Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

schemat podlaczenia pieca dwufunkcyjnego junkers

jkier 08 Cze 2005 15:15 43045 38
  • #1 08 Cze 2005 15:15
    jkier
    Poziom 12  

    Witam,
    mieszkam w domku jednorodzinnym i mam starą instalację CO. Rury stalowe o dużej średnicy w których płynie setki litrów wody, którą trzeba w zimę podgrzewać drogim gazem. Chciałbym to przerobić na instalację miedzianą lub plastikową - właśnie nie wiem co lepsze. Nie wiem jak się do tego zabrać, jak policzyć przekroje rur. Chodzi o rury nazwijmy to magistralne do pieca gazowego i przyłącza do grzejników. Chyba są jakieś standardy ??? Zastanawiam się również nad wymianą kotła gazowego na np kocioł zasilany paliwem stałym (miał, węgiel). Macie może jakieś doświadczenia w tym zakresie? Jak się do tego zabrać, co wychodzi taniej i w ogóle.

    0 29
  • #2 08 Cze 2005 19:00
    DominikD
    Poziom 23  

    Witam.
    Od razu mówię że nie jestem hydraulikiem ale od jesieni jestem posiadaczem nowej instalacji CO.
    To tak od początku:
    Piec węglowo-miałowy 19KW,sterownik,wyjście na instalację miedzianą 22 fi ,zasilanie grzejnika doprowadzone rurką 15 fi. Grzejniki Buderus .Różnica w ilości spalanego opału i ciepłem w domu w porównaniu ze starą instalacją naprawdę duża.Pozatym można palić samym miałem co się bardzo opłaca ekonomicznie.Pozatym mniej czasu człowiek spędza w kotłowni i ogólnie palenie stało się wygodniejsze.Dom ma ok 120-130m^2.Mam nadzięje że trochę pomogłem.A najlepiej zacząć od wymiany okien jeśli są stare.

    0
  • #3 08 Cze 2005 20:48
    Kociołek
    Poziom 17  

    Witam
    Pracuję w ciepłownictwie, więc znam się trochę na tym.
    Proponuję pieniądze przeznaczone na instalację przeznaczyć na np. ocieplenie domu lub nowoczesny piec. Wymiana instalacji nic nie wniesie poza estetyką. To, że - jak piszesz - masz duże średnice rur, to tylko powoduje, że mieści ona więcej czynnika grzewczego - podgrzewanej wody, tzw zład. Więcej wody, czy grubość użytych rur dodaje tylko inercję układu czyli w praktyce lekkie opóźnienie w dostarczaniu energii, co w instalacjach CO jako wolnozmiennych nie ma żadnego znaczenia. Ilość energii cieplnej zawartej w wodzie i tak musi być oddana wewnątrz domu tam gdzie instalacja ( zasada zachowania energii ). No przecież nie powróci ona (energia) do pieca lub nie będzie oddana do komina.
    Zresztą musisz zwrócić uwagę na instrukcje montażu pieców - kotłów w instalacji. Są typy kotłów, np. węglowe, gdzie jest wymagana min. pojemność zładu (ilość wody w układzie).

    Pozdrawiam

    0
  • #4 08 Cze 2005 21:02
    jkier
    Poziom 12  

    Taaak....
    dzieki za wszelkie info.
    Otóż doprecyzuję szczegóły. Domek ma cirka ponad 300 m kw. powierzchni. Mam piec gazowy 2-funkcyjny f-my Wolf. Za ostatni sezon grzewczy (listopad 2004-kwiecień 2005) wyszło mi za gaz ponad 5000 zł. Płacenie takich rachunków za gaz wykończy mnie w najbliższym sezonie.
    Może powinienem się skupić na wymianie pieca, np na miał-węgiel?
    Okna mam wymienione 2 lata temu (4-komorowe PCV), budynek jest ocieplony. To co mnie dręczy to grube rury, ale być może nie jest to problem?. Poza tym te grube rurzyska idą w piwnicami pod całym domem i przy okazji piwnica się od nich ogrzewa, wg mnie zupełnie niepotrzebnie.

