Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Elektrownia wiatrowa z alternatora - instalacja, teoria

wic1 05 Jul 2016 23:16 23874 40
Optex
  • #31
    101pawel
    Level 28  
    Edek45 wrote:
    ... za energię w lato płacę 70-80zł ( a on za miesiąc 150-180zł) za dwa miesiące, mam co dzień gorącą wodę, i nie palę w piecu żeby się wieczorem umyć...
    ...A ja mam i kolektor własnej roboty i panele fotowoltaiczne w tym jeden zestaw na trackerze i wiatrak. I wszystko działa ze słońca i wiatru.
    To co piszesz jest prawdziwe, na dodatek trendy i do tego nośne. Ale - z Twojego punktu widzenia. Mój sąsiad - lekarz, bierze za 15 minut wizyty tyle ile Ty "zarabiasz" na ekoenergii w dwa miesiące. Ten sąsiad nie martwi się o słońce, wiatr i o hałas. Gdybym mu naopowiadał o pożytkach płynących z opisanych tu wynalazków, to pewnie zaczęło i skończyłoby się wyłącznie na zdziwieniu. Osobiście podziwiam pasjonatów, ale jeśli chodzi o domową energetykę, to wodę do kąpieli grzeję prądem. Kosztuje mnie to dla 4 osób jakieś 2,50 do 3 zł dziennie. Zarabiam na to nie pijąc piwa :wink:
    Podrawiam
  • Optex
  • #32
    kasperek21
    Level 12  
    Mam sobie odmówić "PIWA"? hehe
    Moderated By Krzysztof Reszka:

    3.1.14. Publikowanie wpisów niezgodnych z tematyką danego działu forum lub wątku dyskusji

  • Optex
  • #33
    Edek45
    Level 29  
    kasperek21 wrote:
    Mam sobie odmówić "PIWA"? hehe

    I ciekawe czego jeszcze.
    Moderated By Krzysztof Reszka:

    3.1.14. Publikowanie wpisów niezgodnych z tematyką danego działu forum lub wątku dyskusji

  • #34
    101pawel
    Level 28  
    kasperek21 wrote:
    Mam sobie odmówić "PIWA"? hehe
    Tylko JEDNEGO dziennie :wink: !!!
    Moderated By Krzysztof Reszka:

    3.1.14. Publikowanie wpisów niezgodnych z tematyką danego działu forum lub wątku dyskusji.

  • #35
    michal_dniepr
    Level 2  
    siema.ja tez w tej kwestji.rowniez chce wykonac elektrownie wiatrowa z alternatora.mam juz taki z ciezarowki.100A zamierzam usunąć z wirnika uzwojenie wzbydzajace ktore bedzie stawiac duze opory i zastapic je magnesami do wytwozenia pola o zblizonej sile co uzwojenie wzbodne. pierwotnie alternator jest wstanie wytworzyć 36V100A ja planuje ograniczyc ten prad do poziomu 12V ile A sie uda wyprodukowac przy srednim wietrze zobaczymy. wiatrak chce zastosowac pionowy,prosta konstrukcja umozliwiajaca zastosowanie przełożenia.co sadzicie.
  • #36
    MichałS
    Level 29  
    Daleka droga przed Tobą. Zakładając magnesy zmienisz całkowicie charakter prądnicy. Będzie niesterowalna, a tak poprzez regulację prądu wzbudzenia była możliwość łagodnego startu i kontrola mocy maksymalnej. Druga podstawowa sprawa to obroty; alternator "lubi" wysokie tak ponad 3tyś. Żaden wiatrak ponowy nie osiąga takiej prędkości. Również z poziomego będzie ciężko; chyba że będzie mieć 2 łopaty o długości ~30cm ale to da z 30W na wyjściu.
  • #37
    michal_dniepr
    Level 2  
    alternator mam z ciezarowki te maja nizsze obroty. chce zrezygnowac z uzwojenia wzbudzania by zmniejszyc opory wewnetrzne. tak sadze. licze ze zakres pracy. czyli prad jaki wytworzy bedzie sie wachal od x do 36v zamiezam to ograniczyc jeszcze niewiem czym.jakim ukladem do 12v. jesli obroty beda za niskie mysle o jakiejs przekladni. naped paskiem. moze 1:2. naj wieksze mysle zmartwienie to czy pole z magnesow bedzie dostatecznie silne. teoretycznie magnesy neodymowe powinny dac rade. zastanawiam sie jeszcze nad polaryzacja. ale wszystko wyjdzie podczas eksperymentow. a moze ktos jeszcze cos konstruktywnego podpowie.

