Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

126p - Podswietlany przycisk startera, odciecie podczas pracy silnika

31 Paź 2015 10:05 1773 43
  • Poziom 6  
    Witam,

    Z gory przepraszam za brak polskich znakow ;)

    Mam zamiar zamontowac przycisk startera w 126p ST w miejscu gumowej pompki spryskiwaczy. W zamysle przycisk ma gasnac i byc nieaktywny podczas pracy silnika, po czym znowu sie zapalac po wylaczeniu i ponownym wlaczeniu stacyjki:

    Dzialanie takie: stacyjka ON -> przycisk aktywny i podswietlony -> start -> odciecie pradu z obwodu rozrusznika i podswietlenia -> stacyjka OFF -> stacyjka ON -> przycisk aktywny i podswietlony, itd

    Poki co znalazlem uklad z NE555, kondensatorem i potencjometrem. Dziala to tak, ze wylacza zasilanie po jakims czasie i potem mozliwe ze trzeba zaczekac az kondensator sie rozladuje. Nie wiem tylko ile czasu to trwa ;) Niby blisko, ale nie idealnie. No chyba ze to tylko pare sekund, z tym sie jeszcze da zyc.

    Pytania w sumie mam dwa: gdzie taka bramke wpiac i czy ktos z Was nie ma jakiegos madrzejszego pomyslu. Dzieki ;)
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Poczytaj o przerzutnikach ;)
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Przekaźnik pod kontrolkę ładowania.
    Odpalasz > jest ładowanie > odcina przycisk, można ew. dodać podtrzymanie przekaźnika do momentu zapłon OFF na wypadek gdyby jednak kontrolka się zapaliła w skutek spadku obrotów.
    Co wygrałem ?
    :lol:
  • Poziom 6  
    Moze byc 6 punktow? ;)

    No wlasnie tak kombinowalem z kontrolka ladowania, bo to blisko, prosto i logicznie.

    Mowisz o zwyklym przekazniku samochodowym sterowanym impulsem z kontrolki, ktory ma wlaczyc obwod przycisku i rozrusznika w momencie zapalenia sie lampki? Ma to sens jak dla mnie ;)

    Jedyne co nie do konca rozumiem to jak kondensator ma podtrzymywac pozycje 'OFF', kiedy przekaznik wlacza obwod gdy lampka sie swieci, a wiec podaje impuls. Czy chodzi o to, ze kondensator ma wziac te chwilowe skoki na siebie i nie puszczac do przekaznika?
  • Pomocny post
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Kondensator miałby robić za akumulator energii do podtrzymania cewki. Oczywiście przed kondensatorem i przekaźnikiem musiałbyś wtedy dać jeszcze diodę prostowniczą, by energia z kondensatora "nie cofała się" na instalację samochodu podczas takiego spadku napięcia. Choć uważam, że stosowanie dodatkowego przekaźnika dla żaróweczki, czy diody w wyłączniku, to przerost formy nad treścią. To ma być przycisk tylko do startu, czy start/stop? Bez problemu znajdziesz sobie schematy takiego działania, gdzie będzie można wpleść, jako dodatkową, funkcję podświetlania przycisku.
  • Poziom 6  
    Sam starter, a obwod ma sie wylaczyc w calosci z podswietleniem wlacznie po zapaleniu silnika. Moim zdaniem wlasnie pomysl z przekaznikiem jest wlasnie odpowiedni, zwlaszcza ze przy alternatorze kontrolka podczas normalnej pracy silnika sie zapala chyba tylko wtedy jak spadnie pasek albo kleknie sam alternator.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Pomocny post
    VIP Zasłużony dla elektroda
    To zrobiłbym na przekaźniku czasowym. Można wykorzystać sygnał z alternatora lub z czujnika ciśnienia oleju i zastosował prosty układ, który po określonym czasie od podania sygnału sterującego odetnie sterowanie przekaźnikiem, o czym informować może właśnie gasnące podświetlenie. Układ czasowy jest potrzebny po to, by w przypadku przygasania kontrolek alternatora/ciśnienia oleju podczas rozruchu (jak silnik w dobrym stanie) nie powodować odcinania rozruchu, co stworzyłoby pętlę uniemożliwiającą rozruch.
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    BHBASS napisał:
    Sam starter, a obwod ma sie wylaczyc po zapaleniu silnika. Moim zdaniem wlasnie pomysl z przekaznikiem jest wlasnie odpowiedni, zwlaszcza ze przy alternatorze kontrolka podczas normalnej pracy silnika sie zapala chyba tylko wtedy jak spadnie pasek albo kleknie sam alternator.


    Ehhh młody jesteś :P i fiaciki oglądasz tylko na zdjęciach z wakacji rodziców ;)
    Akurat w126p nawet przy alternatorze potrafi się zapalić na wolnych obrotach (albo co najmniej jarzyć). Dlatego układ blokady (podtrzymania) tu WYJĄTKOWO ma rację bytu.
  • Poziom 6  
    Czyli NE555 jest OK?
  • Pomocny post
    VIP Zasłużony dla elektroda
    bestboy21 napisał:
    Akurat w126p nawet przy alternatorze potrafi się zapalić na wolnych obrotach (albo co najmniej jarzyć). Dlatego układ blokady (podtrzymania) tu WYJĄTKOWO ma rację bytu.

    Olej też się potrafi zapalić, jak silnik gorący.
    Tu trzeba inaczej. Zrobiłbym to na układzie, który będzie pobierać impulsu z cewki zapłonowej i dopóki będą, to nie odblokują rozrusznika.
    Czy oprócz tego przycisku planujesz jeszcze jakieś "bajery"? Obrotomierz, shift light, inne?
  • Poziom 6  
    Maluchy mialem trzy ;) Dwa z pradnica, jeden z alternatorem. Faktycznie zdarzylo sie zarzenie (w FL-u), ale zawsze mi sie wydawalo ze to raczej anomalia.

    Zatem chyba strzezonego pan Bog strzeze ;)
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Podczas odpalania napięcie nie powinno spaść poniżej 9,5V (przekaźniki 12V 'trzymają' nawet do okolicy 5V - jeśli już 'złapią' oczywiście).
    Więc Błażej teoretycznie ma rację ale w praktyce może się to okazać nie potrzebne.

    Za to pomysł z cewką prima sort, prosty układ całkujący i mamy sterowanie.
  • Poziom 6  
    Obrotomierz + woltomierz z termometrem + wakuometr, wszystko polska Mera. Obrotomierz okragly Lumel.

    Aha, jezeli to robi jakas roznice (a pewnie robi), mam zamiar zamontowac uklad zaplonowy z Eleganta, ten elektroniczny.
  • Poziom 39  
    Nie robi wielkiej, cewka i tak pobiera dużo więcej prądu od przekaźnika. Może jest różnica w sterowaniu (+/-) ale to nic konstrukcyjnie nie zmienia, tylko bieguny na cewce przekaźnika które jak wiadomo są dowolne.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    No to sygnał z cewki do obrotomierza i tak musisz doprowadzić do przodu. Więc teraz mały układzik na kilku elementach i masz zrobione blokowanie rozrusznika na sygnale z cewki zapłonowej.
    Zapłon można dać, ale nie pamiętam, czy tam w związku z tym zapłonem, nie zmieniono trochę w silniku (rozrząd) - musisz poszukać. I pamiętaj, że było trochę różnic w tych zapłonach. Poczytaj:
    http://www.rezerwa126p.pl/warsztat/warsztat-e...-ukadu-zaponowego-i-jego-monta-w-wersji-st-fl
  • Poziom 39  
    Ale ale moment !! bo układ całkujący jest już w obrotomierzu (można by obrotomierz nazwać nawet urządzeniem całkującym z wynikiem w obrotach ;p) wystarczy się w niego wpiąć i wysterować tranzystor który miałby sterować cewką przekaźnika (dziecinada).

    Wałki te same, ze mian największych to 2 mapy (hi/lo) zależne od podciśnienia.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    bestboy21 napisał:
    Układ całkujący jest już w obrotomierzu (można by obrotomierz nazwać nawet urządzeniem całkującym z wynikiem w obrotach ;p) wystarczy się w niego wpiąć i wysterować tranzystor który miałby sterować cewką przekaźnika (dziecinada).

    Po co? Prościej i wygodniej wziąć dowolny schemat obrotomierza i skopiować tą część schematu dla własnych potrzeb. Bardzo fajne są aplikacje układu lm2907 lub lm2917. Już w dokumentacjach są fajne rozwiązania układowe.
  • Poziom 6  
    No to super, wszystko juz chyba wiem ;)

    Przy okazji dowiedzialem sie do czego sluzy podstawa gaznika z dwoma kroccami: zaplon + wakuometr.
  • Poziom 39  
    Błażej napisał:
    bestboy21 napisał:
    Układ całkujący jest już w obrotomierzu (można by obrotomierz nazwać nawet urządzeniem całkującym z wynikiem w obrotach ;p) wystarczy się w niego wpiąć i wysterować tranzystor który miałby sterować cewką przekaźnika (dziecinada).

    Po co? Prościej i wygodniej wziąć dowolny schemat obrotomierza i skopiować tą część schematu dla własnych potrzeb. Bardzo fajne są aplikacje układu lm2907 lub lm2917. Już w dokumentacjach są fajne rozwiązania układowe.


