Witam
Mam dziwny problem z ladowaniem. Zrobilem przekladke silnika z ABS na ADL i od tego czasu mam problem z altkiem. Domyslnie w ADL byl altek bosha 90A ale z racji tego ze mial problemy typowo mechaniczne postanowilem go wymienic. Przy silniku ABS mialem altek Valeo 70A. Przelozylem go do nowego silnika i wszystko wydawalo sie byc ok po odpaleniu ladowanie w granicach 14,2 V (na starym silniku tez bylo w tych granicach) dlatego nie zdziwilo mnie to. Dzis obserwujac wskaznik ladowania w kabinie okazalo sie ze ladowanie lata sobie pomiedzy 12,9 V a 13,9 V (na biegu jalowym bez przegazowania). Po zgaszeniu i powtornym odpaleniu pokazuje 14 V a nastepnie w ciagu minuty spada do 13 V i znow oscyluje sobie w tym przedziale (przy przegazowaniu szybciej spada). Szczotki przelutowalem jakies 1,5 roku temu, bieznie wydaja sie byc ok, kontrolka ladowania gasnie po odpaleniu, wszystkie styki do aku wyczyszczone z rdzy i zielonego nalotu, aku nowka 65Ah. Altek po odlaczeniu kabla do aku i odpaleniu pokazuje 15 V. Jak myslicie co to moze byc? altek sie konczy czy moze jednak problem tkwi w regulatorze napiecia?.
Wiele rzeczy juz przerabialem jezeli chodzi o alternatory ale z czyms takim sie jeszcze nie spotkalem...
Hmm nie wiem czy ten problem nie wystepowal juz w starym silniku (nie mialem wtedy wskaznika ladowania wiec nie mialem mozliwosci nadzorowania ladowania w czasie rzeczywistym...kontrole miernikiem nie wykazywaly tego problemu) poniewaz w ostatnich 2 miesiacach zywotnosci silnika ABS zdarzylo mi sie z raz lub dwa razy ze po przejechaniu 40km - 50 km i zgaszeniu samochodu mial problem z odpaleniem (kontrolka gasla normalnie). Takim sposobem do rozsypanego silnika dolaczyl 2,5 letni aku. Myslalem ze to ze starosci ten aku padl ale teraz wydaje mi sie ze wina lezy gdzie indziej.
Dzieki za pomoc!
Pozdrawiam
Mam dziwny problem z ladowaniem. Zrobilem przekladke silnika z ABS na ADL i od tego czasu mam problem z altkiem. Domyslnie w ADL byl altek bosha 90A ale z racji tego ze mial problemy typowo mechaniczne postanowilem go wymienic. Przy silniku ABS mialem altek Valeo 70A. Przelozylem go do nowego silnika i wszystko wydawalo sie byc ok po odpaleniu ladowanie w granicach 14,2 V (na starym silniku tez bylo w tych granicach) dlatego nie zdziwilo mnie to. Dzis obserwujac wskaznik ladowania w kabinie okazalo sie ze ladowanie lata sobie pomiedzy 12,9 V a 13,9 V (na biegu jalowym bez przegazowania). Po zgaszeniu i powtornym odpaleniu pokazuje 14 V a nastepnie w ciagu minuty spada do 13 V i znow oscyluje sobie w tym przedziale (przy przegazowaniu szybciej spada). Szczotki przelutowalem jakies 1,5 roku temu, bieznie wydaja sie byc ok, kontrolka ladowania gasnie po odpaleniu, wszystkie styki do aku wyczyszczone z rdzy i zielonego nalotu, aku nowka 65Ah. Altek po odlaczeniu kabla do aku i odpaleniu pokazuje 15 V. Jak myslicie co to moze byc? altek sie konczy czy moze jednak problem tkwi w regulatorze napiecia?.
Wiele rzeczy juz przerabialem jezeli chodzi o alternatory ale z czyms takim sie jeszcze nie spotkalem...
Hmm nie wiem czy ten problem nie wystepowal juz w starym silniku (nie mialem wtedy wskaznika ladowania wiec nie mialem mozliwosci nadzorowania ladowania w czasie rzeczywistym...kontrole miernikiem nie wykazywaly tego problemu) poniewaz w ostatnich 2 miesiacach zywotnosci silnika ABS zdarzylo mi sie z raz lub dwa razy ze po przejechaniu 40km - 50 km i zgaszeniu samochodu mial problem z odpaleniem (kontrolka gasla normalnie). Takim sposobem do rozsypanego silnika dolaczyl 2,5 letni aku. Myslalem ze to ze starosci ten aku padl ale teraz wydaje mi sie ze wina lezy gdzie indziej.
Dzieki za pomoc!
Pozdrawiam