Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Multimetr Philips PM2421 naprawa

23 Lis 2015 13:42 4083 38
  • Poziom 37  
    Witajcie.
    Wpadł mi w ręce taki mały multimetr na lampach NIXI.
    Niestety po włączeniu wyświetla głupoty. Naciskając klawisze wyboru funkcji pomiarowych HF AC DC/R wskazania się zmieniają i zamierają czasem wyświetla się kontrolka przepełnienia.
    Pomierzyłem co się dało na bloku cyfrowym i napięcia są prawie takie jak w serwisówce z małym wyjątkiem. ( str 58 )
    Multimetr Philips PM2421 naprawa

    Link do serwisówki Link

    Chciał bym dziadka naprawić bo ładnie wyglądają lampy ale nie mam wiedzy w
    technice cyfrowej.
    Problem z napięciem na R435 to zły opis na schemacie powinno być na drugiej stronie rezystora opisane.

    Problem leży w bloku cyfrowym. Odpiąłem sygnał sterujący z wejścia multimetru i to samo cyfry świeca się przypadkowo.
  • Relpol przekaźniki
  • Pomocny post
    Poziom 41  
    @zdzisiek1979 na początek osiowe niebieskie elektrolity - wszytskie do wymiany.
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    Ruszenie tego ukladu musisz rozbić na dwie części. W pierwszej kolejności odpal funkcę częstotliwosciomierza. Jeżeli otrzymasz stabilne wskazania nawet używając jako wzorca tego co wychodzi z multimetru cyfrowego to będziesz wiedzał, że masz sprawny układ licznika i bramkowanie.
    W przypadku problemów z licznikiem i bramkowaniem będzie potrzebny, trzeba zrobić jak nie ma, generator 1...10Hz. Znajdujesz układ resetu dekady zliczającej i kasujesz licznik, następnie wprowadzasz na odlutowane wejście dekady sygnał z generatora i spokojnie obserwujesz jak licznik zwiększa wartość aż do przepełnienia. Wtedy możesz uznać, że dekadę masz sprawną i zabierasz się za układ bramkująco wyzwalający. Potem możesz przenieść swoją uwagę na układ przetwornika.
    To co pokazuje wskaźnik nie koniecznie musi być takie przypadkowe jak twierdzisz. Dlatego opisz zachowania.
    Kolejna sprawa to niezbyt mocne ostukanie plastikową rączką srubokręta potencjometrow regulacyjnych przetwornika. Długo zalegający miernik tego typu już dawno się rozjechał kalibracyjnie czyli nie narobisz sobie tym zbyt wiele dodatkowej pracy.
  • Poziom 37  
    To jest tak panowie.
    Po włączeniu cyfry są rozmazane jak by kilka świeciło segmentów. Po chwili jak poklikam klawiszami funkcji pomiarowych to zaczynają normalnie świecić wyraźnie. Inna metoda wymuszenia wyświetlania to ruszanie manualnym przełącznikiem zakresów z tyłu obudowy.
    Na razie to mgliste świecenie zostawiam na drugi plan.
    Odłączyłem blok analogowy ( tak myślę że to wejście sygnału po przetworzeniu z wejścia miernika ) ale efekt nijaki.
    Miernik wyświetla przypadkowe cyfry i te cyfry są zamrożone. By zmienić wskazanie to trzeba klikać przełącznikami funkcji wtedy się zmieniają. Cyfry nie zmieniają się swobodnie od widzi misi tylko są zamrożone.
    Co zrobiłem:
    Odłączyłem sygnał wejściowy jak wyżej. Nic to nie dało.
    Wedle schematu ( czerwonych diagramów ) zrobiłem zwarcie do masy bazy TS404 i nic to nie zmienia.
    Przyglądając się schematowi części cyfrowej Multimetr Philips PM2421 naprawa
    Rozlutowałem zwory ( czerwone kropki ) P, P-, T2, T3, F, R1, R2,CP
    Wtedy mogłem uzyskać wyświetlanie 1000 lub 0000 zacząłem powtórnie lutować zwory zacząłem od P i P- ( P z kreska nad P ) T2, T3, CP, nadal miałem 1000 lub 0000 i klikanie nic nie zmieniało. Dalej zacząłem z R1 tu jeszcze ok i dopiero R2.
    Po zlutowaniu R2 klikając już na nowo powraca kłopot. Po rozwarciu efekt fiksowania zachowany i dopiero po wyłączeniu i włączeniu cyfry są rozmyte i klikając uzyskuję wskazanie 1000 lub 0000.
    To tak jak by sygnał na R2 powodował problem.
    Na zworze CP względem masy mam 9.95kHz
    Nie mam pojęcia jak to ugryźć.
    Na cyfrówce to ... kaput.
    Zanim zacznę inwestować w kondensatory chciałem odpalić wstępnie go by nie zostać w użytymi kondensatorami w nocniku. Wiem dziaduję teraz. Po prostu to hobby i nie mogę szaleć. Nie zarabiam na tym.
  • Poziom 41  
    @zdzisiek1979 jeśli nie chcesz wymieniać tych kondensatorów, sprawdź tętnienia napięć na nich.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 37  
    Napięcia większości są OK miernik miał stabilny wynik. Mogę jutro sprawdzić oscyloskopem czy nic nie widać. Jedynie napięcia +70V są zaniżone ale to myślę że dla potrzeb lamp jest.
    Dzisiaj już daje sobie spokój z nim.
    Ale jedno powiem szczerze lamy ładnie świecą :D

