Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Podgrzewanie cwu dla 2 osób - budowa instalacji solarnej samoopróżniającej się

Sstalone 23 Lis 2015 21:29 64830 637
  • #31
    idepopizze
    Poziom 33  
    W lecie gdy solar nie da rady odpalany będzie piec, ewentualnie grzałka.
    Gazowiec wyleciał u mnie kompletnie z instalacji.

    Chciałbym coś wyjaśnić. U mnie taka instalacja działa po raz pierwszy. Wcześniej woda była podgrzewana przepływowo. Instalacja jest więc całkiem nowym doświadczeniem i w zamyśle miała być jak najwydajniejsza. Popracuje trochę i okaże się czy trzeba będzie wprowadzić zmiany czy układ się sprawdził. Na razie wygląda to obiecująco jednak czas zweryfikuje.
  • Relpol przekaźniki
  • #32
    Sstalone
    Poziom 28  
    ŹRÓDŁO CIEPŁEJ WODY UŻYTKOWEJ W DOMU MIESZKALNYM A DOBÓR WIELKOŚCI JEJ ZASOBNIKA

    Według danych GUS około ¼ wszystkich gospodarstw domowych stanowią gospodarstwa 2-osobowe: głównie ludzie młodzi oraz starsi. Część tej grupy stanowią ludzie pracujący zawodowo, którzy dążą do ograniczenia czasu poświęconego na prace domowe. W grupie tej są też osoby, których sytuacja materialna skłania do ograniczania wydatków związanych z utrzymaniem, w tym przygotowaniem ciepłej wody użytkowej.
    Oprócz uwarunkowań materialnych, wpływ na sposób zapewnienia ciepłej wody ma istniejąca infrastruktura techniczna domu. Osobiście najczęściej spotykałem się z następującymi sposobami zapewnienia cwu w domu (Rysunek 1).


    Podgrzewanie cwu dla 2 osób - budowa instalacji solarnej samoopróżniającej się


    CHARAKTERYSTYKA UKŁADU CD.

    Dobór wielkości zasobnika. W momencie budowy instalacji solarnej, cwu zapewniał 80l zbiornik poziomy emaliowany Galmetu, w lecie ogrzewany energią elektryczną. Mała wielkość zbiornika oznaczała małe straty energii. Niekiedy brakowało jednak ciepłej wody, tzn. najczęściej w weekend kiedy zapotrzebowanie jest dwukrotnie większe. Wymagało to częściowego dostosowania jej zużycia do czasu jej produkcji w tym okresie. Oprócz niedogodności z tym związanej, była też w tym zaleta, gdyż skłaniała do ograniczenia zużycia. Obecne obserwacje pozwalają mi wysnuć wniosek, że zwiększenie dostępności cwu w domu może powodować zwiększenie jej zużycia.

    Dlaczego zainstalowano dodatkowy zbiornik o pojemności 140l?

    Moje obserwacje prowadziły mnie do wniosku, że zmieniając źródło energii do ogrzewania cwu w lecie na kolektory, wystarczające byłoby dodanie dodatkowego 120l zbiornika. Przeważyły dwa dodatkowe argumenty. Pierwszy, zbiornik 140l posiadał większą powierzchnię wężownicy, dzięki temu stosunek powierzchni kolektorów do powierzchni wężownicy w boilerze wzrósł z niecałych 0,2 do 0,3.
    Drugi, to fakt że dotychczasowy zbiornik emaliowany ma już 11 lat, i w tym czasie nie była wymieniana anoda, ze względu na trudności w jej odkręceniu. Niewiedziałem jaki jest stan zbiornika i ile jeszcze może dalej wytrzymać. Poprzedni zbiornik ocynkowany wytrzymał 20 lat, a erozji uległa wężownica. Zwiększenie dodatkowego zbiornika, oznacza że w przyszłości zbiornik 80l może zostać zlikwidowany. Argumentem przeciwnym zwiększaniu dodatkowego zbiornika była szybsza wymiana wody w zbiorniku oraz większy koszt większego zbiornika.

    Występowanie dwóch zbiorników w instalacji podgrzewania cwu ma zarówno zalety jak i wady. Zaletami są: szybsza wymiana wody w zbiornikach i większe wahania temperatury wody we wstępnym zbiorniku solarnym, dogrzewanie energią elektryczną mniejszej ilości wody, co pozwala łatwiej uniknąć zagrożeń mikrobiologicznych, uzyskanie niższej temperatury wody w zbiorniku solarnym co zwiększa sprawność instalacji solarnej. Wadami są: większe straty ciepła aniżeli w jednym zbiorniku, większy koszt dwóch zbiorników aniżeli pojedynczego.

    Pozdrawiam
  • #33
    idepopizze
    Poziom 33  
    U mnie głównym minusem w gazowcu było to, że można było się oparzyć.

    Ktoś brał prysznic i piecyk grzał, po zakończeniu gorąca woda była w wężownicy i w rurkach. Później wchodził ktoś inny i ustawiał temperaturę wody na początku. Problem w tym że na początku jest woda w rurkach a one się najszybciej chłodzą. Więc bierzesz prysznic a tu dociera gorąca woda z wężownicy z poprzedniego grzania i jest niefajnie. Do przepływowców nie zastosujesz zaworów mieszających w tym natrysku z ustawianą temperaturą. No i w zimie słabiej grzeje, pomimo tego że woda z sieci ma te same okolice 10 stopni a podgrzewacz był w najcieplejszym miejscu w domu.

    Teraz ciepła woda w kranie jest prawie natychmiast (no prawie, bo jak spłynie odrobina z nieocieplonej instalacji ocynkowanej - ale to jest do poprawy). Dla mnie ta instalacja ma dużooo plusów. W lecie pewnie będzie miała jeszcze więcej.
  • #34
    Sstalone
    Poziom 28  
    Witam,

    idepopizze napisał:
    U mnie głównym minusem w gazowcu było to, że można było się oparzyć.


    KOLEGA IDEPOPIZZE miał najbardziej efektywny system przygotowania ciepłej wody, który najwyraźniej nie działał tak jak powinien.
    Czy mam rozumieć, że zrezygnowałeś całkowicie z gazu, na rzecz węgla, drzewa?

    Pozdrawiam
  • Relpol przekaźniki
  • #35
    idepopizze
    Poziom 33  
    Może to i był najbardziej efektywny system.
    Popatrz jednak jak to wygląda od strony praktycznej. Policz ile trzeba by wydać żeby system działał tak jak powinien. Gazowy kondensat to 4-5 tysięcy. Do tego jeszcze uzbrojenie komina w nierdzewny wkład plus instalacja. Dokładny koszt całości nie jest mi znany, po prostu nie interesowało mnie to.
    Do takiej przepływowej instalacji nie podepniesz solarów więc tego co latem jest darmowe nijak nie wykorzystasz. Cały czas więc sponsorujesz ruskich. W zimie dom podgrzewany jest opałem bo inaczej się nie da, przy okazji można podgrzeć wodę w zasobniku CWU. W tym okresie najsensowniejsze jest więc korzystanie z zasobnika. Jeżeli już masz ten zasobnik to warto żeby miał on wężownicę pod solary. I takim sposobem podgrzewacz gazowy może wylecieć z instalacji.
  • #36
    Sstalone
    Poziom 28  
    Witam,

    Przygotowałem dziś schemat, który pokazuje w jaki sposób podłączyłem instalację solarną do dotychczasowej instalacji przygotowania cwu.