    0
  • #5 08 Cze 2005 21:32
    Kociołek
    Poziom 17  

    jkier napisał:
    ...grube rurzyska idą w piwnicami pod całym domem i przy okazji piwnica się od nich ogrzewa, wg mnie zupełnie niepotrzebnie.

    No słusznie - więc je zaizoluj.
    Nie będę Ci doradzał pieca, podobno rzeczywiście miał - węgiel wychodzi najtaniej.
    Coraz bardziej popularnym tematem jest odzysk ciepła, nawet w domkach jednorodzinnych znacznie mniejszych niż posiadasz. Niestety wiąże się to z częściową adaptacją ( jeśli się da ) lub budową dodatkowej instalacji wentylacyjnej (zazwyczaj izolowanymi rurami giętkimi w podwieszanym na korytarzach suficie). Rekuperator ( tak się nazywa urządzenie odzyskowe) potrafi odzyskać teoretycznie do 70% energii z wyciąganego powietrza.
    Poszukaj w internecie na ten temat. Urządzenia te produkuje w Polsce np. Dospel z Częstochowy. Poczytaj - może Cię zainteresuje.
    Pozdrawiam

    0
  • #6 09 Cze 2005 00:53
    DominikD
    Poziom 23  

    Nowe piece węglowe mają bardziej złożoną konstrukcję niż te co były kiedyś produkowane.Posiadają większą powierzchnię grzewczą przez co gorące powietrze dłużej znajduje się w piecu i ogrzewa czynnik grzewczy.Dym wylatujący do komina ma znacznie niższą temperaturę co dla nas oznacza tylko korzyść w postaci mniejszej ilości spalonego paliwa.Dodatkowo automatyczne sterowanie temperaturą przyczynia się do oszczędności.

    0
  • #7 09 Cze 2005 10:46
    alpa eco
    Poziom 13  

    Fizyki nie oszukasz,chcesz taniej zmień dom na mniejszy.Mieszkam w bloku korzystam z podobno najtańszej energii czyli z ciepłowni miejskiej.Co miesiąc na poczet ogrzewania wnoszę ponad 80 zł za ogrzanie 42m2.Policz jak to ma się do twojego budynku w skali roku.Za taki metraż i komfort użytkowania niestety trzeba płacić.

    0
  • #8 09 Cze 2005 11:15
    m_wojcik
    Poziom 25  

    Witam, wtrącę swoje trzy grosze bo też mam instalację CO od trzech lat na gaz. Poprzedni własciciele mieli starą instalację na węgiel, robiąc remont wymieniłem resztki na miedź i piec dwufunkcyjny Buderusa. Dom jest ok. 140 m2, nieocieplony, rachunki za ogrzewanie jednego piętra i podtrzymanie ciepła na poziomie 10 stopni w pozostałych pomieszczeniach w sezonie mam na poziomie 500 - 600 PLN za miesiąc. Niestety, nie wyobrażam sobie innego ogrzewania niż na gaz ze względów praktycznych - nie w pełni się zgadzam że stare rurzyska z setkami litrów wody to nie jest problem, nowoczesne piece wymuszają obieg wody w instalacji za pomocą pompy, więc podgrzanie dziesieciu litrów i przepchanie ich przez instalację to nie to samo co setek litrów...
    Moja rada to wymiana instalacji na miedź i zaizolowanie rur tam gdzie nie muszą ogrzewać, wymiana pieca na jakiś porządny ze sterowaniem pogodowym (piec musi grzać tylko wtedy gdy jest to konieczne, sterowanie jest po prostu niezbędne, czyli np, w nocy 17°C w dizeń gdy nikogo nie ma 16°C, na czas kąpieli 20°C itp.
    Ponadto mając 300m² niestety musisz się pogodzić z niższą temperaturą w niektórych pomieszczeniach - jeśli masz dużą rodzinę i w każdym pokoju musi być ciepło, no to sorki ;) niech każdy partycypuje w kosztach...
    Wymień kaloryfery na jakieś solidne i załóż regulatory na każdym.
    Pamiętaj o sensownym wietrzeniu pomieszczeń, jeśli komuś jest ciepło i zamiast skręcić kaloryfer otwiera okno :D no to juz wiesz skąd takie rachunki.
    Pozdrawiam i powodzenia.

