Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

piecyk - jak najtaniej ogrzać małe pomieszczenie

04 Lis 2015 16:07 2967 23
  • Poziom 15  
    Witam

    Mam małe pomieszczenie , można powiedzieć warsztat. W miesiącach zimnych jest problem z ogrzewaniem. W pomieszczeniu nie przebywam cały czas ale średnio 4-5 godzin. Do tej pory włączałem farelkę jednak ciągnie sporo prądu.

    Zastanawiam się nad innym sposobem ogrzewania, gdyby był wlot komina to nie było by problemu - jakiś cyganek trochę węgla czy gałęzi z ogródka i po sprawie. Rozważałem piecyk na gaz ale z tego co pamiętam to pali dość dużo no i śmierdzi gazem. Może piecyk naftowy? z tym nigdy nie miałem do czynienia. Nie chcę tam jakiś upałów , wystarczy 20st.

    Prośba o sugestie.

    Pozdrawiam
  • Poziom 29  
    Zapomnij o piecyku gazowym lub o tzw słoneczku
    Podczas spalania gazu wydziela się ogromna ilość pary wodnej która momentalnie będzie się kondensować na zimnych powierzchniach , zwłaszcza metalowych
    Wilgoć = korozja
  • Poziom 38  
    Analogiczna sytuacja będzie z piecem naftowym . Bez komina do odprowadzania spalin pozostaje Ci tylko ogrzewanie elektryczne . :|
  • Poziom 40  
    W twoim wypadku tylko elektryczne - masz dwie taryfy?
    Wtedy mozna pomyśleć o olejaku- akumulacyjnym - jak wygląda izolacja - może w to też warto zainwestować?
  • Poziom 15  
    Taryfy nie ma, izolacja słaba. Dom nieocieplony.

    A ogrzewanie podczerwienią ? Jakieś żarówki ..panele ? dało by to radę ? A może są skuteczniejsze dmuchawy, ja korzystam z farelki z czasów PRL ma 2000W ...szybko się robi ciepło no ale kosztem zużycia energii.
  • Poziom 40  
    Wiem że nie na taką odpowiedź ko0lega czeka ale trzeba zacząć od ocieplenia - w wypadku ogrzewania pradem nic się nie wymyśli - tak w skrócie -wat jest wat :-)
  • Poziom 38  
    A może farelka z termostatem i regulowana mocą?
  • Poziom 29  
    Jeśli masz takie warunki, to jedynie promiennik podczerwieni, ewentualnie olejak małej mocy dla utrzymania minimalnej temperatury podczas nieobecności, bo jak wychłodzisz poniżej zera to ciężko będzie nawet przy słoneczku. Naprawdę nie masz gazu w okolicy? W takich okolicznościach znakomicie się sprawdza grzejnik gazowy z odprowadzeniem spalin przez ścianę np Mora6140. Możesz też poszukać podobnego na propan, Mora 6143, ale przelicz ceny, bo może się okazać, że koszt będzie podobny jak grzanie prądem.
  • Poziom 7  
    Witam
    Mam ten sam problem co kolega powyżej. Pomieszczenie w którym siedzi parę osób (2-3 osoby). Ponieważ spalanie gazu faktycznie może być kosztowne pomyśleliśmy o piecyku naftowym. Jedyna chyba niedogodność naftowego to mały smród podczas rozpalania. Sąsiad miał coś takiego, na czas rozpalania wynosił za drzwi, potem w pomieszczeniu już nie śmierdziało a grzało jak ta lala. Mam pytanie czy piecyk naftowy emituje szkodliwe substancje (np czad)? Jeżeli tak czy jak bym w okienku (małym oknie w ścianie) odprowadzał na zewnątrz jakąś rurą czy miało by to rację bytu? U sąsiada (prowadził usługi kosmetyczne itd) do puki nie wstawili mu rur centralnego ogrzewania idących przez jego lokal ogrzewanie piecykiem naftowym działało i to przez ładne parę lat. Od czasu gdy ma już CO płaci za ogrzewanie ok.50m* - ok.100-150zł (zimą) Taniej chyba nie jest ale za to nie ma kłopotu z uruchamianiem i wygaszaniem piecyka na co dzień. Po za tym nie miał wyboru i musiał się zgodzić :P, bo właściciel lokalu zażądał. U nas się nie da puścić CO więc kombinujemy jak ogrzać najtaniej. Prąd jest makabrycznie drogi
    Nawet sławetne panele podczerwieni nie ogrzewają. Kupiliśmy na próbę panele podczerwieni, to zwykła, handlowa ściema! (jak zwykle w Polsce) Niby panel podczerwieni jest ciepły (gorący) jak się rękę na odległość 10 cm przyłoży ale pomieszczenia nie nagrzewa nawet o parę stopni C*, kiszka ;(
    Dlatego wraca pomysł piecyka na naftę! Myślę, że powinno wyjść dużo taniej niż za prąd.
    A, może ktoś z was korzystał z takiego (naftowego) rozwiązania?
    Pozdrawiam
    D.
  • Poziom 29  
    dziedek napisał:
    czy piecyk naftowy emituje szkodliwe substancje (np czad)


