Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
EuroPol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dlaczego w łączniku iskrzy?

michcz 23 Lis 2015 21:41 4431 61
  • #31 23 Lis 2015 21:41
    kozi966
    Moderator- Elektryka Instalacje i Sieci

    pawlik118 napisał:
    Ale się wszyscy uczepili indukcyjności, czy ona jest potrzebna do powstania iskry?

    Zna kolega dwa prawa komutacji obwodów?
    Obwód charakteryzuje nie tylko indukcyjność, także pojemność, rezystancja.

    Więc można zadać dwa podobne pytania:
    Czy rezystancja jest potrzebna do powstania iskry?
    Czy pojemność jest potrzebna do powstania iskry?

    Do powstania iskry potrzebna jest energia. Która zużywana jest w tej iskrze na światło, ciepło, dzwięk.

    Szukam chętnego który rozpisze prawo zachowania energii dla wspomnianego obwodu ;)

  • EuroPro
  • #32 23 Lis 2015 22:37
    JWitek
    Poziom 22  

    kozi966 napisał:

    Obwód charakteryzuje nie tylko indukcyjność, także pojemność, rezystancja.

    Uproszczenie.
    Obwód wyłacznika to układ o stałych rozłożonych. Od puszki łączeniowej idzie linia długa zwarta na końcu zestykiem. Od zwartego zestyku odbija sie fala napięcia o przeciwnej amplitudzie niż dopływająca, dająca wskutek tego sumaryczne napiecie równe 0. Gdy otworzymy zestyk, fala odbijajaca sie od rozwarcia ma amplitudę napięcia zgodną z falą padającą i daje w sumie z nią napięcie podwojone, które przebija powietrze i zapala łuk.

    ;)

  • #33 23 Lis 2015 23:05
    Świr
    Poziom 34  

    JWitek napisał:
    Gdy otworzymy zestyk, fala odbijajaca sie od rozwarcia ma amplitudę napięcia zgodną z falą padającą i daje w sumie z nią napięcie podwojone, które przebija powietrze i zapala łuk.


    Eeee, wydaje mi się, że tutaj przegiąłeś ;)
    To podwojone napięcie powinno upalać większość LED-ówek, i na pewno część świetlówek kompaktowych (nie mówiąc już o liniowych z elektronicznym statecznikiem).

  • EuroPro
  • #34 23 Lis 2015 23:25
    JWitek
    Poziom 22  

    Nic nie przegiąłem. Tak mnie uczyli w szkole. Na pocieszenie dodam, że to napięcie utrzymuje sie bardzo krótko (bo ta linia długa jest krótka:)) i stan ustalony (będący efektem wielokrotnego odbicia fal od końców linii) szybko jest osiągany. Poza tym, gdy na końcu linii mamy odbiornik, to stosując tzw. schemat Petersena zauważymy, że przepięcie będzie mniejsze:)

  • #35 23 Lis 2015 23:45
    CYRUS2
    Poziom 35  

    JWitek napisał:
    Obwód wyłacznika to układ o stałych rozłożonych. Od puszki łączeniowej idzie linia długa zwarta na końcu zestykiem.
    To prawda, linia o stałych rozłożonych nie zachowuje się jak indykcyjność.
    Nie da żadnego przepięcia.
    Mierzyliśmy to Sonelem, który podobno mierzy X do 20Ω.
    Jak dostał prawdziwą indukcyjność X=3Ω, to zwariował i nie był w stanie nic zmierzyć. Stwierdził, że napięcie w sieci jest 127V !!! Sonel 6500,00 zł.
    JWitek napisał:
    Od zwartego zestyku odbija sie fala napięcia o przeciwnej amplitudzie niż dopływająca, dająca wskutek tego sumaryczne napięcie równe 0.
    Tutaj kolego napisałeś głupotę. Żadne odbicie, jaka to długość fali.
    Policz sobie. Brak ruchu falowego.
    Cytat:
    Gdy otworzymy zestyk, fala odbijajaca sie od rozwarcia ma amplitudę napięcia zgodną z falą padającą i daje w sumie z nią napięcie podwojone, które przebija powietrze i zapala łuk.
    Czysta fantazja.
    Pewnie w szkole nie obliczałeś stanów nieustalonych.
    Na stanach niesustalonych non-stop są wyłączniki i zwarcia i jakoś nic się nikomu nie odbija.

