Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kocioł węglowy i gazowy - czy mogą współpracować bez negatywnych następstw ?

Nicedog 12 Paź 2015 13:46 1146 12
  • #1 12 Paź 2015 13:46
    Nicedog
    Poziom 23  

    Witam,
    Założyłem tu temat jak powyżej, ponieważ moja rodzina ma dwa kotły (węglowy i gazowy) podłączone do jednej instalacji CO - i nie wszystko jest tu dla ich bezpiecznego i ekonomicznego użytkowania jasne.

    Zanim przejdę do pytań, to wpierw przedstawię krótki opis całej "infrastruktury" instalacji .
    Otóż, u nas w 99% procentach korzysta się z kotła opalanego węglem, a wtedy kocioł opalany gazem (Vaillant) ma całkowicie zamknięty dostęp do instalacji CO (czyli wtedy są zamknięte dwa zawory kulowe - dopływ i odpływ). Natomiast kocioł na węgiel nie ma zaworu kulowego na odpływie, lecz tylko taki zawór "gruszka" w którego obudowie mieści się pływak w kształcie kuli, gdzie woda może przepływać tylko w jednym kierunku tj. od pieca do instalacji CO, a odwrotnie już nie. Na dolocie tego ww. zaworu "gruszki", jak również na jego wylocie - jest za pomocą nieco cieńszych rurek bocznikowo zamontowana pompa wody, jednak na jej rurkach połączeniowych nie ma już zaworów. Zatem na dopływie do kotła węglowego jest tylko zawór kulowy (jest on podobny do tych dwóch zaworów, które odcinają Vaillanta od instalacji CO).

    A oto moje zapytania:

    1) Czy w tak skonstruowanej instalacji - rzeczywiście istnieje jakieś ryzyko wybuchu jednego z tych dwóch kotłów ?

    2) Czy możliwe jest jednoczesne tzn. w jednym czasie korzystanie z tych dwóch kotłów opalanych węglem i gazem ?
    To pytanie uzasadniam tym, że kiedy np. w nocy (nad ranem) kocioł węglowy bez ponownego załadunku zacznie powoli wygasać - to nie byłoby potrzeby wstawania z łóżka, aby ten załadunek uzupełnić, gdyż ciągle włączony piec gazowy utrzymywałby temperaturę w kaloryferach.

    3) Czy poza zamknięciem zaworu na dopływie kotła węglowego, da się jeszcze coś prostego i niedrogo zrobić, aby w przypadku zupełnego jego wygaśnięcia - nie stawał się on automatycznie dodatkowym kaloryferem dla kotła gazowego ?
    Jeżeli będzie się mocno spało, a w nocy piec węglowy wygaśnie - to zawór na jego dopływie nie zostanie zamknięty, a wtedy kocioł węglowy zamieni się w dodatkowy kaloryfer dla ciągle włączonego kotła gazowego i będzie marnował ciepło, które nie tylko niepotrzebnie będzie ogrzewało piwnicę, lecz przede wszystkim będzie uciekało przez komin.

    4) Jeżeli na dopływie kotła węglowego zawór kulowy będzie zamknięty (który jak wiadomo jest tylko jednym i jedynym zaworem dla tego pieca) - to czy ciepło wytwarzane przez pracujący kocioł gazowy będzie w tym czasie dodatkowo uciekało z instalacji CO przez wygasły kocioł węglowy?
    (np. przez jego obieg (system) pompy wody tego kotła węglowego, gdzie na odpływie oprócz tej wyżej wyszczególnionej "gruszki" nie ma już żadnych innych zaworów)

    0 12
  • #2 12 Paź 2015 14:16
    1645090
    Użytkownik usunął konto  
  • #3 12 Paź 2015 14:24
    dziubek102
    Specjalista - systemy grzewcze

    Układ otwarty czy zamknięty?

    1. Ten zawór to potencjalne BUM, nie powinno go tam być!
    schemat tego bum jest następujący:
    zawsze pali jedna osoba , ale pewnego dnia idzie np żona, dziecko, dzień wczesniej był wykorzystwany kocioł gazowy.
    Następuje rozpalenie węglaka bez otwarcia zaworu (bo akurat nie było informacji o tym) tylko przykaz "idz rozpal w piecu" .



