Witam,
od kilku dni nurtuje mnie ta kwestia, czy zegary z dielsa będą pasowały do benzyny? Fiat Bravo II, rocznik 2010, zegary elektroniczne, body comp, CAN itp. Inny silnik, inne przełożenia, ale prędkość pokazują dobrze, obroty trudno powiedzieć, jakby mieć wyskalowaną tarczę to wydaje mi się, że jest szansa, ale pewności brak. Obrotomierz z diesla jest do 6k obr, a z benzyny 8k obr. Na biegu jałowym jest około 800 obrotów i licznik z diesla pokazuje na tarczy od benzyny 1000, 4 bieg około 60km/h pokazuje 2700, a powinno być 2000, wydaje się, że jakby założyć tarczę od diesla to byłoby w porządku, ale jak czytam różne fora to zaczynam wątpić, więc może tutaj ktoś rozwieje moje wątpliwości. Kontrolek nie brakuje, bo diesel ma nawet więcej o świece żarowe.
Pozdrawiam.
P.S.
Właśnie zrobiłem testy drogowe. Zapisywałem prędkość przy 2 tys. obrotów na biegach 1-5. W liczniku benzynowym prędkość odczytywałem z tarczy (są idealnie wyskalowane, nieoryginalne), a dla licznika diesla odczyt z gps. Dodatkowo obok komputer podpięty do body compa ze wskaźnikiem obrotów dla pewności. Takie testy dały wyniki pokazujące, że obroty są wskazywane dobrze, załączam tabelkę.
Choć nie znam się na elektryce, to tłumaczę to sobie tak, że licznik dostaje po prostu informację o obrotach z body compa, a to że jest inna skala to tylko zabieg producenta żeby na takiej samej tarczy zmieścić 6 i 8k obrotów tak aby koniec zakresu był w jednym miejscu. Czy w takim razie silniczek obrotomierza i jego skok jest sterowany napięciem? Jeśli tak by było to chyba można by dokonać modyfikacji takiej żeby skala była jak w benzynie? Wtedy nie byłoby konieczności wymiany lub przeskalowania tarcz. Co sądzicie?
od kilku dni nurtuje mnie ta kwestia, czy zegary z dielsa będą pasowały do benzyny? Fiat Bravo II, rocznik 2010, zegary elektroniczne, body comp, CAN itp. Inny silnik, inne przełożenia, ale prędkość pokazują dobrze, obroty trudno powiedzieć, jakby mieć wyskalowaną tarczę to wydaje mi się, że jest szansa, ale pewności brak. Obrotomierz z diesla jest do 6k obr, a z benzyny 8k obr. Na biegu jałowym jest około 800 obrotów i licznik z diesla pokazuje na tarczy od benzyny 1000, 4 bieg około 60km/h pokazuje 2700, a powinno być 2000, wydaje się, że jakby założyć tarczę od diesla to byłoby w porządku, ale jak czytam różne fora to zaczynam wątpić, więc może tutaj ktoś rozwieje moje wątpliwości. Kontrolek nie brakuje, bo diesel ma nawet więcej o świece żarowe.
Pozdrawiam.
P.S.
Właśnie zrobiłem testy drogowe. Zapisywałem prędkość przy 2 tys. obrotów na biegach 1-5. W liczniku benzynowym prędkość odczytywałem z tarczy (są idealnie wyskalowane, nieoryginalne), a dla licznika diesla odczyt z gps. Dodatkowo obok komputer podpięty do body compa ze wskaźnikiem obrotów dla pewności. Takie testy dały wyniki pokazujące, że obroty są wskazywane dobrze, załączam tabelkę.
Choć nie znam się na elektryce, to tłumaczę to sobie tak, że licznik dostaje po prostu informację o obrotach z body compa, a to że jest inna skala to tylko zabieg producenta żeby na takiej samej tarczy zmieścić 6 i 8k obrotów tak aby koniec zakresu był w jednym miejscu. Czy w takim razie silniczek obrotomierza i jego skok jest sterowany napięciem? Jeśli tak by było to chyba można by dokonać modyfikacji takiej żeby skala była jak w benzynie? Wtedy nie byłoby konieczności wymiany lub przeskalowania tarcz. Co sądzicie?