Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wyłącznik nadprądowy w zabezpieczeniu przedlicznikowym

18 Lis 2015 13:23 2073 13
  • Poziom 30  
    Witam!
    W mieszkaniu przy liczniku jest zastosowany bezpiecznik automatyczny 16A. Natomiast poza nim jest jeszcze bezpiecznik w pionie, nie wiem jakiej wartości, ale jest to zwykły porcelanowy bezpiecznik. Moje pytanie jest takie: czy można zmienić ten bezpiecznik klasyczny w pionie, na automatyczny? Jeżeli tak to jaką wartość powinien mieć ten bezpiecznik? Czy powinienem zgłaszać ten fakt w spółdzielni?
    Dziękuję i pozdrawiam.
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 43  
    W pionie (przed licznikiem patrząc od strony sieci) powinien być zaplombowany i w gestii spółdzielni a nie twojej. Sprawdź w spółdzielni jak to prawnie wygląda.
  • Poziom 30  
    Pani w spółdzielni powiedziała, że mogę sobie wstawić bezpiecznik, ale tak "na gębę". Nie mówiła przekonująco. Skrzynka od pionu jest otwarta, na klatce, wysoko umieszczona. Licznik też jest na klatce, ale zabezpieczony przed dostępem z zewnątrz.
    A bezpiecznik, który chciałem wkręcić w pion to poniżej na zdjęciach.
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 43  
    Chyba za słaby jak na pion ale to zależy od umowy na dostawę energii. Przedlicznikowy powinien być raczej 20A, sprawdź jaki jest tam teraz.
  • Moderator - Elektryka
    Jak post wyżej - w umowie z dostawcą energii powinna być określona wartość zabezpieczenia przedlicznikowego.

    Jeszcze wyżej wspomniano o plombowaniu zabezpieczeń przedlicznikowych. Warto to mieć na uwadze, bo choć urządzenie zapewne jest własnością spółdzielni, to jednak stroną umowy z dostawcą jest staś pytalski a nie jakaś pani w spółdzielni...

    No i kwestia zasadnicza - z jakiej przyczyny Kolega Staś chce wymieniać istniejącą wkładkę topikową na bezpiecznik automatyczny?
    W czym jest problem że "klasyczny porcelanowy bezpiecznik" nie podoba się Koledze?
  • Poziom 43  
    zbich70 napisał:
    W czym jest problem że "klasyczny porcelanowy bezpiecznik" nie podoba się Koledze?
    Pewnie za często trzeba go wymieniać a to świadczy o problemie z instalacją domową i /lub odbiornikami.
    O ile dobrze pamiętam, topikowy bezpiecznik przedlicznikowy wymieniałem dwa razy w ciągu czterdziestu lat.
  • Moderator - Elektryka
    vodiczka napisał:
    Pewnie za często trzeba go wymieniać a to świadczy o problemie z instalacją domową i /lub odbiornikami.

    Dokładnie to samo pomyślałem... ;)
    Ale dajmy szansę odpowiedzieć autorowi.
    Bo może akurat chodzi o to, że wszyscy sąsiedzi mają "nowoczesne automaty" i śmieją się z autora, że tylko on ma "stare porcelanowe badziewie"...