  • #36 23 Lis 2015 23:54
    JWitek
    Poziom 22  

    Widzę kolego, że podejrzewasz mnie o próbę "falowego" wyjaśnienia iskrzenia łącznika w instalacji mieszkaniowej. To tylko żart.

    Ale o jednym pamiętaj (kilka razy już przeze mnie powtarzanym) - 0,3A jakie płynie od płaskiej baterii do żaróweczki latarki to też stan ustalony linii długiej...

  • #37 24 Lis 2015 00:10
    kozi966
    Moderator- Elektryka Instalacje i Sieci

    Jeszcze trochę i opiszemy krzywą Paschena.
    Potem już tylko krok do kryterium przeskoku lawinowego.. i zahaczymy o mechanizm Townsenda.
    Szanowni aby mówić o schemacie Petersena i zjawisku odbijania się fali od węzła trzeba mieć parametry skupione LC dla obwodu. Wtedy można sobie wyznaczyć równanie "telegrafistów". Potem założyć stany nieustalone w linii długiej. To wszystko na podstawie praw Kirchhoffa.
    Z tym, że ten opisywany przypadek to nie jest linia długa.

    Proszę mi to przedstawić w formie obliczeń a nie czystego opisu. Wtedy będę w stanie uwierzyć w to stwierdzenie.

  • #38 24 Lis 2015 00:23
    JWitek
    Poziom 22  

    kozi966 napisał:

    Z tym, że ten opisywany przypadek to nie jest linia długa.

    Jest. Tylko, że powolność zjawisk w przerwie iskrowej (ruch styków, zjawiska cieplne i mechanizm przebicia gazu) w porównaniu z szybkością przebiegu fali przez metr czy dwa przewodu powoduje, że stan ustalony w tej linii tworzy sie na bieżaco i zjawisk falowych (poza stanem ustalonym) praktycznie nie obserwujemy.
    Co innego, gdyby zamiast "pstryczka" był wyłączający się tranzystor w.cz. Ale stan ustalony byłby ten sam.

  • #39 24 Lis 2015 10:24
    WojcikW
    Poziom 38  

    JWitek, wypowiadasz się nie mając wiedzy w temacie. Proszę sobie przeczytać definicję linii długiej. Tylko wtedy, gdy długość fali jest porównywalna z długością linii możemy mówić o linii długiej. Dla częstotliwości sieci elektroenergetycznej 50Hz będzie to długość 6000km.
    λ=c/f
    λ - długość fali
    c - prędkość światła (fali elektromagnetycznej) 300 000km/s
    f - częstotliwość 50Hz
    Jeżeli zjawiska falowe nie mają wpływu na wielkość iskry to nie potrzebnie ciągniesz wątek o którym nie masz pojęcia.

  • #40 24 Lis 2015 11:00
    Darom
    Specjalista elektryk

    Witam
    Ja tak sobie zaglądnąłem na chwilkę :-)

    Zjawiska o których pisze kolega Witek - jak najbardziej mają miejsce, jednak jest to tylko pewien element układanki. To co się dzieje podczas rozwierania styków ogólnie ma charakter bardziej skomplikowany - o czym wcześniej niektórzy koledzy nadmieniali.

    W ostatnich latach uczestniczyłem w kilku symulacjach zjawisk zachodzących podczas wyładowań atmosferycznych. Wtedy też dochodzi do wielokrotnych odbić energii i "drgań" np. konstrukcji stalowych. Oczywiście chodzi o "drgania" w sensie elektrycznym a nie mechanicznym. Są to bardzo ciekawe zjawiska - ja w szczególności interesuję się zmiennymi polami magnetycznymi i ich wpływem między innymi na instalacje elektryczne.