    Tak. Każdy piecyk w którym coś się spala emituje oprócz ciepła także produkty spalania
    Tym więcej im mniej dopływa tlenu (powietrza) do paleniska
    Samo wyprowadzenie oknem rury niewiele pomoże , musiała by mieć odpowiednią wysokość potrzebną do powstania ciągu kominowego
    Można temu zaradzić stosując ciąg wymuszony w postaci jakiegoś wentylatora czy turbiny odpornej na temperaturę , umieszczonej w rurze
  • Poziom 7  
    anders11 napisał:
    dziedek napisał:
    czy piecyk naftowy emituje szkodliwe substancje (np czad)


    Tak. Każdy piecyk w którym coś się spala emituje oprócz ciepła także produkty spalania
    Tym więcej im mniej dopływa tlenu (powietrza) do paleniska
    Samo wyprowadzenie oknem rury niewiele pomoże , musiała by mieć odpowiednią wysokość potrzebną do powstania ciągu kominowego
    Można temu zaradzić stosując ciąg wymuszony w postaci jakiegoś wentylatora czy turbiny odpornej na temperaturę , umieszczonej w rurze


    Witam
    Tak, tak, własnie myślałem o wysuniętej na zewnątrz wyżej metalowej rurze!
    Czy piecyki naftowe są bezpieczne (bezpieczniejsze) niż gazowe?
    Pozdrawiam
    D.
  • Poziom 38  
    dziedek napisał:
    Czy piecyki naftowe są bezpieczne (bezpieczniejsze) niż gazowe?

    Tak , mniejsze zagrożenie wybuchem .
  • Poziom 7  
    brofran napisał:
    dziedek napisał:
    Czy piecyki naftowe są bezpieczne (bezpieczniejsze) niż gazowe?

    Tak , mniejsze zagrożenie wybuchem .

    A czy wytwarzana podczas spalania nafty wilgoć jest mniejsza niż przy słoneczku na gaz lpg?
    Pozdrawiam
    D.
  • Poziom 38  
    Każdy proces spalania to CO + H2O , zatem sądzę że skład spalin niewiele się rożni od gazu .
    2- ka " uciekła " . Oczywiście : prawidłowe spalanie to głównie CO2+H2O . :D
  • Poziom 29  
    brofran napisał:
    Każdy proces spalania to CO + H2O


    Gdyby tak byłó jak napisałeś to ludzkość już dawno wyginełaby zaczadzona
    W normalnym procesie spalania ,tzn przy swobodnym dostępie powietrza CO wydziela się w szczątkowych ilościach.
    Wydziela się za to CO2 + H2O oraz cała masa innych substancji o składzie zależnym od
    spalanej substancji

    dziedek napisał:
    A czy wytwarzana podczas spalania nafty wilgoć jest mniejsza niż przy słoneczku na gaz lpg?

    Myślę że mniej wody się wydzieli przy spalaniu nafty a więcej dwutlenku węgla i sadzy
  • Poziom 40  
    anders11 napisał:
    brofran napisał:
    Każdy proces spalania to CO + H2O


    Gdyby tak byłó jak napisałeś to ludzkość już dawno wyginełaby zaczadzona
    W normalnym procesie spalania ,tzn przy swobodnym dostępie powietrza CO wydziela się w szczątkowych ilościach.
    Wydziela się za to CO2 + H2O oraz cała masa innych substancji o składzie zależnym od
    spalanej substancji

    dziedek napisał:
    A czy wytwarzana podczas spalania nafty wilgoć jest mniejsza niż przy słoneczku na gaz lpg?