    Sprawdziłem i niema tętnień w zasilaniu.
  • Poziom 37  
    Dziś podziałałem dalej.

    Sprawdziłem czy działa układ wyświetlacza. Podałem sygnał prostokątny kilka Hz na pin M ( jest na płycie kołek ) licznik zaczął okazywać działanie. Cyfry wyświetlały się " wspak " ale był w tym sens. Zwory R2 R1 F zwarte. Gdy rozłączyłem zworę R2 to się wyzerował i nie reagował na sygnał. Po zwarciu liczył sobie. Po wyłączeniu i włączeniu z podpiętym generatorem wyświetlacz ładnie świeci i sobie liczy. Ale to liczenie nie jest takie że od 0001 do 1999 tylko każda lampa sonie liczy od 0-9 ( wspak ) . Jedne lampy szybciej drugie wolniej. Nie umiem inaczej opisać. Wychodzi na to że blok wyświetlacza działa.
    Jak podniosłem częstotliwość do kilkudziesięciu Hz a nawet 1KHz to cyfry się rozmazały ( mgliste ) wnioskuje że tak szybko się przełączały że oko tak to odbiera )


    Dalej idąc tym tokiem podałem sygnał ok 2V prostokątny na pin J ( przed zworą P ) też kilka Hz i zaczęły wyświetlać się dwa wyniki na przemian. Wyniki prawie powtarzalne. Tak samo po wyłączeniu i włączeniu ładnie je wyświetlał.

    Nie wiem w jakim kierunku iść dalej.

    Zaś włączony w stanie normalnym ( zwory zwarte ) to cyfry są mgliste.
    Sygnał na zworze CP ma 9.95kHz prostokąt.
    Sprawdzałem sygnał na zworze R2 na obu pinach sygnał prostokątny ale by go zobaczyć to muszę wybrać 20mV/d to dopiero coś zobaczę dodatkowo jest składowa stała i musze przesuwać w pionie. Na R1 podobnie.

