excray napisał: tmf napisał: Wtyczka jest typowa ISP - 6 pin w rozstawie 2,54mm. To, że na obudowie są gniazdka mini 1,27mm nie ma znaczenia.
Jak wspomniałeś ISP 6 pinowa gdzie ogromna ilość urządzeń ma jeszcze wtyczki 10 pinowe, a adaptera brak. Gniazda mikroskopijne w rozstawie 1,27mm, trudne do dostania w rozsądnej ilości i cenie. Przewody oryginalne, cieniutkie, twarde i króciutkie - nietrwałe. Dorobienie własnego przewodu z adapterem problematyczne.
6-pinowe ISP jest od kilku lat standardem, od 10-pinowego różni się wyłącznie brakiem kilku przewodów masy, stąd też łatwo sobie zrobić przejściówkę, zresztą takowa przejściówka jest do kupienia, jest też w pełnej wersji Atmel ICE. W każdym nowym projekcie nie ma sensu używanie gniazda 10-pinowego, bo jest po prostu duże. Oryginalne przewody są bardzo wytrzymałe, od kilku lat używam bezproblemowo, na forach też jakoś nie słychać, żeby ludzie mieli z tym problem. Zresztą można sobie kupić taki przewód za kilkanaście zł. Gniazda o rozstawie 1,27mm są powoli standardem, np. w ARMach większość płytek posiada takie złącza. Tu przy okazji warto wspomnieć, że Atmel ICE programuje i debuguje też Atmelowskie ARMy i wszystkie Atmelowskie AVRy, czego nie potrafią wcześniejsze programatory/debuggery, poza może Dragonem, który jednak ma problem z kilkoma XMEGAmi w trybie PDI.
excray napisał: tmf napisał: Brak zasilania docelowego układu jest typowy.
Bardzo nietypowy i problematyczny. Chyba prawie każdy programator we współczesnym świecie (poza ICE) ma wyprowadzone zasilanie. Przynajmniej ST-Linki, programatory scalaków microchipa (PIC i MSP430), wszystkie jakie znalazłem poza wynalazkami na LPT czy RS232 miały wyprowadzone zasilanie. ICE jest wręcz niechlubnym ewenementem. Zasilanie z programatora jest bardzo sensowne i jego brak to ogromna wada a wiedzą to wszyscy którzy tego programatora używali. A jak komuś niepotrzebne to niech nie używa. Lepiej mieć i nie używać niż nie mieć i narzekać na brak.
Masz błędne informacje. Pin Vcc, który często jest w programatorach to tzw. target Vcc. Zadaniem tego pinu jest pobranie zasilania z docelowego układu, do zasilania translatorów napięcia w programatorze, a nie zasilanie układu docelowego. W wymienionym ST-LINK2 istotnie jest dostępne zasilanie (wyłącznie 3,3V), na 20-pinowej wtyczce JTAG i to tylko w wersji programatora bez optoizolacji. Programator PicKit2/3 też nie potrafi zasilać układu docelowego, a przynajmniej oryginalny nie potrafi. Wyprowadzenie tego napięcia po prostu nie ma sensu jeśli pracujemy z układami zasilanymi w szerokim zakresie napięć. Ja już nawet nie pamiętam kiedy ostatnio robiłem coś na 5V, w pierwszym JTAGICE, który miałem, klon miał zworkę umożliwiającą zasilanie układu zewnętrznego, ale był to głównie problem, a obecnie w ogóle nie mógłbym z tego korzystać.
excray napisał: tmf napisał: Tym bardziej, że rodzi to kolejne problemy, jeśli układ ma własne zasilanie.
Nie zauważyłem żadnego takiego problemu. Wystarczy 1 switch.
Gdzie ten switch? Na programatorze? A co jeśli omyłkowo podasz napięcie do układu zasilanego z zewnątrz? Z dymem pójdzie programator lub port USB. Switch w układzie to zbędna komplikacja.
excray napisał: tmf napisał: Programator działa z układami od 1,8V i jest szybki, czego nie można powiedzieć o zabawkach typu USBAsp, które nawet nie radzą sobie z 3,3V
Bez problemu programowałem układy 3,3V USBAspem, oczywiście lekko zmodyfikowanym. Są wersje z GTL2003 i tak samo można programować od 0,8V. Co do szybkości to też wirtualny problem. USBAsp wgrywa z prędkością do 1Mbsp.
Pokaż AVRa, który umożliwia programowanie od 0,8V

Owszem, zmodyfikowany USBAsp umożliwia, znajdź za 20zł USBAsp z translatorem poziomów. Co do szybkości - pochwal się filmikiem, bo po prostu w to nie wierzę.
excray napisał: Reasumując ICE za te 400zł daje nam bardzo niewiele, a nawet mniej niż programatory za 20zł. Dostajemy egzotyczne tryby programowania do ARMów Atmela których (prawie) nikt nie używa. Kilka innych równie egzotycznych trybów programowania (TPI, PDI), bo Atmel najwyraźniej nie mógł się zdecydować i co procesor to wymyślał nowy sposób programowania. Oraz dość niewygodny debugger do zaledwie kilkunastu drogich Atmeg. Tracimy za to możliwość zasilania z programatora, oraz dostajemy mocno nietypowe gniazda i bardzo cienkie średnice żył w przewodach, które mocno ograniczą naszą możliwość dorabiania sobie własnych przewodów i skrócą ich żywotność. Szczególnie słabo to wygląda, gdy ST-LINKa z debuggerem możemy kupić za 2-3$. Rynek sam decyduje w takich sprawach i tutaj już zdecydował. ICE jest już ponad rok na rynku a furory nie zdobył.
Pokaż mi oryginalnego ST-Linka za 2-3$. A reszta tego co piszesz to po prostu nieprawda. Przede wszystkim to jest programator i debugger i chociażby dlatego jest lepszy od dowolnego programatora. Poza tym w komplecie są wszystkie potrzebne przejściówki, a ich dokupienie, zrobienie własnej nie stanowi problemu. Interfejs programaowania ARMów jest standardowy, poza tym nie ma znacznie kto jaki interfejs używa, bo ten układ wspiera wszystkie. Możliwość debuggowania dotyczy wszystkich ARMów i AVRów, które posiadają wsparcie dla debuggera (nie ma tego tylko seria ATTiny i proste ATMegi).