    Podgrzewanie cwu dla 2 osób - budowa instalacji solarnej samoopróżniającej się


    Pozdrawiam
  • #37
    idepopizze
    Poziom 33  
    Ze schematu wynika, że gdybyś się uparł to dasz radę podgrzać kotłem zasobnik 140 litrów na poddaszu ??
  • #38
    Sstalone
    Poziom 28  
    Witam,

    idepopizze napisał:
    Ze schematu wynika, że gdybyś się uparł to dasz radę podgrzać kotłem zasobnik 140 litrów na poddaszu ??


    Mam dwie opcje, pierwsza to otwarcie zaworów przy zbiorniku 140l i uruchomienie obiegu CO, niestety powoduje to mieszanie się wody w obiegu CO i solarnym, oczywiście jest tam zawór, który pozwala odciąć obieg do naczynia drenażowego oraz zawór nad pompą, by odciąć obieg na górę do kolektorów, w zamyśle jest to opcja która pozwalała by przełączyć obieg kolektorów na obieg CO, jednak obecnie raczej nie będę tego czynił ze względu na zapowietrzenie wody z obiegu solarnego, dlatego opcja ta raczej może być wykorzystana gdy instalacja solarna nie będzie pracować, również z powodu, że zastosowane połączenie na rurach CO, prowadzi do uruchomienia cyrkulacji całego obiegu CO, co oznacza że może to dotyczyć sezonu zimowego, w pewnym sensie jest to ewentualne zabezpieczenie przed sytuacją, gdy zbiornik 80l ulegnie korozji.

    Druga opcja, którą obecnie wykorzystuje, w piątek przed weekendem podczas palenia w piecu CO przepompowuje wodę ze zbiornika 80 l do zbiornika 140l pompą P2 przez 10 minut , 2-3 razy w odstępach godzinnych i mam wtedy zapas 200l ciepłej wody. Stosuje to obecnie ze względu na panujące dość wysokie temperatury i dlatego piec CO rozpalany jest na 4 godziny dziennie do 60 st. C.
    Normalnie w sezonie pracy kolektorów pompa P2 ma służyć do jednorazowego przepompowania wody ze zbiornika 140l do zbiornika 80l, gdy temperatura osiągnie 60 st. C, lub temperatura w zbiorniku 140l będzie wyższa od temperatury w zbiorniku 80l o godz. 15. Taki algorytm pozwoli mi ograniczyć dogrzewanie CWU w lecie energią elektryczną, a jednocześnie poprzez obniżenie temperatury cwu w zbiorniku solarnym o godzinie 15, pozwoli podnieść jeszcze sprawność instalacji solarnej.

    Pozdrawiam
  • #39
    Sstalone
    Poziom 28  
    ALTERNATYWNY SCHEMAT INSTALACJI SOLARNEJ SAMOOPRÓŻNIAJĄCEJ W UKŁADZIE OTWARTYM DOBUDOWANEJ DO ISTNIEJĄCEGO UKŁADU PRZYGOTOWANIA CWU

    Optymalne zaprojektowanie układu podgrzewania cwu wymaga uwzględnienia wielu uwarunkowań. Jednym z takich uwarunkowań jest już istniejąca instalacja przygotowania cwu. Kolejnym dość ważnym jest konstrukcja budynku i zdolność przenoszenia obciążeń, w tym przede wszystkim zbiorników wypełnionych wodą. Ważną determinantą dobudowania instalacji solarnej do już istniejącej jest dysponowanie miejscem o dobrym nasłonecznieniu, a także możliwość jego połączenia rurami. W przypadku instalacji samoopróżniającej się, dodatkowym warunkiem jest takie połączenie, aby następowało grawitacyjne opróżnianie części układu narażonego na występowanie temperatur minusowych.

    Najbardziej korzystną sytuacją dla zastosowania układu samoopróżniającego, to kotłownia z dotychczasowym zbiornikiem CWU w piwnicy zagłębionej poniżej terenu wokół budynku oraz dobrym nasłonecznieniem na poziomie terenu. Pozwala to zastosować duży zbiornik przelewowy oraz łatwo zamontować kolektory z regulowanym nachyleniem. Układ samoopróżniający się pozwala regulować ilość dostarczanego ciepła, a gdy dopuszczalna temperatura została osiągnięta, następuje jego wyłączenie. Pozwala to między innymi zastosować zbiornik plastikowy z założeniem, że po przekroczeniu np. temperatury 70 st. C układ będzie wyłączany. Czyż nie można by było po prostu zastosować jako taki zbiornik dużą beczkę? Od góry zainstalować własnoręcznie wykonaną wężownicę, którą można by połączyć przepływowo z istniejącym bojlerem. Na załączonym schemacie przedstawiam jak można by to zrobić w moim przypadku. Niestety moje uwarunkowania terenowe na to nie pozwalały. :cry:

    Podgrzewanie cwu dla 2 osób - budowa instalacji solarnej samoopróżniającej się


    Osoby zainteresowane zaletami układu prezentowanego w tym poście, a nie znające zasady działania układu drainback powinny najpierw się z nimi zapoznać. Odradzam osobom w ogóle nie zorientowanym w działaniu takiego układu wykorzystywanie zbiorników plastikowych.


    Pozdrawiam
  • #40
    PV_Albert
    Poziom 20  
    Dziękuję za inspirację. Ostatnio rozmawiałem w dwóch warsztatach ślusarskich o wykonaniu zbiornika z nierdzewki na zamówienie. Jedyne co usłyszałem to radę żeby kupić fabryczny.
    Jednak cena takich zbiorników jest zniechęcająca.
    Ta koncepcja jest jakby dla mnie. Jest już bojler płaszczowy 100L. Sterownik do układu drenażowego właśnie powstaje więc nic tylko trzeba poszukać opisy (a były takie) jak odpowiednio "obrobić" zbiornik plastikowy.
    Jakie są wady takiego układu?
    Brak możliwości akumulacji ciepłej wody? Mniejsza sprawność?
    Nieco ryzykowne gdy przyrost temperatury wymknie się spod kontroli.
    Zaleta to brak zbiornika drenażowego, niska cena rozwiązania.
  • #41
    Sstalone
    Poziom 28  
    Witam,

    PV_Albert napisał:
    Dziękuję za inspirację. Ostatnio rozmawiałem w dwóch warsztatach ślusarskich o wykonaniu zbiornika z nierdzewki na zamówienie. Jedyne co usłyszałem to radę żeby kupić fabryczny.
    Jednak cena takich zbiorników jest zniechęcająca.

    Ta koncepcja jest jakby dla mnie. Jest już bojler płaszczowy 100L. Sterownik do układu drenażowego właśnie powstaje więc nic tylko trzeba poszukać opisy (a były takie) jak odpowiednio "obrobić" zbiornik plastikowy.