    0
  • #9 09 Cze 2005 11:48
    Kociołek
    Poziom 17  

    Witam ponownie.
    Koledzy mają rację: kocioł musi być nowoczesny, wyposażony w jakąś nawet podstawową automatykę.
    Co do ilości wody w rurach - trzeba pamiętać, że woda jest tania i jest ona tylko nośnikiem energii cieplnej, natomiast ilość tej energii i tak musi być gdzieś oddana (byle nie do piwnic). Dlatego wszystko co nie jest oddane - nie jest stracone.
    Pisałem o odzysku ciepła. Niestety w blokach (starych) nie da się tego zrobić. Ilość ciepła traconego z wentylacją dochodzić może teoretycznie do 40%. Temat znany jest od lat również w Polsce. Trochę to wygląda nieprawdopodobnie, ale w szczytowych warunkach w dużych biurowcach z odzyskiem ciepła czasem dochodzi do nadprodukcji ciepła (ilość ciepła odzyskiwanego z np. komputerów, ludzi itp jest większe niż dostarczane w tym czasie do budynku).
    Oczywiście nie należy się tego spodziewać w domku jednorodzinnym, ale temat też jest znany od lat i wydaje mi się, że warto się nim zainteresować. Warto poszukać informacji w internecie nie tylko od sprzedawców, ale również od użytkowników.
    Oczywiście, każdy może mieć swoje zdanie na ten temat.
    Pozdrawiam

    0
  • #10 09 Cze 2005 12:42
    tarnowski
    Poziom 22  

    Kol Kociołek ma 100% racji. Wymiana rur nic nie da ,zmieniają się tylko akcenty (opóżnione reakcje na załączenie lub wyłączenie pieca przy dużych średnicach) co w sumie jest korzystne. Podobny efekt daje modulacja płomienia w nowoczesnych piecach. Jestem 2 sezony po wymianie instalacji na miedż ,grzejniki alu i piec Wolf . A oto moje obsewacje (+,- )

    +
    brak płomienia dyżurnego
    szybka reakcja na zadane w poszczególnych pomieszczeniach temperatury
    trochę niższa temp spalin na wyjściu pieca

    -
    Brak możliwości pracy w obiegu grawitacyjnym (brak zasilania)
    Delikatna konstrukcja pieca ,napewno padnie wcześniej niż poprzedni

    Bilans mało korzystny zważywszy koszty modernizacji i bałagan. Szczerze mówiąc spodziewałem się więcej. proszę pamiętać że pompka cyrkulacyjna też kosztuje tylko płacimy z innego licznika......

    Pozdrawiam D

    0
  • #11 09 Cze 2005 13:36
    jkier
    Poziom 12  

    Muszę przyznać, że jestem mile zaskoczony tym co przeczytałem.
    Spodziewałem się oczywiście sugestii dotyczących wymiany domu na mniejszy, ale ten temat zostawmy...
    czyli tak, wnioskuję z tego, że:
    - rur nie wymieniać na cienkie, tylko porządnie je zaizolować w piwnicach
    - zastanowić się nad wymianą pieca
    - wstawić termoregulatory do grzejników (tego właśnie nie mam)
    A może by tak dołożyć piec weglowy jako wspomaganie przy dużych mrozach ? Włączyć go normalnie w obieg wody CO, jak będzie duży mróż rozpalić. Piec gazowy niech sobie chodzi równolegle - jest z automatyką i jak będzie ciepło to i tak nie będzie podgrzewał czyli zżerał gazu. Ale nie wiem czy tak można...

    0
  • #12 09 Cze 2005 14:36
    POL02
    Moderator AGD

    Witam.
    I ja dodam swoje trzy groszę .
    To co pisze kolega "Kociolek" jest jak najbardziej słuszne.
    Problem oszczędności nie polega na zmianie instalacji CO na miedz.
    Dobrze wykonana instalacja z rur stalowych zaizolowana z odpowiednimi przekrojami i odpowiednim spadkiem (ogrzewanie grawitacyjne)
    nie jest gorsze od wykonanej z miedzi i z obiegiem wymuszonym - pompa
    Aby uzyskać oszczędności należy zmniejszyć straty ciepła ulatniającego się przez przez okna ,ściany strop,podłogę.
    Oczywiście do instalacji należy zastosować dobrej firmy piec ma to również znaczenie.