    2. tak ale nie bez automatyki.(inaczej punkt 3 i 4 nie jest mozliwy do zrealizowania)
    3. ważne jest miejsce wpięcia kotła gazowego w instalację i zawory zwrotne i grawitacyjne.
    wejscie w układ CO dla kotła gazowego musi byc za zaworem grawitacyjnym kulowym.
    zasilanie CO z kotła gazowego musi być podłaczone z zaworem zwrotnym.

    4 patrz punkt 3.

    0
  • #4 12 Paź 2015 14:52
    Nicedog
    Poziom 23  

    dziubek102 napisał:
    Układ otwarty czy zamknięty?

    Instalacja CO jest oczywiście w układzie otwartym - tj. ze zbiorniczkiem wyrównawczym w jej najwyższym punkcie (czyli na samej górze w budynku).

    0
  • #5 12 Paź 2015 22:40
    Nicedog
    Poziom 23  

    Hermogenes napisał:
    Do ręki kartka papieru długopis lub ołówek przerysuj dokładnie to co napisałeś mile widziane będą zdjęcia i pewnie ktoś pomoże.

    Melduję, że to zadanie już wykonałem - patrz poniżej.:)
    I) SCHEMAT
    Kocioł węglowy i gazowy - czy mogą współpracować bez negatywnych następstw ?
    II) ZDJĘCIA -kocioł węglowy
    Kocioł węglowy i gazowy - czy mogą współpracować bez negatywnych następstw ? Kocioł węglowy i gazowy - czy mogą współpracować bez negatywnych następstw ? Kocioł węglowy i gazowy - czy mogą współpracować bez negatywnych następstw ?
    III) ZDJĘCIA -kocioł gazowy
    Kocioł węglowy i gazowy - czy mogą współpracować bez negatywnych następstw ? Kocioł węglowy i gazowy - czy mogą współpracować bez negatywnych następstw ?




    dziubek102 napisał:
    Ten zawór to potencjalne BUM, nie powinno go tam być!

    Czy masz tu na myśli zawór kulowy (ZKD) doprowadzający wodę z instalacji CO do kotła węglowego?
    A dlaczego - nie powinno go tam być, skoro przy jego ewentualnym zamknięciu zagotowana woda przecież będzie miała ujście przez "zawór gruszkę" na odpływie kotła i chyba nie ma tu żadnego ryzyka na powstanie "BUM" ?

    dziubek102 napisał:
    2. tak ale nie bez automatyki.(inaczej punkt 3 i 4 nie jest mozliwy do zrealizowania)

    Jak wiadomo punkt 3 - to moje konkretne zapytanie z #1: "Czy poza zamknięciem zaworu na dopływie kotła węglowego, da się jeszcze coś prostego i niedrogo zrobić, aby w przypadku zupełnego jego wygaśnięcia - nie stawał się on automatycznie dodatkowym kaloryferem dla kotła gazowego ?"

    A punkt 4 - to moje następne zastanowienie się: "Jeżeli na dopływie kotła węglowego zawór kulowy będzie zamknięty (który jak wiadomo jest tylko jednym i jedynym zaworem dla tego pieca) - to czy ciepło wytwarzane przez pracujący kocioł gazowy będzie w tym czasie dodatkowo uciekało z instalacji CO przez wygasły kocioł węglowy?"

    Na oba powyższe pytania otrzymałem odpowiedz - TAK z uzasadnieniem "ale nie bez automatyki".
    Jednak tu nie rozumiem - co masz na myśli pod pojęciem - "nie bez automatyki" (???)


