Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Fiat CC 700 - Spada z obrotów, nie równo pracuje.

05 Lis 2015 20:51 3738 34
  • Poziom 29  
    Witam.
    Nie dawno był temat dotyczący mojego CC, skończył się zmianą silnika. Przez jakiś czas był spokój, wczoraj znów pojawiły się problemy.

    Zatankowałem paliwo na nieznanej stacji. Podczas jazdy auto nagle trochę osłabło, zaczęło szarpać, ciężko odpalać, gasnąć przy puszczeniu gazu. Wyczyściłem dyszę wolnych obrotów i przez trochę było dobrze, ale spadek mocy pozostał.
    Pojechałem na szrot, zakupiłem drugi gaźnik. Dobrze się złożyło bo trafiłem na egzemplarz po regeneracji w wręcz idealnym stanie. Po jego założeniu okazało się, że auto znów szarpie, moc nadal jest o wiele mniejsza niż powinna, z tym, że pali od strzała.
    Po raptownym dodaniu gazu i potem jego odpuszczeniu obroty spadają bardzo nisko, aż tak że zaczyna się żarzyć kontrolka ładowania, a niekiedy nawet gaśnie.
    Wymieniłem pompę paliwa gdyż robiło się pod nią masło (delikatnie przepuszczała paliwo do oleju) oraz zmieniłem olej- bez zmian.

    Spód starej pompki wyglądał tak:

    Fiat CC 700 - Spada z obrotów, nie równo pracuje.



    Nie będę się rozpisywał jaki gaźnik itp, zamieszczę foto komory silnika:

    Fiat CC 700 - Spada z obrotów, nie równo pracuje.

    Zmieniłem moduł od fiata 126p elx (który trochę poprawił dawniej reakcję na gaz) na oryginalny od CC, poza tym, że znów ospale się wkręca- nadal bez zmian.


    Świece są po brzegach i w środku czarne okopcone, ale elektrody mają brązowe.
    Przewody, świece, cewka, czujnik położenia wału podmieniane- bez zmian.
    Paliwo na pewno jest już dobre, pochodzi ze Shella. Układ paliwowy wyczyszczony.


    Ktoś ma jakieś pomysły co to może być? Ja już wymiękłem dosłownie.
    Nadmienię, że auto dosyć intensywnie dymi na biało, a dym ma gryzący w oczy i gardło zapach. Nadmienię, że płynu chłodniczego NIE ubywa nic a nic, stan oleju również jest prawidłowy.

    Liczę na pomoc.
    Pozdrawiam :)
  • Pomocny post
    Poziom 16  
    Witam.

    A jak zużycie paliwa? Może gaźnik źle wyregulowany i silnik zalewa paliwem.

    ToJestNick napisał:
    Wymieniłem pompę paliwa gdyż robiło się pod nią masło (delikatnie przepuszczała paliwo do oleju) oraz zmieniłem olej- bez zmian.


    Może do cylindrów dostaje się tak dużo paliwa że do oleju przesiąka. Niedopalone paliwo skutkuje białym i gryzącym dymem.