    0
  • Pomocny post
    #13 09 Cze 2005 15:46
    Kociołek
    Poziom 17  

    Witam ponownie.
    Dziękuję za przychylne opinie.
    Ale chciałbym dodać, że ja jestem zwolennikiem instalacji z wymuszonym obiegiem - z pompą obiegową.
    Po pierwsze łatwiej instalację zrównoważyć (wyregulować). W zależności w której części domu jest kotłownia może nie udać się dobrze rozprowadzić ciepła grawitacyjnie. Sama instalacja, a w zasadzie średnice rur przy kotle muszą być odpowiednio duże dla grawitacji ze względu na różnice gęstości przy podgrzewaniu wody.
    Po drugie żeby uzyskać odpowiednią różnicę ciśnień wymuszający przepływ grawitacyjny trzeba grzać wodę do większej temperatury niż przy obiegu wymuszonym, a to powoduje siłą rzeczy większe straty "w komin". Z pompką można grzać "na dużo niższych temperaturach", co ma znaczenie w cieplejsze dni.
    Po trzecie pompki obiegowe do tak małych instalacji pobierają od 50-80W.

    0
  • #14 09 Cze 2005 16:26
    m_wojcik
    Poziom 25  

    Co do awarii pieców to nawet mam swój post na ten temat - po prostu trzeba piecyk czyścić i tyle ;)
    Jeśli zaś chodzi o sterowanie grzaniem pieca mam u siebie rozbuchany układ do zaprogramowania cyklu tygodniowego ze 100 punktami zmiany temperatury, czyli np. godz. 6.00 rano w poniedziałek, temp. 18,5°, wychodzę do pracy, godz. 8.00 temperatura 16° i tak dalej... Oczywiście nie warto szaleć ze zbytnią rozpiętością temperatur bo i tak nie uda się ogrzać czy ostudzić domu w ciągu godzinki o parę stopni - ale na pewno nie ma sensu żeby dom był grzany, gdy jest pusty w równym stopniu jak wtedy, gdy kąpiesz małe dzieci.
    Polecam zaworki termoregulacyjne przy kaloryferach i sprawdzenie ocieplenia dachu - poczujesz na pewno różnicę.
    Co do ogrzewania na węgiel ja nie widzę u siebie takiej możliwosci, bo po prostu trzeba mieć na to piwnicę, zresztą na sezon grzewczy w Twoim przypadku też wyjdzie ładnych parę ton! Masz wolne duże pomieszczenie? Mozesz jeszcze pomyśleć o kominku z płaszczem wodnym, to jest idealne rozwiazanie w naszym porąbanym klimacie gdzie np. w maju jest ok. 5 - 15 stopni i wypadałoby grzać jak w sezonie.
    Projekt instalacji CO i dobór pieca myslę że można zlecić firmie instalacyjnej - zrobią to w cenie montażu, moi spryciarze zrobili mi tylko w dwóch miejscach trochę bezsensownie, ale poza tym wszystko jest OK. Koszt mozesz sobie jeszcze odliczyć od podatku.

