logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

USB Killer V2 czyli zabójca sprzętów elektronicznych przez port USB

kmmepl 12 Paź 2015 13:08 36381 79
  • USB Killer V2 czyli zabójca sprzętów elektronicznych przez port USB Istnieje wiele nieodpowiedzialnych rzeczy jakie można zrobić z portami komputerowymi. Przykładem pierwszym z brzegu jest Etherkiller, czyli wtyczka RJ45 podłączana bezpośrednio do sieci elektrycznej. Była ona przeznaczona głównie do zabijania niechcianych routerów. W tym rozwiązaniu jednak brakowało sprytu i finezji. Na pomoc przychodzi USB Killer. Jest to płytka z przetwornicą DC/DC i dużą ilością kondensatorów. Podłączenie tego niepozornego urządzenia do komputera czy jakiegokolwiek sprzętu elektronicznego, gwarantuje jego nagłą śmierć.

    USB Killer V2 czyli zabójca sprzętów elektronicznych przez port USB


    USB Killer to już druga wersja tego urządzenia. Wcześniejsza płytka posiadała mniejsze wymiary i zawierała przetwornicę DC/DC, kilka kondensatorów i tranzystor polowy. Po podłączeniu jej do sprzętu z wyjściem USB, przetwornica ładowała kondensatory do napięcia sięgającego -110V i przykładała je do linii sygnałowych magistrali szeregowej. Proces ten był powtarzany tak długo, aż urządzenie zmarło. Prezentowana wersja działa na takiej samej zasadzie, jednak zostało w niej podwyższone napięcie do -220V.

    Uwaga! Autor urządzenia nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek straty wynikające z używania tego urządzenia.







    Jak widać na powyższym filmie konstrukcja działa bez większych problemów. Biedny Thinkpad X60, który został specjalnie kupiony w celu unicestwienia, ma do wymiany płytę główną.

    źródło: http://hackaday.com/2015/10/10/the-usb-killer-version-2-0/#more-173200

    Moderowany przez gulson:

    Prosiłbym nie raportować, jest to tylko prezentacja - tłumaczenie materiału ogólnie dostępnego w Internecie. Stosowne ostrzeżenie znalazło się w tłumaczeniu.


    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    kmmepl
    Poziom 13  
    Offline 
    kmmepl napisał 73 postów o ocenie 320, pomógł 7 razy. Jest z nami od 2013 roku.
  • #2 15061151
    c4r0
    Poziom 36  
    No fajnie, ale do czego to ma służyć? Oraz czy nie prościej na przykład postrzelać w USB piezem z zapalniczki?
  • #3 15061162
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #4 15061240
    treker
    Poziom 25  
    @c4r0 rozwiązanie idealne, gdy ktoś w pracy zacznie Ci podkradać pendriva z biurka. Jak położysz "tego", to szybko wykryjesz winowajcę :)
  • #5 15061249
    kanar2306
    Poziom 16  
    Dobre :) Może jakiś schemacik??
  • #7 15061516
    zgierzman
    Poziom 31  
    c4r0 napisał:
    No fajnie, ale do czego to ma służyć?

    Potrafię sobie wyobrazić co najmniej kilka zastosowań (oprócz karania podkradaczy pendrajwów). Żadne z nich nie zasługuje na pochwałę... ;-(

    1) Masz sprzęt na gwarancji, który chciałbyś zwrócić albo wymienić z jakiegoś powodu. Ale serwis nie uzna gwarancji póki urządzenie działa...

    2) Masz służbowego laptopa, nie najnowszego, ale działającego. Dział IT nie wymienia pracownikom laptopów które działają. A kolega z biurka obok właśnie chwali się nowym lapkiem...

    3) ...
  • #8 15061652
    sebek99
    Poziom 15  
    Jak serwisant "kumaty", a polityka serwisowa producenta nastawiona na oszczędność, to urządzenie z takim uszkodzeniem nie zostanie naprawione, a tylko straci gwarancję.
  • #9 15061820
    c4r0
    Poziom 36  
    zgierzman napisał:

    Potrafię sobie wyobrazić co najmniej kilka zastosowań (oprócz karania podkradaczy pendrajwów). Żadne z nich nie zasługuje na pochwałę... ;-(

    1) Masz sprzęt na gwarancji, który chciałbyś zwrócić albo wymienić z jakiegoś powodu. Ale serwis nie uzna gwarancji póki urządzenie działa...