    Ja uważam, że jest to koncepcja dla dużej liczby gospodarstw domowych 2-3 osobowych, które w dotychczasowej instalacji cwu mają zbiorniki poziome w piwnicy i dobre warunki słoneczne na poziomie terenu. Ponieważ nie jestem z branży solarnej to też inspiruje innych. :D

    Trochę więcej o tej koncepcji napisałem w poście w innym temacie pod następującym adresem. https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=15209533#15209533


    PV_Albert napisał:
    Jakie są wady takiego układu?



    Po pierwsze, zbiornik plastikowy musisz „obrobić” sam. Ale koszt takiego zbiornika z odzysku to 40-50 zł, wężownica plus połączenia 300 -400 zł w zależności od tego jaki chesz uzyskać przepływ maksymalny na jednostkę czasu, wskaźnik poziomu cieczy 50 zł, 50zł obłożenie (ocieplenie) zbiornika, ja wykorzystałbym piankę ze starych wersalek, do tego pompka do wspomagania cyrkulacji boilera z wymiennikiem w zbiorniku plastikowym - 330zł, potrzebne będą dwa filtry skośne, dwa zawory zwrotne, 3 zawory kulowe, koszt w zależności od średnicy. Być może trzeba będzie postawić lub zawiesić zbiornik plastikowy wyżej, a pompę zamontować niżej niż zbiornik, aby spełnić wymóg wysokości cieczy na ssaniu pompy, dodatkowy koszt konstrukcji. System solarny samoopróżniający się można zastosować tylko tam, gdzie istnieje możliwość budowy układu rur i kolektorów zapewniających samoczynny spływ wody z układu, gdy pompa nie pracuje.

    Do tego koszt układu solarnego, rura z nierdzewki karbowanej od góry kolektora do zbiornika przelewowego, część dolnego doprowadzenia do kolektora również z elastycznej nierdzewki, pozostała część od pompy do dolnego kawałka nierdzewki z Pexu, otuliny na rury, uchwyty do rur, trzy zawory, po obu stronach pompy i zawór spustowy na dole, armatura połączeniowa, kolektor lub dwa kolektory dostosowane do pracy w tym układzie, ja wybrałbym kolektory płaskie harfowe z absorberem z chromu, sterownik solarny z trzema czujnikami i dwoma wyjściami przekaźnikowymi – 170zł bez dostawy, jeżeli robisz własny to kosztem będą części i czujniki, koszty uszczelnienia przejścia rur przez ścianę, pompa solarna – 230 zł, konstrukcja pod ustawienie kolektorów umożliwiająca zmianę ich nachylenia (dlatego rury elastyczne przy połączeniach kolektorów z układem).
    Zaleta: nie znacznie zwiększa ilość wody w obiegu cwu, co nie powoduje konieczności wymiany lub dołożenia nowego zbiornika wyrównawczego. Zastosowanie rur z tworzyw sztucznych od boilera do wymiennika w zbiorniku przelewowym.

    PV_Albert napisał:
    Brak możliwości akumulacji ciepłej wody? Mniejsza sprawność?


    Akumulacja ciepłej wody odbywa się w dotychczasowym bojlerze, oraz w zbiorniku przelewowym, zimna woda w czasie poboru cwu odbiera ciepło poprzez wężownicę ciepło z „zbiornika plastikowego”, również pompka cyrkulacyjna sterowana na podstawie różnicy temperatur w obu zbiornikach reguluje wymianę energii. W czasie przekroczenia dopuszczalnej temperatury w „zbiorniku plastikowym”, sterownik wyłączy pompę solarną i dostarczanie ciepła z kolektorów. Układ wymaga zbilansowania mocy wszystkich elementów w układzie, tzn. mocy kolektorów do narzuconej temperaturą maksymalną mocy możliwej do zgromadzenia w dotychczasowym zbiorniku i „zbiorniku plastikowym”. W takim przypadku trudno teoretycznie mówić o spadku sprawności. Co więcej przy pracy kolektorów słonecznych przy wyższych temperaturach czynnika roboczego następuje spadek ich sprawności. Oczywiście w tym układzie ze „zbiornikiem plastikowym” nastąpi teoretyczne zmniejszenie zmagazynowanej energii w przeliczeniu na jednostkę pojemności zbiorników w stosunku do zbiorników metalowych przy wyższej temperaturze pracy. Jednak dogrzewanie wody do ponad 60 st. C może powodować powstawanie „kamienia kotłowego”. Narzucenie niższej temperatury pracy obiegu cwu zmniejszy odkładanie kamienia w wężownicy w „zbiorniku plastikowym”.

    PV_Albert napisał:
    Nieco ryzykowne gdy przyrost temperatury wymknie się spod kontroli.


    Zaletą instalacji solarnej samoopróżniającej się jest to, że wyłączając pompę przerywamy dostarczanie energii do zbiornika, a jednocześnie układowi solarnemu w spoczynku nie grozi „stagnacja”. Dla zwiększenia niezawodności pracy wystarczy podwoić zabezpieczenie, czyli zamiast tylko załączanych styków przekaźnika w sterowniku (które mogą się zgrzać), dodać termostat bimetaliczny.
    Ponadto, myślę że ograniczeniem jest też dopuszczalna wielkość zbiornika plastikowego, bez obudów metalowych. Dodanie 120 l zbiornika plastikowego dla instalacji dla 2 osób, czy 170 l zbiornika dla 3 osób nie stanowi dużego żagrożenia, no bo co stanie się gdy taki zbiornik nisko podłogi się rozszczelni. Należy tu dodać, że zbiornik ten nie może być szczelnie zamknięty!!!


    PV_Albert napisał:
    Zaleta to brak zbiornika drenażowego, niska cena rozwiązania.


    Ja zbiornik drenażowy nazywam zbiornikiem przelewowym, i w układzie samoopróżniającym taki zbiornik musi występować, nie mniej w tym układzie mamy tzw. duży zbiornik drenażowy który jednocześnie pełni rolę bufora ciepła („zbiornik plastikowy”). W ten sposób eliminujemy małe naczynie drenażowe, które występuje w zbudowanym przeze mnie układzie.
    Niski koszt uzyskamy tylko jeżeli układ wykonamy sami. Ponadto żaden instalator nie udzieli nam gwarancji na „zbiornik plastikowy”. :D


    Czekam z niecierpliwością, żeby ktoś napisał, że sprawdził tę koncepcję i ona działa. :D


    Pozdrawiam
  • #42
    idepopizze
    Poziom 33  
    Nie chciałbym studzić waszego optymizmu w sprawie tego basenu z wężownicą, jednak weźcie pod uwagę fakt że to rozwiązanie proponowane jest w regionach geograficznych gdzie słońce świeci znacznie mocniej i dłużej niż w naszym.

    Chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego tak jest ?
  • #43
    Sstalone
    Poziom 28  
    Witam,

    idepopizze napisał:
    Nie chciałbym studzić waszego optymizmu w sprawie tego basenu z wężownicą, jednak weźcie pod uwagę fakt że to rozwiązanie proponowane jest w regionach geograficznych gdzie słońce świeci znacznie mocniej i dłużej niż w naszym.

    Chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego tak jest ?


    Nie bardzo rozumiem co masz na myśli. Propozycja nie dotyczy ogrzewania basenu, ale ogrzewania cwu. Wyjaśnij co masz na myśli?
  • #44
    idepopizze
    Poziom 33  
    Zbiornik drenażowy ponad 100 litrów to dla mnie już mały basenik.