    Multimetr Philips PM2421 naprawa Multimetr Philips PM2421 naprawa

    Pomęczyłem troszkę się i układ wyświetlacza zlicza w gorę do 1999 i się resetuje i znów zlicza w górę.
    Kwestia ustawienia częstotliwości :D ok 5Hz.
    Teraz by wypadało sprawdzić układy IC416 IC415 IC414 ale nie wiem jak. Układ zegara działa OK bo po rozłączeniu zwory wynik zamraża się.
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    Układ licznika, pamięci wyniku i wyświetlania działa. Teraz powinieneś odlutować wejście 9 płytki (Analog Input +/-7V) os reszty układu lub podnieść od strony złącza 9 rezystor R409 i podać na niego niewielkie regulowane napięcie na wejście rzędu 1-2V i sprawdzić przebiegi na przetworniku A/C. Do tego będzie jeszcze potrzebne przywrócenie orginalnego ustawinia zworek. W pierwszej kolejności sprawdź cztery rzeczy:
    1. Sprawdź napięcia na potencjometrach regulacji dodatniego i ujemnego napięcia regulacyjnego podłączone odpowiednio do R410 i R411. Jeżeli nie są sobie równe i zgodne z instrukcją to będziesz miał idiotyczne wskazania miernika bo układ przetwarzania jest źle skalibrowany.
    2. Ształt napięcia na pin2 wjeście uA709 (IC424) oraz na wyjściu? To integrator przetwornika dlatego spodziewaj się tam przebiegu piłokształtnego.
    3. Napięcie na wejściu i wyjściu uA710 (IC425). Na wyjściu pin7 powinien być przebieg prostokątny o wypełnieniu zmieniającym się na skutek regulacji wegulowanego napięcia wejściowego rzędu 1V.
    4. Jeżeli nie ma sygnałów na IC424 i IC425 to musisz sprawdzić czy cokolwiek sterującego pobudza układ przetwornika. Interesujące jest to co trafia na IC405, IC406, IC407 oraz co z nich wychodzi trafiając na tranzystory T401, T402, T403? Na Emiterach tranzystorów także powinny być przebiegi prostokątne.
  • Poziom 37  
    Dzięki za odzew. Dziś już se odpuszczam. Jutro zrobię wedle zalecenia i posprawdzam. Ponotuję co i jak.
    Odpinałem wejście INPUT nr.9 ale nic to nie dawało. Podałem sygnał na wejście miernika i sprawdzałem co wychodzi z bloku analogowego. Sygnał reagował na zmianę napięcia wejściowego więc analogowej części nie tykam.

    Troszkę zacząłem tłumaczyć instrukcję ( poświęconą komparatorowi ) translatorem google ale ... to wychodzi tak : " Poprzez rezystor sprzężenia zwrotnego 8430 tranzystor jest następnie dnem (pozytywne opinie). " pewnie chodzi o R430.
  • Poziom 37  
    Oj posiedziałem nad nim i kicha.
    Na emiterach TS402 i TS403 brak sygnału tak samo na bazach. Tylko napięcie stałe.
    Napięcia na R410 1.24V ( emiter 402 ) na R411 1.8mV ( emiter 403 )
    Od strony potencjometrów ( pin suwaka ) R410 -3.5V, R411 +3.02V.

    Co do układów IC424 Brak sygnałów. Napięcia stałe. Pin 2 0V pin 3 poniżej 1mV na pinie 6 jest rezystor R426 za nim mam -25mV
    IC425 na pinie 7 brak sygnału.
    Jedyny sygnał jaki zaobserwowałem to na wyjściu układu IC423 na pinie 4,2 może inaczej jest zwora T2 i tu jest niby prostokąt ale taki.
    Multimetr Philips PM2421 naprawa


    Co do IC405 IC406 IC407
    IC407
    Pin 14sygnał prostokątny 4V ( kształt OK ) ale
    Pin 11 sygnał prostokątny z schodkiem jak na rysunku ( dolny )
    Piny 8,9,11,12 takie samo zniekształcenie z schodkiem.
    Pin 2 i 3 napięcie 100mV ale to jak by składowa stała i ledwo mogę na swoim oscyloskopie dostrzec że jest to sygnał prostokątny.

    IC405 IC406 na pinach 4,13 składowa stała168mV i chyba sygnał prostokątny ale nie mogę dostrzec dobrze.

    Obserwacje oscyloskopem na sprzężeniu wejścia DC. Do masy płytki.
    Podałem napięcie stałe 1.9V przez dzielnik napięcia i dodatkowo rezystor by ograniczyć prąd na wszelki wypadek.
    Na rezystorze R409 od strony wejścia jest 1.9V zaś juz na emiterze tranzystora Ts401 1mV

    Układy 424 425 423 maja zasilanie. Zasilanie referencyjne -15V i +15V.
    Tak rozkłada się opis napięć.
    Multimetr Philips PM2421 naprawa
    Mostki pozamykane.
    A dodam że podając sygnał z generatora na pin M układu IC418/C wyświetlacz ciągle liczy. I tu jeszcze coś czego nie rozumiem. Podaje sygnał z generatora ale tylko podpinam żyłę gorącą zaś masę nie i działa.

