Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Flyback bez sterownika. Jak to ugryźć?

29 Paź 2015 22:05 1314 5
  • Poziom 37  
    Witam.

    Temat w zasadzie bardziej z ciekawości i dla zabawy niż konkretnej budowy.

    Generalnie zbudowanie dziś przetwornicy na gotowym sterowniku nie jest jakimś wielkim wyzwaniem. Są gotowe narzędzia i wszystko się liczy.

    Ostatnio mocno zaciekawiły mnie przetwornice bez sterownika z generatorem bez PWM. Kilka tranzystorów na krzyż i jakoś to działa o dziwo dobrze.

    Jak się zabrać do takiej przetwornicy? Co w nich określa częstotliwość pracy (lub jak się ją szacuje)? Jak dobrać uzwojenie sprzęgające?

    Chcę skonstruować przetwornicę około 13V i wydajności 2A. Tak dla zabawy i nauki na nudne jesienne wieczory.

    Pozdrawiam
  • Poziom 36  
    AVE...

    Z tego, co sam się dowiedziałem na ten temat, to częstotliwość mocno zależy od samej konstrukcji przetwornicy. Można na nią wpłynąć dołączając własny kondensator rezonansowy. Co do sprzężenia zwrotnego, to dobiera się to uzwojenie na zasadzie przekładni transformatora tak, by nie uszkodzić tranzystora zbyt wysokim napięciem, a przy tym być w stanie go wysterować. Rzuć okiem na ten prosty układ dużej mocy:
    Flyback bez sterownika. Jak to ugryźć?
  • Poziom 37  
    Przegrzebałem wczoraj internet i doszukałem się kilku fajnych informacji:

    Przetwornice występują w 3 typach. Pierwszy gdy częstotliwość rośnie z obciążeniem, drugi gdy częstotliwość maleje z obciążeniem i trzeci gdy częstotliwość jest stała do około 20% max obciążenia a poniżej rośnie i nie można zejść poniżej 3% obc bo pojawiają się przeregulowania napięcia na wyjściu (praca paczkami).

    Inna ciekawostka mówi, że w zasadzie nie da się zepsuć projektu transformatora, ba może się i delikatnie nasycać dla dużych mocy, wystarczy tylko dać ograniczenie prądowe w postaci rezystora w emiterze i czujnikować spadek napięcia na nim.

    Czyli w zasadzie nada się każdy rdzeń z byle jakiej przetwornicy.

    Wyczytałem też, że optymalne uzwojenie wzbudzenia ma mieć 4V (dlaczego jeszcze nie wiem).

    Szukam też informacji jak szczelina wpływa na indukcyjność (jak ją dobrać) i jak to wpływa na indukcje w rdzeniu (ale w jakiś prosty sposób).

    Jak to wszystko ogarnę to dziś z wieczora postaram się coś nawinąć i pochwalić efektami prac.
  • Poziom 43  
    W książce "Półprzewodnikowe układy i urządzenia techniki impulsowej" był opis sposobu projektowania, nie jest to skomplikowane.

    Cytat:

    Wyczytałem też, że optymalne uzwojenie wzbudzenia ma mieć 4V (dlaczego jeszcze nie wiem).
    Im więcej, tym większe straty w obwodzie sterowania, ale lepsza stabilność prądu, za dużo też nie może być żeby nie doprowadzać do przebicia złącza B-E w kierunku zaporowym. EDIT: edytowałem podczas gdy kolega poniżej napisał.
  • Poziom 39  
    mkpl napisał:
    Wyczytałem też, że optymalne uzwojenie wzbudzenia ma mieć 4V (dlaczego jeszcze nie wiem).

    Jest to kompromis pomiędzy skutecznością odprowadzania ładunków z bazy gdy tranzystor przechodzi ze stanu nasycenia do zatkania, a napięciem przebicia złącza baza-emiter spolaryzowanego zaporowo - około 6-8V
  • Poziom 37  
    No ok ale zawsze mogę sobie zablokować złącze BE diodą krzemową np 1n4148 i teoretycznie problem przebicia odpada. Rozumiem, że im większe napięcie tym większa stromość włączania i wyłączania klucza?

    Czysto teoretycznie można każdą przetwornicę z sterownikiem przerobić na przetwornice bez sterownika. Kwestia ograniczenia przepięć na uzwojeniu pomocniczym ?