    Pierwsza sprawa to względy czasowe.
    Zanim kolektory nagrzeją wodę w otwartym baniaku zrobi się południe. Zakładam że ładnie świeci. Ciepłej wody potrzebujecie od rana. Instalacja więc sensownie wystartuje po południu. Sstalone masz konkretne dane i mógłbyś zerknąć. Oczywiście jeżeli coś ciepła zostanie w beczce to pompka może pracować i w nocy, ale znowu te względy czasowe. Układ nabije się powiedzmy do północy do 40-50 ale przez noc się wychłodzi. Żona będzie czekała do północy na gorący prysznic? Szczerze wątpię.
    Chodzi mi o to że on nie współgra z naszą dzienną aktywnością.

    Druga sprawa.
    To minus który widzę w klasycznej instalacji z naczyniem. Sytuacja z przemiennymi chmurkami. Trochę poświeci, woda przeleci przez kolektor, odrobinę się nagrzeje i trafia na górę baczki, a tam ponieważ jest otwarta szybko się wychładza, jeszcze bardziej prawdopodobne że wężownica to "połknie i nawet nie zauważy". Bachus starał się mnie uspokoić, że w klasycznej instalacji naczynie jest małe więc straty w takim układzie będą pomijalne bo naczynie jest niewielkie - tutaj będzie 10 razy większe.

    Kolejna sprawa to "dolewanie" wody. Chodzi o to, żeby w układzie krążyła ciepła woda. Wyobraźcie sobie mycie naczynia, ktoś co parę minut otwiera kran, a do wężownicy podawana jest całkiem zimna woda. Może sensowniej byłoby zrobić dwie wężownice. Jedna w połowie beczki wstępnie podgrzewająca.

    Jest tu parę transferów ciepła, a więc siłą rzeczy straty. Pierwszy to obowiązkowy kolektor-beczka drugi to beczka-zasobnik i ponieważ beczka siłą rzeczy będzie otwarta to beczka-otoczenie (tutaj można by może kombinować z syfonami itp). Może wystarczy zrobić ją otwartą "od dołu". Trzeba by to jakoś choćby z grubsza ubrać w liczby.

    Dobrze byłoby gdyby podgrzana woda była oddawana w połowie tego poziomego wymiennika, a nie na dole. Zauważcie że na dole macie taką "kierownicę" która wcale nie kieruje wody do góry tylko w bok (tak jest w pionowych - zakładam że poziome mają to samo). Podgrzana więc w wężownicy w beczce woda kierowana jest znowu do wejścia wężownicy. Żeby wodę oddać w środku trzeba by wykorzystać chyba gniazdo grzałki 6/4" z przeróbkami, ale wtedy odpada grzałka.

    To tak na szybko. Zastanawia mnie bilans mocy tego układu, bo moim zdaniem, dość dużo będzie po prostu tracone, a to trzeba by nadrabiać dodając kolejny kolektor.

    Zauważcie również jak rozkładają się instalacje solarne ze względu na konstrukcje. Tam gdzie praży na okrągło np Egipt wystarczy mieć zwykłą beczkę koło domu. Bardziej na północ są instalacje z dużym naczyniem drenażowym. Amerykanie potrafią załadować takie 10 galonowe a więc prawie 40 litrów, Kalifornia itp. Na północy sugerowana jest glikolówka. To wszystko przez straty ciepła. Tam gdzie słońca jest więcej po prostu mogą sobie na nie pozwolić.
  • #45
    Sstalone
    Poziom 28  
    Witam,

    idepopizze napisał:
    Zbiornik drenażowy ponad 100 litrów to dla mnie już mały basenik.

    Pierwsza sprawa to względy czasowe.
    Zanim kolektory nagrzeją wodę w otwartym baniaku zrobi się południe. Zakładam że ładnie świeci. Ciepłej wody potrzebujecie od rana. Instalacja więc sensownie wystartuje po południu. Sstalone masz konkretne dane i mógłbyś zerknąć. Oczywiście jeżeli coś ciepła zostanie w beczce to pompka może pracować i w nocy, ale znowu te względy czasowe. Układ nabije się powiedzmy do północy do 40-50 ale przez noc się wychłodzi. Żona będzie czekała do północy na gorący prysznic? Szczerze wątpię.
    Chodzi mi o to że on nie współgra z naszą dzienną aktywnością.


    Zasada działania jest taka, to z dotychczasowego zbiornika poziomego pobierana jest cwu, i jeżeli masz zgromadzoną w nim wodę o odpowiedniej temperaturze w ilości dziennego zużycia, to do południa jej na pewno wystarczy. Ponadto, jeżeli temperatura wody w dodatkowym zbiorniku plastikowym pełniącym również rolę bufora ciepła będzie wyższa od temperatury wody z wodociągu, to zwu odbierze to ciepło podczas poboru, np. prysznica żony, co oznacza że do bojlera poziomego trafiać będzie podgrzana już woda, tym samym wolniej nastąpi zauważalne dla użytkowników jej ochłodzenie (w domyśle żona). Oczywiście podczas braku poboru wody, i podgrzewaniu przez kolektory wody w „zbiorniku plastikowym” odbiór ciepła do bojlera poziomego następował będzie przez włączenie pompy cyrkulacyjnej. Jeżeli gradient temperatury będzie wystarczający, to pompka będzie pracować również podczas pracy solarów. Spowoduje to obniżenie temperatury wody w zbiorniku drenażowym, tak jak w czasie normalnego poboru we wstępnym zbiorniku solarnym. To zwiększy sprawność działania kolektorów. Ja uważam, że zasada działania układu będzie taka sama, jaka występuje w zbudowanym przeze mnie układzie, tzn. gdy występuje wstępny zbiornik solarny i docelowy drugi zbiornik na cwu, który jest podgrzewany dodatkowym źródłem ciepła, gdy kolektory jej nie nagrzeją.

    idepopizze napisał:
    Druga sprawa.
    To minus który widzę w klasycznej instalacji z naczyniem. Sytuacja z przemiennymi chmurkami. Trochę poświeci, woda przeleci przez kolektor, odrobinę się nagrzeje i trafia na górę baczki, a tam ponieważ jest otwarta szybko się wychładza, jeszcze bardziej prawdopodobne że wężownica to "połknie i nawet nie zauważy". Bachus starał się mnie uspokoić, że w klasycznej instalacji naczynie jest małe więc straty w takim układzie będą pomijalne bo naczynie jest niewielkie - tutaj będzie 10 razy większe.


    Jeżeli piszę, że układ samoopróżniający ma działać jako otwarty, to nie oznacza, że beczka ma być otwarta i nie ocieplona. Pisałem wcześniej, że "będzie to beczka z zakręcanym wiekiem, dlatego w jej wieku należało by wykonać "zawór oddychający", aby w ten sposób ograniczyć parowanie wody." Każdy hydraulik dojdzie do wniosku, że należy zapewnić ograniczenie parowania cieczy, bo to głównie będzie powodować straty ciepła i wymagać jej uzupełniania.


    idepopizze napisał:
    Kolejna sprawa to "dolewanie" wody. Chodzi o to, żeby w układzie krążyła ciepła woda. Wyobraźcie sobie mycie naczynia, ktoś co parę minut otwiera kran, a do wężownicy podawana jest całkiem zimna woda. Może sensowniej byłoby zrobić dwie wężownice. Jedna w połowie beczki wstępnie podgrzewająca.


