Witam. Wpadła mi dzisiaj w ręce stara konsola PSone. Jak się okazało konsola była prawdopodobnie po powodzi, i przez dłuższy czas leżała nieużywana. Dzisiaj próbowałem uruchomić konsolę - zero reakcji. Rozebrałem ją na części pierwsze, poprzecierałem ten biały osad z płyty głównej (tylko trochę go było), ale nie widać żadnych uszkodzeń płyty (żadnych przepaleń ani nic).
Czy jest sens jeszcze próbować to naprawiać? Jak można to naprawić?
Czy jest sens jeszcze próbować to naprawiać? Jak można to naprawić?