    Ponadto - jak ciepło otrzymywane z kotła gazowego może uciekać przez zimny kocioł węglowy, skoro na dopływie do niego będzie zamknięty zawór, a na odpływie z niego jest zawór "gruszka" (zawór grawitacyjny kulowy), który puszcza wodę tylko w jednym kierunku tj. od kotła, a nie do kotła ? Zatem w takim przypadku nie będzie żadnego przepływu cieplej wody przez zimny kocioł węglowy, a zatem chyba nie będzie on dodatkowym "kaloryferem" dla kotła gazowego. (???)

    dziubek102 napisał:
    3. ważne jest miejsce wpięcia kotła gazowego w instalację i zawory zwrotne i grawitacyjne.
    wejscie w układ CO dla kotła gazowego musi byc za zaworem grawitacyjnym kulowym.


    Tak jak pokazuje to powyższy schemat - to dokładnie tak jest.

    dziubek102 napisał:

    zasilanie CO z kotła gazowego musi być podłaczone z zaworem zwrotnym.

    Schemat pokazuje, że są tylko zawory kulowe, a zaworu zwrotnego w ogóle nie ma. Zatem - w czym dla tej instalacji CO będzie aż tak bardzo istotne jego zamontowanie ?

    Tutaj mam jeszcze jedno bardzo ważne zapytanie: Jeżeli oba zawory kulowe kotła gazowego będą zamknięte, a ktoś przekręci w nim gałkę uruchamiającą ogrzewanie - to co może się stać ? Przypuszczam, że żadnego "BUM" nie powinno być, gdyż producent kotła gazowego (Vaillant) najprawdopodobniej zamontował w nim jakieś czujniki ciśnieniowe, aby zabezpieczyć go przed ewentualnymi, niebezpiecznymi zdarzeniami.

    0
  • #6 13 Paź 2015 09:39
    BILGO
    Poziom 38  

    Kolego napisz wszystko w punktach mniej chaotycznie i normalną czcionką ;)
    Inaczej można tylko powiedzieć abyś wezwał fachowca (czyt hydraulika).

    0
  • #7 13 Paź 2015 10:33
    Nicedog
    Poziom 23  

    BILGO napisał:
    Kolego napisz wszystko w punktach mniej chaotycznie i normalną czcionką

    Zobacz w #1
    Tam jest wszystko przeze mnie napisane w punktach, a do tego chyba dość zrozumiale i na pewno nie chaotycznie. :)

    Natomiast poniżej musiałem się z tym wszystkim, co już powyżej zostało przeze mnie napisane, niestety, powtarzać tzn. skopiowałem te wszystkie moje zapytania z #1 i wydzieliłem je dużą czcionką. Zrobiłem to celowo dlatego, aby ich sens był bardziej uważnie odczytany i zauważony.
    Zatem nadal uprzejmie proszę fachowców z Elektrody, aby po kolei na te pytania z #1 udzielali mi nieco pełniejszych, jednoznacznych oraz bardziej zrozumiałych odpowiedzi, gdyż dla mnie są one bardzo ważne.
    Toteż tylko dla tych powyższych pytań z #1 na tym forum założyłem ten temat, którego tytuł jest przecież taki: "Kocioł węglowy i gazowy - czy mogą współpracować bez negatywnych następstw?"

    A co do "domowych" hydraulików - to nie na wszystkim się tak do końca znają. :)

    0
  • #8 13 Paź 2015 11:59
    dziubek102
    Specjalista - systemy grzewcze

    1. piszesz woda , a jest para wodna to zasadnicza różnica, twoja instalacja prawdopodobnie wykonana jest niezgodnie z zasadami Nie ma odcinka prostego nie wnikam o wysokości i rury naczynia.
    sprawdź przyklejone posty.

    2. muszą być zawory zwrotne przy pompie węglaka i nitce gazowego, "gruszka" jest swoistym zaworem zwrotnym i nie przepuści przepływu powrotnego. Zawór zwrotny na pompie pozwoli nie zamykać zaworu kulowego na węgliku odcięcie automatyczne. I imo powinien zostać zdemontowany.
    3.
    4. bez nich masz 2 grzejniki.
    5. będzie rozgrzewał się do temp. ustawionej, jeżeli jest sprawny to nic. Jeśli nie a tego w otwartym nie wiesz, to puści w najsłabszym miejscu układ hydrauliczny.

    Kolego słuchaj (czytaj) zawsze możesz robić jak "zawsze", ale chyba nie przyszedłeś tu po to by nas denerwować tylko czegoś się nauczyć :D pozdrawiam.