    Nie mam pojęcia czemu niema żadnego sygnału na tranzystorach.
    Patrzę na switch-driver. Wydaje mi się że odpowiada za generowanie prostokąta.
    Patrzę na diody GR404 i GR405 że bardzo się napięcia różnią.
    Diody sprawdziłem i są OK.
    Kurna lutowanie to koszmar :D

    Sprawdziłem jeszcze napięcia na tranzystorze T404 między komparatorem a triggerem. Na bazie mam 772mV na kolektorze 54mV Myslę by podać na bazę 5V i sprawdzić czy wystartuje switch driver.
    Nie mogę pojąć tego jak trafia sygnał z bloku analogowego na cyfrowy. Mamy P P- i T2 ale wydaje mi się że T2 to steruje driverem. Bo sygnał wchodzi na bramki NAND.
    Pomierzę napięcia na wejściach bramek i na wyjściach chyba dam rade w ten sposób ustalić czy pracują.
    Pytanie na razie istotne czemu nie ma jakiego kolwiek sygnału.
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    Synchronizacja z blokiem cyfrowym następuje poprzez bramki zbudowane na IC403. Na str.65 instrukcji, masz tablicę stanów opisującą działanie przetwornika. Na zamieszczonym schemacie przetwornika str.76 , na czerwono jest zaznaczony układ ręcznego przełączania TS404 przerzutnika Schmitta. Umożliwia on pobudzanie układu przetwarzania.
    Wyjścia P niosą dwie informacje. Pierwsza zależnie od aktywowanego wyjścia określa polaryzację a druga to długość impulsu, który skorelowany z sygnałem generatora układu cyfrowego 10kHz przekłada się na liczbę zliczeń w dziesiętnych licznikach wyjściowych zbudowanych na SN7490. Dalej sygnały trafiają do układu pamiętającego na przerzutnikach SN7475 i poprzez dekodery sterowania SN74141 na lampy.

    Musisz sprawdzić zachowanie układu po dołączeniu wrysowanego na czerwono przełącznika i rezystora, zapewne nie ma go na płytce. Dokonując pobudzeń przełącznikiem TS404 obserwuj czy sygnał z komparatora IC425 propagowany jest dalej przez TS404, Bramkę pin11,12 IC423 i kolejne bramki aż do układu dopasowującego poziom napięć zbudowanego na diodach GR403...5 i tranzystorach TS405..7. Ma on zadanie przesunąć zakres napięć z poziomów TTL do poziomu -3V tak by możliwe było podłączenie ujemnego napięcia referencyjnego do integratora w czasie pomiaru dodatniego napięcia na wejściu przetwornika. Sprawdź na zimno tranzystory TS401...7 i ustaw na suwakach potencjometrów stosownie R402 -3V i R405 +3V.
    Sprawdź też przebieg na wejściu integratora w momencie przełączania. Jak dysponujesz regulowanym generatorem sygnału TTL to ustaw go na powiedzmy 3Hz i podłącz przez rezystor 1.5k..2.2k do bazy tranzystora TS404. Wtedy będzie łatwiej oglądać na oscyloskopie zachowanie przebiegów. Nie zapomnij obejrzeć przebiegów pojawiających się na wejściu i wyjściu integratora oraz komparatora. W normalnych warunkach układ przetwornika w kolejne stany pracy byłby pbudzany impulsami na wejściu T.
  • Poziom 37  
    To więc tak.
    Zadania na dziś zrobiłem. Efekt nijaki.
    Po kolei. Próba wymuszenia ręcznego przełączania ma się nijak. Żadnych sygnałów.
    Próba podania sygnału wejściem T2 ma się nijak. Co prawda na układzie IC423 na wyjściu 3 miałem ładny prostokąt to dalej nic.
    Podawałem sygnał na IC424 i 425 i kaszana.
    W końcu odlutowałem R428 by oddzielić układ od triggera. ( potem dolutowałem )
    Podawałem sygnał prostokątny na IC424 prostokąt na wyjściu był " trapez " ale obserwując sygnał podawany na pin 2 ( podpiąłem się pod nużkę kondensatora c402 ) sygnał był jakby szpilkowy. Coś go zniekształciło na " szpilki " idac dalej na IC425 ten sam sygnał szpilkowy o niższej amplitudzie wchodzi na ( 4)3 i na wyjściu mam 7 (9) coś jak by prostokąt.
    Zamieszczam rysunki dla wyjaśnienia.
    Już zrezygnowałem. Zainteresowało mnie czemu sygnał podawany jest zniekształcany. Integrator ma chyba w sprzężeniu zwrotnym C402 postanowiłem go odlutować.
    Po odlutowaniu okazało się ze włącza się już jak by prawidłowo ( cyfry nie sa zamglone ) ale milczy. Na szybko sprawdziłem sygnały bez wnikania w szczegóły.
    Pokazały się sygnały ale " pulsowały " nawet poprawny sygnał z zegara na zworze CP. Zmierzyłem kondensator 1uF 100V ( duży żółty ) mostek nic nie pokazał poza zakresem. Uznałem go za wadliwego. W miejsce jego wlutowałem pająka z dwóch mniejszych ale ok 600nf tylko. Miernik ruszył. Jest lekko rozkalibrowany.
    Multimetr Philips PM2421 naprawa