    2) Masz służbowego laptopa, nie najnowszego, ale działającego. Dział IT nie wymienia pracownikom laptopów które działają. A kolega z biurka obok właśnie chwali się nowym lapkiem...
    Karanie podkradaczy to rzeczywiście dobre zastosowanie o którym nie pomyślałem :) Ale pozostałe nie wymagają układu imitującego pendrive! Dużo łatwiej jest po prostu podłączyć do USB wyższe napięcie w zwyczajny sposób, zwłaszcza że przecież nie jest to czynność którą wykonujesz wiele razy codziennie, a tylko co najwyżej kilka razy w życiu.
  • #10 15062127
    zgierzman
    Poziom 31  
    c4r0:
    Masz rację co do celowego uszkadzania swojego sprzętu, choć i tak można na siłę wynaleźć sytuację, że musisz popsuć sprzęt na oczach innych, np. właśnie pracowy komputer - przecież nie będziesz ciągnął kabla od gniazdka 230V do USB w komputerze na oczach całego biura.
    Po drugie podłączenie napięcia z wydajnego źródła prawdopodobnie spowoduje spektakularny wybuch, osmalenia, dziury wypalone w laminacie itp. A tu masz krótki impuls, którego energia jest za mała żeby zostawić widoczne ślady, a delikatna elektronika padnie. Choć to można oczywiście zorganizować jak pisałeś - za pomocą zapalniczki.
    A tak na prawdę to zapewne układ powstał do robienia "practical jokes", czy jak to się po rusku nazywa (bo to ruski wynalazek). Jak kogoś nie lubisz, to podrzucasz mu takiego pena na biurko...

    Dodano po 11 [minuty]:

    sebek99 napisał:
    Jak serwisant "kumaty" a polityka serwisowa producenta nastawiona na oszczędność to urządzenie z takim uszkodzeniem nie zostanie uszkodzone a tylko straci gwarancję.

    Słabo widzę diagnozowanie, czy jakiś scalak przestał działać bo tak wypadło, od przypadkowego przepięcia, czy celowego, ale jednak stosunkowo wyrafinowanego działania.

    Poza tym serwisy nie bawią się w diagnozowanie powodu usterki, tylko wymieniają walnięty moduł czy płytę główną i już. Serwisant leci po schemacie:
    Plomby są? Są!
    Zalany wodą był? Nie!
    Uszkodzenia mechaniczne, ślady upadku itp. są? Nie!
    No to wymieniamy płytę.

    Instrukcje serwisowe podają jak rozebrać i złożyć urządzenie i jak wymienić konkretny podzespół. Nic nie mówią na temat: "jeśli nie działa scalak U1, to różnych przyczyn może być 128, przyczyna 127 to brak napięcia w obwodzie Y. Przyczyn braku napięcia w obwodzie Y może być 52..."
    Do "naprawy" jest x urządzeń dziennie, kto by tracił godziny na grzebanie.

    Oczywiście mówimy o elektronice dla masowego konsumenta, produkowanej w setkach tysięcy egzemplarzy. Specjalistyczne, bardzo drogie i produkowane w krótkich seriach komponenty dla przemysłu, sprzęt pomiarowy i laboratoryjny, i inne takie rządzą się swoimi prawami. Ale nie o takich rzeczach tu piszemy.
  • #11 15062622
    michcior
    Poziom 30  
    Zastanawiająca jest precyzja z jaką dobrano napięcie "zabijające". 110, 220 z jednej strony ktoś zna się na elektronice, żeby skonstruować takie coś, a z drugiej dobiera napięcie do wartości charakterystycznych sieci, jak by to miało znacznie. No może marketingowe dla kompletnych ignorantów, bo 110/220 to jedyne co im się jako-tako kojarzy. Bezsens.
  • #12 15062658
    Jamie
    Poziom 20  
    treker napisał:
    rozwiązanie idealne, gdy ktoś w pracy zacznie Ci podkradać pendriva z biurka. Jak położysz "tego", to szybko wykryjesz winowajcę :)


