Podłączyłem ATMega644PA do komputera przez PL2303HX. Przejściówka wygląda tak jak poniżej (nie identyczna, ale prawie):
Problem polega na tym, że komunikacja UART0 działa tylko w stronę komputer->mikrokontroler. Myślałem, że może któreś z urządzeń jest uszkodzone. Sprawdziłem na innym mikrokontrolerze - jest to samo. Połączyłem piny Rx i TX w przejściówce - wysłany komunikat wraca do terminala. To samo jest z mikrokontrolerem - sam do siebie wysyła i odbiera.
Kolejny podejrzany - na wyjściu Tx mikrokontrolera była dioda Zenera 3.3V (docelowo tam miał być podłączony ESP8266(), który pracuje na 3.3V). Wyeliminowałem diodę i też to nie pomogło.
Wieczorem wstawię program, którego używam. Wydaje mi się, że gdyby UART był źle skonfigurowany, to raczej by niczego nie odbierał i nie przesłałby danych sam do siebie.
Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz - ta przejściówka USB-COM może teoretycznie działać na 3.3V i 5V. Skąd ona "wie" z jakim napięciem ma pracować?
Macie jakieś pomysły co może być nie tak?
Problem polega na tym, że komunikacja UART0 działa tylko w stronę komputer->mikrokontroler. Myślałem, że może któreś z urządzeń jest uszkodzone. Sprawdziłem na innym mikrokontrolerze - jest to samo. Połączyłem piny Rx i TX w przejściówce - wysłany komunikat wraca do terminala. To samo jest z mikrokontrolerem - sam do siebie wysyła i odbiera.
Kolejny podejrzany - na wyjściu Tx mikrokontrolera była dioda Zenera 3.3V (docelowo tam miał być podłączony ESP8266(), który pracuje na 3.3V). Wyeliminowałem diodę i też to nie pomogło.
Wieczorem wstawię program, którego używam. Wydaje mi się, że gdyby UART był źle skonfigurowany, to raczej by niczego nie odbierał i nie przesłałby danych sam do siebie.
Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz - ta przejściówka USB-COM może teoretycznie działać na 3.3V i 5V. Skąd ona "wie" z jakim napięciem ma pracować?
Macie jakieś pomysły co może być nie tak?