sebap napisał: Pisałeś, że chcesz sedana lub hatchbacka

. Xsara Picasso nie wiem ale mam Scenica RX4 czyli I phII ale z napędem na 4 koła. Silnik 2.0 16v. Jeśli chodzi o rdzę to praktycznie nie istnieje w wersjach po lifcie czyli od końca 99 roku jeśli oczywiście auto nie składane z 3 przystanków PKS. Silniki bardzo dobre, wręcz stworzone do gazu. W silnikach jest nieraz problem z kołem zmiennych faz rozrządu (nie wszystkie benzynowe go posiadają) ale to koszt około 500 zł i spokój na ponad 100tys km. Zawieszenie proste w naprawie, części ogólnodostępne, fajnie wysoko się siedzi, funkcjonalne wnętrze chodź tutaj dał bym plusa dla Xsary Picasso - wajchę od biegów ma tak jak w busach czyli zaraz obok konsoli środkowej a Scenic ma normalnie w podłodze ale tutaj to już się czepiam.
Ogólnie Xsara też fajna, praktycznie to samo co Scenic ale na pewno o wiele gorzej z jej ewentualną odsprzedażą w razie gdyby się na "minę" trafiło.
Należy pamiętać, że wersje po liftingu przeważnie miały plastikowy kolektor dolotowy - więc tu tylko w grę wchodzi sekwencja (robią jeszcze zwykłe instalacje?).
Koło zmiennych faz rozrządu to częsta bolączka Renault, operacja dość kosztowna i przy okazji należy wymienić przynajmniej pasek. Co do koła czasem nie jest tak rózowo, ja w Clio Sport (ta sama rodzina silników) wymieniałem w przeciagu 50kkm dwa KZFR. Wówczas (2005r) kosztowaly jeszcze po 800 PLN, nie wiem jak teraz. Ja mocno bym się zastanowił nad tym gazem, czy na pewno jest potrzebny?
Ogólnie trzeba pamiętać, że Scenic to auto konstrukcyjnie z 1995 roku, więc lata świetlności ma za sobą. Problematyczna może być także tylna belka skrętna (ten sam patent ma większość francuzów w tym Picasso).
Jesli chodzi o Picasso, to dość smieszne, ale zarazem ciekawe auto. Trzeba lubić ten styl. Niestety materiały użyte we wnętrzu nie są najlepszej jakości i już w 5 letnim aucie było widać zużycie (130kkm). Silnik 1.8 16v miał notoryczny problem z instalacją gazową, tzn palił się losowo check engine. Niestety przy przebiegu 100kkm naprawialiśmy skrzynię biegów, wm amotyzatory i robiliśmy belkę. Trwałość to nie jest atut francuskich wozów
