Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

3 fazowy ogrzewacz przepływowy AEG ? i bezpieczeństwo

24 Paź 2015 22:24 1332 8
  • Poziom 20  
    Może zacznę od krótkiej historii .
    Ogrzewacz wisi w piwnicy, już mnóstwo lat . Jak tam trafił nie wiem . Nie jestem tez pewny jakiej jest firmy. Na wyłączniku bezpieczeństwa , widnieje napis AEG więc przypuszczam że ogrzewacz jest właśnie tej firmy.
    Od jakiegoś czasu , ogrzewacz nie włączał ciepłej wody . Ciekawą sprawą jest fakt że ma on 45 lat !!! Jest to model 3 fazowy 21kW.
    Przy okazji małego remontu , m. in wymianie rur na PCV , postanowiłem go ożywić .
    Sterowaniem stycznika zajmuje się blok wodny bardzo podobny do termetowego pg-4 czy pg-6 . Okazało się że membrana ( być może jeszcze fabryczna ) jest w porządku. Zespół został wyczyszczony , jednak iglica nie bardzo miała chęć ruszyć .
    Okazało się że jest za mały przepływ który jest blokowany przez blok grzejny. Płukanie nic nie dało więc go rozebrałem. Faktycznie znalazłem tam kamień tóry blokował przepływ , ale bardziej mnie zdziwił fakt samego grzania wody .
    Przepływa ona bezpośrednio przez spirale grzejne . Nie są one w jakikolwiek sposób izolowane od wody . Do plastikowego zespołu wodnego przykręcone są miedziane rurki które są podłączone do przewodu "N" , tak jak każdy pozostały element ogrzewacza . Przewodnikiem między blokiem grzejnym a resztą hydrauliki jest tu tylko woda , jednak ona też przewodzi.
    Tutaj zaczynają się moje pytania .
    1. Mam rozumieć że jedynym punktem bezpieczeństwa jest przewód N , podłączony do hydrauliki i neutralizujący ew. przewodnictwo wody która styka się ze spiralami ?
    2. Co w przypadku gdy odpadnie , uszkodzi się przewód N ?? Zaznaczę że rury PCV , zasilanie domu też rura PCV . Obawiam się że na wypływającej wodzie pojawi się potencjał sieci ...?
    3. To chyba najciekawsza rzecz . Iglica zepołu wodnego , steruje stycznikiem . W zależności od przepływu załącza on 1 fazę , potem dołącza 2 i na końcu 3 . Czy inżynierowie 45 lat temu mogli wpaść na tak szalony pomysł , aby grzać wodę w podobny sposób jak robiło się to w wojsku ( grzanie na żyletki ) . Przecież po włączeniu 1 fazy , rozejdzie się ona po wszystkich grzałkach a jedynym punktem przepływu prądu będzie przewód N który jest podłączony do armatury odizolowanej elektrycznie od bloku grzejnego , a jedynym medium łączącym blok z armaturą jest w tym wypadku przepływająca woda .
    Dodam że przez 10 lat korzystania z ogrzewacza , nie zdarzyła się żadna groźna sytuacja . Proszę doświadczonych kolegów o rozwianie i ew. potwierdzenie moich przypuszczeń . Zdjęcia bloku grzejnego i jego wnętrza ( 1 połówka ) .

    3 fazowy ogrzewacz przepływowy AEG ? i bezpieczeństwo 3 fazowy ogrzewacz przepływowy AEG ? i bezpieczeństwo 3 fazowy ogrzewacz przepływowy AEG ? i bezpieczeństwo 3 fazowy ogrzewacz przepływowy AEG ? i bezpieczeństwo
  • Poziom 43  
    qbis19 napisał:
    rozejdzie się ona po wszystkich grzałkach a jedynym punktem przepływu prądu będzie przewód N który jest podłączony do armatury odizolowanej elektrycznie od bloku grzejnego , a jedynym medium łączącym blok z armaturą jest w tym wypadku przepływająca woda .
    Niekoniecznie. N jest zbiorczym przewodem wszystkich grzałek, połączonych w γ., natomiast PE musi być podłączone do obudowy. Tak to działa. Co zaś do ich pracy bezpośrednio w wodzie, do dziś w Brazylii na wiochach, sprzedawane są sitka do prysznica z wbudowaną spiralą grzejną w obudowie z tworzywa sztucznego :D . Nota bene w Polsce dawno temu też takie były bodaj produkcji tureckiej. No cóż, ludzie życie podrożało, a RCD nie tak dawno w końcu pod strzechy trafiło, wiec nie ma co specjalnie dziwic sie tej konstrukcji.
  • Poziom 20  
    Żeby była jasność, narysowałem na szybko , prosty schemat połączeń .
    Jak widać , przewód N , nie jest fizycznie podłączony do bloku grzejnego.