    Dodane po chwili:

    WojcikW napisał:
    JWitek, wypowiadasz się nie mając wiedzy w temacie. Proszę sobie przeczytać definicję linii długiej. Tylko wtedy, gdy długość fali jest porównywalna z długością linii możemy mówić o linii długiej. Dla częstotliwości sieci elektroenergetycznej 50Hz będzie to długość 6000km.
    λ=c/f
    λ - długość fali
    c - prędkość światła (fali elektromagnetycznej) 300 000km/s
    f - częstotliwość 50Hz
    Jeżeli zjawiska falowe nie mają wpływu na wielkość iskry to nie potrzebnie ciągniesz wątek o którym nie masz pojęcia.

    Przedstawione przez kolegę Wójcika dane odnoszą się do częstotliwości 50Hz (okres 20ms). Jednak takie zjawiska jak np. zapłon łuku na stykach to czas <1us a w niektórych przypadkach nawet <10ns. Powracająca fala napięciowa - odbita na stosunkowo małej długości (wielokrotnie mniejszej niż podawane 6000km) może mieć swój udział w inicjacji łuku.

    pzdr
    -DAREK-

  • #42 24 Lis 2015 13:59
    Darom
    Specjalista elektryk

    kozi966 napisał:
    Zagadanienia falowe dla odcinka kilku metrów? proszę was....Polecam przeczytać instrukcję do laboratorium zwarciowego.

    Oj. liczyłem na to, że koledzy podejmą ważne zjawisko naskórkowości ;-)
    No niestety kolega mod rzucił instrukcją na stół przecinając wszelkie dywagacje.:-(

    pzdr
    -DAREK-

  • #43 24 Lis 2015 15:28
    CYRUS2
    Poziom 35  

    JWitek napisał:
    Ale o jednym pamiętaj (kilka razy już przeze mnie powtarzanym) - 0,3A jakie płynie od płaskiej baterii do żaróweczki latarki to też stan ustalony linii długiej...
    To także tylko żart.

  • #44 24 Lis 2015 16:50
    JWitek
    Poziom 22  

    CYRUS2 napisał:
    To także tylko żart.

    Nie. Ale latarka jest dość złożona bo mamy obustronne niedopasowanie.
    Wyobraźmy sobie 300m bezstratnej linii (zwanej długą) o impedancji falowej 300om, zamkniętej na końcu opornikiem 100om. Do początku linii dołaczamy baterię 8V, o oporności wewnętrznej 300om. W lini pojawia sie fala napięcia o wysokości 4V, która po 1 mikrosekundzie dociera do 100omowego opornika na końcu. Wskutek niedopasowania odbija sie częściowo od opornika (w postaci fali o wysokośći -2V) i po następnej mikrosekundzie osiąga baterię. Nie odbija się już (bo tu mamy dopasowanie).
    W ten sposób po dwóch mikrosekundach linia przechodzi w stan ustalony - wzdłuż całej linii (i na jej końcach) mamy 2V. Ale zauważmy, że np. w pierwszej mikrosekundzie od załączenia baterii, wzdłuż całej linii mieliśmy 4V.

    Co się zmieni, gdy linię tę skrócimy do 30cm? Tylko to, że na stan ustalony będziemy czekać 2 nanosekundy a nie mikro.
    Ale czy to uzasadnia twierdzenie kol. WojcikW, że w obwodzie 100-u omowego opornika podłączonego do baterii trzydziestocentymetrowym, dwużyłowym przewodem nie występują zjawiska falowe?

    Moim zdaniem, nie uzasadnia. W drugim przypadku trzeba mieć tylko lepszy oscyloskop;)

    PS. W latarce sytuacja jest o tyle bardziej skomplikowana, że będziemy mieli do czynienia z wielokrotnym odbiciem (także od baterii). Wzdłuż przewodów będą biegły w tę i z powrotem coraz niższe "schodki" napięcia, aż po dostatecznie długim czasie wzdłuż całej linii zapanuje stałe napięcie.

