Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Porażenie piorunem w powietrzu

mmario32 28 Oct 2015 19:04 2931 15
  • #1
    mmario32
    Level 14  
    Witam. Czy istnieje niebezpieczeństwo porażenie piorunem osoby będącej w powietrzu, np. lecącej na paralotni, spadochronie.
    Zastanawia mnie to ponieważ słyszałem o przypadkach śmiertelnych i nie do końca rozumiem jak mogło by dojść do porażenia, skoro aby do takowego doszło przez ciało człowieka musi przepłynąć prąd do ziemi.
  • #2
    User removed account
    Level 1  
  • #3
    bartekfigura
    Level 29  
    Tutaj na pewno chodzi o cieplne skutki działania prądu na organizm człowieka przecież temperatura pioruna jest taka jak na powierzchni Słońca.
  • #4
    mmario32
    Level 14  
    Czyli paralotniarz zostanie spalony czy porażony? Skąd przepływ prądu?
  • #5
    CYRUS2
    Level 43  
    mmario32 wrote:
    nie do końca rozumiem jak mogło by dojść do porażenia, skoro
    aby do takowego doszło przez ciało człowieka musi przepłynąć prąd do ziemi.

    Staniesz,zawiśniesz na drodze pioruna do ziemi.
  • #6
    Świr
    Level 34  
    mmario32 wrote:
    nie do końca rozumiem jak mogło by dojść do porażenia,


    Sprawa jest prosta - piorun to zjonizowany gaz (a właściwie mieszanina gazów). I ten zjonizowany gaz biegnący od paralotniarza do ziemi właśnie go "uziemi".

    bartekfigura wrote:
    temperatura pioruna jest taka jak na powierzchni Słońca.


    O ile mnie pamięć nie myli, temperatura fotosfery słońca wynosi około 5500 stopni Celsjusza. Znowu temperatura zjonizowanego powietrza przez piorun zaczyna się chyba od 15000 stopni Celsjusza. Za to w jądrze są miliony stopni - może ktoś sprecyzuje (chyba 2 mln).

    Kraniec_Internetów wrote:
    Pioruny często uderzają w samoloty (a dalej do ziemi bodź chmury obok). Samoloty są na to odporne - paralotniarze raczej nie :P


    Bo samolot to przewodnik - patrz klatka Faradaya.
  • #7
    User removed account
    Level 1  
  • #8
    Świr
    Level 34  
    Paralotniarz ma trochę więcej omów ;P Poza tym, z niego przy 15000 stopniach Celsjusza odparuje gwałtownie trochę wody :P
  • #9
    User removed account
    Level 1  
  • #10
    Macosmail
    Level 34  
    Może dość do porażenia na takiej zasadzie:
    Porażenie piorunem w powietrzu
  • #11
    Świr
    Level 34  
    Żyją, żyją - kwestia tego, którędy ładunki przepłyną, i co z systemem nerwowym zrobią. Co do linku - te plecy są pomalowane. Pozostałości po piorunie trochę inaczej wyglądają.
  • #12
    User removed account
    Level 1  
  • #13
    kozi966
    Moderator of Electricians group
    Kraniec_Internetów wrote:
    Ale przecież istnieją (żyją) ludzie którzy przeżyli uderzenie pioruna. W internecie można znaleźć "tatuaże" na plecach. Trochę zwęglona skóra i zwykle zakażenie, ale żyją.


    Kwestia szczęścia.
    Samo wyładowanie piorunowe ma swoje parametry. Główną cechą działającą na korzyść człowieka jest częstotliwość prądu piorunowego.
    W tym wypadku wychodzi na wierzch efekt naskórkowości. I całość "leci po skórze".
    Natomiast nie ominie to poparzeń....
    A te piękne wzorki na skórze po władowaniu to figury Lichtenberga.
  • #14
    Świr
    Level 34  
    Nigdzie nie doczytalem o tym, aby prąd wracał. Jedyne znane mi informacje to takie, że ziemia ma ładunek dodatni, chmura ujemny. Następuje wyładowanie pilotujące, które jonizuje powietrze, a niska rezystancja kanału umożliwia wyrównanie potencjałów chmura <> ziemia. Występuje coś takiego jak udar powrotny, ale on podobno występuje tylko kilka razy w trakcie trwania wyładowania, czyli jakiejś zbyt wielkiej częstotliwości nie ma. Jeśli się mylę, to proszę o wyprostowanie - chętnie poczytam mądrości na ten temat.
  • #15
    User removed account
    Level 1  
  • #16
    User removed account
    Level 1