    Normalnie świetne - smażymy bliźniemu komputer za kilka tysięcy w zemście za zajumanie pendraka za kilkanaście złotych. Szczyty tolerancji i miłości bliźniego. Człowiek to jednak wyjątkowo wredne zwierzę, prawdopodobnie pomyłka natury...
  • #13 15062755
    vodiczka
    Poziom 43  
    Jamie napisał:
    Normalnie świetne - smażymy bliźniemu komputer za kilka tysięcy w zemście za zajumanie pendraka za kilkanaście złotych
    Jaka zemsta? To tylko praktyczna nauka VII przykazania :)
    Wredne byłoby podłożenie pendriva z mikroładunkiem wybuchowym i sprawdzenie na drugi dzień kto przyszedł do pracy bez palców :cry:
  • #14 15062809
    phrozen
    Poziom 20  
    Tak. Już widzę jak jakiś złośliwiec wysyła masowo takie pendrajwy w prezencie dla ZUSu/Skarbówki itp instytucji.
  • #15 15062836
    Jamie
    Poziom 20  
    vodiczka napisał:
    Jaka zemsta? To tylko praktyczna nauka VII przykazania :)
    Wredne byłoby podłożenie pendriva z mikroładunkiem wybuchowym i sprawdzenie na drugi dzień kto przyszedł do pracy bez palców :cry:


    No właśnie, jak miło, takich stróżów dekalogu tylko do rany przyłóż. Kolejny globalny kataklizm wyniknie niechybnie ze specyficznego postrzegania norm moralnych...
  • #16 15062840
    elektryku5
    Poziom 39  
    Jest też odwrotne urządzenie, czyli port USB od strony komputera ubijający pendrive oraz dyski, nie trzeba zbyt wiele kombinować, starczy przez przypadek źle podpiąć panel przedni i dane lecą...
    Znam ludzi, których spotkała taka sytuacja - bolesne, zresztą sam też utraciłem dane na pendrive...
  • #17 15062870
    Urgon
    Poziom 38  
    AVE...

    Zawsze można zrobić wielki test uczciwości: zrobić kilkadziesiąt sztuk i na każdym umieścić naklejkę z napisem "Znalazłeś, nie podłączaj do komputera! Zadzwoń xxx-xxx-xxx!" a potem porzucić w różnych miejscach. Ci, co lubią wtykać nosy w nieswoje sprawy dostaną adekwatną nagrodę.
  • #18 15063260
    waluszek
    Poziom 19  
    Zdecydowanie, zrobił bym kilkaset sztuk i rozesłał do oddziałów ZUS, Pazerne bydlęta na 100% połaszczą się na darmowego pendrive, a jak by na nim nadrukować 32GB to był by globalny kataklizm :)
  • #19 15063293
    krakarak
    Poziom 41  
    Większość wypowiedzi w tym temacie jest za prowokacją, za niszczeniem sprzętu a nawet za zniszczeniem ZUS (bo pazerne bydlęta)... Oby tylko zniszczyć, oby drugi miał uszkodzony sprzęt, oby ktoś ucierpiał, oby wyłudzić lub oszukać. Ale żenada i upadek.
    Wasz guru intelektualny, Kononowicz, też miał takie hasło "I żeby nie było nic".
  • #20 15063301
    eDZio
    Poziom 16  
    @waluszek myślisz, że za czyją kasę będą naprawiać/wymieniać sprzęt?