  • #45 24 Lis 2015 19:08
    pawlik118
    Poziom 23  

    Iskra to zjonizowany gaz podtrzymywany przez płynący prąd. Nie jest potrzebna indukcyjność, pojemności i inne teorie tutaj przywoływane. Zwyczajnie, gdy styk się rozłącza, powstaje iskra i jest ona podtrzymywana przez płynący w obwodzie prąd. Trwa jakiś czas, aż napięcie pomiędzy dwoma stykami jest zbyt małe (prąd zbyt mały) aby móc ten łuk plazmy podtrzymać. Istotnie, im większa szeregowa indukcyjność tym dłużej iskra występuje, bo indukcyjność indukuje w obwodzie dodatkowe napięcie. tak ja to widzę. Prawa o których pisze moderator znam. Ale nie zaszkodzi jak moderator nam je przypomni, bo chyba je zna doskonale ?


    kozi966 napisał:
    pawlik118 napisał:
    Ale się wszyscy uczepili indukcyjności, czy ona jest potrzebna do powstania iskry?

    Zna kolega dwa prawa komutacji obwodów?
    Obwód charakteryzuje nie tylko indukcyjność, także pojemność, rezystancja.

    Więc można zadać dwa podobne pytania:
    Czy rezystancja jest potrzebna do powstania iskry?
    Czy pojemność jest potrzebna do powstania iskry?

    Do powstania iskry potrzebna jest energia. Która zużywana jest w tej iskrze na światło, ciepło, dzwięk.

    Szukam chętnego który rozpisze prawo zachowania energii dla wspomnianego obwodu ;)

  • #46 24 Lis 2015 20:08
    WojcikW
    Poziom 38  

    pawlik118 napisał:
    ...Prawa o których pisze moderator znam.
    Ciekawe, niby zna prawa, ale okazuje się, że do wyjaśnienia zjawiska żadne prawa nie są potrzebne:
    pawlik118 napisał:
    ... Nie jest potrzebna indukcyjność, pojemności i inne teorie tutaj przywoływane. Zwyczajnie, gdy styk się rozłącza, powstaje iskra i jest ona podtrzymywana przez płynący w obwodzie prąd. Trwa jakiś czas, aż napięcie pomiędzy dwoma stykami jest zbyt małe (prąd zbyt mały) aby móc ten łuk plazmy podtrzymać...
    A to napięcie, kiedy nie jest jeszcze małe to skąd się bierze? A, zapomniałem: "zwyczajnie" tak jak ta iskra powstaje "zwyczajnie" i zjonizowane powietrze powstaje "zwyczajnie". A główny składnik wzoru, który został przytoczony przez moderatora: siła elektromotoryczna indukcji:
    ξ = - L(di/dt) to kolega zna i rozumie, czy tylko zna z widzenia?

  • #47 24 Lis 2015 21:04
    kozi966
    Moderator- Elektryka Instalacje i Sieci

    pawlik118 napisał:
    bo indukcyjność indukuje w obwodzie dodatkowe napięcie


    Może i je zna ale ich nie rozumie.

    Indukcyjność w obwodzie nic nie indukuje. Magazynuje energię w polu magnetycznym tak jak pojemność magazynuje energię w polu elektrycznym.

    Co najwyżej w pierwszej chwili w stanie nieustalonym po podaniu napięcia "podbija" owe napięcia i ogranicza prąd.
    Innymi słowy w pierwszej chwili stanu nieustalonego cewka bardzo ogranicza prąd (teoretycznie stanowi rozwarcie dla czestotliwości -> niesk.). Gdzie dla DC jest zwyczajnie.. zwarciem.

    Nie będę tu wykładał teorii obwodów i podstaw elektromagnetyzmu.

  • #48 24 Lis 2015 22:06
    JWitek
    Poziom 22  

    pawlik118 napisał:
    Iskra to zjonizowany gaz podtrzymywany przez płynący prąd. Nie jest potrzebna indukcyjność, pojemności i inne teorie tutaj przywoływane. Zwyczajnie, gdy styk się rozłącza, powstaje iskra i jest ona podtrzymywana przez płynący w obwodzie prąd.

    Prawie. Z wyjątkiem tej iskry (bo tu ograniczeniem jest wspomniane już prawo Paschena). Zanim styki sie rozejdą, zwiększony opór pomiedzy nimi (malejacy docisk) powoduje ich rozgrzanie, a wtedy prawo Paschena przestaje nas ograniczać i po rozwarciu sie styków mamy wyładowanie.
    A napięcie zapoczątkowujące wyładowanie (przy współudziale wys. temperatury) pochodzi ze źródła zasilajacego.

