domu


    6. Delikatnie wlewamy na wystygnięty żel pozostały roztwór bufora, pozwalając mu przykryć całą powierzchnię żelu. Ilość bufora, jakie musimy wlać zależna jest od wielkości wanienki.

    Elektroforeza żelowa w domu


    7. Teraz wyciągamy grzebień z żelu jednym, zdecydowanym pociągnięciem. Na tym etapie trzeba być niezwykle ostrożnym. Wgłębienie, uformowane przez grzebień, posłużą do wlania rozdzielanych cieczy do wanienki do elektroforezy.

    Elektroforeza żelowa w domu Elektroforeza żelowa w domu


    8. Na tym etapie wykonujemy nacięcia na elektrody, tak aby móc umieścić je w żelu. Nacinamy nożem żel po obu stronach wanienki i umieszczamy elektrody na samym dole wanienki, jak pokazano na zdjęciu. Ważne jest, żeby obie elektrody na całej swojej długości były pod powierzchnią roztworu buforowego.

    Krok 5: przeprowadzanie elektroforezy

    Elektroforeza żelowa w domu


    1. Po jednym naraz wlewamy barwniki spożywcze do wgłębień w żelu. Wystarczy nalać kilka kropel każdego z nich, im mniej nalejemy, tym czytelniejsze będą rezultaty. Do umieszczenia badanych barwników posłużyć się można strzykawką.

    2. Wypełniamy czerwonym barwnikiem strzykawkę, nalewamy kilka kropel do pierwszego wgłębienia. Myjemy strzykawkę i powtarzamy z barwnikiem niebieskim i zielonym,

    Elektroforeza żelowa w domu Elektroforeza żelowa w domu


    3. Przypinamy kabelki na stworzonym wcześniej zestawie baterii. Dodatni biegun baterii łączymy z elektrodą z daleka od nalanych barwników, a ujemny z tym bliżej nich.

    4. Na tym etapie powinniśmy móc zaobserwować bąbelki wydobywające się z okolic elektrod, wynikające z przepływu prądu przez bufor.

    Elektroforeza żelowa w domu


    5. Molekuły barwnika będą się przemieszczać poprzez żel w wanience w kierunku dodatniej elektrody.

    6. Napięcie pozostawiamy podłączone do czasu wyraźnego uformowania się prążków. Sprawdzamy postęp procesu co 5..10 minut. Cała procedura zajmuje około 15 do 30 minut.

    Krok 6: interpretacja rezultatów

    Elektroforeza żelowa w domu Elektroforeza żelowa w domu Elektroforeza żelowa w domu


    Po przeprowadzeniu elektroforezy, widać iż barwniki wchodzące w skład mieszanin rozdzieliły się. Wynika to z faktu, że różne barwniki mają molekuły różnej wielkości. Różne wagi molekuł powodują, że prędkość przemieszczania się poszczególnych barwników jest różna. Taki sam proces ma miejsce na przykład podczas separacji makromolekuł DNA.

    Zdjęcia oznaczone 21, 22 oraz 23 pokazują wyniki przykładowego doświadczenia. Kolor zielony rozdzielił się na żółty o niebieski

    Źródło: http://www.instructables.com/id/Building-and-Running-a-Homemade-Agarose-Gel-Electr/?ALLSTEPS

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Fizyk z wykształcenia. Po zrobieniu doktoratu i dwóch latach pracy na uczelni, przeszedł do sektora prywatnego, gdzie zajmuje się projektowaniem urządzeń elektronicznych i programowaniem. Od 2003 roku na forum Elektroda.pl, od 2008 roku członek zespołu redakcyjnego.
    ghost666 napisał 9552 postów o ocenie 7618, pomógł 157 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2003 roku.
  • #2
    darekRD
    Poziom 14  
    A przydać się to może do... ??
  • #4
    strikexp
    Poziom 27  
    darekRD napisał:
    A przydać się to może do... ??


    Zabawy w genetyka :) A tak na serio to czytałem kiedyś w prasie że obecnie genetycy pracują w garażach, więc taki sprzęt jest jak najbardziej przydatny.
  • #5
    CommonRail
    Poziom 27  
    A co to ma wspólnego z elektroniką?
  • #6
    Chudy988
    Poziom 21  
    CommonRail napisał:
    A co to ma wspólnego z elektroniką?