    0
  • #9 13 Paź 2015 13:27
    Nicedog
    Poziom 23  

    dziubek102 napisał:
    . piszesz woda , a jest para wodna to zasadnicza różnica,

    A skąd mam wiedzieć, że jest para wodna - skoro tymi tematami na co dzień się nie zajmuję ?
    A skoro jest para - to, tak jak woda, ma ona przecież ujście przez zawór "gruszkę" i przy zamkniętym dopływie chyba nie powinno być "BUM" ?
    Dlatego założyłem tu ten temat i napisałem te pytania w #1 - i na pewno nie po to, aby "denerwować tylko czegoś się nauczyć", czyli zgodnie z tą Twoją maksymą, którą tak pouczająco napisałeś mi w swoim ostatnim poście . :)
    Jak do tej pory nie mam tu jeszcze jednoznacznej odpowiedzi na te moje wszystkie pytania z #1 tzn. przez napisanie mi krótkiego - TAK lub NIE. Nadal o to bardzo uprzejmie proszę, ale mimo wszystko, wybacz, nie życzę sobie, aby przy tym niesłusznie udzielano mi tu jakichś niezasłużonych upomnień. Zatem skoncentruj się lepiej na samym głównym zagadnieniu poruszanym w temacie, a nie na robieniu karcących wybiegów wobec mojej osoby, bo na zajmowanie się takimi pobocznymi wątkami, po prostu szkoda czas i energii.

    dziubek102 napisał:
    sprawdź przyklejone posty.

    O jakie przyklejone posty chodzi ? Co masz na myśli ? Gdzie ich szukać ?

    dziubek102 napisał:
    4. bez nich masz 2 grzejniki.

    O jakie "bez nich" - chodzi? I jak ma się ta odpowiedz do mojego pytania nr 4 z #1, bo naprawdę nie rozumiem do czego, w jakim kontekście wspominasz tu o jakichś "2 grzejnikach".

    dziubek102 napisał:
    5. będzie rozgrzewał się do temp. ustawionej, jeżeli jest sprawny to nic. Jeśli nie a tego w otwartym nie wiesz, to puści w najsłabszym miejscu układ hydrauliczny.

    Czy chodzi tu Tobie o odpowiedz na to moje zapytanie: "Jeżeli oba zawory kulowe kotła gazowego będą zamknięte, a ktoś przekręci w nim gałkę uruchamiającą ogrzewanie - to co może się stać ?"
    Tutaj wreszcie zrozumiałem, że stać się może to, iż "puści w najsłabszym miejscu układ hydrauliczny". Czy tak ?
    Zatem pozostają jeszcze te cztery pytania z #1, które nadal proszą się o jednoznaczne odpowiedzi.

    0
  • #10 13 Paź 2015 15:43
    dziubek102
    Specjalista - systemy grzewcze

    Próbuje pisać zwięźle i krótko aby więcej osób rozumiało a nie tylko ty.

    Para wodna to gaz niesie z sobą bardzo dużo energii i rozchodzi się w każdym kierunku. To już nie jest woda . Woda ma 100 st C a para wodna prawie dowolnie dużo. Woda jest cieczą nieściśliwą tz aby zwiększać ciśnienie wystarczy niewielka ilość wody. Para wodna może sprężać się do wysokich ciśnieni praktycznie nie zmieniając swojej objętości i tu jest to zagrożenie , bo jeżeli zrobi się choć mała dziurka to kocioł poleci jak balon. Ściana mu nie straszna nawet ta z betonu.

    Posty przyklejone to elementarna wiedza z obsługi forum. Strona główna-> forum elektrody-> systemy grzewcze i pierwsze posty to sa przyklejone tematy . Sprawdź czy masz instalacje wykonana zgodnie z zasadami układów otwartych.

    Bez zaworów zwrotnych masz dwa grzejniki z kotłów, zawór to cos takiego co automatycznie pozwala cieczy! przepływać w jednym kierunku jeżeli płynie zgodnie przepływa ale już w druga stronę jest zamknięty. Dorysuj 2 zawory i pomyśl jak się będzie zachowywać układ który puszcza wodę w 1 kierunku.