    Bez indukcji, pojemności i linii długiej.
    Może być?

    PS. Wiem, że się powtarzam (post 9), ale chyba trzeba, wobec tak obszernego offtopa, który współtworzyłem:)

  • #49 24 Lis 2015 22:21
    opornik7
    Specjalista elektryk

    Dwie strony klepania i kłapania w fundamentalnej sprawie. To nie forum Muratora.
    A gdzie liczby zespolone? :D

  • #50 25 Lis 2015 12:10
    WojcikW
    Poziom 38  

    JWitek napisał:
    ... Zanim styki sie rozejdą, zwiększony opór pomiedzy nimi (malejacy docisk) powoduje ich rozgrzanie, a wtedy prawo Paschena przestaje nas ograniczać i po rozwarciu sie styków mamy wyładowanie.
    A napięcie zapoczątkowujące wyładowanie (przy współudziale wys. temperatury) pochodzi ze źródła zasilajacego.
    ...
    Pamiętajmy, że tematem jest obwód z żarówką. Typowy, najczęściej spotykany obwód to żarówka zasilona z sieci 230V AC lub z 12V DC. W żaden sposób nie da się obronić stosunkowo długiej iskry bez napięcia (siły elektromotorycznej ξ):
    ξ = - L(di/dt) dla napięcia źródła 12V DC.
    Czynnik di/dt może być dowolnie duży a L jest większe od zera.

  • #51 25 Lis 2015 12:48
    Groń
    Poziom 11  

    Mamy w tej dyskusji wielkie poplątanie z pomieszaniem pojęć i zjawisk fizycznych.

    Odnośnie pierwotnego pytania, to można odpowiedzieć tak:
    W przypadku obwodu czysto rezystancyjnego napięcie źródła (załóźmy stałe) odkłada się w całości na rezystancji obwodu. Jeżeli taki obwód zostanie przerwany tak, że w powstałej przerwie pojawi się nagle wyładowanie łukowe (załóżmy o stałej długości), to napięcie na tym łuku spowoduje zmniejszenie prądu do takiego poziomu, przy którym spadek napięcia na rezystancji + napięcie łuku zrównowaźy napięcie źródła. Ponieważ łuk ma ujemną charakterystykę napięciowo-prądową, zmniejszenie prądu powoduje wzrost napięcia łuku, co powoduje dalsze zmniejszenie prądu, dalszy wzrost napięcia łuku itd. W rezultacie, w obwodzie czysto rezystancyjnym przerwanie obwodu prowadzi do ekstremalnie szybkiego sprowadzenia prądu do zera (praktycznie łuk nie wystąpi).

    Jeżeli obciążeniem w obwodzie jest żarówka, jej rezystancja w miarę zmniejszania prądu rośnie, co spowalnia proces opisany wyżej. W tym przypadku można się spodziewać wydłużenia czasu łukowego.

    Jeżeli mamy do czynienia z obwodem rzeczywistym, trzeba w bilansie napięć uwzględnić spadek napięcia na indukcyjności powstający w wyniku zmian prądu w procesie wyłączania. Opis można znaleść w literaturze dotyczącej aparatów elektrycznych.

  • #52 25 Lis 2015 16:28
    JWitek
    Poziom 22  

    WojcikW napisał:
    Typowy, najczęściej spotykany obwód to żarówka zasilona z sieci 230V AC lub z 12V DC. W żaden sposób nie da się obronić stosunkowo długiej iskry bez napięcia (siły elektromotorycznej ξ):
    ξ = - L(di/dt) dla napięcia źródła 12V DC.
    Czynnik di/dt może być dowolnie duży a L jest większe od zera.

    Jeszcze nie widziałem długiej iskry przy odłączaniu żarówki od akumulatora 12V.
    Chociaż nie przeczę, że gdyby przewód był bardzo długi i najlepiej zwinięty w krążek to coś takiego może by sie dało zaobserwować;)

    Dodano po 11 [minuty]:

    Groń napisał:

    W rezultacie, w obwodzie czysto rezystancyjnym przerwanie obwodu prowadzi do ekstremalnie szybkiego sprowadzenia prądu do zera (praktycznie łuk nie wystąpi).

