000andrzej napisał: Dla mnie to taki zabobon jak omijanie czarnego kota.
100% zgoda!
000andrzej napisał: Ale tej klasy sprzęt już od wytwórcy powinien być dotarty i pomierzony.
I tak z pewnością jest!
Zachęcam do popatrzenia na pierwszy wykres w moim wpisie #7!
Nierównomierność wrażeń słuchowych jest tak wielka, że ocena uchem jest bardzo wątpliwa: dla częstotliwości 20Hz czułość ucha jest 10 milionów razy gorsza (=70dB), niż dla 1kHz. A my tu dla wzmacniaczy, głośników lub słuchawek chcemy doskonałości charakterystyk mieszczących się w ułamkach decybeli ...
Tu przypomina mi się stara bajka Andersena o nowych szatach cesarza: podobno mógł je widzieć tylko człowiek mądry! Nie widzisz szat? Toś głupi (i zaraz możesz przez to stracić stanowisko)!
A (nie)doskonałość sprzętu audio może zauważyć tylko "prawdziwy" (lepszy od innych) audiofil, a kto nie potrafi - ten pewnie głuchy (a pewnie i biedny, bo nie ma kasy na "wodotryski").
I pewnie wcale nie chodzi o "ułożenie membran"! Raczej o wyeliminowanie "wątpliwego" sprzętu, dopóki jest gwarancja.