logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One

ghost666 02 Lis 2015 20:05 7479 11
  • Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One
    Czy zdarzyło Wam się kiedyś wejść do pokoju i zamarzyć sobie, żeby zawsze pięknie tam pachniało? Pewnie sięgaliście wtedy po odświeżacz powietrza - zawsze pod ręką - i staraliście się regularnie rozpylać w powietrzu. Jednakże, czasami nie ma na to czasu, lub nam się po prostu nie chce. Jest na to rozwiązanie! Poniższy projekt pozwala na zbudowanie automatycznego odświeżacza do powietrza, który rozpylać będzie za nas przyjemny zapach. Urządzenie oparte jest o mikrokontroler w postaci modułu LinkIt One, produkowanego przez Mediatek. Moduł ten wbudowany ma, oprócz mikrokontrolera, układ GSM i Bluetooth, co pozwala sterować nim zdalnie. Możnaby przykładowo kontrolować z telefonu rozpylanie przyjemnych zapachów. Możliwości jest wiele. Poniższy opis prezentuje, jak wykonać urządzenie w podstawowej wersji.

    Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One


    Krok 1: elementy potrzebne do budowy

    Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One


    1. Moduł LinkIt One
    2. Przycisk
    3. Rezystor 1 kΩ
    4. Serwomotor na 5 V
    5. Dioda LED z opornikiem 330 Ω
    6. Płytka drukowana (uniwersalna)
    7. Odświeżacz powietrza w sprayu (ze spustem)
    8. Metalowy drucik
    9. Obudowa na moduł - niewielkie plastikowe pudełko.

    Potrzebne będą też narzędzia:

    1. Pistolet na klej na gorąco
    2. Lutownica
    3. Obcinaczki do drutu

    Krok 2: lutowanie układu

    Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One


    Prace rozpoczynamy od zlutowania układu z przyciskiem i diodą LED na płytce uniwersalnej. Przycisk potrzebny jest nam do załączania i wyłączania naszego inteligentnego odświeżacza powietrza. Łatwo sobie wyobrazić, że jego działanie np. gdy śpimy jest niepożądane. Dlatego też dodano przycisk pozwalający na włączanie lub wyłączanie urządzenia. Dioda LED przydatna jest do sprawdzania stanu urządzenia. Gdy dioda jest zapalona, to układ działa, jeśli go wyłączymy, LED zgaśnie.

    1. W płytkę drukowaną wkładamy przycisk i lutujemy do do niej.
    2. Do jednej z nóżek przycisku przylutowujemy kabelek (ten podłączymy później do modułu LinkIt One).
    3. Do przeciwległej nóżki rezystor 1 kΩ, podłączony do masy.
    4. Do przycisku, od strony rezystora, przylutowujemy kabelek (tutaj podłączmy 5 V).
    5. Gdy zlutowaliśmy ten fragment, zabieramy się za diodę. Umieszczamy LEDa w płytce drukowanej.
    6. Przylutowujemy diodę LED do ścieżek.
    7. Przylutowujemy do wyprowadzeń diody kabelki.

    Na koniec sprawdzamy wszystkie połączenia i gotowe - płytka drukowana jest skończona.

    Krok 3: montaż serwomotora

    Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One


    Teraz musimy zamontować serwo do naszego odświeżacza tak aby drucik łączący serwo z jego spustem pozwalał na uruchomienie odświeżacza i rozpylenie zapachu.

    1. W spuście robimy niewielki otworek, na przykład z pomocą lutownicy (upewnij się, że pracujesz w dobrze wentylowanym pomieszczeniu).
    2. Drucik przekładamy przez powstały otwór i mocno tam zaciskamy.
    3. Umieszczamy serwomotor na odświeżaczu i montujemy go odrobiną kleju na ciepło.
    4. Czekamy, aż klej zastygnie. Jeśli uważacie, że sam klej to za mało, bo np. spust wymaga dużego nacisku, można przykleić serwomotor dodatkowo taśmą klejącą.
    5. Przekładamy drugi koniec metalowego drucika przez serwomotor i robimy pętelkę, aby się nie wysunął.
    6. Przyklejamy do odświeżacza (lub gdzie indziej, gdzie nam wygodnie) płytkę drukowaną z przyciskiem i LEDem.