    Gdyby było, jak piszesz, niemożliwe byłaby stabilność w obwodzie złożonym z szeregowej rezystancji ujemnej i zwykłej. A to nie jest prawda.
    Poza tym trzeba wiedzieć, że ujemna rezystancja dynamiczna łuku występuje tylko dla w miarę niewielkich częstotliwości. Natomiast indukcyjność typowego obwodu z żarówką, bez skupionej cewki objawia się dla częstotliwości bardzo dużych. Nie może być więc (korzystnej dla stabilności) interakcji obu tych elementów w takim obwodzie. A ze swojego doświadczenia wiem, że w obwodzie o dużej rezystancji i dużym napięciu łuk jest wyjątkowo stabilny.

    A w ogóle zagadnienie stabilności w obwodach z ujemną opornością nie jest banalne i nie da sie go rozważać za pomoca tak prostego rozumowania jak kolega zaprezentował. Trzeba właśnie wziąć pod uwagę właściwości czasowe elementu z ujemną opornością.

  • #53 25 Lis 2015 17:41
    Inkwizycja
    Poziom 26  

    Przeczytałem całość- dyskusja iście akademicka :D, a pytanie na poziomie zawodówki :D . Zjawisko to na chłopski rozum opisane jest np. w książce dla szkół zawodowych pt. Aparaty i urządzenia elektryczne G.Bartodziej i E.Kałuża 1974 r. w rozdziale pt. Urządzenia do gaszenia łuku elektrycznego. Pozwolę sobie zacytować:

    ...Przy otwieraniu łącznika następuje stopniowe zmniejszanie siły docisku styków. Zwiększa się wtedy rezystancja przejścia styków. W ostatnim momencie przed rozejściem się styków rezystancja przejścia jest dość duża; jeżeli przez zestyk płynie prąd elektryczny następuje silne nagrzanie ostatnich "punktów "styczności. W momencie rozejścia się styków ( jeżeli prąd jest dostatecznie duży- praktycznie od kilku amperów w obwodzie niskiego napięcia) następuje zapalenie się łuku elektrycznego.... Jonizacja gazu polega na pojawieniu się w gazie elektronów i jonów. Elektrony pojawiają się w przestrzeni między stykami w skutek wyemitowania ich przez rozgrzane miejsca na stykach( zjawisko termoemisji)...
    Dalej opisany jest ten mechanizm w przystępny sposób.

    Ps. w ramach sprawdzenia zjawiska proponuję zbudować sobie lampę łukową z akumulatora samochodowego, dwóch odcinków grubego przewodu i dwóch elektrod węglowych (może być grafit z ołówków). Zewrzeć elektrody aż się rozgrzeją i delikatnie rozdzielić i stanie się jasność. W odwrotną stronę nie zadziała tzn. przy zbliżaniu.

  • #54 25 Lis 2015 22:05
    CYRUS2
    Poziom 35  

    JWitek napisał:
    Jeszcze nie widziałem długiej iskry przy odłączaniu żarówki od akumulatora 12V.
    Należało przeczytać i zrozumieć post który napisałem.
    Napiecie 12V jest za niskie do podtrzymania wyładowania łukowego.
    JWitek napisał:
    Chociaż nie przeczę, że gdyby przewód był bardzo długi i najlepiej zwinięty w krążek to coś takiego może by sie dało zaobserwować
    Żaden krążek i indujkcyjność tutaj nie pomoże.
    Groń napisał:
    W rezultacie, w obwodzie czysto rezystancyjnym przerwanie obwodu prowadzi do ekstremalnie szybkiego sprowadzenia prądu do zera (praktycznie łuk nie wystąpi).
    Łuk oczywiście wystąpi.
    Indukcyjność nie jest potrzebna do powstania wyładowania łukowego "para-metal".
    Jeszcze raz przeczytaj mój poprzedni post.
    Są 2 różne łuki o różnych mechanizmach inicjacji.

  • #55 25 Lis 2015 22:24
    JWitek
    Poziom 22  

    CYRUS2 napisał:
    Żaden krążek i indujkcyjność tutaj nie pomoże.

