Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jakie fotoogniwo 24V 30W w najgorszych warunkach.

13 Lis 2015 08:03 1494 14
  • Poziom 9  
    Witam.

    Eksperymentalnie fotoogniwami chcę zasilić urządzenia o zapotrzebowaniu max 30W. Na popularnym serwisie aukcyjnym są wspaniałe, wydajne fotoogniwa, o rewelacyjnych parametrach...Może ktoś doradzi jakiś model fotoogniwa który parametrami nie odbiega jakoś znacznie od tego co podaje producent? Tak jak wyżej pisałem to mały eksperyment, ale chciałbym kupić taki "panel" który da 30W w możliwie złych warunkach ( zachmurzenie).Panel nie musi być jakoś bardzo tani i mały, bez przesady z mocą, ale taki, aby te 30W "wypluwał". Rozumiem, że ciężko o informacje z konkretnym modelem i marką, ale proszę chociaż o podpowiedź typu minimalna powierzchnia czy jakieś inne sugestie.
  • Poziom 43  
    Witam!
    Żadne "wspaniałe" fotoogniwo nie da więcej, niż dostanie od słońca. Gdy słońce w zenicie, a niebo bezchmurne, to fotoogniwo daje tyle, ile deklaruje producent (ok. 150W z 1m2).
    A ile daje słońce w innych warunkach?
    Tu masz tabelę intensywności "dostaw" energii słońca:
    http://www.andretti.pl/wxsolardetail.php .
    Między najlepszymi warunkami, a najgorszymi jest różnica ponad 30-krotna. Chcesz, aby w najgorszych warunkach było 30W? To potrzebujesz "elektrownię" o wydajności co najmniej 900W, czyli 6m2 fotoogniw. Zwróć uwagę również na to, że w zimie dzień krótki, a dni pochmurnych wiele ...
    A w nocy fotoogniwa wcale nie działają, wtedy warunki są jeszcze gorsze, niż najgorsze. W zimie ponad 16 godzin na dobę.

    W Polsce mamy średnio ok. 1000 godzin słonecznych w roku. Kalifornia ma ponad 3000.
  • Poziom 43  
    Np wg konstrukcji bodaj Z. Pawlaka mogła by być dość wdzięczna.
  • Poziom 43  
    Wpisz w google hasło "turbina Pawlaka".
  • Poziom 43  
    Godzin "słonecznych" mamy w Polsce ok. 1000 rocznie.
    Godzin "wietrznych" o użytecznej prędkości wiatru ok. 10m/sek jest w roku ok. 100.
    Wszystkie pozostałe wiatry dają w sumie też tyle energii, co te 100 godzin z prędkością 10m/sek.
    W bilansie elektrownia "amatorska" PV o powierzchni 1m2 ma w ciągu roku ok. 5 razy większy "uzysk" energii, niż elektrownia wiatrowa HAWT o powierzchni zataczanej śmigłem 1m2.
    Szacuje się dla Polski, że profesjonalne elektrownie wiatrowe mogą dać rocznie ok. 5% mocy projektowej, tzn. turbina o mocy nominalnej 1MW w ciągu roku da 365*24*0,05=438MWh. Wiatraki amatorskie - ponieważ nie są montowane na wysokościach dostępnych dla wiatraków zawodowych - mają "uzysk" znacznie mniejszy.
    Turbina Pawlaka (ma już 30 lat! ale bez sukcesu komercyjnego ...) i inne turbiny VAWT mają nawet kilkadziesiąt razy większe zużycie materiału na 1kW, niż konstrukcje HAWT, nie mówiąc o znacznie niższej sprawności (połowa turbiny porusza się "z wiatrem", a druga połowa - "pod wiatr", który ją hamuje).
    Amatorska elektrownia FV o mocy projektowej 1kW da w ciągu roku ok. 1000kWh.
    Amatorska elektrownia wiatrowa o mocy projektowej 1kW da w ciągu roku ok. 200kWh.
  • Poziom 9  
    Dzięki. Trochę mi rozjaśniliście temat.Pójdę inną drogą czyli ładowanie akumulatorów agregatem i potem odbieranie energii z akumulatorów przez x dni.W tej chwili moje urządzenia pracują 4 dzień z 2 akumulatorów po 100Ah każdy. Wprowadzę w życie eksperymentalny pomysł z agregatem, który będzie ładował akumulatory jeśli spadnie z nich napięcie do określonej wartości, po naładowaniu akumulatorów agregat sam się wyłączy i tak w koło:) Założę oddzielny temat bo będę potrzebował porad i wskazówek.

    Dziękuje za wszystkie odpowiedzi.

    Pozdrawiam
  • Poziom 43  
    1 kWh z małego agregatu z silnikiem benzynowym kosztuje ok. 1,5 złotego (ok. 0,3 litra paliwa).
    Przechowanie 1kWh w akumulatorze kosztuje ok. 2 złotych.
    W ten sposób będziesz produkował "własny" prąd po koszcie 6 razy wyższym, niż gdybyś kupił go w Energetyce.
  • Poziom 9  
    To nie tak, że szukam taniego zasilania do domu.Nie chcę się rozpisywać dokładnie co, jak i dlaczego.W skrócie to w mojej branży bywa tak, że przykładowo przez miesiąc muszę zasilić kilka urządzeń ( ok 30W) gdzieś w szczerym polu z dala od zabudowań i sieci energetycznej.Odpalam taki agregat, "nabije" mi akumulatory a potem silnik "odpoczywa" a urządzenia działają.Teraz bez agregatu te urządzenia działają już x dzień.Do akumulatorów założyłem układ chroniący przed rozładowaniem poniżej x napięcia żeby nie uszkodzić nowych akumulatorów. Niestety potrzebuje jeszcze ok 2-3 tygodnie zanim doprowadzą mi prąd do tej lokalizacji i jestem zmuszony "biegać" z akumulatorami.Taki agregat buforowy odpaliłby się pewnie z 3 razy po kilka godzin.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Masz doskonałe, groszowe generatory na Allecośtam -> Militaria. Jeden, ok.600zl. 24VDC/ 300W z zabudowanymi akumulatorami buforowymi o poj. bodaj 300Ah. Prawie nowe, cichy silnik czterosuwowy Briggs & Stratton, nie do wykończenia. Drugi, ciekawostka, ,,kieszonkowy" Wankel z prądnicą 24V/500W.
  • Poziom 9  
    Tak wpisałem wyszukiwarkę "agregat wojskowy" Świetne są, musiałbym zaadoptować rozrusznik żeby zautomatyzować pracę buforową (automatyczne odpalanie).Pisałeś o "kieszonkowej" wersji, tego nie mogę znaleźć.

    Czy silniki stosowane w tych agregatach są porównywalnie bezawaryjne do hondowskich?
  • Poziom 43  
    Albo jeszcze bardziej.......ten czterosów Briggsa stosowany jest w kosiarkach, i kiedy był produkowany w USA, to wytrzymywal 20 lat. Te tez są pewnie selekcjonowane, bo to w końcu armia. Dam Ci linki na priv.