Witam. Problem z paleniem samochodu mam już od około miesiąca. Wszystko było ok aż nagle po zgaszeniu nie zapalił. Po odczekaniu paru minut odpala bez problemu. I tak do tego wtorku. Otóż we wtorek gdy samochód po zgaszeniu nie chciał odpalić zaczekałem jakieś 10 minut i zapalił ale objawy były już inne. Silnik pracował nierówno, jakby nie na wszystkich cylindrach i do tego migała kontrolka check engine. Po podłączeniu pod tester diagnostyczny wyszło że to wypadanie zapłonu cylindra 6. Przynajmniej miałem jakiś punkt orientacyjny. Wymieniłem cewkę (używana) problem z falowaniem silnika, migającą kontrolką itp zniknął ale samochód dalej ma problemy z odpalaniem. Mam wrażenie że na ciepłym nie chce palić. Co więcej sprawdzając przewody od cewki zauważyłem że nie daje iskry tak jakby odcinało prąd... Czy ktoś ma jakiś pomysł co to może być? Immobilizer? Czujnik wału? Czy na profesjonalnym Vagu pokaże błąd? Ja dysponuję tylko testerem diagnostycznym