    Na razie go wygrzewam. Podając napięcie na wejście mierzy logicznie z błędem trza skalibrować go.7
    A dodam ze próbowałem ustawić 3V potencjometrami ale nie dało rady.
    Jak zakupie kondensatory to dopiero zacznę kalibrację. Już se translatorem potłumaczyłem co nieco na temat. Jutro jeszcze porównam sygnały z schematu czy się pokrywa. Mam wrażenie tylko że ma kłopot z przecinkiem.
    Po podaniu 12V z stabilizatora pokazuje 12.04 ale po przełączeniu na mV wyświetla 1422 i lampka przepełnienie świeci zas po powrocie na V wyświetla 12.0 ( 0 miga 1-0 ) niewiem czemu po przecinku jest tylko jedna cyfra. Po odłączeniu i podaniu na nowo napięcia znów mam dwa znaki po przecinku 12.04.
    Omomierz po zwarciu wejścia i kręcenia potencjometrem się zeruje ale po odłączeniu przewodów cos wyświetla dziwnego. Ale na szybko rezystor mierzy.
    O tak wygląda mój pająk.
    Multimetr Philips PM2421 naprawa

    No i klops.
    Pomiary na AC (50Hz) zaniża o 2V ale na DC w miarę ok a raczej dowód że miernik żyje i jest zrównoważony emocjonalnie.
    Postanowiłem go lekko skalibrować. Wstępnie.
    Zrobiłem dzielnik napięcia z dwóch rezystorów 1kΩ ( plus rezystor szeregowo dla ograniczenia prądu ) by podać 7V na wejście przetwornika i klops. Wyświetla się 125.8 próba kalibracji kręcenie potencjometrem R402 i R405 nic nie daje po prostu zmienia się wynik o ok +/-10 i tyle w temacie. By dokonać kalibracji powinno się ustawić wynik 1998.
    7V = 1998 ( i sprawdzenie dodatkowe na 0.7V ma być 200 na 2.8V 800 i na 3.5V 1000 )
    Z tłumaczenia wynika że trzeba napięcie podać przez dzielnik.
    Cytat z tłumacza:
    2.2.1. Usuń połączenie między pinami 9 i 10 i przyłożyć napięcie 7 V + 0,02% do tych szpilek (+ do pkt 9). Uwaga Sekcja cyfrowy ma niską rezystancję wejściowego. Dlatego należy stosować żadnych dzielniki napięcia.
    2.2.2. Regulacja odczyt do 1998 roku z potencjometrem "poz. CAL". (R402).
    2.2.3. Sprawdź liniowość w niektórych wartości pośrednich, np 0,7 V + 0,02%. Wskazania: 200 2,8 V + 0,02%. Wskazania: 800 3,5 V + 0,02%. Wskazania: 1000
    Tu wychodzi " Dlatego należy stosować żadnych dzielniki napięcia. " ale myślę że to feler translatora.