    Dodano po 16 [minuty]:

    ale masz absolutna racje jest wiele niejasnosci wiele pytan bez odpowiedzi. gdyby to bylo takie proste to na kazdym dachy, podwórku,ogrodzie od dawien dawna krecil by sie jakis wiatrak choc by po ty by zasilic jedna zarowke,radyjko czy np.niewielka fontenne.
  • #38
    101pawel
    Level 28  
    michal_dniepr wrote:
    gdyby to bylo takie proste to na kazdym dachy, podwórku,ogrodzie od dawien dawna krecil by sie jakis wiatrak
    To nie jest nie tylko proste, ale jest niezwykle skomplikowane. Pomijając stronę elektryczną - w tym jakieś minimum automatyki, pozostaje ogarnąć aerodynamikę, a w tej specjalności nie tylko brak (w Polsce) specjalistów, ale i jakichkolwiek doświadczeń. To dlatego na większości wiatraków widzisz napis Vestas, a na pozostałych 2, 3 innych producentów - w sumie wszystkie wiatraki na świecie produkuje tylko kilkanaście firm. By nie nudzić, energii przekazywanej prądnicy przez wiatr nie da się opisać matematycznie, tzn, żadną funkcją. Prawie monopolista Vestas do dziś korzysta z nomogramów - powiązania siły (podmuchów) wiatru z innymi parametrami, choćby porami roku, przeszkodami terenowymi, wysokością nmp itp itd. tworzonych latami przez prekursorów wykorzystywania energii wiatrowej, kiedy napędzała jeszcze nie generatory el., ale pompy czy młyny. Wiatrak o mocy kilku kW musi ustawiać się błyskawicznie do wiatru wykorzystując każdy podmuch, ale też musi się obronić - nie rozbiegać się przy wietrze huraganowym stosując hamulce i przyjmując neutralną do wiatru pozycję. Inaczej odfrunie jak helikopter :(. Dobrze jak nie zrobi komuś krzywdy. Każdy kto choć z daleka widział wiatrak, zauważa, że śmigła kręcą się raczej powoli, i na dodatek zw niewielkim przedziale prędkości obrotowej. To wszystko ma jakiś cel, a nadrzędnym jest osiągnięcie sprawności pozwalającej na osiąganie sensownego wyniku ekonomicznego. Tego nie policzy amator, do tego są potrzebne tysiące testów i spore nakłady. Takie to m.in. są rzeczy do rozwiązania. Elektryka wiatraka to ten najprostszy problem.
  • #39
    stachu_l
    Level 30  
    101pawel wrote:
    To nie jest nie tylko proste, ale jest niezwykle skomplikowane.
    chyba jednak nie aż tak bo Holendrzy od kilkuset lat odwadniają swoje poldery a także przyczynili się do odwadniania naszych Żuław Wiślanych - przynajmniej Ci co ich za "złą" wiarę wyrzucili. Znane także są powszechnie wiatraki - młyny zbożowe.
    Tak jak chcemy uzyskać maksymalne moce, pełna optymalizację materiałów do masowej produkcji to podobnie jak projektując jachty wyczynowe czy współczesne samoloty trzeba wielu obliczeń, doświadczeń i pomiarów w tunelu aerodynamicznym.
    Tyko kolega chce mieć wiatrak o mocy ok 2,5kW (alternator 24V 100A) a nie turbinę wiatrowa 3MW.
    Lekkie samoloty ludzie sami składają w szopie, na hali czy w hangarze - zobacz ULM.
    101pawel wrote:
    pozostaje ogarnąć aerodynamikę, a w tej specjalności nie tylko brak (w Polsce) specjalistów, ale i jakichkolwiek doświadczeń.

    Rozumiem, że pan Czesław Marchaj (https://pl.wikipedia.org/wiki/Czes%C5%82aw_Marchaj) nie ma kontynuatorów a wydziały lotnicze uczelni nic nie robią, nasze szybowce, samoloty i śmigłowce powstawały bez wiedzy aerodynamicznej albo wszyscy zapomnieli jak to działa.
    101pawel wrote:
    Elektryka wiatraka to ten najprostszy problem.

