Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Uprawnienia SEP powyżej 1kV

13 Lis 2015 01:58 4971 21
  • Poziom 21  
    Witam

    Chcę wyrobić uprawnienia SEP powyżej 1kV

    Jako że ja jestem elektronikiem a w uprawnieniach SEP powyżej 1kV jest wymagana znajomość tematów w zakresu energetyki i sieci przesyłowych prosiłbym o materiały/zagadnienia z tego zakresu prosiłbym o wsparcie i o rozeznanie w temacie.
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Pomocny post
    Specjalista - Instalacje Elektryczne
    Nie na uprawnień SEP - jest coś takiego jak świadectwo kwalifikacji (dla branży elektryczne grupa G1). SEP jest jednym z stowarzyszeń, które jest uprawnione do organizowania szkoleń oraz przeprowadzania egzaminów.
    Jeżeli chcesz się czegoś nauczyć to musisz zapisać się na szkolenie. Jeśli chodzi o zakres napięcia powyżej 1kV to możesz mieć problem ze względu na fakt iż wiedzy jako takiej na szkoleniu nie nabędziesz - pozostaje w zaciszu domu literatura oraz na budowie praktyka i doświadczenie.
    Literatury typu 'Egzamin kwalifikacyjny ...' jest cała masa w sieci - można przejrzeć zawartość danej książki i zainwestować.
    Do 1kV materiały częściowo aktualne są na stronie (jest kilka rzeczy powyżej 1kV):
    Pytania i materiały na egzamin kwalifikacyjny do 1kV
  • Poziom 12  
    "SEP jest jednym z stowarzyszeń", to prawda jest ich teraz od groma. Ja posiadam SPE ;).

    Czy podchodząc do egzaminu na wyższe napięcia deklaruję je wstępnie? Czy to już w czasie trwania egzaminu wychodzi?
  • Poziom 15  
    slawekjang napisał:

    Czy podchodząc do egzaminu na wyższe napięcia deklaruję je wstępnie? Czy to już w czasie trwania egzaminu wychodzi?


    Zakres egzaminu wybierasz we wniosku o egzamin, czyli przed.
  • Poziom 27  
    A do czego potrzebne Ci uprawnienia powyżej 1 kV? W tej chwili posiadasz już uprawnienia do 1 kV czy nie?
  • Specjalista - Instalacje Elektryczne
    Na pewno nie budowlane... A pisałem o tym powyżej, kłania się rozumienie czytanego tekstu i stan wiedzy branżowej. Swoją drogą nie na jednych drzwiach placówek SEP'u wisi zakurzona i pomiętolona kartka z treścią 'uprawnienia SEP' a ludzie żyją w mentalności że SEP nie kłamie. Kochani materialiści...
  • Moderator - Elektryka
    JohnySpZOO napisał:
    Nie na uprawnień SEP - jest coś takiego jak świadectwo kwalifikacji

    Chyba musimy przywyknąć. Do uprawnień.
    Wszędzie dookoła (oprócz elektroenergetyki) są uprawnienia. Według SJP uprawnienia to
    Cytat:
    prawo do czegoś, możność działania w zakresie objętym prawnymi przepisami

    Czyli ŚK to też "uprawnienia".

    Odrębna kwestia to "uprawnienia SEP". Co prawda są inne, oprócz SEP, organizacje wydające ŚK. Ale ilość wydanych przez nie "kwitów" jest nieporównywalnie mniejsza (z wiadomych przyczyn).
    Stąd naturalne kojarzenie z SEP i nie sądzę by się to zmieniło.
  • Poziom 30  
    ŚK zawsze mieściło się w definicji uprawnień, tak samo jak np. prawo jazdy, Patent motorowodny, cz np. pilota. Jest wiele dokumentów uprawniających posiadacza do wykonywania jakiś czynności gdzie w tytule nie użyto słowa "uprawnienia", co nie znaczy że uprawnieniami nie są.
    Mimo to "uprawnienia SEP" to jest ewidentne stare przyzwyczajenie Dawno dawno temu tylko w SEPie zdawało się egzaminy. Kiedyś mówiło się jeszcze "książeczka SEP" ważna lub nie ważna. :D
    Walka o niby prawidłowe nazywanie przybiera nieraz śmieszne formy tak jak tak jak żarówka LED lub przewijanie silników a ich przezwajanie itd. itp.
  • Admin Elektroenergetyka
    masonry napisał:

    Walka o niby prawidłowe nazywanie przybiera nieraz śmieszne formy tak jak tak jak żarówka LED lub przewijanie silników a ich przezwajanie itd. itp.

    Do uprawnień SEP tudzież innych organizacji je wydających oraz przewijania silników mogę przywyknąć. Zbytnio mnie to nie rusza.
    Natomiast do żarówki LED nigdy!!!
  • Moderator Energetycy
    No tak.
    Przewinąć bobasa czy przezwoić ?
    Oto jest pytanie.
  • Admin Elektroenergetyka
    elpapiotr napisał:
    No tak.
    Przewinąć bobasa czy przezwoić ?
    Oto jest pytanie.

    Zmienić pampersa (pieluch się już nie używa) :D
  • Poziom 15  
    Łukasz-O napisał:
    elpapiotr napisał:
    No tak.
    Przewinąć bobasa czy przezwoić ?
    Oto jest pytanie.

