Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Stroboskopowy miernik obrotów

paula9jeden 19 Lis 2015 23:33 8502 26
  • Stroboskopowy miernik obrotów
    Miernik powstał żeby kolejni studenci politechniki nie musieli odstawiać takiej parodii pomiarów jak moja grupa. A wyglądało to tak, że aby sprawdzić obroty silnika jedna osoba włączała na telefonie metronom ustawiony na 1 uderzenie/sekundę, a druga zaznaczała co sekundę kreskę na taśmie tastografu. Później trzeba było wyliczyć częstotliwość z wykresu na taśmie i sekundowych markerów.
    Nie muszę chyba mówić jak bardzo niedokładny to "pomiar".

    Postanowiłam więc zrobić najprostszy stroboskop jaki znajdę. Wybór padł na konstrukcję Mirleya. Jest tam schemat, wsad i wzór płytki. Link
    Brak jakiejkolwiek estetyki wynika z tego, że układ powstał ze śmieciowych elementów (atmega z urwanymi 3 nogami i protezami dorobionymi z drutu), a na płytkę żal mi było wytrawiacza i wierteł.


    Zmiany w stosunku do pierwowzoru były trzy.
    1. Zastosowałam 20 ledów 5mm zamiast jednego leda dużej mocy. Chciałam uzyskać efekt "flood" co jest niemożliwe bez soczewek na pojedynczej diodzie.
    Diody są zasilone przez rezystor 1Ohm z ogniwa li-ion z pominięciem przetwornicy.
    Wychodzi 30mA na leda, trochę mało jak na pracę impulsową.
    Edit:
    Dodałam jeszcze jeden rezystor równolegle, teraz jest już nieco lepiej - 60mA na diodę. Mam tylko nadzieję, że bc337 wytrzyma sterowanie tym prądem, bo z tego co pamiętam wg noty jego max to 800mA.

    2. Zrezygnowałam z zasilania bateryjnego (i stabilizatora liniowego) z uwagi na wysoką cenę baterii 9V. Zamiast tego użyłam najtańszego power-banku jaki znalazłam. Usunęłam z niego gniazdo USB, a w jego miejsce przylutowałam przewody zasilania. Płytka przetwornicy tak jak wszystko inne jest przyklejona nieśmiertelnym termoglutem. Nie widać tego na zdjęciach ale pcb jest ułożone tak, że z boku obudowy widać diodę sygnalizującą proces ładowania.
    Stroboskopowy miernik obrotów

    3. Dodałam szeregowo z kondensatorami 100nF przy wyjściach enkodera oporniki 1,2kOhm. Bez nich atmega nie mogła rozpoznać kierunku obrotu enkodera.

    Stroboskopowy miernik obrotów Stroboskopowy miernik obrotów

    Edycja:
    Do sterowania diodami dodałam drugi tranzystor równolegle, zgodnie z sugestiami z komentarzy.
    Wrzucam przerobiony zgodnie z aktualnym stanem schemat.
    Stroboskopowy miernik obrotów

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    paula9jeden
    Poziom 12  
    Offline 
    paula9jeden napisał 70 postów o ocenie 17, pomógł 7 razy. Jest z nami od 2015 roku.
  • PCBway
  • #2
    trol.six
    Poziom 31  
    paula9jeden napisał:
    a na płytkę żal mi było wytrawiacza i wierteł

    Ja czasem używam tańszych wierteł i ostrze je na kamieniu zamontowanym do wiertarki. Jednak małe wiertła lepiej ostrzyć na jakieś tarczy diamentowej

    paula9jeden napisał:
    Chciałam uzyskać efekt "flood" co jest niemożliwe bez soczewek na pojedynczej diodzie

    Na czym polega ten efekt?

    paula9jeden napisał:
    Dodałam jeszcze jeden rezystor równolegle, teraz jest już nieco lepiej - 60mA na diodę. Mam tylko nadzieję, że bc337 wytrzyma sterowanie tym prądem, bo z tego co pamiętam wg noty jego max to 800mA

    Najlepiej wymienić npn na odpowiedni mosfet z kanałem N. Trzeba tylko dobrać coś o możliwie niskim napięciu załączania, prądzie tak z minimum 2A. I dodać rezystor pomiędzy źródło i bramke. I może być konieczne zmniejszenie rezystora pomiędzy atmegą a tranzystorem.

