Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Akumulator rozsadzony w czasie ładowania.

TadeuszZ 22 Lis 2015 11:59 12120 41
  • #1 22 Lis 2015 11:59
    TadeuszZ
    Poziom 21  

    Witam. Opiszę wydarzenie, które mnie ostatnio spotkało i poproszę o jakieś logiczne wyjaśnienie. Miałem w swoim samochodzie akumulator polskiego producenta: CENTRA FUTURA + CF06, którego kupiłem około 4 lata temu. Nie mogę określić dokładnie, bo gdzieś zawieruszył mi się paragon. W piątek podłączyłem go do ładowania, bo miałem problem z rozruchem. Po podłączeniu amperomierz wskazał prąd ładowania 2,5 A. Pozostawiłem go w komorze na akumulator i odpiąłem klemę jak zwykle robiłem. W sobotę rano po ok. 18 godzinach ładowania poszedłem do garażu aby rozłączyć ładowanie i podłączyć klemę. Kiedy wszedłem zapach siarki i kałuża wody ?? była pod prawym progiem. Kiedy zobaczyłem co się stało to mnie zamurowało. Zobaczyłem rozerwany akumulator, a płyn pod progiem był elektrolitem. Oczywiście po zdemontowaniu akumulatora myjką ciśnieniową wymyłem całą komorę gdzie był akumulator jak również od wewnątrz ile się dało przez otwory lałem wodę tam gdzie mógł przepływać elektrolit. To czy dobrze wymyłem to pewnie niedługo się okaże. Jednak jak mogło dojść do wybuchu akumulatora. Centra robi produkt niebezpieczny dla człowieka. Akumulator mógł wybuchnąć np. kiedy bym przyszedł go rozłączyć. Dawniej korki miały otwory wentylacyjne chroniące przed rozerwaniem a teraz technologia, nowoczesność i produkują bomby ? Proszę o jakieś wyjaśnienie znających się dobrze na akumulatorach jak można wypuścić na rynek taki produkt i dlaczego on wybuchł ? Mam zamiar przesłać do producenta kilka zdjęć choć na nic z ich strony nie liczę. Uważam, że jeśli akumulator z jakichkolwiek przyczyn wybucha to jest to produkt niebezpieczny.
    Dołączam kilka zdjęć.
    Pozdrawiam

    0 29
  • Relpol
  • #2 22 Lis 2015 12:04
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    TadeuszZ napisał:
    miałem problem z rozruchem.

    Czy oprócz tych problemów, były inne związane z magazynowaniem energii? Pojawiały się wahania napięcia? Inne elektryczne? Widać tragiczny opad masy czynnej z płyt. I to pewnie on był przyczyną problemów z akumulatorem, a próba ładowania skończyła się zagotowaniem i eksplozją. Ciesz się, że nie byłeś jej świadkiem. Mnie się też zdarzyło wejść dosłownie minutę po eksplozji akumulatora do pomieszczenia, w którym się znajdował. Do dziś mam kilka książek z regału nad akumulatorem, z poprzepalanymi stronami.
    I masz nauczkę, że akumulator najlepiej ładować poza autem.

    2
  • #3 22 Lis 2015 12:18
    TadeuszZ
    Poziom 21  

    No fakt, że lepiej ładować poza autem, ale zawsze tak robiłem i do głowy by mi nie przyszło, że producent nie zabezpiecza swojego wyrobu przed takim wybuchem. Poza faktem utrudnionego rozruchu auta nie było żadnych innych nieprawidłowości. Nawet po podłączeniu prostownika trochę zdziwił mnie mały prąd ładowania jak na rozładowany akumulator. 2,5 A to wydaje się mało. Przeważnie jak był dość rozładowany do prąd był 6 A i potem malał.

    0
  • #4 22 Lis 2015 12:24
    ociz
    Moderator Samochody

    TadeuszZ napisał:
    To czy dobrze wymyłem to pewnie niedługo się okaże.

    Osłoń silnik, elektrykę i lej nie żałuj wody, nie musi być pod ciśnieniem.