    Wspólne są te czarno-czerwone przewody, drut i te 5 baterii. :P
  • #7
    darekRD
    Poziom 14  
    Trudno mi ocenić WTFIT? Ale grzebnąłem na dyskietce z internetem i wyszło mi to:
    http://pej.cz/Urzadzenie-do-analizy-DNA-z-domowych-czesci-Dzielo-17-latka-WIDEO-a6128
    Tytuł nieco na wyrost, bo do piwnicznej analizy DNA nie doszło. Podpowiem jednak, że to dwóch 17 latków, kórzy zrobili mniej więcej to samo co Ty, ale celem ich było ustalenie czy mają wspólnego ojca. Jakaś polimeryzacja łańcuchów, elektroforeza, coś tam jeszcze, scalaczki i kabelki. Na końcu odesłali próbki do laboratorium do analizy. Moja wrodzona upierdliwość mówi mi, że powinni to zrobić od razu - wyrwać trzy włosy i wysłać do laboratorium DNA. Oszczędzili by rok. Ale z drugiej strony świetnie się bawili, sporo nauczyli i co najważniejsze zostali Mózgowcami Of The Year. Zapewne indeksy już mają.
    Morał: Możesz w piwnicy wynaleźć hiper bulbulator, ale jak z niej nie wyjdziesz, to pozostaniesz tylko zwykłym majsterkowiczem.
  • #8
    tmf
    Moderator Mikrokontrolery Projektowanie
    Nie przesadzajmy, to co skonstruowali nazywa się fachowo termocykler - urządzenie, które potrafi w miarę szybko zmieniać temperaturę w zakresie co najmniej 50-100 stopni, co jest potrzebne nie do polimeryzacji łańcuchów, lecz do reakcji, którą chyba zna każdy licealista (jest w podręcznikach) i nazywa się reakcją łańcuchową polimerazy (PCR). Urządzenie to zwykły moduł peltiera, ale można to zrobić jeszcze taniej i prościej - potrzebny jest garnek z ciepłą wodą (72 stopnie) i gorącą wodą (96 stopni), a następnie wystarczy przekładać próbki pomiędzy garnkami :) Także 300 funtów, które wydali to aż nadto. Tylko problem - sama polimeraza kosztuje trochę (kilkaset złotych, niekoniecznie dostęna w sklepie za rogiem) i kilka innych odczynników za kolejne kilkaset zł. A a propos tematu wątku - potrzebne są jeszcze barwniki do wybarwiania DNA, które są toksyczne i raczej firmy biotechnologiczne ich nie sprzedadzą zwykłemu śmiertelnikowi. A bez nich nie zobaczymy czy coś się rozdzieliło. Goście przy pomocy zbudowanego urządzenia, zakładając, że mają piekielne szczęście, mogliby wykryć, że rude włosy są efektem mutacji, ale musieliby jeszcze zakupić startery do reakcji PCR (najpierw znać ich sekwencję) oraz enzym restrykcyjny. Zakładając, że nie mieliby piekielnego szczęścia (dużo bardziej prawdopodobna sytuacja jeśli brat ma mutację de novo), wymagałoby to sekwencjonowania genu, które jest niemożliwe przy pomocy takiego urządzenia, aczkolwiek, ciągle jest to coś co można zbudować w garażu, tylko zdecydowanie bardziej skomplikowane (system optyczny + filtry). Fajnie jednak, że na tyle ich to wciągnęło, żeby poświęcić rok na zbudowanie takiego urządzenia.
  • #9
    08FEDRA
    Poziom 12  
    tmf napisał:
    potrzebne są jeszcze barwniki do wybarwiania DNA, które są toksyczne i raczej firmy biotechnologiczne ich nie sprzedadzą zwykłemu śmiertelnikowi.