    I na tym ma polegać działanie układu, podczas poboru cwu zimna woda ma się ogrzewać w zbiorniku plastikowym. Dwie wężownice należałoby zainstalować, gdybyśmy mieli tylko jeden zbiornik plastikowy i chcieli cwu ogrzewać wyłącznie przepływowo.

    idepopizze napisał:
    Jest tu parę transferów ciepła, a więc siłą rzeczy straty. Pierwszy to obowiązkowy kolektor-beczka drugi to beczka-zasobnik i ponieważ beczka siłą rzeczy będzie otwarta to beczka-otoczenie (tutaj można by może kombinować z syfonami itp). Może wystarczy zrobić ją otwartą "od dołu". Trzeba by to jakoś choćby z grubsza ubrać w liczby.


    Nie ma ogniwa pośredniego pomiędzy kolektorem a wodą w beczce. Transfer występuje pomiędzy wodą w beczce a wodą w dotychczasowym zbiorniku poziomym poprzez wężownicę, czyli również tylko przez jedną wężownicę tak jak w moim zbudowanym układzie. Straty do otoczenia z beczki uzależnione będą od jej „obrobienia” czyli zastosowanej konstrukcji „zaworu oddychającego” oraz sposobu jej ocieplenia.


    idepopizze napisał:
    Dobrze byłoby gdyby podgrzana woda była oddawana w połowie tego poziomego wymiennika, a nie na dole. Zauważcie że na dole macie taką "kierownicę" która wcale nie kieruje wody do góry tylko w bok (tak jest w pionowych - zakładam że poziome mają to samo). Podgrzana więc w wężownicy w beczce woda kierowana jest znowu do wejścia wężownicy. Żeby wodę oddać w środku trzeba by wykorzystać chyba gniazdo grzałki 6/4" z przeróbkami, ale wtedy odpada grzałka.


    I tu się zgadzam częściowo, trzeba jednak wziąć pod uwagę, że do cyrkulacji wykorzystujemy pompkę o bardzo małym przepływie, dlatego cieplejsza woda powinna się unieść do góry. Należałoby to sprawdzić w praktyce. Ale jest też opcja, że poprzez otwór rewizyjny zbiornika poziomego wkładamy tam jakąś przegrodę, która zablokuje ten ruch.


    idepopizze napisał:
    To tak na szybko. Zastanawia mnie bilans mocy tego układu, bo moim zdaniem, dość dużo będzie po prostu tracone, a to trzeba by nadrabiać dodając kolejny kolektor.



    Wszystko zależy od „obrobienia beczki”, im lepiej rozwiążemy zagadnienia o których pisałem, tym bilans mocy układu będzie lepszy.

    idepopizze napisał:
    Zauważcie również jak rozkładają się instalacje solarne ze względu na konstrukcje. Tam gdzie praży na okrągło np Egipt wystarczy mieć zwykłą beczkę koło domu. Bardziej na północ są instalacje z dużym naczyniem drenażowym. Amerykanie potrafią załadować takie 10 galonowe a więc prawie 40 litrów, Kalifornia itp. Na północy sugerowana jest glikolówka. To wszystko przez straty ciepła. Tam gdzie słońca jest więcej po prostu mogą sobie na nie pozwolić.



    Wynika to raczej z tego, w jakich temperaturach musi pracować instalacja, u nas w lecie wystarczy mieć zwykłą beczkę, ale jak chcemy mieć instalację pracującą cały rok to w Polsce oznaczało to dotychczas tylko glikolówkę, również ze względu na przewagę efektywności pracy pompy. Łatwiej jest zbudować układ zamknięty, który w Polsce wymaga użycia glikolu. Jak zapisze się w warunkach przyznawania dotacji na kolektory odpowiednie normy, to można wtedy sprzedawać grupy pompowe, zbiorniki nierdzewne, glikol, za które zapłaci „budżet państwa”. Ja natomiast zastanawiam się nad tanim rozwiązaniem dla niewielkich instalacji, które można wykonać samodzielnie. Zbiornik nierdzewny trudno jest wyprodukować samemu, ale odpowiednią wężownicę nierdzewną do zbiornika plastikowego znacznie łatwiej. :D
  • #46
    idepopizze
    Poziom 33  
    Sstalone ja to wszystko rozumiem jednak patrze z innej perspektywy.
    Spójrz na dość oczywistą sprawę którą poruszasz.
    Sprawność układu solarnego jest duża jeżeli różnica temperatur solar - zbiornik otwarty jest duża. Czyli gorący kolektor, zimny dół otwartego zbiornika. Teraz spójrz na drugą wymianę, zbiornik otwarty - zasobnik poziomy. Tutaj sytuacja musi być podobna. Wysoka temperatura w zbiorniku otwartym niska w zasobniku poziomym, ale nas interesuje, żeby w zasobniku była ona wysoka. Trzeba więc byłoby pogodzić te dwie sytuacje. Oczywistym wnioskiem nasuwającym się jest żeby oddzielić znacznie te dwa punkty ze względu na warstwowe układanie się ciepłej wody. Powoduje to jednak że taki zbiornik nie może być niski. Jeżeli ta sprawa będzie załatwiona to trzeba się zastanowić nad przekazywaną mocą. Tutaj korzystnie byłoby gdyby powierzchnie wymiany były duże. Czyli zbiornik nie może być o małej średnicy, a oznacza to że jego objętość musi być znaczna. I tu jest kolejny problem, bo jeżeli taki zbiornik będzie miał dużą objętość to trzeba go grzać przy użyciu wiele kolektorów. To takie sprzeczności o których trzeba pomyśleć.

    W jednym z układów poniżej ten dylemat jest rozwiązany przez podział zbiornika otwartego na 3 zbiorniki ze zróżnicowanymi temperaturami.

    Panowie teoretyzujemy tutaj nad tym otwartym zbiornikiem.
    Chciałem pokazać, że inni też w tym kierunku już myśleli i jakieś praktyczne rozwiązania.

    http://www.capitolsolarenergy.com/newsystems.html

    http://www.mavericksolar.net/sdhw/hp88-34_peltz_drainback.pdf

    http://solar-heat-and-electric.com/hotwater.html

    http://www.jc-solarhomes.com/multi_tank_heat_storage.htm

    Żeby samodzielnie szukać googla trzeba wpisać

    open loop solar collector system

    i przełączyć wyniki na przeglądanie obrazów.

    Zwróćcie tylko uwagę na strefy klimatyczne w których te rozwiązania funkcjonują. Poziome wymienniki jako odbiorcy ciepła też nie są tam obecne, co oczywiście nie oznacza, że nie jest to możliwe tylko mniej korzystne. Jak już wcześniej napisałem są one jednak bardzo dobre przy używaniu kotła jako źródła ciepła w instalacji CWU.