    Albo jeśli to nie ma dużej częstotliwości to jakiś darlington np BD681.
  • #4
    omin172
    Poziom 12  
    paula9jeden napisał:

    Miernik powstał żeby kolejni studenci politechniki nie musieli odstawiać takiej parodii pomiarów jak moja grupa. A wyglądało to tak, że aby sprawdzić obroty silnika jedna osoba włączała na telefonie metronom ustawiony na 1 uderzenie/sekundę, a druga zaznaczała co sekundę kreskę na taśmie tastografu. Później trzeba było wyliczyć częstotliwość z wykresu na taśmie i sekundowych markerów.


    Mam wrażenie, że za jakiś czas to samo ktoś powie o Twoim projekcie ;). Nie czepiam się wyglądu, tylko metody pomiaru. Dlaczego stroboskopowa? Nie lepiej "odbiciowa"? Nie wiem, jak się ona fachowo nazywa, ale polega na tym, że na wale jest jakaś odbijający światło plasterek. Kierujemy na wał fotokomórkę i liczymy impulsy. Wszystko automatyczne, a w Twojej trzeba się bawić w kręcenie impulsatorem.
  • #5
    paula9jeden
    Poziom 12  
    trol.six napisał:

    paula9jeden napisał:
    Chciałam uzyskać efekt "flood" co jest niemożliwe bez soczewek na pojedynczej diodzie

    Na czym polega ten efekt?

    Polega to na jak najbardziej równomiernym "zalaniu" przestrzeni światłem.

    trol.six napisał:

    Najlepiej wymienić npn na odpowiedni mosfet z kanałem N. Trzeba tylko dobrać coś o możliwie niskim napięciu załączania, prądzie tak z minimum 2A. I dodać rezystor pomiędzy źródło i bramke. I może być konieczne zmniejszenie rezystora pomiędzy atmegą a tranzystorem.
    Albo jeśli to nie ma dużej częstotliwości to jakiś darlington np BD681.

    Nada się IRF730 lub IRF630?

    omin172 napisał:

    Mam wrażenie, że za jakiś czas to samo ktoś powie o Twoim projekcie ;). Nie czepiam się wyglądu, tylko metody pomiaru. Dlaczego stroboskopowa? Nie lepiej "odbiciowa"? Nie wiem, jak się ona fachowo nazywa, ale polega na tym, że na wale jest jakaś odbijający światło plasterek. Kierujemy na wał fotokomórkę i liczymy impulsy. Wszystko automatyczne, a w Twojej trzeba się bawić w kręcenie impulsatorem.

    W instrukcji do laborek był wspomniany stroboskop, a że jego konstrukcja jest stosunkowo prosta to zdecydowałam się na taki sposób pomiaru. I nie obrażę się jak ktoś za jakiś czas zrobi lepszy miernik. Po prostu nie będę poświęcać na darmo swojego czasu, który mogę poświęcić na ciekawsze projekty.
  • #6
    M. S.
    Poziom 34  
    Masakra jak w kobiecej torebce. No i ta Mega inwalidka. Projekt jednak rozbawił mnie do łez i to jest jego dobra strona. Kolega ma rację co do metody pomiaru. Stroboskopem trzeba szacować prędkość. Trzeba uważać na to czy obrót nie nastąpił 2 lub więcej razy pomiędzy kolejnymi mignięciami diod.
  • #7
    paula9jeden
    Poziom 12  
    Po to są przyciski x2 oraz /2. Kiedy się trafi w obroty można sobie je wcisnąć żeby szybko sprawdzić czy to przypadkiem nie wielokrotność obrotów.
  • PCBway
  • #8
    trol.six
    Poziom 31  
    paula9jeden napisał:
    IRF730 lub IRF630?

    Niespecjalnie. Typowe mosfety niskonapięciowe są zwykle oznaczane IRL**** Choć na 5V załączy się np IRF540

    Przykładowe np to: IRL530 , albo w smd IRF7413

    Trzeba zerkać na taki wykres (ten jest od IRF630):
    Stroboskopowy miernik obrotów

    Jak nie chcesz inwestować a nie masz innych mosfetów, to możesz spróbować dać jeszcze jeden BC337. Podłączony w identyczny sposób z rezystorem na bazie. Teoretycznie powinno się dać jeszcze rezystory wyrównawcze w emiterach, choć tu powinno obejść się bez nich. Albo lepiej po sztuce rezystora dla każdego tranzystora w kolektorze o rezystancji 2x większej niż potrzeba.
  • #9
    acctr
    Poziom 15  
    paula9jeden napisał:
    Dodałam jeszcze jeden rezystor równolegle, teraz jest już nieco lepiej - 60mA na diodę. Mam tylko nadzieję, że bc337 wytrzyma sterowanie tym prądem, bo z tego co pamiętam wg noty jego max to 800mA.