    0
  • #15 10 Cze 2005 21:58
    gipter
    Poziom 14  

    Witam
    tak czytam i momentami oczom nie wierzę.
    Jkier jak masz możliwość, to natychmiast wymieniaj instalację na mniejsze przekroje. Dlaczego??? Ano dlatego - zmierz czas przy podgrzewaniu szklanki wody i podgrzewaniu garnka wody. Ta szklanka , to nowa instalacja w twoim domu, bardzo szybko się ogrzeje i zacznie oddawać ciepło przez kaloryfery (nowe!!). A garnek będziesz grzał i grzał, a złotówki będą wyciekać ci z kieszeni przez komin. A ma to zastosowanie na codzień - wychodzisz do pracy - zmniejszasz temp. w domu. I np. godz. przed przyjściem piec zaczyna podnosić temp. w domu i tak codziennie przez sezon grzewczy. Co do rur, może być plastik i może być miedź, (zależy od ilości miedzi w kieszeni ;-)) ). Ja mam osobiście plastik i nie narzekam. Na dojścia (gorąca) do kalafiorów można zastosować plastik z wkładką aluminiową, ma wtedy mniejszą rozszerzalność. Zastosuj w miarę możliwości automatykę do pieca, oraz zawory na wyjściach z kalafiorów, masz wtedy większą możliwość regulacji przepływu. Oczywiście dla jasności na dojściu również zawory z termostatem. Oczywiście obieg z pompą cyrkulacyjną. Ogólnie DominikD przedstawił w skrócie projekt instalacji. Szczegóły niestety musi doradzić Ci ktoś na miejscu. Co do pieca , to też ciężko doradzać na odległość. Mam podobny dom i gazowe grzanie , dlatego się tyle napisałem.
    Pozdrówko
    gipter

    0
  • #16 10 Cze 2005 22:08
    Michał Król
    Poziom 15  

    Dom 300m2 i piec dwufunkcyjny....czyli ciepla woda prosto z pieca.Tak odbiegajac od tematu to czy ten Wolf potrafi nagrzac wode np do jednoczesnej kapieli i mycia naczyn?

    0
  • #17 12 Cze 2005 21:53
    aadamuss
    Specjalista - systemy grzewcze

    Witam. Nie wymienialbym instalacji, duza ilosc wody to wprawdzie dluzsze nagrzewanie ale tez dluzszy czas oddawania ciepla i co najwazniejsze nizsza temperatura wody w instalacji grzewczej. Zwykle kotly temp. minimalna maja na poziomie 40 stopni, polecalbym wiec kociol kondensacyjny ktory moze stale pracowac z nizsza temperatura wody grzewczej i wrecz lubi kiedy jest wieksza pojemnosc wodna instalacji i przewymiarowany uklad, a tak pewnie jest w przypadku Twojej instalacji. Jeszcze jedna sprawa to temp. spalin przy kotlach kondensacyjnych to ok40-50 stopni a przy zwyklych 120-160. To by bylo tak w skrocie, jesli beda jakies pytania lub argumenty chetnie podyskutuje, a jest o czym bo waznych czynnikow jest wiele. Co do rachunkow to i tak nie sa wysokie.Pozdrawiam Adam

    0
  • #18 12 Cze 2005 22:21
    zayzayer
    Specjalista AGD

    gipter napisał:
    tak czytam i momentami oczom nie wierzę.
    Jkier jak masz możliwość, to natychmiast wymieniaj instalację na mniejsze przekroje. Dlaczego??? Ano dlatego - zmierz czas przy podgrzewaniu szklanki wody i podgrzewaniu garnka wody. Ta szklanka , to nowa instalacja w twoim domu, bardzo szybko się ogrzeje i zacznie oddawać ciepło przez kaloryfery (nowe!!). A garnek będziesz grzał i grzał, a złotówki będą wyciekać ci z kieszeni przez komin.


    Ja też momentami oczom nie wierzę jak czytam takie bzdury.
    Są pewne prawa w przyrodzie, których nie złamie nawet polski hydraulik zatrudniony w Sevres pod Paryżem.

    0
  • #19 12 Cze 2005 23:48
    Era9999
    Poziom 13  

    No zayzayer - nie denerwuj się - niektórz ludzie nie znają podstawowych praw fizyki...

    Ja polecam albo piec kondensacyjny - np. Kondensich (b. tani i wydajny) albo dodanie kotła np. na miał albo eko-groszek z automatycznym podajnikiem - paleniskiem retortowym (obsługa 1x na tydzień). Koszt ogrzewania u mnie - powierzchnia 150m temperatura 23-24 stopnie (ja lubię jak jest ciepło...) miesięcznie przy temperaturze zewnętrznej ok -7 do -12 około 100 zł przy grzaniu węglem). Gdyby automatyka nie wchodziła w grę radzę kotły węglowe z dolnym spalaniem - mają b. wysoką sprawność (temperatura spalin ok 20 do 100 stopni powyżej temperatury wody z powrotu więc wymagają dobrego ciągu kominowego)