    Zmienić pampersa (pieluch się już nie używa) :D


    Jak się czepiamy określeń to Pampers to marka pieluch. Swoją drogą cały temat schodzi na offtop.
  • Admin Elektroenergetyka
    Klosu92 napisał:


    Jak się czepiamy określeń to Pampers to marka pieluch. Swoją drogą cały temat schodzi na offtop.

    Celowo napisałem z malej litery jako ogólnik. Masz racje powinienem użyć zwrotu - pieluchy jednorazowe :D
    Pewne nazwy się utarły i weszły do słownika - czy chcemy czy nie chcemy.
    Do dziś wielu emerytów na odkurzacz mówi "elektrolux" ;)
    Nazwy produktów, zawsze będą na swój sposób "własne" - tego nie zmienimy. Natomiast nazewnictwo techniczne już NIE! Tu każda nazwa jest kluczowa :D
  • Poziom 30  
    Łukasz-O napisał:
    Masz racje powinienem użyć zwrotu - pieluchy jednorazowe

    Nie do końca tak jest. Nazewnictwo nie zawsze nadąża za postępem technicznym.
    Mi osobiście nie przeszkadza żarówka led ani przezwajalnia silników, ani nawet to że ktoś chce bobasa przezwoić :D .
    Jak kiedyś pisałem pracowałem na przewijalni silników i tam się silniki przewijało, widziałem kilka przewijalni i ani jednej przezwajalni. Widziałem też wiele żarówek LED i nie robi to na mnie wrażenia.
    Wkurza mnie jednak to, gdy ktoś próbuje mi mówić że jedna z tych nazw jest bardziej właściwa niż druga gdy tak naprawdę obie są równoznaczne i tak samo prawidłowe.
    Jak komuś przeszkadza że piszemy nie na temat, to można wydzielić posty do nowego tematu. Możemy porozmawiać o nazwach technicznych i zwyczajowych, o diaxach, flexach i cyrkularkach.
  • Specjalista - Instalacje Elektryczne
    masonry napisał:
    Wkurza mnie jednak to, gdy ktoś próbuje mi mówić że jedna z tych nazw jest bardziej właściwa niż druga gdy tak naprawdę obie są równoznaczne i tak samo prawidłowe.
    To po co we wcześniejszych podobnych tematach u kolegów było bicie piany z tego typu określeniami. Czyżby nagle zmiana toku myślenia? Albo mamy uprawnienia 'jakieś' albo świadectwo kwalifikacyji? U mnie na okładce widnieje 'świadectwo kwalifikacyjne' zarówno na papieru wydanym przez Sep jak i Pzitp i tego się trzymam i będę trzymał i nikt mi nie wmówi coś innego.
    Wystarczy że w pracy zarówno szefowie jak i monterzy nie potrafią odróżnić przewodu odprowadzająca oz zawodu (nie wnikając czy poziomy czy pionowy albo jakiś jeszcze inny).
  • Admin Elektroenergetyka
    JohnySpZOO napisał:

    Wystarczy że w pracy zarówno szefowie jak i monterzy nie potrafią odróżnić przewodu odprowadzająca oz zawodu (nie wnikając czy poziomy czy pionowy albo jakiś jeszcze inny).

    No właśnie, dlatego tak czepiamy się prawidłowego nazewnictwa. Może za lat 20 ludzie wreszcie się nauczą.
  • Poziom 31  
    JohnySpZOO napisał:
    U mnie na okładce widnieje 'świadectwo kwalifikacyjne' zarówno na papieru wydanym przez Sep jak i Pzitp i tego się trzymam i będę trzymał i nikt mi nie wmówi coś innego.

    A co daje takie świadectwo ? Tylko ŚWIADCZY o zasobie wiedzy czy również UPRAWNIA do określonych działań ?

    Poniżej jest wyraźnie napisane UPRAWNIAJĄCE DO....

    Po prostu się Panowie czepiacie, nie raz przy tym używając slangu dla podkreślenia kim jesteście.
  • Poziom 30  
    Łukasz-O napisał:
    No właśnie, dlatego tak czepiamy się prawidłowego nazewnictwa

    Prawidłowego według czyjego mniemania?
    Przy zwodach (nie zawodach) i przewodach odprowadzających sprawa jest jasna każdy z nich jest czym innym i do czego innego służy i jak ktoś tego nie rozróżnia to ma braki w wiedzy.
    Natomiast tu często forsowane są nazwy mniej lub bardziej trafne, ale które tylko komuś się wydaje że są prawidłowe. Nie są to nazwy obligatoryjnie uznane za prawidłowe.
    Wprawdzie "uprawnienia SEP" nie jest najlepszym sformułowaniem, ale np. " uprawnienia kategorii E" jest tak samo prawdziwe jak zwrot "świadectwo kwalifikacyjne kategorii E"
    Wystarczy już tego "bicia piany" :D
  • Moderator Elektrycy
    Świadectwo kwalifikacji to świadectwo kwalifikacji. Jest to zaświadczenie, że dana osoba posiada odpowiednią wiedzę, umiejętności do wykonywania czynności przy zadaniach związanych z eksploatacją, montażem, itd. Tak samo definiuje to rozporządzenie.
    Jeżeli się czujecie lepiej z tym, że macie uprawnienia to możecie sobie to tak nazywać.

    Potem wychodza takie kwiatki, że na rozmowę kwalifikacyją na stanowisko kierownika robót elektrycznych lub projektanta przychodzą ludzie z E, bo usłyszeli, że mają uprawnienia i mogą robić wszystko.
    I to wcale nie jest żart :D

    Zamykam bo padła jednoznaczna odpowiedź autorowi.