    Zawsze możesz nieco zmodyfikować program tak, aby kilka pinów sterowało np. pięcioma tranzystorami a te z kolei diodami LED (po cztery LEDy na tranzystor co daje 60mA*4=240mA).
    paula9jeden napisał:
    Po prostu nie będę poświęcać na darmo swojego czasu, który mogę poświęcić na ciekawsze projekty.

    Przecież zrobiłaś to na potrzeby zajęć więc jaki problem ponegocjować z prowadzącym lepszą ocenę semestralną? Wtedy Twoja praca została wymieniona na lepszą ocenę z przedmiotu.
    Ponadto przyzwoicie wykonane urządzenie służyłoby długo na pracowni i kilka roczników studentów wiedziałoby że to Ty jesteś autorką projektu.

    Sama inicjatywa zbudowania tego przyrządu godna pochwały ale samo podejście (byle jak, najniższym kosztem) oraz wykonanie na minus. Gdybyś jeszcze opracowała samodzielnie ten przyrządzik zamiast wykorzystywać dosyć słaby projekt, to by zasługiwało na pochwałę.
  • #10
    pol102
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Że tak zapytam kolegę wyżej, był kolega kiedyś na studiach? Bo ja ukończyłem 2 różne, obie techniczne. W obu cokolwiek byłoby lepsze od zaklinania rzeczywistości.
  • #11
    zuzu2010
    Poziom 8  
    Nie rozumiem, co to za dziwna mania u wielu konstruktorów DIY do wywalania na panel czołowy wyświetlacza wraz z metalową ramką? Ani to ładne, ani praktyczne. Nie lepiej wyciąć okienko tylko pod roboczą część wyświetlacza? Jeszcze nie widziałem, żeby jakiś poważny producent w swoich urządzeniach eksponował wyświetlacz, wraz tą nieszczęsną ramką.
    Pozdrawiam.
  • #12
    adamGazda
    Poziom 15  
    Cytat:
    Po to są przyciski x2 oraz /2. Kiedy się trafi w obroty można sobie je wcisnąć żeby szybko sprawdzić czy to przypadkiem nie wielokrotność obrotów.

    Jak to się widzi w praktyce, bo nie łatwo chyba o jednoznaczny wynik. Porozważam na małych liczbach aby lepiej zrozumieć.
    Przykład 1. Załóżmy, że tarcza z jednym białym punktem na obrzeżu wiruje z prędkością 10 obr/min. Przyrząd pokazuje również 10 obr/min, jeśli wcisnę x2 to mniemam, że zobaczę wtedy dwa punkty w rozstępie 180 stopni bo stoboskop błyska dwa razy szybciej. Ale jak wcisnę /2 to zobaczę ten sam obraz bo w tym czasie tarcza wykona dwa obroty na jeden błysk stroboskopu więc punkt będzie w tym samym miejscu, tylko wyda się ciemniejszy bo mniej razy oświetlany.
    Przykład 2. Tarcza ma 20 obr/ min a stroboskop 10 błysków na min. Widzimy jeden punkt. Wciskamy x2 i też widzimy jeden punkt tylko jaśniejszy bo stroboskop daje 20 błysków. Teraz naciskamy /2 i widzimy... też jeden punkt tylko znacznie ciemniejszy (tarcza jest co 4 obrót oświetlana).
    Zwłaszcza w drugim przykładzie trudno o weryfikację, czy odczyt jest prawdziwy. A co jeśli obiekt będzie np wiatraczkiem o parzystej lub nieparzystej liczbie łopat bez naniesionego jasnego punktu? Sytuacja wymaga niezłego główkowania aby określić jakie ma obroty.
  • #13
    nouki
    Poziom 25  
    Witam.