    Zawór zwrotny pozwoli ci nie pamiętać o machaniu wajchami, matka natura zrobi to za ciebie.

    Kocioł gazowy zabezpiecza baypass i naczynie przeponowe. W układach otwartych baypass jest zazwyczaj zamulony a naczynie dziurawe. O tym się nie dowiesz bo układ otwarty niweluje te dwie awarie i sa nie odczuwalne . Z tym ze zamykając zawory robisz układ zamknięty i klops. (zadziała pewnie zawór bezpieczeństwa w kotle(2,5bara), ale w układzie otwartym muł cementuje zazwyczaj wszystkie zwężenia bez przepływu tak wiec nie zakładam się ze zadziała)

    Twoja gruszka przy parze wodnej nie będzie działać będzie cięższa od pary wodnej i zatka odpływ, kula tam normalnie unosi się na wodzie. Przy wysokiej temperaturze odkształci się i zwulkanizuje prawdopodobnie zatykając odpływ.

    W układach otwartych nie wolno stosować zaworów w obiegu głównym i tu nie ma wybacz.

    Jak dla mnie temat wyczerpany.

    0
  • #11 13 Paź 2015 19:02
    1645090
    Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    #12 15 Paź 2015 21:16
    BANANvanDYK
    Poziom 38  

    Nicedog napisał:
    Czy masz tu na myśli zawór kulowy (ZKD) doprowadzający wodę z instalacji CO do kotła węglowego?
    A dlaczego - nie powinno go tam być, skoro przy jego ewentualnym zamknięciu zagotowana woda przecież będzie miała ujście przez "zawór gruszkę" na odpływie kotła i chyba nie ma tu żadnego ryzyka na powstanie "BUM" ?

    Zamykasz zawór na powrocie - nie masz już rury wzbiorczej na kotle. Woda w kotle gotuje się, para wodna wylatuje przez zawór grawitacyjny, a woda z instalacji nie uzupełnia wody w kotle (bo zawór grawitacyjny działa jednokierunkowo, chyba że przepłynie przez pompkę). W rezultacie kocioł c.o. staje się kotłem parowym... Proste porównanie, zostaw czajnik na kuchence gazowej i wyjdź z domu, może już do niego nie wrócisz. Szybciej będzie to widoczne jak postawisz pusty czajnik na kuchence. To samo może się stać w Twoim kotłem. Druga uwaga, węgiel sobie leży zaraz obok kotła, zgodnie z przepisami przeciwpożarowymi musi być zachowany odstęp jednego metra. Można by się także przyczepić że połączenie z siecią wodociągową jest wykonany w sposób trwały (niezgodnie z PN) jak i prawidłowości wykonania rur zasilających/powrotnych/bezpieczeństwa/wzbiorczych czy też naczynia wzbiorczego. Jeszcze czy ta kratka wentylacyjna spełnia swoje zadanie?

    @dziubek102, w czym pomogą zawory zwrotne, gdy ciepło zacznie się wracać powrotem? Nie zawsze powrót ma temperaturę ~20°C. Sam się tym zjawiskiem zdziwiłem grzejąc latem CWU, a grzejnik na zamkniętym pionie po pewnym czasie zaczął grzać z kierunku rury powrotnej, instalacja na grawitacji.
    Najprościej będzie zamknąć szczelnie kocioł węglowy (żeby się nie wychładzał ciągiem kominowym) i wykorzystać jako bufor ciepła - tyle że przy kotle gazowym nie ma to sensu.

    0
  • #13 15 Paź 2015 22:20
    Nicedog
    Poziom 23  

    @BANANvanDYK - Twoje konkretne uwagi są bardzo cenne, pouczające i zrozumiałe. Przekażę je mojej rodzinie, gdyż dla jej bezpieczeństwa należy te wskazane przez Ciebie mankamenty natychmiast skorygować.
    Na tym ten temat zamykam i dziękuję wszystkim uczestnikom tego forum za chęć pomocy.

    0