    Ale tego nie wiemy... ;)
  • Poziom 43  
    Jeszcze w sprawie plombowania zabezpieczenia przedlicznikowego.
    staś pytalski napisał:
    Skrzynka od pionu jest otwarta, na klatce, wysoko umieszczona.
    Czy w skrzynce jest tylko twój bezpiecznik czy również od innych mieszkań? Czy ktoś tam ostatnio grzebał czy brak plomby "od zawsze"?
    Przy braku plomby możesz być posądzony o NPE (nielegalny pobór energii)
  • Poziom 15  
    Częsta wymiana bezpiecznika topikowego nie musi świadczyć o niesprawnej instalacji, czy też niesprawnych urządzeniach elektrycznych.
    Wystarczy włączyć pralkę, podgrzewacz wody, dwie żarówki i... trzeba wymieniać bezpiecznik.
  • Poziom 43  
    kadmen napisał:
    Wystarczy włączyć pralkę, podgrzewacz wody, dwie żarówki i ..... trzeba wymieniać bezpiecznik.
    Nie pisałem o niesprawnych odbiornikach a ogólnie o problemie z odbiornikami. Gdy ktoś włączy zbyt wiele jednocześnie, to ma problem :)
    To co wymieniłeś nie powinno spowodować zadziałania bezpiecznika 20A. Topikowe nie palą się natychmiast po przekroczeniu prądu znamionowego o 5-10%.
  • Poziom 15  
    Kolego vodiczka, masz całkowitą rację, tylko że autor tematu podaje bezpiecznik 16A do dyskusji.
    Jak zostało wymienione w postach powyżej, autor tematu powinien podać jeszcze jaką ma podpisaną umowę z dostawca energii.
  • Poziom 38  
    zbich70 napisał:
    Bo może akurat chodzi o to, że wszyscy sąsiedzi mają "nowoczesne automaty" i śmieją się z autora, że tylko on ma "stare porcelanowe badziewie"...
    Ale autor z porcelanką ma selektywność. Której sąsiedzi z bezpiecznikami automatycznymi nie mają.
  • Poziom 30  
    Bezpiecznik, który jest na zdjęciu został zakupiony, przez przypadek. Osoba, która go kupiła została wprowadzona w błąd, że bezpiecznik - automat, który jest przy liczniku został uszkodzony. Jak później się okazało, uszkodzony został bezpiecznik w pionie, ten ceramiczny. Chciałem wymienić ten bezpiecznik ceramiczny, który jest w pionie, ponieważ w mieszkaniu mieszka starsza osoba, dla której jest uciążliwe wspinanie się, po drabinie, i dłubanie w skrzynce, wzywanie pseudofachowców. Co do tego, jak się często przepala bezpiecznik, to jest to ok raz na dwa lata.
  • Poziom 34  
    CYRUS2 napisał:
    Ale autor z porcelanką ma selektywność. Której sąsiedzi z bezpiecznikami automatycznymi nie mają.


    Z tą selektywnością to czasami bywa różnie i drobiazgi mogą robić dużą różnicę.

    Np. u mnie swego czasu wypaliła się i popękała izolacja od grzałki (drutu) w starym, przenośnym piekarniku, przez co czasem napięty drut zeskoczył i robił zwarę. Przy każdorazowym zwarciu wywalało bezpiecznik B16 w domu i równocześnie paliło topikowy bezzwłoczny 20A na klatce, przez co wyłączało w mieszkaniu całkowicie 1 fazę.

    Wówczas, szukając rozwiązania do zachowania selektywności tymczasowo założyłem 25A, co pomogło, bo przy kolejnym zwarciu wyskoczył tylko B16 w mieszkaniu, a topik na klatce był cały.

    Z racji, że umowa z energetyką dopuszcza max 20A to pojechałem do hurtowni i kupiłem bezpieczniki topikowe zwłoczne (z ikonką ślimaka) 20A.
    Po wymianie na topiki zwłoczne tylko raz kojarzę zwarę ale topik przeżył, więc wygląda, że zmiana okazała się strzałem w dziesiątkę, choć nie mam pewności, czy przy kolejnym zwarciu znowu nie spali się topik na klatce.

    Szkoda tylko, że "zawodowiec" nie pomyślał i nie zamontował od samego początku topika zwłocznego, gdy nowe przewody były ciągnięte od klatki, tylko potem "amator" musiał poprawiać specjalistę.
    Mały drobiazg, a jednak czasem potrafi zrobić dużą różnicę.

    Choć kiedyś inny "zawodowiec" przyjechał do sąsiada i potem okazało się, że po jego wizycie nie miałem 1 fazy, bo profesjonalista "pożyczył" sobie ode mnie jeden topik z klatki.
    Z kolei po mojej interwencji przyjechał ten sam specjalista i chyba z wrażenia swojego partactwa upuścił bezpiecznik razem z wkręcaną obudową, która rozłamała się po upadku.
    Poszedł do auta po nową obudowę ale chciał założyć stary bezpiecznik, gdzie ja zwróciłem uwagę, że ceramiczna obudowa bezpiecznika też jest pęknięta, bo zawodowiec tego nie zauważył. Aby zachować dotychczasową selektywność dałem mu zapasowy ale identyczny bezpiecznik zwłoczny.
    Tak więc po wizycie "zawodowca" byłem stratny bezpiecznik, choć przyjechał naprawiać prąd u sąsiada ;)

    W swoim życiu spotkałem wielu "zawodowców" z różnych dziedzin ale mało którym ufałem, bo większość to dla mnie typ cwaniaka i kombinatora, preferującego byle jakość. A potem w praktyce detale potrafią robić dużą różnicę, które odczuwa tylko Kowalski, bo zawodowiec wie lepiej i detalami się nie zajmuje ;)