    Dokładnie, bromku etydyny nie sprzedają w sklepach, to silny mutagen. W końcu wykorzystuje się go dlatego, że łączy się z DNA ;)
  • #10
    telecaster1951
    Moderator Akustyka
    strikexp napisał:
    obecnie genetycy pracują w garażach
    Gdzie niby? Już widzę ten cleanroom zrobiony z garażu, las dygestoriów i stołów okalających garaż...
    08FEDRA napisał:

    Dokładnie, bromku etydyny nie sprzedają w sklepach, to silny mutagen. W końcu wykorzystuje się go dlatego, że łączy się z DNA ;)
    Jak wiesz gdzie i jak, to kupisz. Ale trzeba wiedzieć gdzie i jak to zrobisz, a jak ktoś nie jest chemikiem czy biochemikiem, to takiej wiedzy nie posiada. Na szczęście.
    Ja nie widzę żadnego sensu w posiadaniu tego w domu. Chemik tego raczej nie zrobi, bo ma dość tego w pracy i robienie jeszcze elektroforezy w domu to byłby koszmar. Jeśli robi to chemik amator, to już nie jest tak fajnie. Każdy chemik amator, prędzej czy później, zabiera się za materiały wybuchowe (synteza niektórych jest banalna, podobnie jak synteza amfetaminy) a wtedy już nie jest fajnie. Szczególnie jak amator robi nadtlenek acetonu i nie wie, że może on detonować w trakcie reakcji.
  • #11
    strikexp
    Poziom 27  
    telecaster1951 napisał:
    strikexp napisał:
    obecnie genetycy pracują w garażach
    Gdzie niby? Już widzę ten cleanroom zrobiony z garażu, las dygestoriów i stołów okalających garaż...


    Bawią się bakteriami :P Tam chyba niewielkie znaczenie ma sterylność. A tak na serio to czytałem o tym w jakiejś prasie popularnonaukowej. Nie tyle w kontekście że tak robią ale że się da i są tacy którzy prowadzą w ten sposób badania.
    Też tego nie rozumiałem aż do czasu zobaczenia tego urządzenia na elektroda.pl
    Wiesz kiedyś było nie do pomyślenia żeby mieć komputer w domu a teraz mało kto go nie ma.
  • #12
    tmf
    Moderator Mikrokontrolery Projektowanie
    strikexp napisał:
    telecaster1951 napisał:
    strikexp napisał:
    obecnie genetycy pracują w garażach
    Gdzie niby? Już widzę ten cleanroom zrobiony z garażu, las dygestoriów i stołów okalających garaż...


    Bawią się bakteriami :P Tam chyba niewielkie znaczenie ma sterylność. A tak na serio to czytałem o tym w jakiejś prasie popularnonaukowej. Nie tyle w kontekście że tak robią ale że się da i są tacy którzy prowadzą w ten sposób badania.
    Też tego nie rozumiałem aż do czasu zobaczenia tego urządzenia na elektroda.pl
    Wiesz kiedyś było nie do pomyślenia żeby mieć komputer w domu a teraz mało kto go nie ma.


