logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Bosch - 0123335003 Rezystor w regulatorze Bosch, brak w zamienniku

Gżehó 04 Lis 2015 07:57 2880 14
REKLAMA
  • #1 15121235
    Gżehó
    Poziom 22  
    Hej

    Mam takie pytanie, dla kogoś kto może spotkał podobny problem. Otóż sprawa tyczy się alternatora Bosch o numerze 0 123 335 003. Wyposażony jest on oryginalnie w regulator Bosch o numerze 1 197 311 213.
    Dobrano mi w sklepie regulator Hella 5DR 004 242-05.

    Teraz w czym problem, otóż oryginalnie Bosch (no i w zasadzie wszystko co widać w katalogach) ma między D+, a masą wlutowany rezystor 180ohm. Po otwarciu pudełka Helli okazuje się, że tego rezystora tam brakuje. Miejsce jest przygotowane. Generalnie wpierw podejrzewałem nieco inną konstrukcję. Jednak z pomiarów wychodzi mi, że ewidentnie tego rezystora w układzie brakuje (tzn. na starym mam na zacisku D+ 180ohm, na nowym mam 1Mohm).

    Teraz pytanie, dlaczego producent tego rezystora nie wlutował?
    Czy to normalna praktyka?
    Czy może wizualnie identyczny regulator jest stosowany w alternatorach, gdzie taki rezystor np. jest na płycie mostka i stąd brak go w samym regulatorze?
  • REKLAMA
  • #2 15121236
    nawracająca zgaga
    Poziom 20  
    Nie ma to nie ma i już. Są z rezystorem i bez.
    Wiesz po co ten rezystor tam jest?
  • REKLAMA
  • #4 15122746
    nawracająca zgaga
    Poziom 20  
    Czyli nie wiesz do czego ten opornik. Znaczenie ma i nie ma...
    Lepiej jak jest. Dla kierowcy.
  • #5 15149635
    andrzej20001
    Poziom 43  
    No a jak strzeli regulator na amen lub uzwojenie wirnika to jak ma się lampka zaświecić na desce?? No właśnie ....
  • REKLAMA
  • #6 15150275
    emeryt2
    Poziom 42  
    Na żółto lub na czerwono.
    I jeden i drugi regulator jest dobry. Bosch inaczaj ma wykonana hybryde elektroniki. Jeżeli masz możliwość "przeoraj" i ten i ten.
  • #7 15150877
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Nie opornik zwiera lampe do masy w razie takiej usterki
  • #8 15150911
    ociz
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Z rezystorem kontrolka będzie świecić w większości przypadków awarii ładowania. Ot i cała różnica.
  • REKLAMA
  • #9 15189886
    Gżehó
    Poziom 22  
    Zgadza się, działa z opornikiem jak i bez. Opornik przełożyłem, ale dlatego że pojawił mi się inny problem i zgłupiałem.
    Generalnie cały problem z alternatorem pojawił się, przez niechlujną naprawę. Fachowiec wymienił pierścień i źle zlutował uzwojenia, coś w rodzaju zimnego lutu. Z reguły zaczynał ładować po zagrzaniu, aż do całkowitej martwicy. Podsumowując mam używanego, sprawnego Boscha i nową Hellę. Na obu zachowanie poniższe jest podobne.

    Nie mniej jednak po zlutowaniu okazuje się, że po odpaleniu samochodu przez jakiś czas nie ma ładowania, wystarczy lekko dodać gazu by napięcie skoczyło do napięcia nominalnego ładowania, jednak po odpuszczeniu na wolne obroty spada do napięcia spoczynkowego akumulatora (że tak to określę).
    Jak wspomniałem po kilku minutach normalnie ładuje, generalnie działa bez problemu i wystarcza, jednak takie zachowanie raczej nie jest normalne? Wzbudzać niby się wzbudza...
  • #10 15193034
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Jakie auto?
  • #11 15193928
    Gżehó
    Poziom 22  
    Mercedes W124.
  • #12 15193934
    ociz
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Diesel?
    Gżehó napisał:
    Nie mniej jednak po zlutowaniu okazuje się, że po odpaleniu samochodu przez jakiś czas nie ma ładowania, wystarczy lekko dodać gazu by napięcie skoczyło do napięcia nominalnego ładowania, jednak po odpuszczeniu na wolne obroty spada do napięcia spoczynkowego akumulatora (że tak to określę).

    Pewnie świece żarowe wtedy grzeją.
  • #13 15193948
    Gżehó
    Poziom 22  
    Tak, diesel.
    Świece grzeją 30 sekund i nie obciążają na tyle by zamulić aż tak. Nawet w 190D mając słabszy altek nie zamula na tyle. Ładowania nie ma przez kilka minut i wykluczam tutaj udział zwiększonego poboru prądu chociaż przyznam, że przez brak "cęgówek" nie sprawdzałem jakie są pobory (nie mniej jednak prócz świec grzejących jedyne 30 sekund nic nie powinno łykać amperów nadmiernie).
    Zresztą nawet jak go docisnę zaraz po uruchomieniu światłami (co się tylko da), grzanie szyby, dmuchawa na ostatni bieg to po delikatnym podniesieniu obrotów pojawia się ~14V. Delikatne mam na myśli najwyżej 1000obr/min z czego wolne ma w granicach 600-650. Z rzeczy które są w tych samochodach jest też ogrzewanie lusterek zależne od temperatury zewn. Jednak to też nie jest źródło problemu.
    Sama lampka wzbudzenia nie zdradza najmniejszych problemów.
    Mam dwa podobne W124, w sensie silnika, wyposażenia i samego alternatora więc też pewne wnioski opieram na wieloletniej obserwacji obu egzemplarzy.

    Wydaje mi się, że problem leży w samym alternatorze. Skoro fachowiec schrzanił sprawę pierścienia, może jeszcze coś zepsuł. Oddałem to tylko dlatego, że nie chciałem sam wymieniać pierścienia, a był wytarty na tyle, że nie miało dla mnie sensu wymieniać same szczotki. Mostek ponoć był sprawny, zresztą w tym alternatorze jest zgrzewany i jego wymiana jest uciążliwa, nie widać było śladów ingerencji.
  • #14 15193978
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #15 15194279
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Dobierz minimalnie mniejsze koło alternatora. Uzyskasz stabilne 14v na wolnych.
REKLAMA