    Krok 4: obudowa

    Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One


    Jako że odświeżacz ma mieć możliwość pracy w dowolnym miejscu w domu, moduł LinkIt One obudować trzeba w jakąś ochronę.

    1. Przyklejamy plastikową obudowę do odświeżacza.
    2. W obudowie robimy cztery dziurki na kable.
    3. Przekładamy kable przez dziurki.

    Krok 5: programowanie

    Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One


    Podłączamy moduł LinkIt One do komputera i uruchamiamy środowisko Arduino. Zaprezentowany poniżej prosty program pozwala na rozpylanie odświeżacza co 20 minut - za każdym razem podwójnie. Dodatkowo w programie wbudowano także obsługę przycisku i diody LED.

    Kod: C / C++
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Krok 6: okablowanie i testowanie

    Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One


    Gdy załadujemy do modułu program, aby go przetestować musimy podłączyć do modułu wszystkie elementy.

    1. Zaczynamy id najprostszego i wszystkie masy podłączamy do GND na płytce.
    2. Plus LEDa podłączamy do pinu 13.
    3. Dane do serwomotora podłączamy do pinu 9.
    4. Zasilanie serwiomotora podłączamy do pinu 8.
    5. Zasilanie przycisku podłączamy do 5 V.
    6. Sam przycisk pod pin 10.

    I gotowe! Po naciśnięciu przycisku w ciągu 3 sekund serwomotor powinien poruszyć się rozpylając odświeżacz dookoła. Jeśli tak się stanie, to udało się Wam właśnie skonstruować inteligentny odświeżacz powietrza.

    Krok 7: podsumowanie i możliwości ulepszenia układu

    Podsumowując, warto zauważyć, jak proste jest wykonanie tego ciekawego układu i jak łatwo sterować odświeżaczem z pomocą niewielkiego, lecz bardzo potężnego modułu. Takie podejście może nie jest przez każdego akceptowane, ale coraz więcej ludzi, jak autor, skłania się do sterowania wszystkiego z pomocą mikrokontrolera.

    Jeśli chodzi o możliwości ulepszenia układu, to jest ich wiele - od strony mechanicznej, tak aby układ był bardziej kompaktowy, do oprogramowania tak, aby pozwalało ono na przykład na sterowanie odświeżaczem nie tylko z poziomu przycisku na jego obudowie, ale także z pomocą WiFi czy Bluetooth, które to wbudowane są w wykorzystany moduł.

    Źródło: http://www.instructables.com/id/LinkIt-One-Auto-Air-Freshner/?ALLSTEPS

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Fizyk z wykształcenia. Po zrobieniu doktoratu i dwóch latach pracy na uczelni, przeszedł do sektora prywatnego, gdzie zajmuje się projektowaniem urządzeń elektronicznych i programowaniem. Od 2003 roku na forum Elektroda.pl, od 2008 roku członek zespołu redakcyjnego.
    https://twitter.com/Moonstreet_Labs
    ghost666 napisał 11960 postów o ocenie 10197, pomógł 157 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2003 roku.
  • #3 15118141
    xdiax
    Poziom 22  
    ghost666 napisał:
    Zasilanie serwiomotora podłączamy do pinu 8.