    1
  • #5 22 Lis 2015 12:27
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    ociz napisał:
    Osłoń silnik, elektrykę i lej nie żałuj wody, nie musi być pod ciśnieniem.

    A do wody dodaj czegoś zasadowego, by zneutralizować kwas.

    0
  • #6 22 Lis 2015 12:43
    TadeuszZ
    Poziom 21  

    Wczoraj od razu myłem auto mam myjkę ciśnieniową i ile się dało tyle wypłukałem. Poszło jakieś 4 wiadra wody. Pytanie tylko jak silny był wyrzut w powietrze i co mogło jeszcze zostać opryskane tym elektrolitem. Co było widać wypłukałem. Myślę, że szybko zobaczę jeśli coś pominąłem :(.
    I jeszcze mnie nachodzi taka refleksja jak można wyprodukować taki produkt. Pamiętam dawne akumulatory miały odpowietrzniki, aby nie dopuścić do takich efektów. Dzisiaj producent produkuje bombę i nazywa to akumulatorem i to najwyższej jakości !!

    0
  • Relpol
  • #7 22 Lis 2015 12:57
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Błażej napisał:
    do wody dodaj czegoś zasadowego, by zneutralizować kwas.

    Choćby mydła ługowego i płucz dalej. Łącznie z maską, bo opary się powciskały.
    A to nie jest przypadkiem akumulator bezobsługowy?

    0
  • #8 22 Lis 2015 13:04
    kierbedz4
    Poziom 34  

    Pobór prądu 2.5A już mówi że akumulator miał nieduży ubytek energii bo przy prądzie około 1,6A akumulator jest już praktycznie naładowany i zaczyna intensywnie gazować.Zostawiłeś akumulator na całą noc pod prostownikiem więc silne gazowanie dało o sobie znać w postaci rozerwania obudowy aku.Były chude lata gdzie o akumulatory były trudno dostępne to mój znajomy przedłużył kable i we fiacie 125 zabudował w bagażniku aku od Stara.Po naładowaniu aku zapomniał nieszczęśnik dokręcić plusowej klemy na trzonku aku i jak przekręcił rozrusznikiem jak powstał niewielki łuk między klemą a trzonkiem aku to wybuch wyrwał cały bok akumulatora i już było po zawodach.

    1
  • #9 22 Lis 2015 13:13
    TadeuszZ
    Poziom 21  

    [quote="Błażej"]

    Błażej napisał:

    A to nie jest przypadkiem akumulator bezobsługowy?

    Tak to akumulator bezobsługowy.

    Akumulator nie miał dość energii, żeby zakręcić rozrusznikiem, dlatego go podłączyłem do prostownika. Gdyby był na tyle naładowany co można by wnioskować po 2,5A prądu ładowania na pewno by zakręcił. Myślę, że już coś z nim było nie tak.

    1
  • #10 22 Lis 2015 13:14
    domex32
    Moderator na urlopie...

    Sądzę, że nazbierało się wodoru, gdzieś zaiskrzyło i akumulator wybuchł.

    Ładowałeś go w garażu zamkniętym czy na otwartym powietrzu?

    1
  • #11 22 Lis 2015 13:21
    TadeuszZ
    Poziom 21  

    W zamkniętym. Ale myślę że to nie wodór tylko para rozerwała go na kawałki. Może się zagotował ? To akumulator bezobsługowy. Nie powinien mieć jakichś zabezpieczeń ?

    0
  • #12 22 Lis 2015 13:30
    kwok
    Poziom 39  

    Na pewno nie wybuchł z powodu ciśnienia oparów - to aku kwasowy i jako taki musi mieć odpowietrzenie. Raczej gdzieś coś zaiskrzyło i powstał zapłon oparów.