    Myślę że mniej wody się wydzieli przy spalaniu nafty a więcej dwutlenku węgla i sadzy


    No i ludków trochę poszło do piachu, wilgoć zawsze będzie przy takim spalaniu - z tego powodu - powinno być wietrzone bo pieczarki będą w środku sezonu.
  • Poziom 32  
    dziedek napisał:
    Witam
    Prąd jest makabrycznie drogi
    Nawet sławetne panele podczerwieni nie ogrzewają. Kupiliśmy na próbę panele podczerwieni, to zwykła, handlowa ściema! (jak zwykle w Polsce) Niby panel podczerwieni jest ciepły (gorący) jak się rękę na odległość 10 cm przyłoży ale pomieszczenia nie nagrzewa nawet o parę stopni C*, kiszka ;(
    D.


    Promienniki działają trochę inaczej niż zwykły grzejnik. Podgrzewają "oświetlana" powierzchnie. Czyli jak wystawisz rękę i ją oświetlisz to masz odczucie ciepła. Ale powietrze nagrzewa się dopiero wtórnie od oświetlonych ścian itp.
    Jakiej mocy były te promienniki.
    Najtańszym promiennikiem jest zwykła żarówka np. 100W :) Jesli przy okazji potrzebujesz sporo światła to jak znalazł.
    Warto rozważyć II taryfę i zrobić ogrzewanie akumulacyjne. Tego typu ogrzewanie jest skuteczne - w cenie gazu (eksploatacyjnie) a dużo tańsze w zakupie. Na All... jest sporo tego w cenie po kilkaset złotych. Potem zawsze można odsprzedać.
  • Poziom 7  
    Witam
    Szefostwo wybrało i kupiło piecyki na naftę, te prostsze bez elektroniki i bajerów. Zapalarka elektryczna, na 2 baterie R20.
    Palimy naftą już ok. 2 tygodnie. Jak na razie piecyki na naftę okazały się dość wydajne w stosunku do elektrycznych no i dużo, dużo, dużo :!: tańsze w eksploatacji.
    Troszkę problematyczne jest rozpalanie, nie należy się na początku zniechęcać, tak po prostu mają. Rozpalenie polega na odkręceniu (wysunięciu) do maksimum knota oraz uruchomieniu elektrycznej zapalarki. Czasami mija aż 5- 10 sekund zanim się rozpali. Faktycznie rozpalaniu i gaszeniu piecyka towarzyszy dziwny zapach. Nie jest to jednak żaden smród więc problemu nie ma, chyba dodają do nafty coś zapachowego ;)
    Co do wilgoci. Na razie nie zauważyliśmy wzrostu wilgoci w powietrzu. Na meblach, ścianach i urządzeniach biurowych nic się nie osadza. Być może (w odróżnieniu do gazowych) naftowe jej aż tyle nie produkują, jeżeli w ogóle produkują to niezauważalnie mało.
    Piecyki mają zabezpieczenie wstrząsowe i w razie przypadkowego kopnięcia po prostu się wygasza. W razie takiego zdarzenia nie wpadać w panikę, że coś się zepsuło. My wyjmujemy po prostu baterie (taki reset), wkładamy z powrotem i rozpalamy. Raz musieliśmy zdjąć w jednym środkowy, stalowy okrągły kominek żeby knot się mógł rozpalić, wysuszyć. Najwidoczniej kopnięcie kolegi z magazynu było ciut za duże :)
    Koszty eksploatacji piecyków na naftę są niebotycznie mniejsze jak na razie niż ogrzewanie elektryczne! Na razie działa. Z temperatury pomieszczenia ok.5-7*C ogrzewa (45 m/ kw) do temperatury ok: 15-17*C, jeden piecyk w ok.5 godzin. Jeżeli w nocy nie będzie nikogo w biurze (piecyk naftowy będzie wyłączony) nad ranem trzeba poczekać zanim w biurze będzie znowu ciepło.
    A, zużycie nafty (przy pełnym grzaniu, non-stop na full) jednego piecyka wychodzi średnio ok.: 0,25-0,3l /godzinę Kupujemy kanistry z naftą po 20 litrów każdy (wychodzi dość ekonomicznie w porównaniu z innymi sposobami ogrzewania)
    Pozdrawiam
    :)
  • Poziom 7  
    Witam
    Hm, nie wiem czy tutaj należało by podawać informacje które mogą wspierać jakąś sprzedaż konkretnego produktu lub jakąś firmę (z nazwy), no ale zrobię wyjątek i napisze tylko że kupione one były w pewnym Markecie budowlanym znanej i popularnej sieci. Kosztował coś ok.550zł (była jakaś promocja lub wyprzedaż) Piecyki maja po 2KW Były dostępne jeszcze większe (po 3KW) ale dużo droższe i z bajerami (- elektroniką) . Szefostwo stwierdziło, że im więcej bajerów tym większe awarie i wzięliśmy prostsze, bez bajerów. Jak na razie (codziennie pracują po 8-10 godzin) są naprawdę ok!
    Nafta także kupowana w tym samym sklepie, w pomarańczowym baniaczku (kanistrze) z czerwoną nakrętką, po 20 litrów, coś chyba ponad 100zł za baniak. Jedna rzecz która wzbudziła zdziwienie i irytację mojego Szefa to zmuszanie Klienta do podpisania dodatkowego świstka gdzie oświadcza że Kupujący zapoznał się z instrukcją użytkowania paliwa płynnego do celów ogrzewania pomieszczeń itd
    To wygląda na jakieś mocne nadużycie lub przekręt. Zmuszać klientów do podpisywania takiego papierka to nieeleganckie (łagodnie to ujmując) ?
    Pozdrawiam
    :)