    Chciałbym też na chwilkę wrócić do gazowego podgrzewania CWU o którym wcześniej dyskutowaliśmy. Zostałem ostatnio uświadomiony że mój poprzedni pogląd z kondensatem był błędny, bo taki kocioł jest oszczędny i ma dużą sprawność, ale tylko wtedy gdy jest podłączony do niskotemperaturowych odbiorników ciepła. Jeżeli będzie używany do odgrzewania wody to ten wydajny mechanizm nie będzie działał. Używanie więc kondensata tylko do podgrzewania CWU to nieporozumienie.
  • #47
    Sstalone
    Poziom 28  
    Witam,

    idepopizze napisał:
    Panowie teoretyzujemy tutaj nad tym otwartym zbiornikiem.
    Chciałem pokazać, że inni też w tym kierunku już myśleli i jakieś praktyczne rozwiązania.

    http://www.mavericksolar.net/sdhw/hp88-34_peltz_drainback.pdf


    Moja koncepcja powstała na bazie obserwacji działania własnego układu, z pełną wiarą że ten inny układ drainback będzie działać i pozwoli zastosować zbiornik plastikowy, dzięki czemu rozwiążę problem zapowietrzenia cieczy roboczej w takim układzie, bez stosowania zbiorników nierdzewnych.

    Dzięki idepopizze, przedstawiłeś adres do opisu działającego układu na tej samej zasadzie co w mojej koncepcji. Myślę, że w ten sposób przyczyniłeś się również do rozpowszechnienia zastosowania instalacji solarnych samoopróżniających się i zbiorników plastikowych w układach przygotowania cwu w polskich domach. :D

    Pozbawiłeś mnie autorstwa koncepcji, ale nie mam do Ciebie żalu. :D Najśmieszniejsze jest to, że to co napisałem wcześniej o swoim pomyślę powstało samoistnie, a w przedstawionym artykule używa się takich samych określeń, np. "rura oddychająca". To koronny dowód, że w ludzkich głowach powstają takie same pomysły, i trudno jest wymyślić coś nowego, bo wszystko już zostało wymyślone. :D Nie oznacza, że nie mam w głowie innych rozwiązań do zastosowania w tym układzie, ale dostępnych w obecnym czasie.

    W powyższym artykule przedstawiono układ drainback z jednym zbiornikiem plastikowym (190l plastikowa beczka po oleju) i podgrzewaniem cwu poprzez przepływ zimnej wody przez 15m spiralę z rurki miedzianej 1/2 cala oraz gazowy ogrzewacz przepływowy. Jest to więc układ przygotowania cwu, który jeszcze bardziej niweluje konieczność stosowania drogich zasobników. Zamiast ogrzewacza gazowego można przecież zastosować przepływowy ogrzewacz elektryczny. Z moich wyliczeń wynika dla mojej propozycji, że dla jednego kolektora płaskiego o powierzchni 2 m kw. należałoby zastosować wymiennik z 13 m rury miedzianej DN15, a tam powierzchnia kolektorów wynosiła 3,9 m kw. i układ działał?

    Tak sobie myślę, że gdyby kolega idepopizze to wszystko wiedział wcześniej, pewnie zastanawiałby się dłużej nad zakupem 300l zbiornika z nierdzewki? :D

    Pozdrawiam
  • #48
    Sstalone
    Poziom 28  
    Witam,

    idepopizze napisał:
    Chciałem pokazać, że inni też w tym kierunku już myśleli i jakieś praktyczne rozwiązania.

    http://www.mavericksolar.net/sdhw/hp88-34_peltz_drainback.pdf


    Zastanawiam się, czy takie podłączenie pompy w układzie jak przedstawiono w powyższym artykule na str. 37, czyli zasyfonowanie rury ssącej pompy jest możliwe, a jeżeli tak, to pod jakimi warunkami?

    Górne podłączenie rury ssącej praktycznie wyeliminowałoby możliwe przecieki ze zbiornika. Nie było by też żadnego przejścia przez ocieplenie zbiornika plastikowego i jego boczną obudowę, a więc także możliwych naprężeń mechanicznych na ścianę zbiornika plastikowego.

    Podgrzewanie cwu dla 2 osób - budowa instalacji solarnej samoopróżniającej się
  • #49
    idepopizze
    Poziom 33  
    Ja nie żałuję że kupiłem ten 300 litrowy wymiennik bo u mnie jest on dobrany pod potrzeby domu. Nie jest wprawdzie nierdzewny, ale jak padnie to zastanowię się nad nierdzewnym. Wystarcza spokojnie do dziennego domowego zużycia z dużym zapasem. Mam to przetestowane przez pół roku i tutaj jestem spokojny. Duży zasobnik jest komfortowym rozwiązaniem. Od paru dni testuje system (grawitacyjny) z mocniejszym kotłem CO (po wymianie) i mogę powiedzieć, że kocioł nagrzewa część domową (kaloryfery) i równocześnie zasobnik, bez użycia pompki. Zasobnik nagrzewa się w połowie.
    Teraz analizuję możliwość wykorzystania układu antylegionellowego i podpięcia pieca tylko do górnej wężownicy. Ale to jest w toku.

    To rozwiązanie z otwartym zbiornikiem plastikowo/nierdzewnym widziałem studiując różne opcje uruchomienia systemu z naczyniem "drenażowym". Mam również jeszcze inne pomysły, ale chce uruchomić to co jest w klasycznym układzie. Później można będzie ewentualnie modyfikować.

    Pokazując te gotowe rozwiązania chciałem żeby podglądnąć to co już ludzie zrobili i działa. Równocześnie można zauważyć słabe strony gotowego rozwiązania, bo można analizować element po elemencie. Jednocześnie też użytkownik sam może ocenić, czy ten układ jest wydajny, ale tu trzeba brać pod uwagę położenie geograficzne instalacji.
    Ja nie twierdzę, że ta instalacja jest zła, mam jednak do niej duże obiekcje i mimo, że u mnie warunki pod jej uruchomienie są sprzyjające nie zdecydowałbym się na jej uruchomienie.

    Sstalone te układy są takie same tylko w tym drugim układzie trzeba kombinować z zalewaniem no i to połączenie musi być bezwzględnie szczelne, bo w przypadku nieszczelności układ się zapowietrzy i nigdzie nie będzie kapania.
  • #50
    Sstalone
    Poziom 28  
    Witam,

    idepopizze napisał:
    Ja nie żałuję że kupiłem ten 300 litrowy wymiennik bo u mnie jest on dobrany pod potrzeby domu. Nie jest wprawdzie nierdzewny, ale jak padnie to zastanowię się nad nierdzewnym. Wystarcza spokojnie do dziennego domowego zużycia z dużym zapasem. Mam to przetestowane przez pół roku i tutaj jestem spokojny. Duży zasobnik jest komfortowym rozwiązaniem. Od paru dni testuje system (grawitacyjny) z mocniejszym kotłem CO (po wymianie) i mogę powiedzieć, że kocioł nagrzewa część domową (kaloryfery) i równocześnie zasobnik, bez użycia pompki. Zasobnik nagrzewa się w połowie.
    Teraz analizuję możliwość wykorzystania układu antylegionellowego i podpięcia pieca tylko do górnej wężownicy. Ale to jest w toku.