    Chyba syn mając 10 lat wykona to ładniej, mając wszytko jak na dłoni.... wzory płytek ...Studentów nie stać na gram własnej pracy i wkładu?
  • #14
    paula9jeden
    Poziom 12  
    To niech syn zrobi miernik i przekaże politechnice, na pewno się ucieszą.
    Nie jestem studentką elektroniki i nie mam zamiaru poświęcać więcej czasu niż to konieczne na coś z czego nic mi nie przyjdzie. Działa i tyle mi wystarczy.
  • #15
    nouki
    Poziom 25  
    paula9jeden napisał:
    To niech syn zrobi miernik i przekaże politechnice, na pewno się ucieszą.
    Nie jestem studentką elektroniki i nie mam zamiaru poświęcać więcej czasu niż to konieczne na coś z czego nic mi nie przyjdzie. Działa i tyle mi wystarczy.


    Nigdy nie wiadomo co się w życiu przyda i kiedy. Poświęcony czas na opis zrobienie zdjęć... Też można było poświęcić na coś innego pewnie...Jeśli się coś pokazuje to krytykę trzeba umieć przyjąć.
  • #16
    paula9jeden
    Poziom 12  
    To inaczej: taki a nie inny wygląd jest celowy, stroboskop został wykonany wg założeń nurtu turpistycznego.
    Wątek estetyki projektu uważam więc za zamknięty.
  • #17
    mkpl
    Poziom 37  
    Prosty układ i działający to się liczy. Jedyne co bym zmienił to sterowanie diodami LED.
    Policz na spokojnie różnicę prądu diod przy 4.2 i 3V a będzie kolosalna. Diody masz zapewne równolegle więc to nie wróży im długiego życia chyba, że każda ma swój ekstra rezystor ale to kiepskie rozwiązanie. Zauważyłem, że nie lubisz przetwornic ale prosta MC34063, która podniosła by napięcie do tych 30V i rozbić na 2 łańcuchy po 10 ledów i sterowanie już bardzo proste z większą sprawnością i stałą jasnością.
  • #18
    paula9jeden
    Poziom 12  
    Masz rację, przeoczyłam dosyć poważny błąd. Może się okazać, że już przy 3,6V diody będą świecić bardzo słabo albo wcale. Zrobię jak radzisz.
    Czy impulsowa praca przetwornicy nie będzie zakłócać częstotliwości błysków?
  • #19
    trol.six
    Poziom 31  
    Hm... a ja myślałem że diody są podpięte pod 5V ;) . Umknęło mi to.

    paula9jeden napisał:
    Czy impulsowa praca przetwornicy nie będzie zakłócać częstotliwości błysków?

    Raczej może być odwrotnie. To impulsy 120mA będą zakłócały przetwornice ;)
    Choć ja mam step-up na mc34063 który zakłóca stojący metr dalej sprzęt RTV ;) Bo zrobiony na uniwersalnym PCB i troszke niedbale, no i na większe prądy. Tutaj jest mniejsza moc. Więc i mniejsze ryzyko.

    Warto jednak pamiętać o pojemnościach na wyjściu przetwornicy. Prąd w impulsie 120mA. Dla ciągłego prądu MC34063 w konfiguracji step-up z dławikiem nie będzie działać. Więc potrzebny jest kondensator wyjściowy o pojemności by maksymalny czas świecenia nie spowodował nadmiernie rozładowania. Zmiane napięcia można policzyć:

    delta U = ( delta t * I ) / C
    z stąd minimum pojemności dla założonej zmiany napięcia:

    C = ( delta t * I ) / delta U

    delta U - zmiana napięcia w czasie
    delta t - czas świecenia
    I - prąd podczas świecenia
    C - pojemności wyjściowa przetwornicy

    Dla 10 obr/sek i PWM 1:30 i dU=0,2V wychodzi mi 2mF. A to jest dość dużo.

    Ratuje nas tutaj fakt że 10 sztuk szeregowo diod ze spadkiem 1V nie straci za wiele jasności więc i pojemność może być mniejsza, a z rezystorem policzonym na spadek 1V (2V) jeszcze lepiej . Trzeba tylko pamiętać o ograniczeniu prądowym na MC34063


    mkpl napisał:
    Diody masz zapewne równolegle więc to nie wróży im długiego życia chyba

    Ogólnie prawda. Głównie ze względu na ujemny współczynnik temperaturowy. Ale ze strony autora konstrukcji wyczytałem że współczynnik wypełnienia 1:30, dla I max 60mA to I śr zaledwie 2 mA.