    Dodano po 2 [godziny] 36 [minuty]:

    wnoto napisał:
    dziedek napisał:
    Witam
    Prąd jest makabrycznie drogi
    Nawet sławetne panele podczerwieni nie ogrzewają. Kupiliśmy na próbę panele podczerwieni, to zwykła, handlowa ściema! (jak zwykle w Polsce) Niby panel podczerwieni jest ciepły (gorący) jak się rękę na odległość 10 cm przyłoży ale pomieszczenia nie nagrzewa nawet o parę stopni C*, kiszka ;(
    D.


    Promienniki działają trochę inaczej niż zwykły grzejnik. Podgrzewają "oświetlana" powierzchnie. Czyli jak wystawisz rękę i ją oświetlisz to masz odczucie ciepła. Ale powietrze nagrzewa się dopiero wtórnie od oświetlonych ścian itp.
    Jakiej mocy były te promienniki.
    Najtańszym promiennikiem jest zwykła żarówka np. 100W :) .

    Witam
    Panel podczerwieni to nie to samo co zwykły promiennik (słoneczko)!! Tak nas zapewniali sprzedawcy (handlowcy) tych cudów przed zakupem ;(
    Faktycznie nie widać żeby coś się świeciło/ nagrzewało ale jak rękę podstawić to troszkę czuć :) Niestety nie jest wydajny tak jak opisują ;( Myśleliśmy też wcześniej (przed zakupem naftowego) żeby powiesić panel podczerwieni na suficie. Ale ponieważ pomieszczenie jest bardzo wysokie nie wiem czy to by był skuteczny pomysł
    Pozdrawiam
    :)
  • Poziom 32  
    Promienniki własnie się stosuje przy dużej kubaturze pomieszczenia gdy trzeba ogrzać niwielki fragment. Wtedy promiennik działa tylko na elementy/osoby/podłogę w pomieszczeniu. Reszta jest zimna (nie ogrzewana).
    Zarówka (ta 100W) sieje dookoła ciepłem i światłem.

    Trochę ta nafta droga. Może wyczytać z baniaka ile to ma Juli z litra lub "kWh" z litra ?
  • Poziom 7  
    Witam
    1. To paliwo to: Qlima Extra/ 20 litrów, czy ja wiem czy taka strasznie droga? Nie wiem gdzie można by było kupić tańsze paliwo do tych peicyków :|
    2. A, czy gdyby ten promiennik podczerwieni powiesić na suficie (nad głowami) to czy przy 3,5m wysokości do sufitu będzie odczuwalnie grzał, ma to sens?
    Pozdrawiam
    ;)
  • Poziom 32  
    Nie znalazłem w sieci jaką to ma kaloryczność :( Aby ocenić ile to kosztuje w stosunku do innych mediów. Pewnie na opakowaniu powinno być.
    Odnosiłem to ceny paliwa na stacji, które jest tańsze.

    Promiennik - musisz zobaczyć co pisze w instrukcji pry jakiej odległości ma być stosowany. Ale z założeń teoretycznych tak to powinno być. Ale jak okreslić wymaganą moc ? Nie wiem. Nie mam takiego doświadczenia.