Witam.
Jak w temacie. Astra 1.7DTI. Falują obroty po rozgrzaniu, około +/- 50obr/min.
Kiedyś też falowały, i chyba po wymianie alternatora to ustąpiło. Sam nie jestem pewny kiedy wcześniej przestało falować. Ten alternator ma taki objaw, że im cieplej tym słabiej ładuje. Np przy temp +25 ładuje 14.1V, a przy -15 ładuje 14.9V.
Od miesięcy falowanie występuje ciągle. Przy włączeniu awaryjnych świateł, falowanie wzmaga się, im więcej odbiorników prądu, tym falowanie mniejsze.
Na tym alternatorze przejechane jest około 60 000 km. Ładowanie ogólnie jest stabilne (na mierniku przynajmniej). Brak błędów w sterownikach, auto ma moc i jeździ normalnie, ale te falowanie jest irytujące. Tylko po rozgrzaniu występuje. Przebieg auta to około 480 000km.
Inwestować w drugi altek, czy szukać innej przyczyny?
Podmiana sterownika pompy nic nie dała.
Przepływka też była wymieniona.
Jak w temacie. Astra 1.7DTI. Falują obroty po rozgrzaniu, około +/- 50obr/min.
Kiedyś też falowały, i chyba po wymianie alternatora to ustąpiło. Sam nie jestem pewny kiedy wcześniej przestało falować. Ten alternator ma taki objaw, że im cieplej tym słabiej ładuje. Np przy temp +25 ładuje 14.1V, a przy -15 ładuje 14.9V.
Od miesięcy falowanie występuje ciągle. Przy włączeniu awaryjnych świateł, falowanie wzmaga się, im więcej odbiorników prądu, tym falowanie mniejsze.
Na tym alternatorze przejechane jest około 60 000 km. Ładowanie ogólnie jest stabilne (na mierniku przynajmniej). Brak błędów w sterownikach, auto ma moc i jeździ normalnie, ale te falowanie jest irytujące. Tylko po rozgrzaniu występuje. Przebieg auta to około 480 000km.
Inwestować w drugi altek, czy szukać innej przyczyny?
Podmiana sterownika pompy nic nie dała.
Przepływka też była wymieniona.