    Co takiego ?! Zasilanie serwa, które szczytowo może pobrać 2A, z pinu mikrokontrolera ?!
  • #4 15118363
    horik
    Poziom 14  
    Swoją drogą to nawet ciekawe :) Kilkadziesiąt lat temu komputerek o mocy kalkulatora pozwalał polecieć w kosmos. Dziś komputerek o solidnej mocy pozwala uruchomić odświeżacz powietrza co 20 minut :)

    Ale z drugiej strony... Gdyby chcieć wykonać taki układzik na elementach dyskretnych, potrzeba by: generatora długich czasów (555 + np. dzielnik na rejestrze przesuwającym), wolniejszego generatorka (co 1 sek: 555 albo 2 bramki) + "dwójka licząca" (np. na 7474). Jest to parę scalaków do polutowania, wymaga rozplanowania na płytce uniwersalnej, dla młodego konstruktora co najmniej godzina roboty. Cóż, mnie to zawsze sprawiało radość, pozwalało "poczuć elektronikę", ale... dziś czasy są inne, mamy większe możliwości. Wystarczy podpiąć dwa kabelki do mikrokontrolera, serwo - i działa :) Jedyne lutowanie - to przycisku i rezystorka.

    Czy to lepiej, czy gorzej? Na pewno pozwala zainteresować elektroniką większą grupę osób, głównie młodzież (którą i tak trudno czymś zainteresować), więc parę młodych umysłów zostanie "uratowanych". Z drugiej strony, do tej starszej, bardziej "dyskretnej" - już i tak nie wrócą, więc w sumie nic nie tracą. Poza tym - w łatwy sposób można wykonać przydatne urządzenie, nawet jeśli metodą MacGyvera. Pamiętam, że kiedy robiłem prezent dla mojego ś.p. dziadka - układ zmierzchowy, było z tym trochę roboty. Dziś wykonanie przydatnego układu i to z wygodnym interfejsem użytkownika (wyświetlacze, dżojstiki, pola dotykowe) to raptem chwila. Jednak za pewną cenę - gotowego Arduino, RPi czy innego "komputerka". Chociaż cena ta nieustannie maleje, kto wie, może takie komponenty będą niedługo kosztować grosze - a możliwości ogromne.

    Mimo wszystko jestem na "tak". Skoro mamy możliwości, trzeba z nich korzystać, nawet jeśli wydaje się to przerostem formy nad treścią. Ile radości da taki "szpraj" młodemu konstruktorowi - pewnie nie mniej, niż mnie kiedyś "klaskacz" na tranzystorach :)
  • #5 15118489
    P.bugdol
    Poziom 11  
    xdiax napisał:
    ghost666 napisał:
    Zasilanie serwiomotora podłączamy do pinu 8.

    Co takiego ?! Zasilanie serwa, które szczytowo może pobrać 2A, z pinu mikrokontrolera ?!


    Jak się trochę przegrzeje to będzie miał w pokoju leśny zapach z nutką elektro spalenizny :D ale co tam układ fajny, osobiście jestem zdania, że nie każdy projekt musi mieć praktyczny powód wykonania o ile przynosi przyjemność twórcy ;)
  • #6 15118603
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    P.bugdol napisał:
    xdiax napisał:
    ghost666 napisał:
    Zasilanie serwiomotora podłączamy do pinu 8.

    Co takiego ?! Zasilanie serwa, które szczytowo może pobrać 2A, z pinu mikrokontrolera ?!


    Jak się trochę przegrzeje to będzie miał w pokoju leśny zapach z nutką elektro spalenizny :D ale co tam układ fajny, osobiście jestem zdania, że nie każdy projekt musi mieć praktyczny powód wykonania o ile przynosi przyjemność twórcy ;)


    Nie z pinu mikrokontrolera, tylko z wyprowadzenia zasilania w module rozwojowym LinkIt One.
  • #7 15119048
    pawel1029384756
    Poziom 21  
    Zawsze jak widzę projekty tego typu, wykonane na jakiś dużych modułach to sprawdzam ile to kosztuje i przeważnie wychodzi, że jest to projekt zrobiony kompletnie dla zabawy, bo i tak konstruktor rozbierze to pewnie w ciągu kilku najbliższych dni, żeby odzyskać drogie części. Trochę mnie zastanawia sens publikowania takich konstrukcji, bo to taki projekt na nudny niedzielny wieczór.