    Wszystko zależy co to za diody? Bo są takie co w impulsie wytrzymają nawet kilkaset mA. I takie co nie bardzo.
  • #20
    seba.et
    Poziom 17  
    Czytając komentarze, które za wiele wspólnego nie mają z tzw. konstruktywną krytyką, która powinna brać pod uwagę założenia projektowe, cel i przeznaczenie większość z was raczej nigdy na studiach nie była i nie ma zielonego pojęcia o realiach panujących na uczelniach.

    Metoda pomiaru dokładna czy nie, stosowana od lat w laborkach z silnikami. Nie pamiętam żeby na moich studiach ktoś podważał wyniki takich pomiarów. Przeważnie wynik dokonanych pomiarów mają służyć jako element wyjściowy do dalszych rozważań i obliczeń. Właśnie te dalsze obliczenia mają prowadzić do sporządzenia odpowiednich wniosków, w których odnieść się można do metody pomiarów, jej dokładności i poprawności wykonania.

    Jeśli chodzi o samą konstrukcję to powyższych krytykantów proszę wziąć pod uwagę, że często studenci nie posiadają środków na wykonanie bardziej estetycznych konstrukcji gdyż znam z życia przypadki że kilka złotych może robić różnicę, a są prowadzący którzy przychodzą na zajęcia "na sztukę" i mało ich obchodzi inicjatywa studencka.

    Wiele razy robiłem czy to sam czy z kolegami konstrukcje których celem była tylko i wyłącznie FUNKCJONALNOŚĆ, sprawdzenie własnych umiejętności albo zwyczajnie z nudów na zasadzie "zobaczymy czy zadziała". Takie konstrukcje robiliśmy z tego co było pod ręką ewentualnie z gratów które były tzw. dawcami i wielokrotnie jednym z założeń było nie wydawanie ani złotówki na taki mini projekcik.

    Kto z was nigdy nie zrobił urządzenia na pająku i z olbrzymią ilością termo gluta niech "pierwszy rzuci kamień". Niedługo dojdzie do tego, że jak się nie dysponuje magazynem elementów niczym TME, frezarkami CNC, drukarkami 3D to projektu na elektrodzie pokazać nie będzie wolno.

    Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszych konstrukcjach.
  • #21
    nouki
    Poziom 25  
    seba.et napisał:


    Kto z was nigdy nie zrobił urządzenia na pająku i z olbrzymią ilością termo gluta niech "pierwszy rzuci...

    .


    Zrobić a pokazywać to chyba coś innego. Zrobić coś sanemu jako prototyp to chyba też coś innego niż skopiować z marnym efektem.

    Pozdrawiam
  • #22
    omin172
    Poziom 12  
    seba.et napisał:

    Metoda pomiaru dokładna czy nie, stosowana od lat w laborkach z silnikami.


    I co w związku z tym? Ta "metoda" z metronomem i znacznikami na taśmie pewnie też kawałek czasu była stosowana. A implementacja metody "odbiciowej" wcale nie jest bardziej skomplikowana i pracochłonna od stroboskopowej. Przeciwnie, nieco uwagi wymagałaby jedynie konstrukcja fotokomórki, a w stroboskopowej czas koleżanki wciąż pochłania wysterowanie diod i konstrukcja przetwornicy.

    Nie mówiąc już o tym, że metoda stroboskopowa nie daje jednoznacznych wyników. No słowo daję, nie widzę sensu jej stosowania, a argument, że "się ją stosuje" jest argumentem mało poważnym.
  • #23
    seba.et
    Poziom 17  
    Cytat:
    Zrobić a pokazywać to chyba coś innego. Zrobić coś sanemu jako prototyp to chyba też coś innego niż skopiować z marnym efektem.

    Pozdrawiam


    Sensowność pokazywania tego urządzenia pozostaje w gestii autora. Nie odniosłem się do tego i nie będę bo to nie moja sprawa.
    Nie lubię komentarzy, które mało wnoszą do tematu a twoje takie są i powinny zostać usunięte przez moderatora bo z konstruktywną krytyką nie mają nic wspólnego.
    Autorka podała informację, że nie projektowała urządzenia, mało tego podała nawet autora konstrukcji także w czym problem?

    Skoro nie podoba ci się wykonanie to wystarczyło napisać coś w stylu: "marne wykonanie".

    Cytat:

    Nie mówiąc już o tym, że metoda stroboskopowa nie daje jednoznacznych wyników. No słowo daję, nie widzę sensu jej stosowania, a argument, że "się ją stosuje" jest argumentem mało poważnym.