    0
  • #13 22 Lis 2015 13:39
    Sniezynka
    Poziom 27  

    Witam,
    Akumulatory bezobsługowe wymagają jednak minimum uwagi.
    Przed rozpoczęciem ładowania należy sprawdzić:
    - kolor "magicznego oka" kolor biały - niski poziom elektrolitu- akumulator uszkodzony - nie ładować! oddać do sprawdzenia i naładowania w specjalistycznym zakładzie.
    - stan odpowietrznika czy jest drożny np. nie zaklejony naklejką lub błotem, pyłem.
    - napięcie akumulatora jeżeli jest niższe niż 10V może to świadczyć o uszkodzeniu jednej z cel - nie ładować, oddać do sprawdzenia i naładowania w specjalistycznym zakładzie.
    - do ładowania używać inteligentnych prostowników, lub zwykłych, kontrolując prąd i napięcie ładowania.
    - używać środków ochrony osobistej: okularów , rękawic , fartucha.
    Pamiętajmy że akumulatory są najbardziej narażone na wybuch podczas ładowania i rozruchu silnika! Wiele razy widziałam mechanika pochylonego nad akumulatorem mierzącego napięcie podczas rozruchu bez jakiejkolwiek ochrony. A pomiar prądu zwarcia tuż obok klienta w sklepie - zgroza.
    Akumulatory są bezpieczne pod warunkiem że są w 100% sprawne, ale tego nikt nie zagwarantuje dlatego bądźmy ostrożni.
    Co do wybuchu to mogą być dwie przyczyny:
    Zablokowane otwory odpowietrzające np. przez masę czynną lub zapłon mieszaniny wodorotlenowej przy niskim poziomie elektrolitu spowodowany przeskokiem iskry lub zwarciem poprzez np. masę czynną - wzrost temperatury powyżej temperatury zapłonu.

    3
  • #14 22 Lis 2015 14:08
    TadeuszZ
    Poziom 21  

    Kolor oka, którego zresztą nie znalazłem do tej pory miał żółto-zielony

    0
  • #16 22 Lis 2015 15:07
    TadeuszZ
    Poziom 21  

    No tak zgadza się mam to zresztą narysowane na akumulatorze. Znam te kolory i ich znaczenie. Często zresztą zaglądałem do tego wskaźnika i nigdy nie widziałem koloru czarnego ani białego. Faktem jest, że w piątek też zaglądałem na ten wskaźnik i kolor jego był jak napisałem wcześniej żółto zielony z przewagą na kolor zielony. Nic nie wskazywało na jakikolwiek problem.

    1
  • #17 22 Lis 2015 15:18
    Sniezynka
    Poziom 27  

    Ten wskaźnik działa na zasadzie odbicia padającego światła jeżeli element przeźroczysty wskaźnika jest zanieczyszczony brunatnym nalotem to może dawać taki efekt.

    0
  • #18 22 Lis 2015 15:28
    gimak
    Poziom 37  

    domex32 napisał:
    Sądzę, że nazbierało się wodoru, gdzieś zaiskrzyło i akumulator wybuchł.

    I to jest właściwa diagnoza. Nazbierało się nie tylko tylko wodoru, ale i tlenu z elektrolizy wody - idealna mieszanka wybuchowa. Mniejsze prawdopodobieństwo, ale jednak też jest, że wybuch mógłby też wystąpić w czasie jazdy. Zaiskrzyć mogło na mostkach między celami i na to wskazywałaby uwaga autora tematu, że po podłączeniu prostownika brał prąd dużo mniejszy niż zazwyczaj. To wskazywałoby niepewne połączenia między celami.
    Z moich wieloletnich obserwacji zachowania się akumulatorów podczas ładowania, wynika, że sprawny akumulator, nawet naładowany, podłączany do prostownika w pierwszej chwili bierze duży prąd który w przy naładowanym akumulatorze bardzo szybko spada.

    2
  • #19 22 Lis 2015 15:37
    ladamaniac
    Poziom 37  

    Niski pobór prądu, mimo braku możliwości rozruchu silnika już wskazywał, że akumulator jest niesprawny (z reguły zasiarczony, ale raczej nie w tym przypadku). Przed wszystkimi ewentualnościami nie da się zabezpieczyć. Obecnie tego typu uszkodzenia zdarzają się o wiele rzadziej niż jeszcze 20 lat temu. Odpowietrzenie masz z boku akumulatora, zbiorcze dla wszystkich cel.