    Wolałbym już zainfekować taki pendrive, uwalony dysk to wystarczająca kara.
  • #21 15063373
    vodiczka
    Poziom 43  
    waluszek napisał:
    Zdecydowanie, zrobił bym kilkaset sztuk i rozesłał do oddziałów ZUS,
    Na złośc mamie odmrozisz sobie uszy?
    Koszty działalności ZUS wzrosną i zapłacisz wyższą składkę emerytalną. :)
  • #22 15063442
    koczis_ws
    Poziom 27  
    Autorów tego typu pomysłów należy traktować jak autorów wirusów.
    To co dla jednego jest fajnym psikusem dla drugiego może oznaczać utratę owoców ciężkiej pracy.
    Polecam lekturę bajki Krasickiego "Dzieci i żaby"
  • #23 15063636
    gbd.reg
    Poziom 21  
    Można trzymać taki "pendrive" w szufladzie biurka, najlepiej w kopercie z podpisem "tajne" na wypadek nalotu NSA :) Ciekawe ile urządzeń usmażą zanim się zorientują :D
  • #24 15063638
    pete67
    Poziom 9  
    Ją osobiście wolę piezoelektryczna zapalniczke. Wypróbowania metodą zarówno powolne slozbowe pendrajwy, karty pamięci i ceglaste telefony komórkowe. No i mam teraz opinię killera sprzętowego. Tyle że fajne rzeczy u mnie nie padają :). Nie mniej na złodziejstwo i wscibstwo
    killerpalec rewelacją ;)
  • #25 15063652
    koczis_ws
    Poziom 27  
    Kiedyś przypadkowo udało mi się zrobić, nazwijmy to przyrząd, do niszczenia pendrajwów.
    Ten "przyrząd" składał się z przodu, tyłu i 2 rękawów i zrobiony był z wełny z dodatkiem jakiegoś sztucznego włókna. Podczas wkładania pendrajwa do gniazda przeskakiwała taka iskra, że biedny Sandisk w tytanowej obudowie , odporny na przejechanie samochodem nie wytrzymał :D. 2 takie załatwiłem i zrezygnowałem z tej marki.
  • #26 15065221
    c4r0
    Poziom 36  
    pete67 napisał:
    Nie mniej na złodziejstwo i wscibstwo
    killerpalec rewelacją ;)
    W sumie tak właśnie można nazwać uszkadzanie firmowego sprzętu w celu dostania nowego. Nie jest to złodziejstwo?
  • #27 15065528
    pete67
    Poziom 9  
    "W sumie tak właśnie można nazwać uszkadzanie firmowego sprzętu w celu dostania nowego. Nie jest to złodziejstwo?"
    Masz rację C4r0.
    Jednak gdy jako pendrajw w pracy dostaniesz stary złom - modem na USB i mikro SD 512MB
    (i to jest ten firmowy pendrajw!) BO WYSTARCZY do przenoszenia dokumentów
    a jako nośnik do aparatu 4 sztuki CZTERY! CF 256MB w ramach oszczędności i 30D Canona bo wystarczy a w oczach szefowej ciągle się prezentuje... ( nie tak dawno bo niecałe dwa lata temu!)
    Życzę abyś doświadczył sknerstwa pracodawcy, skrajnego sknerstwa:) gdzie przysłowiowy papier toaletowy pierze się i uzywa o trzy razy.
    ja się nie czuję winny. bo zezłomowałem sprzet który 10 lat temu powinien trafić na złom.

    inny przykład,
    naprawiany telefon 7 razy w ciągu roku (nokia e51) gdzie gwarancja GWARANTUJE wymianę po trzech poważnych naprawach i ciągle wadliwej pracy...
    Widać jesteś szczęściarzem:)

    Pozdrawiam
  • #28 15065614
    kaem
    Poziom 29  
    Bardzo głupi wynalazek. Tak jak ten cały "prosiak" czy jak to się tam nazywa. Twórca powinien być ścigany za cyberterroryzm. Mówię serio.
  • #29 15065696
    Freddy
    Poziom 43  
    Kto niszczy, uszkadza, usuwa lub zmienia dane informatyczne o szczególnym
    znaczeniu dla obronności kraju, bezpieczeństwa w komunikacji, funkcjonowania
    administracji rządowej, innego organu państwowego lub instytucji państwowej
    albo samorządu terytorialnego albo zakłóca lub uniemożliwia automatyczne
    przetwarzanie, gromadzenie lub przekazywanie takich danych,
    podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
  • #30 15066137
    krakarak
    Poziom 41  
    @pete67 zwolnij się, po co się męczysz u sknery a dodatkowo skrycie psujesz mu sprzęt.
    Skoro pracodawca jest zły to sam dla siebie zostań pracodawcą. Obkupisz siebie w high-endowy sprzęt.
REKLAMA