    Zmień gazety, które czytasz. Oczywiście da się robić takie badania w garażu, pod warunkiem, że to bardzo czysty garaż. Jak chcesz izolować DNA z czegoś konkretnego, jeśli dookoła jest pełno DNA z innych organizmów? W garażu to można się pobawić np. z wykorzystaniem prezentowanego urządzenia, ale trudno by było zrobić coś poważnego.
  • #13
    strikexp
    Poziom 27  
    Myślę że to nie takie trudne wyczyścić wszystko za pomocą żrącej substancji a następnie umyć destylowaną wodą. Ponadto podałem tą informację jedynie jako ciekawostkę. Nie wiem czy wiecie że bakterie bardzo szybko mutują. W ich przypadku modyfikacja DNA może polegać na zwyczajnej selekcji owych mutantów z nowymi cechami. A takie urządzenie do oddzielania substancji nieporządanych z roztworu.
  • #14
    telecaster1951
    Moderator Akustyka
    strikexp napisał:
    Myślę że to nie takie trudne wyczyścić wszystko za pomocą żrącej substancji a następnie umyć destylowaną wodą.
    Twoja widza chemiczna i inżynierska jest bardzo mizerna. Mycie żrącą substancją? Kpisz? Chcesz roztworzyć to pomieszczenie czy je wyczyścić? Żeby pomieszczenie było czyste od mikroorganizmów to musi być dobrze odpylone, odtłuszczone i wymyte wodą z detergentem. Pokryte powłokami bakteriobójczymi, codziennie myte alkoholem i przede wszystkim, porządnie wentylowane z użyciem gęstych filtrów. Poczytaj o budowie cleanroomów.
    Odpowiadając na tezę postawioną w powyższym zdaniu. Trudno, bardzo trudno. W przypadku garażu, wręcz niemożliwe.
    Badania naukowe w domu? Bez żartów.
    strikexp napisał:
    Nie wiem czy wiecie że bakterie bardzo szybko mutują. W ich przypadku modyfikacja DNA może polegać na zwyczajnej selekcji owych mutantów z nowymi cechami.
    Nie rozumiem tego. Modyfikacja DNA polega na selekcji mutantów? Co to za miszmasz pojęciowy?
    strikexp napisał:
    A takie urządzenie do oddzielania substancji nieporządanych z roztworu.
    Takie urządzenie służy do analizy i wydzielenia konkretnej frakcji. Do oczyszczania roztworów innych substancji używa się chromatografii, destylacji lub wymrażania. Elektroforeza żelowa jest metodą wykorzystywaną praktycznie wyłącznie do białek.
  • #15
    strikexp
    Poziom 27  
    A czy alkohol nie jest żrący? Jeśli masz wątpliwości to dowiedz się co się dzieje z powłoką żołądka po wypiciu wódki :)
    Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie garaż to synonim pomieszczenia obok domu. To co w nim jest to już zależy od właściciela, jeden będzie miał stertę śmieci, drugi prototyp lądownika księżycowego. Nie widzę problemu aby zrobić clear room w garażu, trzeba tylko wyłożyć sporo gotówki. Jednak jak się jest wykładowcą w Polsce to zarabia się chyba coś koło 7000zł, więc kasa na zachcianki jest. Na zachodzie zarabia się jeszcze więcej, szczególnie w małych krajach gdzie są bardzo duże pensje. Tam koszty materiałowe/surowcowe są bardzo małe w porównaniu do pensji ponieważ duża część produktów jest importowana z tańszych krajów.
    Dla chcącego nic trudnego, kwestia jedynie pieniędzy i czasu.


    telecaster1951 napisał:
    Nie rozumiem tego. Modyfikacja DNA polega na selekcji mutantów? Co to za miszmasz pojęciowy?


    Mam słabą wiedzę z tej dziedziny, wybacz dziwnie sformuowane pojęcia. Mówię bardziej ogólnie.
  • #16
    telecaster1951
    Moderator Akustyka
    strikexp napisał:
    A czy alkohol nie jest żrący?
    ... Alkohol jest drażniący nie żrący!
    strikexp napisał:
    trzeba tylko wyłożyć sporo gotówki.
    Ze dwie bańki.
    strikexp napisał:
    Jednak jak się jest wykładowcą w Polsce to zarabia się chyba coś koło 7000zł,
    Zależy kto. Niektórzy ledwo trójkę wyciągają. Poza tym, powiedz mi. Po co pracownik uczelni miałby robić sobie cleenroom w domu? Ty też chodzisz do pracy po pracy? Naukowiec może być największym geniuszem świata, dostawać największe nagrody a i tak wieczorem woli usiąść w fotelu i wypić piwo bez myślenia o pracy.
    Poza tym, jeśli stać kogoś na budowę cleenroomu, to po co miałby się bawić w samodzielną budowę sprzętu? Skoro go stać na budowę laboratorium, to stać go też na profesjonalny sprzęt.
  • #17
    tmf
    Moderator Mikrokontrolery Projektowanie
    @strikexp Można sobie garaż wyczyścić, zrobić wszystko jak należy, tylko czy wtedy to będzie garaż, czy laboratorium przy domu? Chyba sobie nie zdajesz sprawy z kosztów podstawowej aparatury - samo czyszczenie to nic, reakcje muszą być prowadzone w odpowiednich warunkach, to można łatwo zapewnić stosując tzw. komory laminarne - koszt kilkanaście do kilkudziesięciu tys. zł. Podstawowe urządzenia (termocykler, urządzenia do elektroforezy itd.) to kilkadziesiąt tys. każde. Koszt poważniejszych urządzeń (np. sekwenator) to kilkaset tys. złotych i więcej. Ale to nic - najważniejsze są koszty odczynników, a to jest kosmos. Więc nawet jeśli ktoś by zarabiał i 70 tys. miesięcznie to raczej na takie hobby nie starczy.
    Niemniej wiele podstawowych rzeczy można zrobić i się pobawić. Ale to nie będzie nauka, lecz edukacja.
    Co do alkoholu w żołądku - problemem nie jest alkohol, lecz stymulowane przez niego wydzielanie kwasu solnego w żołądku i razem to działa jak działa. Nie mówię oczywiście o sytuacji, w której ktoś pije spirytus. Wtedy dochodzi jego działanie odwadniające i denaturujące alkoholu.
  • #18
    ovw
    Poziom 4  
    Nie mam baterii w domu. Czy można to jakoś zasilić inaczej? Z gniazdka?
  • #19
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    ovw napisał:
    Nie mam baterii w domu. Czy można to jakoś zasilić inaczej? Z gniazdka?