    0
  • #20 22 Lis 2015 17:04
    Pavlik71
    Poziom 14  

    Rozerwana obudowa w wielu miejscach wskazuje na zapłon i wybuch oparów. Powoli wzrastające ciśnienie zrobiło by tylko jedną wyrwę.

    0
  • #21 22 Lis 2015 17:33
    domex32
    Moderator na urlopie...

    Pavlik71 napisał:
    Rozerwana obudowa w wielu miejscach wskazuje na zapłon i wybuch oparów. Powoli wzrastające ciśnienie zrobiło by tylko jedną wyrwę.


    Nie.

    Zrobiło by "beczkę " z akumulatora.

    0
  • #22 22 Lis 2015 17:34
    kris8888
    Poziom 27  

    Nigdy nie ładuję akumulatora zewnętrznym prostownikiem, nawet takiego teoretycznie bezobsługowego, bez wcześniejszego odkręcenia wszystkich korków. A pomieszczenie w którym ładuję ma dobrą wentylację. Taka zasadę wbił mi do głowy jeszcze mój ojciec i myślę, że tego trzeba się trzymać. i jeszcze jedna tym razem moja zasada, nie mam 100% zaufania dla tych wszystkich "inteligentnych" ładowarek do akumulatorów samochodowych, szczególnie tych z napisem "made in China".

    1
  • #23 22 Lis 2015 18:10
    tzok
    Moderator Samochody

    Zasadnicze pytanie jakie powinno tu paść, to czym ten akumulator był ładowany.

    Akumulator jako bezobsługowy nie ma możliwości otwarcia korków, ale posiada odpowietrzniki w pokrywie korków (sama pokrywa jest zgrzana i nie da się jej zdjąć).

    0
  • #24 22 Lis 2015 18:17
    kris8888
    Poziom 27  

    tzok napisał:
    Zasadnicze pytanie jakie powinno tu paść, to czym ten akumulator był ładowany.

    Akumulator jako bezobsługowy nie ma możliwości otwarcia korków, ale posiada odpowietrzniki w pokrywie korków (sama pokrywa jest zgrzana i nie da się jej zdjąć).

    Czasami pokrywę da się zdjąć i wówczas pod nią są standardowe korki. Poza tym , jeśli akumulator ma tzw. "oczko" to z reguły da się je wykręcić i wtedy można zarówno uzupełnić wodę destylowaną jak i zapewnić dodatkową wentylację na czas ładowania prostownikiem.

    0
  • #25 22 Lis 2015 18:32
    gimak
    Poziom 37  

    Akumulatory z zakręcanymi korkami, też miały w korkach odpowietrzenie. Ja swoje akumulatory z tego powodu ładowałem zawsze bez odkręcania korków i odpinaniu akumulatora od instalacji w samochodzie.
    Ale też mam prostownik (bez automatyki - moja konstrukcja), którym mogę bez obawy przeładowania ładować akumulator nawet przez tydzień i który najczęściej używam. Mam i drugi, pełen automat (kupiony w komplecie z kompresorem), który używam rzadziej do ładowania aku, a stale jako zasilanie oświetlenia 12V oraz kompresora.