    0
  • #20 12 Cze 2005 23:51
    jkier
    Poziom 12  

    Ale kwas, ale namieszałem...
    Nie wiedziałem nawet, że to taki rozległy temat.
    No dobra nie bedę wymieniał rur, niech se tam płynie te setki litrów wody.
    Ale co z pomysłem aby dostawić drugi piec równolegle (na miał, węgiel) i rozpalać go przy dużych morzach jako wspomaganie pieca gazowego. Nie oszukujmy się, w naszym klimacie jak przyjdzie zima to mróz potrafi ścisnąć i kilka ładnych tygodni. Załózmy, że jak jest na zewnątrz ok. zera, to niech sobie chodzi tylko gazowy, ale jak przez dłuższy czas jest ponad minus 10 - to, trudno przemęczę się, będę ładował węgiel, ale sporo zaoszczędzę na gazie. Jeśli w skali sezonu wyjdzie mi oszczędność na poziomie 2000-3000 zł, to jest o chyba co powalczyć?

    0
  • #21 13 Cze 2005 00:30
    m_wojcik
    Poziom 25  

    Wiesz co, zaskoczę Cię, ale największy rachunek miałem za marzec, kiedy nie było aż takich mrozów jak np. w lutym ;) myslę że drugi piec to dobry pomysł. Dogrzejesz sobie spokojnie i wyjdzie Ci to taniej - oj jest o co powalczyć.

    0
  • #22 13 Cze 2005 01:00
    Era9999
    Poziom 13  

    m_wojcik ma rację - duże wydatki mogą się pojawić w okresie przejściowym - jako skutek złej pracy automatyki. Ja problem rozwiązuję tak, że kotła nie wygaszam ale otwieram okno. Przy tych kosztach - to nie problem. Niemniej radzę zaiwestować w palenisko retortowe z podajnikiem - zero męczarni. Jeśli jeszcze masz warunki lokalowe (i kasę) i mógłbyś zrobić taśmociąg z bunkra - koszt 1500+ około 150 zł za metr....

    0
  • #23 13 Cze 2005 23:52
    Michał Król
    Poziom 15  

    Rowniez polecam kociol kondesacyjny podobnie jak aadamuss w w przed sezonem grzewczym 2003/2004 zamontowalem kilka takich kotlow (Junkers)jako modernizacja istniejacej instalacji C.O. Oczywiscie naklady niezwrocily sie jeszcze ale rachunki sa nizsze.Jezeli myslisz o drugim piecu to najlepiej piec na mial.Niepodwazalna zaleta to tani opal imalo czasochlona obsluga.Srednica rur nie jest wazna kto mysli inaczej ten powtarza mylne obiegowe opinie.Prosil bym tez o odpowiedz czy ten Wolf dwufunkcyjny na domu 300m2 radzi sobie z podgrzewanie cieplej wody i ile osob mieszka w tym domu?

    0
  • #24 14 Cze 2005 00:45
    jkier
    Poziom 12  

    Mój piec gazowy (Wolf) raczej radzi sobie z podgrzaniem ciepłej wody. Tzn nikt nie zmywa jednoczesnie garów i nie bierze prysznica bo mam zmywarkę :lol: i nie ma to znaczenia.
    W domu mieszka typowa :?: rodzina czyli moja żona dwoje małych dzieci no i ja :sm23: , no i siłą rzeczy w zimę musi być ciepło, minimum te 20 st C.
    Mam w piwnicy dużo miejsca, mogę instalować dodatkowe piece, robić zapasy miału, uruchamiać taśmociągi i inne wynalazki.
    Ale teraz tak, jak dostawię piec na paliwo stałe to czy obieg wody może pozostać zamknięty czy muszę zrobić otwarty ? A jak otwarty, to co - jakieś przeróbki, naczynka, te sprawy? Teraz jest obieg zamknięty i pompka. Muszę od czasu do czasu odpowietrzyć układ i dopchać wody do CO do 2 atm. Piec jest z pełną automatyką, ale niestety nie ma sytuacji, że cała rodzina jest w pracy :( i nie mogę w tym czasie obniżyć temp. do powiedzmy 15 st C. Cały dzień musi być ciepło. Ewentualnie w nocy można lekko obniżyć.