    Potrzebne jest stałe 45 V - jeśli masz taki zasilacz, to jak najbardziej można.
  • #20
    ovw
    Poziom 4  
    Niestety nie mam. Moja mama ma taki konwerter do miksera na 110V. Tylko jak to podłączyć? Nie mam żadnej amerykańskiej wtyczki, żeby wpiąć w ten konwerter. Mogę po prostu włożyć przewody w te otwory na wtyczkę? Przeczytałem, że do elektroforezy napięcie może być od 50 do 3000V, więc napięcie z tego konwertera byłoby OK. Czy to można podłączyć po prostu pod 220V w gniazdku, czy jednaktrzeba zmniejszyć napięcie?
  • #21
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    ovw napisał:
    Niestety nie mam. Moja mama ma taki konwerter do miksera na 110V. Tylko jak to podłączyć? Nie mam żadnej amerykańskiej wtyczki, żeby wpiąć w ten konwerter. Mogę po prostu włożyć przewody w te otwory na wtyczkę? Przeczytałem, że do elektroforezy napięcie może być od 50 do 3000V, więc napięcie z tego konwertera byłoby OK. Czy to można podłączyć po prostu pod 220V w gniazdku, czy jednaktrzeba zmniejszyć napięcie?


    Ale napięcie z tego o czym piszesz będzie przemienne - AC - a Ty potrzebujesz stałe - DC. Potrzebny Ci jeszcze prostownik i filtr jakiś po drodze.
  • #22
    ovw
    Poziom 4  
    Namierzyłem zasilacz do komputera na 19V. Właściwe to dlaczego do elektroforezy potrzeba 50-3000V? Czy mniej niż 50V nie będzie wystarczająco mocno "ciągnąć" tych jonów do +, czy będą się tylko poruszać dużo wolniej?
  • #23
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    ovw napisał:
    Namierzyłem zasilacz do komputera na 19V. Właściwe to dlaczego do elektroforezy potrzeba 50-3000V? Czy mniej niż 50V nie będzie wystarczająco mocno "ciągnąć" tych jonów do +, czy będą się tylko poruszać dużo wolniej?


    Będą się poruszać dużo wolniej (w dużym uproszczeniu).
  • #24
    KDKD
    Poziom 1  
    Panowie co do tego garażu i tych niesamowitych kosztów tych doświadczeń to polecam zapoznać się z serialem dokumentalnym "Selekcja Nienaturalna" dostępnym na netflix. W bardzo przystępny sposób pokazują, że "laboratorium biotechnologiczne w garażu" to wcale nie taka znowu droga i trudna rzecz. Biorąc pod uwagę niektóre labolatoria uniwersyteckie na których bywałem to z poziomem czystości też bywało tam raczej średnio :roll: Nie ma co twierdzić, że ten sprzęt kosztuje niesamowite tysiące PLN, ja niedawno wyposażyłem się w używany termocykler za kilkaset złotych, jak siedzi się w branży wcale nie potrzeba zarabiać niewiadomo ile, żeby np. przeprowadzić PCR "u siebie" 8-) Laikom natomiast polecam się zapoznać np. z projektem the-odin.com wspomnianym też w wyżej wymienionym serialu. Wielkie dzięki dla autora za podrzucony pomysł na aparat do elektroforezy!