    0
  • #26 22 Lis 2015 21:07
    invector
    Poziom 18  

    Też przeżyłem kiedyś eksplozję akumulatora, i słowo przeżyłem jest tutaj jak najbardziej właściwe, ponieważ miałem głowę centralnie nad nim. Naprawiałem BM-ke E36 która nie odpalała a dodatkowo miała bardzo słaby akumulator (kilka sekund kręcenia i trzeba było podłączać prostownik). Było to dość kłopotliwe bo więcej czasu schodziło na ładowaniu akumulatora niż szukaniu przyczyny awarii. Akumulator podczas ładowania znajdował się cały czas w aucie a w powietrzu unosił się dziwny zapach prawdopodobnie wodoru. Chcąc sprawdzić iskrę, wykręciłem świecę i położyłem ją na akumulatorze, oczywiście z podłączonym kablem WN. Jako że nie miałem nikogo do pomocy, podłączyłem przewód do rozrusznika którym mogłem zakręcić podając plus bezpośrednio z akumulatora. Tym sposobem mogłem jednocześnie kręcić i obserwować iskrę. Eksplozja nastąpiła w chwili zakręcenia rozrusznikiem a spowodowała ją iskra ze świecy. Akumulator rozerwało a kawałki obudowy porozrzucało po warsztacie. Najgorsze było to że miałem twarz nad akumulatorem i chlusnęło mi w nią elektrolitem. Wybiegłem z warsztatu i w panice nacierałem się śniegiem. Następnie przemyłem ją mydłem i spłukałem wodą. Elektrolit dostał mi się do oczu oraz ust. Czułem kwaśny posmak jeszcze przez godzinę. Skóra na twarzy trochę piekła ale nie mam żadnych śladów poparzenia. Szczęście że nie oberwałem w oko kawałkiem obudowy bo mogło by to się gorzej skończyć.

    W moim przepadku nie mam cienia wątpliwości że od iskry zapalił się wodór który rozerwał akumulator.

    1
  • #27 22 Lis 2015 21:10
    urkotrebor
    Poziom 15  

    Kolego TadeuszZ , sam jesteś sobie winien , eksploatowałeś niesprawne urządzenie a teraz oskarżasz producenta .
    Czy nie zapaliła Ci się „czerwona lampka” że coś jest nie tak skoro aku nie kręci i nie bierze prądu a Ty zostawiasz go bez nadzoru .
    Twoim zdaniem jak powinna wyglądać obudowa by wytrzymać wybuch wodoru .
    Ciesz się że obudowa tak łatwo się rozerwała bo miałbyś kupkę złomu a nie auto .

    0
  • #28 22 Lis 2015 22:53
    gimak
    Poziom 37  

    invector napisał:
    Akumulator podczas ładowania znajdował się cały czas w aucie a w powietrzu unosił się dziwny zapach prawdopodobnie wodoru.

    Nieśmiało chciałem zauważyć, że wodór jest bezwonny i bezbarwny, zapach to mógł być zapach dwutlenku siarki. Miałem podobny przypadek. Nagle akumulator stracił wydajność i nie potrafił zakręcić rozrusznikiem. Przy próbie kręcenia rozrusznikiem, z akumulatora dochodził odgłos jakby smażenia, a po odkręceniu korków z dwóch cel wydobywała się jakby para wodna i specyficzny zapach. Na szczęście nie doszło do żadnego wybuchu.

    0
  • #29 22 Lis 2015 23:59
    kkknc
    Poziom 42  

    Akumulator uszkodzony. Prawdopodobnie oberwana cela. Takiego nie naładujesz bo jest naładowany. Za to silnie gazuje w miejscu oberwana produkując wodór. Wybuchów parę przeżyłem. Wszystkie z pośpiechu i własnej głupoty czyli braku BHP.

    0
  • #30 23 Lis 2015 01:01
    Pawel wawa
    Moderator Samochody

    Jeszcze słowo na temat "magicznego oczka". Jest to zwykły aerometr, mało tego, informuje TYLKO o stanie JEDNEJ celi, w której to producent raczył go zamontować. Ustrojstwo owe i jego wskazania należy traktować z przymrużeniem ,nomen omen, oka.

    kris8888 napisał:
    ma tzw. "oczko" to z reguły da się je wykręcić
    Nie mógł Kolega uzupełnić tak poziomu elektrolitu w całym akumulatorze, a jedynie w jednej celi. Ponadto nie polecam odkręcania tego oczka. Często jest też wklejane, wtapiane w obudowę.

    3
  Szukaj w 5mln produktów