    Mało poważny to jest twój komentarz, jak nie masz szerszego punktu widzenia i nie widzisz zalet ze stosowania tej metody to raczej powstrzymaj się od komentarza.
    Kilka przewag ze stosowania tej metody:
    - pomiar mały obiektów
    - brak potrzeby naklejania odblasków
    - nie trzeba przerywać procesu produkcyjnego
    - możliwość pomiaru w trudno dostępnych miejscach
    - brak potrzeby fizycznego kontaktu z badanym obiektem

    Na przyszłość proszę się wystrzegać komentowania tematów na które nie ma się dostatecznej wiedzy.
  • #24
    omin172
    Poziom 12  
    seba.et napisał:

    Mało poważny to jest twój komentarz, jak nie masz szerszego punktu widzenia i nie widzisz zalet ze stosowania tej metody to raczej powstrzymaj się od komentarza.
    Kilka przewag ze stosowania tej metody:
    - pomiar mały obiektów
    - brak potrzeby naklejania odblasków
    - nie trzeba przerywać procesu produkcyjnego
    - możliwość pomiaru w trudno dostępnych miejscach
    - brak potrzeby fizycznego kontaktu z badanym obiektem

    Na przyszłość proszę się wystrzegać komentowania tematów na które nie ma się dostatecznej wiedzy.


    Wydawało mi się, że forum jest po to, żeby tę wiedzę poszerzać, prawda? Kolega się więc może przejdzie po świeżym powietrzu i się tak nie gorączkuje ;).

    Jeśli autorka bada elementy małe i trudno dostępne, to ok. Ale co ona ma do dyspozycji, to nie wiemy.

    Jaki proces produkcyjny ma kolega na myśli podczas badania silnika na laboratorium? Jaki proces produkcyjny trwa od zawsze, że nie można przed jego uruchomieniem umieścić odblasku?

    Poszerzając kolegi horyzonty oraz wiedzę: metoda odbiciowa wcale nie wymaga bliskiego kontaktu oraz łatwo dostępnych miejsc. Sprawę zdalnego pomiaru doskonale załatwia uzbrojenie fotokomórki w odpowiedni obiektyw.
  • #25
    seba.et
    Poziom 17  
    Nie gorączkuje się, ale zdenerwował mnie jeden z komentarzy.

    DIY ostatnimi czasy ma dużą tendencje głównie do komentowania estetyki a nie samego urządzenia, funkcjonalności.
    Przyzna kolega rację, że wystarczy pokazać trochę nie poukładane kable i sypią się gromy z nieba. Niekiedy prowadzenie kabli w cale nie ma znaczenia pierwszorzędnego.
  • #26
    paula9jeden
    Poziom 12  
    Dla testu zostawiłam stroboskop włączony i po 8h pracy nadal błyski były na tyle jasne żeby dokonywać pomiaru. Dlatego zdecydowałam nie poprawiać błędnego sposobu zasilania.

    Druga sprawa to powracający temat miernika odbiciowego.
    Na wspomnianych laboratoriach badamy wpływ obrotów silnika na amplitudę drgań konstrukcji. Silnik ma tak obudowany wał, że nie ma gdzie przykleić tarczy enkodera.
    Pomiarów dokonuje się oświetlając stroboskopem łopatki wentylatora zintegrowanego z wirnikiem na którym ktoś kiedyś zrobił białą kreskę farbą.
  • #27
    trol.six
    Poziom 31  
    paula9jeden napisał:
    błędnego sposobu zasilania

    Taki błąd jak wielbłąd ;) Ja tego typu projekty nazywam granicznymi. Cokolwiek byśmy nie zrobili, w zasadzie będzie źle.

    Z jednej strony będą troszke świecić słabiej, ale przynajmniej nie rozładują akumulatora.
    Nie wiem czy ta płytka z power banku ma zabezpieczenie przeciw rozładowaniu?

    Nom, można dorobić te przetwornice, ale komplikuje to dość prosty układ. I pozostaje kwestia minimalnych obrotów.

    Nie napisałaś jaki masz diody. Zakładam że białe. Ja zmierzyłem jedną jaką miałem pod ręką.
    Kod: text
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Ta ch-ka jest dość miękka. Więc i spadek jasności będzie mniejszy. A w końcu użyte jest 20 diod.