    Dodatkowo stwierdziłem że podczas pomiaru napięcia na DC kręcąc potencjometrem pod przyciskiem DC/R mogę zmieniać wynik pomiaru w zakresie kilkudziesięciu mV. Dolutowałem 4 kondensatory 100nF do pająka by zwiększyć pojemność bo myślałem że w tym problem ale nic to nie dało.
    Regulacja potencjometrem OFFSET daje efekt że bez sygnału miga raz + raz - tak co dwie sekundy, szybciej się nie da.
  • Poziom 37  
    No i nic.
    Podejrzałem sygnały i są ale zniekształcone.
    Dodatkowo określę to że jak by pulsowały nie wiem jak to ująć. Wydaje mi się ze ma to związek z sygnałem sterującym bramkami układu IC423. Wedle stanu wysoki niski.
    Sygnały prostokątne są zniekształcone.
    Zmieniłem kondensator na 470nF ale nie widzę różnicy. Sygnał z komparatora zniekształcony.
    Skończyły mi się pomysły. Po za tym miernik się zeruje i mierzy nie idealnie ale reaguje.
  • Poziom 37  
    Mam dziwne i trochę głupie pytanie ale zadam.
    Chcę kupić kondensator w spisie elementów mam napisane że to kondensator " Polystyrene " i tu mam brak wiedzy.
    Czy nada się kondensator polipropylenowy czy poliestrowy. Który będzie lepszy.
  • Pomocny post
    Poziom 41  
    Polipropylenowy.
  • Poziom 37  
    Znalazłem ociupinkę czasu. Jeżeli miernik na dowolnym zakresie mierzy w miarę dokładnie rezystancję to oznacza, że przetwornik A/C jest sprawny. Sprawdź wszystkie przełączniki a jak są to i przekaźniki. Problem nie musi leżeć w elektronice.

    Przetwornik działa, jak każdy oparty o podwójne całkowanie, w następujący sposób:
    W trybie zerowania TS401 jest włączony co powoduje powoduje zwarcie do masy wejścia IC424. To powoduje rozładowanie kondensatora C402 układu całkującego poprzez R412. Po zakończeniu cyklu zerowania na wyjściu IC424 pojawia się napięcie 0V. Następnie TS401 jest rozwierany a na wejściu IC424 pojawia się mierzone napięcie nie większe jak +/-1.8V. To napięcie ładuje kondensator układu całkującego R412+C402, które trwa stały czas równy 100ms. Rozróżnienie polaryzacji bezpośrednio wynika z kierunku zmian napięcia na wyjściu integratora IC424. Jeżeli napięcie jest dodatnie to po odwróceniu jego znaku przez wzmacniacz IC424 na wyjściu pojawi się ujemny potencjał. W przypadku pomiaru napięcia ujemnego będzie odwrotnie. Ten sygnał będzie propagowany dalej przez IC425->TS404->IC423 na wyjścia P i !P. W zależności od polaryzacji napięcia wejściowego na wyjściu P pojawi się stan dodatni lub ujemny przez okres 100us oraz zanegowany na !P. Jednocześnie stan z wyjścia P jest podawany na bramki IC423 odpowiedzielne za sterowanie tranzystorami TS406 i TS407. W momencie zmiany stanu na wejściu oznaczającego koniec cyklu ładowania napięciem wejściowym kondensatora C402 wejście integratora zostanie podłączone, za pomocą załączenia odpowiedniego klucza TS402 lub 403, napięcie referencyjne o przeciwnym znaku do napięcia mierzonego.
    Tak skonstruowany układ przetwornika A/C można skalibrować i sprawdzić pod kątem uszkodzeń na piechotę wymuszając kolejne stany pracy przetwornika napięciem na wejściu integratora IC424 oraz stanów logicznych na TS404 i T.
    Odlutuj wyjścia P i P! oraz T2 od reszty układu.
    Wzmacniacz integratora musi zostać zrównoważony nastawami potencjometru R418. Bez obaw o układ tranzystorów komutacyjyjnych TS401...3, możesz wymusić stan zerowania. Jest on konieczny do zrównoważenia wzmacniacza. Stan zerowania wymuszasz poprzez podłączenie do masy wejścia 2 IC424 a następnie wyregulowania tak R418 by na wyjściu pin 6 IC424 było napięcie 0V. Na R418 zakładane jest maksymalne przestrojenie +/-180mV a typowa wartość na wyjściu w prawidłowo zrównoważonym wzmacniaczu powinna wynosić 0V. Tu uwaga, która odnosi się do filtrowania napięć zasilających wzmacnacza operacyjnego. Nie wiem czy są a powinny być kondensatory blokujące rzędu 100nF bardzo blisko wyprowadzeń jego zasilania. Bez poprawnie zablokowanego zasilania poprawna praca wzmacniacza może być utrudniona, może nie dać się np. skompensować. Jeżeli uda się skompensować integrator IC424 to nic nie stoi na przeszkodzie by za pomocą potencjometru R418 wymusić napięcia na wyjściu IC424 do sprawdzienia poprawności działania komparatora 425 i przerzutnika Schmidta TS404+IC423.
    Sprawdzenie komparatora IC425 sprowadza się do takiego ustwienia R418 by na wejściu 3 IC425 pojawiły się napięcia rzędu +/- 0.5V co powinno spowodować jego zadziałanie czyli przełączenie wyjścia między -0.5V a +3V. Od razu można sprawdzić przerzutnik Schmitta na TS404+IC423 dopasowujący stany na wyjściu komparatora do poziomów TTL.
    Ważna sprawa, nie oczekuj zbyt wiele od starej bipolarnej technologii TTL np. szybkości narastania zboczy, czy bardzo jednoznacznych napięciowo poziomów logicznych. Poziom wysoki rzędu 3.5V i niski rzędu 0.4V to mniej więcej jest to czego możesz się spodziewać.
    Jeżeli wszystko poprawnie działa możesz na powrót zrównoważyć integrator IC424 ponencjometrem R418. Po dokonaniu równoważenia odlutuj zworę między wejściem 3 IC425 a masą.