    0
  • #25 14 Cze 2005 01:03
    Era9999
    Poziom 13  

    Obieg może być otwarty - nawet gdybyś dał Kondensich firmy Urlich - to też może być otwarty. Przy piecu węglowym lub miałowym natomiast musisz zrobić otwarty obieg - piece węglowe / miałowe wymagają niższych ciśnień pracy instalacji. Naczynie wyrównawcze jeśli masz w piecu lub koło to musisz przenieść na strych (najwyższy punkt instalacji). Lub lepiej - bo domyślam się, że masz naczynie membranowe, po prostu kupić odpowiedni zbiornik do tego celu (wiele tego produkują, tanio). Jaka jest pojemność wodna twojej instalacji? Ja mam około 600 litrów - naczynie wzbiorcze około 15 litrów

    Dodano po 2 [minuty]:

    a i jeszcze na koniec: gdybyś kupował piec kondensacyjny polecam - Urlich (Kondensich) kosztuje ok 4000 zł. Nie kupisz zdaje się niczego w tej cenie innej firmy. Urlich - produkcja Japońska, działa ok.

    0
  • #26 14 Cze 2005 02:16
    aadamuss
    Specjalista - systemy grzewcze

    . Za ostatni sezon grzewczy (listopad 2004-kwiecień 2005) wyszło mi za gaz ponad 5000 zł.
    Jeśli w skali sezonu wyjdzie mi oszczędność na poziomie 2000-3000 zł, to jest o chyba co powalczyć?

    Witam, wedlug mnie nie jest mozliwe zaoszczedzenie takich pieniedzy tylko przez wymiane kotla, nawet jesli to bedzie kondensat. Gdybys mial stare okna i dom bez ocieplenia to zakladajac ocieplenie, nowe okna i nowy kociol moze byc tyle uzyskal, ale sama wymiana kotla nie da takich oszczednosci. Nie sadze aby oplacalo sie zakladac piec mialowy, jednak zimy nie sa takie straszne, a wiekszosc czasu jest w granicach zera. Samym przepalaniem w silne mrozy tez nie zmniejszysz zbytnio kosztow ogrzewania. Pozdrawiam Adam

    0
  • #28 15 Cze 2005 20:52
    aadamuss
    Specjalista - systemy grzewcze

    Nie nowinka ale nadal dosyc duzy wydatek (pieniedzy:)). Chyba, ze ktos ma kase na zakup i chce miec mniejsze koszty w przyszlosci. Dla kogos kto szuka oszczednosci z braku kasy takie wydatki nie wchodza w rachube. Aby dobrze zrobic ogrzewanie i wentylacje w domu o powierzchni 300 m to lekka reka mozna wydac 100.000. Mozna tez zrobic ogrzewanie za 20000 i tez bedzie grzalo. Pozdrawiam Adam

    0
  • #29 15 Cze 2005 22:34
    Kociołek
    Poziom 17  

    Witam ponownie.
    Mój kolega stosował "Dospel"- Częstochowa.
    http://www.dospel.pl/index.php?o=8&porad=7
    Sam rekuperator (kompletny) kosztował 3500, rury rozprowadzające (izolowane) kilkaset złotych. Oczywiście, adaptował instalację wyciągową. No i dużo pracy. (Uczciwie muszę powiedzieć, że dom jest połowę mniejszy.)
    Nie wygląda to tak strasznie. W porównaniu z zakładaną wymianą instalacji?(...)

    0
  • #30 30 Lis 2008 20:31
    koech
    Poziom 10  

    Hmmm, Gipter chyba nie miał fizyki w szkole.... Drogi Gipterku jak już nagrzałeś ten garnek i tą Twoją szklaneczkę to sobie usiądź i popatrz jak ten garnuszek jest ciepły i ciepły, ciepły, ciepły...., a Ty znowu dymasz żeby podgrzać szklaneczkę wydając Twoje miedziaki...

    0
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo