Witam, ostatnio zmagam się z decyzją o kupnie nowego samochodu. Ponieważ będzie to samochód rodzinny musiałem w tej sprawie dogadać się z rodzicami. I tak kością niezgody stała się dla nas kwestia wyboru paliwa na jaki ma działać auto. Ja chciałbym kupić auto z lpg tak jak poprzednie jakie miałem, ale Tato upiera się,że lpg to samo zło i podaje całą listę arugementów: że niszczy silnik, że opłaty są znacznie wyższe,że bardziej kłopotliwy w eksploatacji itd. Ogólnie dla niego lpg to samo zło.
A mi z kolei wydaje się,że auto z porządną i dobrze zainstalowaną,zadbaną i wyregulowaną instalacją nie będzie zużywało sie bardziej niż na benzynie. Czy mam rację? Co do wyższych opłat z tytułu instalacji lpg to może ktoś to potwierdzić?
Ogólnie wydaje mi się, że to całe uprzedzenie do lpg wzięło się właśnie stąd,że wielu kierowców miało montowane instalacje po partyzancku przez "pana Zbyszka" w stodole. A potem gdy za niedługi czas silnik zdychał to całą winę zrzucano na lpg. Ale może się myle? Jakie jest zdanie kolegów w tej kwestii?
A mi z kolei wydaje się,że auto z porządną i dobrze zainstalowaną,zadbaną i wyregulowaną instalacją nie będzie zużywało sie bardziej niż na benzynie. Czy mam rację? Co do wyższych opłat z tytułu instalacji lpg to może ktoś to potwierdzić?
Ogólnie wydaje mi się, że to całe uprzedzenie do lpg wzięło się właśnie stąd,że wielu kierowców miało montowane instalacje po partyzancku przez "pana Zbyszka" w stodole. A potem gdy za niedługi czas silnik zdychał to całą winę zrzucano na lpg. Ale może się myle? Jakie jest zdanie kolegów w tej kwestii?