Witam. Temat był już poruszany tutaj: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3099755.html.
Ale do rzeczy.
Telefon zaczął wariować od nowa.Postanowiłem oddać go w ręce fachowców.
Po naprawie gwarancyjnej,na którą czekałem 2 i pół tygodnia,okazało się,że był walnięty procesor.
Ok,skoro serwisant tak napisał- rzecz święta,ja mu nad stołem nie siedziałem.
Ale czy oni mi wciskają kit,czy nabijają sobie koszty wymiany (chodzi mi o serwis),skoro po 24 godzinach użytkowania usterka powróciła?
Załamałem ręce,chyba ktoś dał ciała z lutowaniem bga,bo jeśli telefon leży jest ok,wystarczy go ruszyć,wyłącza się.
Panowie,co z tym fantem zrobić? Oddać ponownie,czy węszyć błąd w ładowaniu telefonu,ładowarce itp. Jakieś pomysły?
Ale do rzeczy.
Telefon zaczął wariować od nowa.Postanowiłem oddać go w ręce fachowców.
Po naprawie gwarancyjnej,na którą czekałem 2 i pół tygodnia,okazało się,że był walnięty procesor.
Ok,skoro serwisant tak napisał- rzecz święta,ja mu nad stołem nie siedziałem.
Ale czy oni mi wciskają kit,czy nabijają sobie koszty wymiany (chodzi mi o serwis),skoro po 24 godzinach użytkowania usterka powróciła?
Załamałem ręce,chyba ktoś dał ciała z lutowaniem bga,bo jeśli telefon leży jest ok,wystarczy go ruszyć,wyłącza się.
Panowie,co z tym fantem zrobić? Oddać ponownie,czy węszyć błąd w ładowaniu telefonu,ładowarce itp. Jakieś pomysły?