    Oczywiście moje pytanie o zakup 300l zbiornika było z mojej strony prowokacją. :D Bo przecież wiedziałem, że kolega idepopizze zamierza podgrzewać wodę piecem CO na paliwo stałe, i wtedy trzeba mieć zbiornik metalowy, a On takiego nie miał, więc wybrał jeden duży zbiornik na cwu. Wg mnie podjął większe ryzyko, niż ja, bo ja również wybrałem dodatkowy zbiornik na cwu nie odporny na korozję, ale dwukrotnie mniejszy. I może będzie musiał go dodatkowo przegrzewać w lecie, żeby nie mieć problemów z legionellą. Na czym ma polegać ten system anty..............?

    Pozdrawiam
  • #51
    idepopizze
    Poziom 33  
    Zbiornik został dobrany specjalnie pod ogrzewanie kolektorami. Gdybym obstawiał grzanie na okrągło piecem CO to zbiornik byłby płaszczowy poziomy, bo tak najszybciej i najwydajniej podgrzewa się wodę przy użyciu pieca CO. Piszę tak po obserwacji grzania wody przy użyciu wężownicy w moim zbiorniku i porównuję to do grzania poziomych płaszczowców u sąsiadów. Wężownica jest po prostu mniej wydajna - fizyki nie da się przeskoczyć. Wprawdzie płaszczowce mają krótsze życie, bo blacha pod wpływem temperatury pracuje mechanicznie - jednak coś za coś.
    Mój zasobnik to Austria Email 300 HT ERR. Wprawdzie jest emaliowany i ma anodę jednak wieczny nie będzie. Wg hydraulika woda której używam jest bardzo dobra i nie niszczy zasobników. Anoda jest uziemiona przez instalację. Może trochę pochodzi.

    Zwalczanie bakterii Legionella w instalacji domowej

    W obiegu anty oczywiście chodzi o wybicie bakterii, jednak ten układ ma jeden bardzo dobry skutek uboczny. Przy użyciu górnej wężownicy i tego układu można nagrzać całą objętość zbiornika bez użycia obu wężownic i komplikacji układu. To rozwiązanie było poruszane w wątku kolektorowym. Teoretycznie można by też podgrzewać całość grzałką umieszczoną w połowie wysokości zbiornika jednak nie wiem jak byłoby z wydajnością takiego grzanio/mieszania.
  • #52
    Sstalone
    Poziom 28  
    Witam,

    W życiu i technice musimy dokonywać wyborów. :idea: Decydując się na większy zasobnik cwu, zwiększamy straty ciepła oraz koszty zapewnienia bezpieczeństwa mikrobiologicznego. Duży zasobnik jest racjonalnym rozwiązaniem przy założeniu podgrzewania cwu w lecie kolektorami słonecznymi oraz piecem co na paliwo stałe. W instalacji solarnej samoopróżniającej się dobrana powierzchnia kolektorów powinna zapewnić (w sezonie poza grzewczym) co najmniej raz w tygodniu osiągnięcie temperatury powyżej 65 stopnii całej pojemności (zbiornika) układu cwu. Inaczej będziemy musieli głównie korzystać z przegrzewu grzałką elektryczną. Rozpalanie pieca co, gdy w zbiorniku cwu dostępna jest woda o temperaturze 40 st. C będzie nieekonomiczne, gdyż w następnym dniu zmniejszy wydajność kolektorów słonecznych.

    idepopizze napisał:
    W obiegu anty oczywiście chodzi o wybicie bakterii, jednak ten układ ma jeden bardzo dobry skutek uboczny. Przy użyciu górnej wężownicy i tego układu można nagrzać całą objętość zbiornika bez użycia obu wężownic i komplikacji układu. To rozwiązanie było poruszane w wątku kolektorowym. Teoretycznie można by też podgrzewać całość grzałką umieszczoną w połowie wysokości zbiornika jednak nie wiem jak byłoby z wydajnością takiego grzanio/mieszania.


    Nie bardzo rozumiem, tzn. kolega idepopizze chce zrezygnować z rozwiązania szeregowego połączenia wężownic, na rzecz wstawienia pompy cyrkulacyjnej w obieg cwu?

    Pozdrawiam
  • #53
    idepopizze
    Poziom 33  
    Tak, zastanawiam się nad klasycznym rozwiązaniem.

    Przy montażu przed domem zależało mi na maksymalnej sprawności instalacji, bo słońce tam jest od 10 rano, a skoro max sprawność to najlepsza jest woda ze względu na ciepło właściwe.

    Przy instalacji na dachu (docelowo) słońce tam pojawia się przed 8 rano i jest praktycznie cały dzień niezasłaniane niczym. Tutaj mógłbym dodać glikolu (święty spokój bezcenny).

    Osobne wężownice to również brak konieczności przełączania pomiędzy solarami a kotłem co też jest plusem, bo o niczym nie trzeba pamiętać.

    Górna wężownica podłączona pod piec to również mniejsze jego obciążenie i możliwość wyboru, grzania połowy zasobnika lub całości (z uruchomionym układem antylegionellonowym).

    Początkowe ustawienie będzie przed domem. Dogra się sterownik i takie tam.

    Opcji jest dużo i warto się nad tym chwilę zastanowić, bo uruchomienie i tak nie jest konieczne teraz.
  • #54
    Sstalone
    Poziom 28  
    Witam,

    Jednym z wcześniejszych postów, zastanawiałem się czy warto jest utrzymywać w gotowości do pracy instalację solarną napełnioną wodą w okresie zimowym. W tamtym momencie byłem sceptyczy co do takiego działania. Ponieważ założyłem testowanie instalacji przez rok czasu, mogę przedstawić dalsze wyniki jej pracy.

    Dziś przedstawiam wyniki dla pierwszej połowy grudnia 2015 roku. Uzysk z pracy instalacji w tym okresie wyniósł 1,05 kWh/m kw., a uzysk chwilowy w najlepszych momentach nasłonecznienia wynosił 0,2 kWh/m kw. Maksymalny uzysk chwilowy był zatem dwukrotnie niższy aniżeli na początku października. Nachylenie kolektorów wynosi 35 stopni. Dodatkowo przy tym kącie padania promieni słonecznych uzysk może być zmniejszony przez drzewa od strony południowej?

    Na wykresie 3 przedstawiłem uwarunkowania pracy instalacji solarnej w grudniu 2015 roku

    Podgrzewanie cwu dla 2 osób - budowa instalacji solarnej samoopróżniającej się

    Pozdrawiam
  • #55
    idepopizze
    Poziom 33  
    Cudów nie oczekuj, gdyby było więcej słońca to nie była by zima. Słońce jest nisko i krótko nad horyzontem. Kolektory trzeba by ustawiać pod 50-60 stopni żeby były prostopadle do kierunku promieniowania. Drzewa bez liści raczej nie przeszkadzają.
    Teraz ogrzewanie CWU i tak przejmuje piec CO.

    Nie obawiasz się, że przy ujemnej temperaturze np w nocy ocieplenie zawiedzie i będzie kłopot ?
  • #56
    Sstalone
    Poziom 28  
    Witam,

    idepopizze napisał:
    Cudów nie oczekuj, gdyby było więcej słońca to nie była by zima. Słońce jest nisko i krótko nad horyzontem. Kolektory trzeba by ustawiać pod 50-60 stopni żeby były prostopadle do kierunku promieniowania. Drzewa bez liści raczej nie przeszkadzają.
    Teraz ogrzewanie CWU i tak przejmuje piec CO.