    O, tutaj muszę zaprotestować. Odpowiedni dławik i nie tylko 12V akumulator, ale i 1,5 woltowe ogniwo da długi łuk przy rozłaczaniu. Oczywiście nie trwający dowolnie długo, lecz do czasu, aż braknie energii zmagazynowanej w dławiku.
    Ba, nawet rozłączenie obwodu bez zasilania, ale z prądem zmagazynowanym w indukcyjności może dać potężny łuk.

  • #56 25 Lis 2015 22:50
    CYRUS2
    Poziom 35  

    Kolego,piszesz w temacie który brzmi:

    Cytat:
    "Dlaczego w łączniku oświetlenia dochodzi do zapłonu łuku zawsze przy wyłączaniu oświetlenia (żarówki), a nie przy załączaniu również."
    Nie jest to temat o iskrze na dławiku, tylko o iskrze przy załączaniu żarówki.

  • #57 26 Lis 2015 07:20
    Groń
    Poziom 11  

    Uwagi Kolegów odnośnie mojej wypowiedzi są słuszne.
    Trochę namieszałem.

  • #58 26 Lis 2015 15:20
    gimak
    Poziom 36  

    Wg mnie odpowiedź jest banalnie prosta - tam gdzie jest przepływ prądu, przy przerywaniu obwodu zawsze zaiskrzy, obojętnie jaki charakter ma ten obwód i ja bym tu widział pewną analogię przy przepływach płynów do efektu działania taranu wodnego w momencie nagłego przerwania (zatrzymania) przypływu.
    Przy przerywaniu obwodu z połączonych szeregowo opornika, kondensatora i cewki podłączonego do źródła prądu stałego (np 200V) nie będzie żadnego iskrzenia, bo w tym obwodzie od momentu naładowania kondensatora nie będzie płynął żaden prąd.

  • #59 27 Lis 2015 07:46
    Groń
    Poziom 11  

    To porównanie do taranu hydraulicznego jest bardzo dobre. Doskonale odzwierciedla sytuację przepływu prądu w obwodzie indukcyjnym.
    Próba nagłego zatrzymania przepływu wody spowoduje poważne spiętrzenie ciśnienia w miejscu zatrzymania, podobnie próba przerwania przepływu prądu w rzeczywistym obwodzie spowoduje poważne spiętrzenie napięcia w miejscu przerwania (na pojemności). Na szczęście istnieje takie zjawisko, jak wyładowanie łukowe, które umożliwia podtrzymanie przepływu prądu, sztuczne sprowadzenie prądu do zera (przy odpowiednio wysokim napięciu łuku) lub przeczekanie do najbliższego naturalnego przejścia prądu przez zero - w obwodzie prądu przemiennego. Jeżeli powstała przerwa wytrzyma pojawiające się napięcie powrotne, to nastąpi wyłączenie prądu.

  • #60 27 Lis 2015 10:12
    WojcikW
    Poziom 38  

    Dokładnie tak jest jak napisał Groń. To jest główny powód iskrzenia w przypadku żarówki. Wzór ξ = - L(di/dt) o tym mówi. Mała wartość L nie powoduje, że wartość ξ jest pomijalnie mała, bo następuje pewna samoregulacja. Mała wartość L to szybkie zanikanie prądu i duża wartość -(di/dt). Oznacza to tylko tyle, że jak jest duża wartość L to prąd zanika powoli i wyładowanie trwa dłużej. Iskra też będzie dłuższa bo styki cały czas się oddalają od siebie podczas trwania łuku. Jest to logiczne bo łuk "karmi się" głównie energią: (1/2)*L*I². Zjawisko wysokiej temperatury i topnienia powierzchni styków przy ich słabszym docisku gdy są otwierane, to raczej w obwodach o bardzo dużych prądach i wysokim napięciu, czyli w obwodach elektroenergetycznych 6kV, 15kV itd. Dla żarówki 21W zasilonej z akumulatora 12V tego zjawiska nie będzie. Również dla 230V i żarówki 100W trudno będzie się tego zjawiska doszukać. Bez siły elektromotorycznej ξ nie da się tego zjawiska (iskrzenia w przypadku żarówki) wytłumaczyć.