    Pozdrawiam
  • Poziom 29  
    Auto spala około 8/9 litrów paliwa na 100km. Na krótkich dystansach mniej.
  • Pomocny post
    Poziom 16  
    Trochę duże spalanie. Wydaje mi się że trzeba zacząć od regulacji gaźnika.
  • Poziom 29  
    Ale czy rozregulowany gaźnik może dawać objawy jak w temacie?
  • Poziom 29  
    Dzisiaj gaźnik przeszedł regulację u mechanika oraz dokładne czyszczenie... Niestety nadal bez zmian... Gdy się powoli dodaje gazu to wchodzi na obroty, przy gwałtownym dodaniu od razu go dusi i chce zgasnąć... Ja już nie wiem co mu jest... Jakieś pomysły?
  • Pomocny post
    Moderator Samochody
    ToJestNick napisał:
    przy gwałtownym dodaniu od razu go dusi i chce zgasnąć...
    Zapewne następuje zubożenie mieszanki. Możliwych przyczyn jest wiele (nieszczelność kolektora, usterka pompki przyspieszacza w gaźniku, podparte zawory), sporo może powiedzieć obserwacja podciśnienia w kolektorze dolotowym.
  • Poziom 29  
    Wróciłem niedawno z wyjazdu, niestety auto było masakrycznie słabe, maksymalna prędkość 60km/h przy gazie w podłodze. Na dystansie 30km spalił ponad 4l benzyny! Wkurzyłem się i wygotowałem stary gaźnik w roztworze kwasku cytrynowego z wodą, poskładałem i założyłem. Jak narazie chodzi dobrze... Ciekawe na jak długo.
  • Poziom 10  
    Ugotuj gaźnik i po problemie.
  • Poziom 29  
    Poradziłem sobie inaczej- wymieniłem gaźnik na regenerowany :)
  • Pomocny post
    VIP Zasłużony dla elektroda
    To pod pompką, to olej z wodą, a nie z paliwem. Silnik nie traci płynu? Jak wyglądają świece?
  • Pomocny post
    Poziom 29  
    Pompa paliwa jest najwyższym punktem silnika dlatego opary się zbierają
    Podejrzenie uszczelki trochę pochopnie ale niestety częsta usterka
    Zaczął bym od termostatu
    Wildze masz cierpliwość do tej 7-sety
    Ciężko odpala czy raczej normalnie?
    Jak odpala po nocy?
  • Poziom 29  
    Płynu nie traci, zalane między min-max (w połowie), przejechane ok 700km i jak było tak jest, olej tak samo.

    Po nocy odpala na ssaniu od strzała, z praktycznie pół obrotu. Na ciepłym pali od strzała.


    Świece o kolorze kawy z mlekiem, więc wygląd raczej prawidłowy.
    Termostat sprawny.
  • Poziom 29  
    Paliwo wyjeżdżone, wlane nowe. Auto jeździ już prawie normalne, tylko pod sporą górę trzeba na dwójce pałować :(
  • Poziom 29  
    A no mam zdrowie, a wręcz zamiłowanie do agenta :D

    Dolanie denaturatu nijak nie zaszkodzi?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Nie rób z niego żula! Polej mu setkę spirytusu. Sobie też. Wypijcie, pogadajcie :D
    nie, nie zaszkodzi. Denaturat zwiąże wodę, którą możesz mieć w zbiorniku. Jego ilość jest nieodczuwalna dla silnika.
  • Poziom 29  
    W baku jest może z 5/6 litrów benzyny więc nie wiem czy taka ilość niezauważalna będzie tego denaturatu :D Ale kij, wleję jutro, koszt niewielki :)

    Gaźnik co prawda po regeneracji, ale zauważyłem, że czasami (nie zawsze) obroty na jałowym delikatnie falują. Naprawdę minimalnie ale jednak (widać minimalne kołysanie się wskazówki obrotomierza i słychać nierównomierność pracy silnika).

    Wczoraj wjechałem w tak dużą kałużę, że temperatura silnika spadła z 90stopni do 50stopni. Od tej pory obroty się unormowały, ale nadal odwala rozrusznik (jest inny temat na forum o tym).

    Auto na prostej rozpędza się nawet do 140km/h i ma bez problemu pełny gaz (odcięcie przy 6,2 RPM). Pod górę znacznie zwalnia i muszę redukować :(


    Spalanie spadło. Śmiem się pochwalić, że z ojcem na paliwie za 30zł zrobiliśmy 180km i jeszcze trochę benzyny zostało! :)
  • Pomocny post
    VIP Zasłużony dla elektroda
    ToJestNick napisał:
    (widać minimalne kołysanie się wskazówki obrotomierza i słychać nierównomierność pracy silnika).

    Patrz w inną stronę. Puść głośniej muzykę. Chyba trochę się za bardzo czepiasz. Toż to tylko dwa cylindry. Niemalże położony silnik z malucha.
  • Poziom 29  
    Może i racja, jednakże dawniej równiej pracował.

    Tak mimochodem- jaki olej polecacie do niego? Wlać mu lotosa mineralnego 15w40 czy może pokusić się o chociaż Mobil 10w40?
  • Poziom 29  
    Miałem mineralny w poprzednim silniku i na zimnym było słychać popychacze. Dlatego chciałbym wlać coś lepszego.