    Nie obawiasz się, że przy ujemnej temperaturze np w nocy ocieplenie zawiedzie i będzie kłopot ?


    Pisze o tym, co zbadałem, z myślą że może się to komuś przydać, i nie będzie już musiał prowadzić doświadczeń. :D Rzeczywiste wyniki pozwalają później prowadzić symulację, a także poprzez teorię zweryfikować ich zgodność.
    Co do nachylenia kolektorów, to jasne jak "słońce". :D Mnie jednak nurtuje pytanie: czy opłaca się budować mocowanie kolektorów pozwalające na zmianę ich nachylenia w ciągu roku?
    Co do zasłaniania drzew to mam raczej odmienne zdanie. Mógłbym wyciąć dwa wysokie drzewa, ale czy uzysk 20 kWh rocznie więcej wart jest tego zachodu?

    Odpowiedź na ostatnie pytanie jest trudna. Bo jeszcze nie było w tym roku dużych mrozów, najwyższa temperatura ujemna na strychu to minus 4 stopnie, nie było jednak takiej sytuacji że przez całą dobę na strychu utrzymywałaby się temperatura ujemna. Obecnie temperatura wody z wodociągu ma 12 st. C, a temperatura w zbiorniku wynosi 14, bo część ciepła z rur cwu wędruje do góry. Nie obserwuje żadnego spadku temperatury w zbiorniku. Wyliczyłem teoretyczne straty na ociepleniu dla 14 stopni gradientu temperatury i wyszło mi około 1,5 kWh na dobę co w przybliżeniu stanowi równowartość 10 st C zbiornika 140l. Przy -20 st. C na strychu to było by już 23 st. C w zbiorniku na strychu. W tym miejscu znajduje się również naczynie przelewowe CO, dlatego ono też dostarcza energii. Teoretyczne straty wydają mi się jednak zawyżone, z tym co obserwuje. W przypadku zagrożenia, jak wcześniej pisałem, mam możliwość otwarcia obiegu CO na wężownicę zbiornika na strychu. Obawiam się tylko o jeden element instalacji, wodowskaz który jest ocieplony, to jednak najmniej może korzystać z "energii wnętrza" instalacji. Na razie mróz na strychu nie przetestował jeszcze instalacji.

    Pozdrawiam
  • #57
    Sstalone
    Poziom 28  
    UWARUNKOWANIA PRACY INSTALACJI SOLARNEJ "DRAINBACK" NAPEŁNIONEJ WODĄ W PIERWSZYCH DNIACH 2016 ROKU W POLSCE


    Nareszcie przyszły solidne mrozy, temperatura spadła na strychu poniżej -10 stopni. Poniżej na wykresie 1 przedstawiam, jak kształtowały się temperatury które mają wpływ na pracę instalacji solarnej napełnionej wodą w moim przypadku. Dla analizujących podany wykres dodam, że instalacja pracowała 1 i 2 stycznia przy mrozie przekraczającym -10 stopni C. Uzyskane uzyski są minimalne, ale test dotyczył pytania, czy taka instalacja może pracować w czasie temperatur ujemnych. W następnych dniach podniosłem temperaturę w bojlerze solarnym, poprzez przepompowanie o którym pisałem w poprzednich postach, i w ten sposób podniosłem również próg załączenia się pompy. W dniu 5 stycznia dlatego zanotowano wyższą temperaturę maksymalną na kolektorze, gdyż kolektor nie został napełniony wodą.

    Podgrzewanie cwu dla 2 osób - budowa instalacji solarnej samoopróżniającej się

    Pozdrawiam
  • #58
    idepopizze
    Poziom 33  
    Wygląda na to, że instalacja jest bezpieczna.
  • #59
    Sstalone
    Poziom 28  
    ZAGROŻENIA DLA PRACY INSTALACJI SOLARNEJ "DRAINBACK" NAPEŁNIONEJ WODĄ W OKRESIE TEMPERATUR UJEMNYCH

    idepopizze napisał:
    Wygląda na to, że instalacja jest bezpieczna.


    Chyba tak, jeśli chodzi o zagrożenia ze strony czynników konstrukcyjnych. Nigdy nie ma pewności, jeśli chodzi o zagrożenia odnośnie czynników eksploatacyjnych. Należy dodać, że w wymienionym okresie instalacja była pod stałym nadzorem użytkownika. :D I tu do takiego nadzoru przydałaby się sporządzona lista kontrolna ryzyka uszkodzenia instalacji. W załączniku przedstawiłem draft takiej listy.

    Przeciwdziałanie takim zagrożeniom polegać może na:
    1. Całkowitym wyłączeniu instalacji - u mnie pozostaje nadal zagrożenie dla układu z bojlerem na strychu.
    2. Wypełnieniu instalacji płynem niezamarzającym - u mnie pozostaje nadal zagrożenie dla układu z bojlerem na strychu oraz pojawia się możliwość skażenia cwu.
    3.Nadzór użytkownika jest pracochłonny, dlatego docelowo nadzór nad zagrożeniami musi być zautomatyzowany.
    4.Zwiększenie temperatury w bojlerze na strychu rozwiązuje problem zagrożenia dla układu solarnego w spoczynku.
    5.Wykorzystanie zasilania wężownicy bojlera na strychu przez cyrkulację CO jest trudno sterowalne, znacznie łatwiej jest to osiągnąć przez przepompowanie CWU ze zbiornika dolnego.
    6.Należy określić temperaturowy próg zagrożenia czyli temperaturę na strychu lub temperaturę wewnątrz obudowanego układu, przy którym należy zwiększyć temperaturę wstępnego zbiornika solarnego na strychu. Zwiększając temperaturę zbiornika zwiększamy straty energii, dlatego musi to być stosowane tylko w absolutnej konieczności. Zagrożenie zamarznięcia nie dotyczy zbiornika, a przyłączy przy zbiorniku.

    Pozdrawiam
    Ps. Uwagi mile widziane
  • #60
    idepopizze
    Poziom 33  
    No i właśnie to jest słabość układu narażonego na mróz. Trzeba go pilnować.

    Masz tu gotowca:

    www.serwis.avt.pl/manuals/AVT5489.pdf
    www.serwis.avt.pl/manuals/AVT5489D.pdf

    Ma 8 punktów pomiarowych. Pozakładasz te DSy gdzie trzeba. Układ ma ustawianą max i min temperaturę po przekroczeniu której będzie się darł.
    Można to chyba podłączyć pod baterię. Możesz zmontować samodzielnie.
    Sms'a nie potrafi wysłać. Problem jest taki że układ nadzorujący też musi być pilnowany, bo też może paść ....
    Chyba ma uruchomionego watchdoga - ale to trzeba by sprawdzić.

    Próg zagrożenia to 4 stopnie bo:
    http://ifd.fuw.edu.pl/fizyka/zapytaj-fizyka/p...a-wiat-czsteczek/277-zamarzanie-wody-w-stawie

    wtedy startuje rozszerzanie. W szczelnej instalacji to jest problem.

    Jak przeglądałem firmowe drainbacki na wodzie to producent udzielał gwarancji na układy pracujące powyżej 5 stopni celsjusza.