    3 fazowy ogrzewacz przepływowy AEG ? i bezpieczeństwo



    Edytuj
  • Poziom 43  
  • Poziom 20  
    Symbol lampy , w tym wypadku neonowej . Grzałki tez oznaczone są jako cewki jak można zauważyć . To schemat poglądowy zrobiony " na kolanie".
    Nie ma to jednak żadnego wpływu na pytania które zadałem .

    Ogrzewacz pracuje . Przy podpiętym N , nie ma oczywiście żadnego potencjału na kranie czy wodzie . Po załączeniu 1 fazy , woda leci zimna i nie wiem czemu miało służyć to stopniowane załączanie faz 1,2,3 , skoro przy 1 fazie nic się nie dzieje . Zrozumiał bym gdyby na początku włączały się fazy 1,2 a potem w miarę wzrostu przepływu , dopinała 3 .
  • Poziom 43  
    Dramat. Przecież to samo z siebie wskazuje, aby N było podłączone w srodku gwiazdy, natomiast PE do rur wejścia i wyjścia. W chwili obecnej to nie ma sensu, tym bardziej , że na foto widać jedną stronę wszystkich grzałek właśnie połączoną razem jakimś przewodem. To MA BYĆ (!) połączone z N ! Neonówka zaświecała sie po włączeniu przez wyłącznik przepływowy pierwszej z grzałek.
  • Poziom 20  
    Ogrzewacz ma 45 lat i wówczas nikt nie słyszał o PE. Instalacje były 4 przewodowe. Połączenia są fabryczne. Mam w teścia zapasach jeszcze dwa identyczne ogrzewacze .
    Fazy wchodzą przez wyłącznik bezpieczeństwa ( ciśnieniowy ) do głównego stycznika , sprzężonego z iglicą zespołu wodnego. Z tego stycznika fazy trafiają do bloku grzejnego połączonego jak widać w gwiazdę. W całym ogrzewaczu nie ma innego złącza poza złączem N na rurce , które grubym drutem jest też połączone z blokiem wodnym i rurką wylotową z ogrzewacza.

    Temat by nie powstał gdybym nie musiał rozebrać bloku grzejnego i nie zobaczył bym że woda płynie bezpośrednio przez spirale . Zanim to rozebrałem , zastanawiałem się czy konieczny jest tam przewód N , skoro grzałka połączona jest w gwiazdę . Po operacji czyszczenia wiem że przewód N jest wręcz KONIECZNY i raczej najważniejszy w celu zachowania bezpieczeństwa , no chyba że się mylę .
    W piwnicy instalacja 4 przewodowa .
    Główny stycznik ma regulację załączania poszczególnych faz , jednak jest ona widać nie ruszana i z założenia raczej wyregulowana tak jak pisałem powyżej . Załączanie 1,2,3 .
  • Poziom 43  
    qbis19 napisał:
    N jest wręcz KONIECZNY i raczej najważniejszy w celu zachowania bezpieczeństwa
    Dokładnie tak, Szanowny Kolego !
  • Poziom 20  
    Ogrzewacz pracuje poprawnie od kilku miesięcy. Zastanawiające jest tylko kolejne załączanie faz, gdyż po załączeniu pierwszej, ogrzewacz oczywiście nie grzeje. Można co prawda na styczniku ustawić tak, żeby przy małym przepływie załączały się od razu 2 fazy na początek i w miarę wzrostu poboru wody, dołączała się trzecia. Stycznik jednak wygląda na fabrycznie i celowo tak właśnie wyregulowany(lakier na śrubach regulacyjnych).
    Temat raczej wyczerpany, więc go zamykam.
    Dziękuję za udział w dyskusji.