    A orientuje się ktoś może czy za kwotę 90zł uda mi się kupić jakiś w miarę dobry olej, nawet klasy 5w30?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    @ToJestNick pieścisz się z tym autem, jakby to była limuzyna pokroju maybacha :D Przecież to tylko tani stary fiat. Silnik będzie falować w pewnym zakresie, taki już urok tej konstrukcji, tak samo, jak telepać na wolnych... Fajerwerków z tego nie wykrzeszesz. Ciesz, się, że odpala bez problemu (nie licząc rozrusznika - widziałem :D), chodzi równo, nie konsumuje płynów. Lej standardowe oleje, bo na prawdę - szkoda twoich pieniędzy. I tak lepszy nie będzie...
  • Poziom 29  
    Błażej napisał:
    @ToJestNick pieścisz się z tym autem, jakby to była limuzyna pokroju maybacha :D Przecież to tylko tani stary fiat. Silnik będzie falować w pewnym zakresie, taki już urok tej konstrukcji, tak samo, jak telepać na wolnych... Fajerwerków z tego nie wykrzeszesz. Ciesz, się, że odpala bez problemu (nie licząc rozrusznika - widziałem :D), chodzi równo, nie konsumuje płynów. Lej standardowe oleje, bo na prawdę - szkoda twoich pieniędzy. I tak lepszy nie będzie...

    Może to jest jego jeden jedyny samochód takie oczko w głowie
    Jego pieniądze i niech je wydaje jak mu pasuje i nic nikomu do tego
  • Poziom 29  
    Tak, zgadza się, jestem na etapie robienia prawo jazdy a ten samochód to auto taty... Mam obiecane, że jak zdam prawko to auto zostanie przepisane na mnie... Więc dbam o nie, mam do niego sentyment bo to auto dzięki któremu zacząłem moją pasję (mechanika) i wybrałem taką szkołę a nie inną :)

    Wymieniałem już 2 razy silnik, teraz trafiłem w dosyć dobrym stanie więc chciałbym o niego zadbać :) Wlać jakiś dobry olej, co by hydrosztosy znów nie zaczęły się tłuc (do dwóch poprzednich lałem lotosa mineralnego i po pewnym czasie w obu się odezwały). Obecnie układ chłodzenia silnika jest zalany płynem chłodniczym, wszystkie uszczelki silnika włącznie z simeringami są nowe, nie ma nawet najmniejszego wycieku, a sam silnik został umyty. Nie jadę już ,,po kosztach" tylko staram się montować nowe części.

    Czeka mnie jeszcze remont blacharski, a już w remonty i tuningi władowałem ponad 1500zł, dołożyłem m.in el szyby, obrotomierz, 4 głośniki, cb radio, wiele dodatków z wersji Sporting...


    Wiecie jak to jest... Pierwsze auto... Duży sentyment :) Nie liczą się pieniądze, liczy się pasja.



    Rozrusznik jutro będę naprawiał i wkładał do auta, obecnie jeździ na pożyczonym zastępczym.

    To jak, elf 10w40 będzie odpowiedni?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Pasja pasją. Ale nie jest to pojazd na tyle wartościowy, by pchać w niego pieniądze. Kilkaset zł można jeszcze zainwestować. Ale w tej chwili koszty związane z reanimacją tego auta, a z opisu wynika, że jest to pojazd średnio zadbany, przekraczają jego wartość. Już na pewno tych pieniędzy nie odzyskasz, a auto będzie nadal warte tyle samo, co na początku. Fajne jest to, że się bawisz w grubsze naprawy i ćwiczysz umiejętności, ale policz czy warto pchać się akurat w ten pojazd. Bo się okaże, że za kwotę wydaną na tego malucha, będziesz mógł kupić coś o wiele wdzięczniejszego.
  • Poziom 29  
    Mam taki cichy plan ogarnąć blachę, a potem kupić rozbitka punto i przełożyć silnik 1.2 8V plus do tego skrzynia z Punto 6Speed. Wtedy to już będzie warte inwestycji :) Po prostu lubię to auto, a po co mam odzyskiwać pieniądze skoro nie planuję go sprzedawać.