    Może i ten prostszy problem ale znam przypadek z lat 70-tych XXw gdzie człowiek zrobił wiatrak z prądnicą od Syrenki i ładował akumulator - budynek w lesie bez zasilania z sieci. Pewnego pięknego dnia nad chałupa pojawił się śmigłowiec a potem samochód z anteną do radiopelengacji. Wojskowi odwiedzili Pana i kazali wyłączyć instalację. Niedaleko był poligon i jakieś większe ćwiczenia (wizytacje, generałowie) a w radiostacjach trzeszczało bo prądnica iskrzy na komutatorze i ma elektromechaniczny regulator a nie było na niej filtracji i kable z masztu do domu robiły za antenę nadawczą.
    Takie problemy elektryczne tez trzeba uwzględnić.
  • #40
    101pawel
    Level 28  
    stachu_l wrote:
    101pawel wrote:
    To nie jest nie tylko proste, ale jest niezwykle skomplikowane.
    chyba jednak nie aż tak bo Holendrzy od kilkuset lat odwadniają swoje poldery a także przyczynili się do odwadniania naszych Żuław Wiślanych - przynajmniej Ci co ich za "złą" wiarę wyrzucili. Znane także są powszechnie wiatraki - młyny zbożowe.
    Normalnie nie wdaję się w takie polemiki nawet w luźnej formie Hyde Parku, ale wątek ze względu na ilość odsłon jest wyjątkowy, dlatego napiszę: szanowny kolego, mylisz się, turbina wiatrowa jest jednym z bardziej skomplikowanych urządzeń technicznych. O ile to co wymieniasz, a więc młyny wiatrowe i inne urządzenia z łopatami pełniącymi funkcję śmigieł mają jedyny wymagany parametr: mają się kręcić, a to kręcenie nie musi być ani wydajne ani finezyjnie obliczalne. Jak by się nie kręciły z zboża będzie mąka, lub przelana (przepompowana zostanie woda). Jak nie widziałeś w naturze, to na obrazkach, są to urządzenia dosyć siermiężne, nie mają od stuleci żadnych udoskonaleń, bo napędzają coś, co dobrze działa zarówno przy 1 obr/min, jak i przy 100. Już tylko zakres użytecznych prędkości obrotowych przywołanych przez Ciebie urządzeń nie pozwala ich porównywać z tym co też nazywane jest wiatrakami, ale właściwa nazwa to turbina wiatrowa. Wiatrak produkujący energię elektryczną wykorzystuje pewien wynikający z budowy samego urządzenia - w tym generatora - zakres prędkości obrotowej, a wszystko co poza tym zakresem mogłoby się nadawać do mielenia mąki czy pompowania wody, ale nie generowania en. elektrycznej. Czy 2kW w tym wątku to dużo czy mało, oczywiście dużo. Jeśli by łopaty wiatraka założyć bezpośrednio na wale prądnicy, to przy ca 1000 obr/min moc 2kW wymaga momentu obrotowego ok. 20Nm. To nie jest mało.
    stachu_l wrote:
    Rozumiem, że pan Czesław Marchaj (https://pl.wikipedia.org/wiki/Czes%C5%82aw_Marchaj) nie ma kontynuatorów a wydziały lotnicze uczelni nic nie robią, nasze szybowce, samoloty i śmigłowce powstawały bez wiedzy aerodynamicznej albo wszyscy zapomnieli jak to działa.
    Aż sprawdziłem - Pan Marchaj to zmarły już specjalista od aerodynamiki z dokonaniami w żeglarstwie. Co do naszego - polskiego wkładu w rozwoju lotnictwa się z mojej niewiedzy nie wypowiadam, natomiast jeśli pisałem o doświadczeniach producentów turbin wiatrowych to cytuję: "Prawie monopolista Vestas do dziś korzysta z nomogramów - powiązania siły (podmuchów) wiatru z innymi parametrami, choćby porami roku, przeszkodami terenowymi, wysokością nmp itp itd. tworzonych latami przez prekursorów wykorzystywania energii wiatrowej". To jest całkiem inna wiedza niż ta jaką mają projektanci samolotów.

    Co do wiatraka z alternatora Syrenki, pewnie takich przykładów są tysiące, tylko czy z tego coś wynika? Na YT miliony majsterklepków lansuje swoje pomysły. Czy z faktu, że jeden gość w garażu produkuje wiertła, drugi łożyska, a trzeci z puszek po piwie odlewa aluminiowe felgi wynika, ze produkcja tych wyrobów w ten sposób ma sens?
  • #41
    stachu_l
    Level 30  
    101pawel wrote:
    tylko czy z tego coś wynika?
    Wynika, że można w warunkach amatorskich zbudować turbine wiatrową produkującą użyteczne ilości energii elektrycznej. Właściciel tej wersji Syrenka z naładowanego akumulatora zasilał oświetlenie.
    Wydaje mi się, że kolega @michaldniepr tez ma taki zamiar - budowa własnej turbiny wiatrowej. Czy wyciągnie 2kW ze swojego wiatraka? Nie wiem ale jak się uda 500W to tez będzie dobrze.
    Raczej śmigło 1000obr/min nie wchodzi w grę a takie obroty to mało dla alternatora więc i tak będzie potrzebna przekładnia. Wyzwań jest wiele ale można to opanować.
    Oczywiście sprawność będzie daleka Vestasa ale za wiatr nie płaci więc to nic nie szkodzi.