Witam.
Trafił w moje rece Hyundai coupe FX 2.0 rocznik późne 2007 w automacie.
Autko po delikatnym strzale w przód ale nie w tym problem,
Przy zakupie samochód odpalał bez problemu. Postał kilka dni w garażu padł akumulator po naladowaniu podłaczeniu juz nie pali. (wyssało prąd praktycznie do zera)
Silnik kreci, iskry brak.
Bezpieczniki sprawdzone (prócz przekaźników),kable kostki polączenia wygladaja jak nowe.
Ani launch ani cdp nie laczy sie silnikiem wiec trudno stwierdzic cokolwiek. Kluczyki mam dwa, dwa piloty oba dzialaja, auto 60 tys przebiegu...
Co moze byc przyczyną? czy rozładowanie akumulatora moze narobic takich problemów? Czy sterowniki mogły zapomniec kodowania?
Będę wdzięczny za każdą sugestię
Trafił w moje rece Hyundai coupe FX 2.0 rocznik późne 2007 w automacie.
Autko po delikatnym strzale w przód ale nie w tym problem,
Przy zakupie samochód odpalał bez problemu. Postał kilka dni w garażu padł akumulator po naladowaniu podłaczeniu juz nie pali. (wyssało prąd praktycznie do zera)
Silnik kreci, iskry brak.
Bezpieczniki sprawdzone (prócz przekaźników),kable kostki polączenia wygladaja jak nowe.
Ani launch ani cdp nie laczy sie silnikiem wiec trudno stwierdzic cokolwiek. Kluczyki mam dwa, dwa piloty oba dzialaja, auto 60 tys przebiegu...
Co moze byc przyczyną? czy rozładowanie akumulatora moze narobic takich problemów? Czy sterowniki mogły zapomniec kodowania?
Będę wdzięczny za każdą sugestię