    horik napisał:
    Ale z drugiej strony... Gdyby chcieć wykonać taki układzik na elementach dyskretnych, potrzeba by: generatora długich czasów (555 + np. dzielnik na rejestrze przesuwającym), wolniejszego generatorka (co 1 sek: 555 albo 2 bramki) + "dwójka licząca" (np. na 7474). Jest to parę scalaków do polutowania, wymaga rozplanowania na płytce uniwersalnej, dla młodego konstruktora co najmniej godzina roboty. Cóż, mnie to zawsze sprawiało radość, pozwalało "poczuć elektronikę", ale... dziś czasy są inne, mamy większe możliwości. Wystarczy podpiąć dwa kabelki do mikrokontrolera, serwo - i działa Jedyne lutowanie - to przycisku i rezystorka.


    Też lubię robić wszystko z klocków od podstaw, bo jest to ciekawe, a to chyba najważniejsze dla elektronika amatora. Przy czym dla wielu młodych elektroników jest to nie osiągalne, bo nikt im nie pokazał innych rozwiązań. Wiele osób zaczyna przygodę z elektroniką do programowania w arduino, bo już programować na PC umieli, więc nagle widzą duże możliwości, a nie uczą się podstaw.

    Z jednej strony takie gotowe moduły są dobrym rozwiązaniem, ale równocześnie powodują, że ludzi robią wszystko nie tym nie myśląc o prostych rozwiązaniach.
  • #8 15119085
    gulson
    Administrator Systemowy
    prosiak_wej napisał:
    Nie wydaje się Wam to być przerost formy nad treścią? Takie coś, reklamowane dość często w TV:

    Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One


    A późniejszy koszt wkładów? :) Przecież oni to rozdają za darmo, aby później na wkładach zarabiać. A tutaj jest pomysł, jak wykorzystać zwykłe tanie odświeżacze.
  • #9 15119889
    adam.29
    Poziom 11  
    Sam wkład AirWick kosztuje tyle samo co zwykły spray zapachowy , nie są to ceny z kosmosu.
  • #11 15122567
    Bartek.k.k
    Poziom 21  
    gulson napisał:
    prosiak_wej napisał:
    Nie wydaje się Wam to być przerost formy nad treścią? Takie coś, reklamowane dość często w TV:

    Odświeżacz powietrza sterowany przez moduł LinkIt One


    A późniejszy koszt wkładów? :) Przecież oni to rozdają za darmo, aby później na wkładach zarabiać. A tutaj jest pomysł, jak wykorzystać zwykłe tanie odświeżacze.


    Pełno zamienników po 5zł, które mają tak samo intensywny zapach jak oryginał.
  • #12 15124383
    horik
    Poziom 14  
    pawel1029384756 napisał:
    Zawsze jak widzę projekty tego typu, wykonane na jakiś dużych modułach to sprawdzam ile to kosztuje i przeważnie wychodzi, że jest to projekt zrobiony kompletnie dla zabawy, bo i tak konstruktor rozbierze to pewnie w ciągu kilku najbliższych dni, żeby odzyskać drogie części. Trochę mnie zastanawia sens publikowania takich konstrukcji, bo to taki projekt na nudny niedzielny wieczór.


    Ile to ja razy miałem, że potrzebowałem "sznurkowo-MacGyverowego" rozwiązania "na już" :) Np. kiedyś potrzebowałem na szybko zraszacza do pewnej hodowli mojego znajomego, który akurat wyjeżdżał na dłuższą delegację. Zapytał mnie, czy mogę mu jakoś pomóc. Mogłem, dzięki RPi. Zajęło mi to jedno popołudnie i było książkowym przykładem "termoglutowo-taśmoklejąco-deseczkowo-hiper-prowizorycznego" rozwiązania, które działało przez 2 tygodnie, a potem zostało rozebrane, a RPi wróciło do szuflady, czekając na kolejne wyzwania.

    Czasem są sytuacje, że musisz mieć konkretne rozwiązanie "na zaraz". Potem, tak jak piszesz, rozbierzesz je, bo przestanie być potrzebne, albo zrobisz/kupisz dedykowane, trwałe rozwiązanie.
REKLAMA