    Ja bym tam upchał mały przekaźnik sygnałowy w obrotomierzu i te 3 elementy w pająku + dodatkowy kabelek do startera z niego tylko wyprowadzić, nawet zasilanie już jest w obrotomierzu, po co robić "wszystko" 2 razy ? No można, wszystko można , tylko czasami nie trzeba.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Można robić jeden system zespolony, choć tutaj w przypadku jakiś problemów, jeden może pociągnąć kolejne. Wygodniej będzie to zrobić na osobnych modułach tak, by nawet jak coś padnie, to nie rzutowało na kolejny element. Dlatego proponuję robić to na osobnych klockach. Zresztą koszt takiego ukłądu całkującego, nie przekroczy dwóch złotych, więc majątek to nie jest :D
    @BHBASS nie przerażaj się tą dyskusją, ale staramy się tutaj znaleźć rozwiązanie, które będzie proste, a równocześnie niezawodne. Bo sama logika zapłonu na przekaźnikach ma jednak trochę słabości.
  • Poziom 6  
    Spoko, zawsze moge w koncu dopytac gdzies na miejscu majac juz gotowy pomysl ;)

    Tu musze sie zgodzic (jako ktos kto ma wiedze dosyc powierzchowna, przyznaje), ze faktycznie chyba lepszy jest osobny uklad. Te sprzety bywaja zawodne i wole miec jedno potencjalne zrodlo problemu, nie kilka. Pewnie tez od razu zrobie ze dwa takie zapasowe uklady, na wszelki wypadek.
  • Poziom 39  
    Skoro akademicko sobie poczynamy, dobrze mieć przy takich kombinacjach możliwość awaryjnego odpalenia (niby to fiat i kij wystarczy, tudzież złotówka) ale dobrze mieć w kabinie jakąś kostkę czy przełącznik (żeby odpalić agrafką bez rozwalania deski). Bo to jednak układ amatorsko-szkoleniowy , wystarczy jeden zimny lut i stoisz na mrozie i rozwalasz deskę...
  • Poziom 6  
    Dobra uwaga ;) Nie wystarczy ukladu odcinajacego wpiac na dwie identyczne kostki i po prostu w takim wypadku zwyczajnie go wypiac i spiac na chwile kabel do przycisku na stale? Tudziez wsadzic do bagaznika przelacznik ON-OFF-ON, z jednym ON puszczonym na uklad a drugim bezposrednio?

    Jakby to zamaskowac, dodaje to jeszcze mechaniczny immobiliser w pozycji 'OFF'. No, prawie, mozna jeszcze zapalic na pych :D
  • Użytkownik usunął konto  
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    @georgesgr widać że Waść dawno malucha nie tykał :D Ten silnik ma to do siebie, że gorący na wolnych obrotach potrafi sobie mrugać kontrolkami ładowania i ciśnienia. Szczególnie stary silnik. Dlatego, żeby uniknąć dyskoteki, prowadzimy takie naukowe dysputy :D
  • Poziom 6  
    Jednym z urokow malucha sa wlasnie te drobne wymagajace dlubania usterki ;)

    Co prawda bede go rozbieral na czynniki pierwsze (restauracja od podstaw) i wymienial czesci takie jak wszelkie czujnki, itp, ale lepiej wlasnie zeby bylo to zalezne od czegos malo w teorii zawodnego. Ten pomysl z wpieciem sie w kabel od obrotomierza jakos najbardziej do mnie przemawia.

    Dzieki serdeczne :)
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    To nie czujniki są przyczyną migania kontrolek, choć i one bywają. Najczęściej faktycznie ciśnienie spada poniżej normy, a to już panewki, pompa, itd... Niestety remont kapitalny silnika w takim przypadku. Za to są niezłe możliwości, by pobawić się tym prostym silnikiem i dodać kilka ulepszeń.
  • Poziom 39  
    Potwierdzam co jak co ale kontrolka oleju w sprawnym kaszlaku gaśnie już na rozruszniku. Ludzie tymi samochodami zjeździli całą europę i wracali na własnych kołach do domu, pogłoski jakoby psuły się na widok kluczyka... są głoszone przez heretyków którzy nie potrafią wziąć klucza w rękę.
  • Poziom 6  
    Ja tam majac maluchy potrafilem zrobic w nich to i owo. Pewnie, z grubszymi sprawami jechalo sie do mechanika, ale to byla raczej kwestia braku narzedzi niz umiejetnosci czy checi.

    Teraz zlozylo sie tak, ze mam dostep do warsztatu z narzedziami, jak i piaskarek i takich innych wynalazkow. Tak wiec mam w planie dac jakiemus kaszlaczkowi nowe zycie, nieco go upiekszyc i ulepszyc, a przy okazji nauczyc sie paru nowych rzeczy ;)
  • Poziom 39  
    Stare samochody mają więcej ciekawostek przyrodniczych jak "nowych rzeczy" , a to łożyska stożkowe a to termostat bimetaliczny i na takich pierdołach często się wykłada, bo łożysko padnie po 100km jak ktoś nogą dokręca i stanie w trasie z wydmuchaną uszczelką bo się klapka zacięła ale to są pierdoły które da się przewidzieć, dzisiaj już nie ma tak dobrze, samochody żyją własnym życiem i nic nie przewidzisz, zapali się check i stoisz na autostradzie.