    Sprawdzenie na piechotę układu komutacji kluczy będzie wymagało zainstalowania przełacznika TS404 wraz z rezystorem 1.5kR oraz drugiego na wejściu T2. Zastosowane bramki NAND działają w ten sposób, że jedynie pobudzenie obu wejść stanem H powoduje przełączenie wyjścia w stan L. To spowoduje zatkanie tranzystorów sterujących pracą przetwornika w danej gałęzi. Dla innych kombinacji na wyjściu będzie stan H.
    Sterowanie kluczem wygląda w następujący sposób na przykładzie TS405->TS401. Aby załączyć tranzystor NPN potencjał bazy musi być wyższy o ~0.7V od tego na emiterze. Do wymuszenia odpowiednich poziomów potencjałów użyty jest w tym przypadku dzielnik R436+R437 włczony między +4.4V a -12.5V. Jeżeli policzysz potencjał węzła R436+R437 to otrzymasz w stanie niewymuszonym działaniem TS405 napięcie poziomu -3.2V. W momencie załaczenia tranzystora TS405 czyli wzrostu napięcia na jego emiterze 1.8V do węzła R436+437 dołączone zostanie przez rezystor R432 +4.4V co spowoduje wypadkowy wzrost napięcia w węźle R436+R437 do +0.7V wystarczający do załączenia tranzystora TS401.
    Skoro są dwa wejścia dwustanowe TS404 i T to są możliwe cztery stany pracy Przetwornika. Stan zerowania gdy włączony, stan pomiaru, stan ujemnej referencji stan dodatniej referencji. W przypadku gdy na wejściu logicznym T2 pojawi się stan H to zostanie odetkany TS406 a tym samym TS401. W zależności od stanu na wyjściu przerzutnika Schmitta TS404 zostanie odetkany jeszcze albo tranzystor TS406 albo TS407 co będzie skutkowało odetkaniem TS402 albo TS403. Musisz sprawdzić miernikiem czy napięcia na wyprowadzeniach poszczególnych elementów pokrywają się z tym co powinno być. Przełącznikiem podającym napięcie na TS404 sprawdź czy udaje się przełączyć między sobą TS402 i TS403 przy jednocześnie załączonym TS401.
    W stanie gdy na wejściu T2 będzie stan L tranzystory kluczy napięć referencyjnych będą odetkane i ten stan jest opisany napięciami na wyjściach TS-405...7 -3V, +0.7V, +0.7V.
    Jeżeli wszystko przełącza się jak należy to znaczy, że moduł przetwornika jest sprawny.

    Kondensator w układzie integratora powinien być o możliwie małej upływności czyli np. polipropylenowy. 1uF/250V często stosowany jest w zasialczach ATX połączony szeregowo z uzwojeniem pierwotnym celem usunięcia składowej stałej.
  • Poziom 37  
    Dziękuję za bardzo łopatologiczne wytłumaczenie zasady działania. Pozwolę sobie to wydrukować i zachować dla przyszłości.
    Dzisiaj zamówiłem kondensatory elektrolity i polipropylenowy.
    Co prawda nie wszystkie zakupiłem bo nie których w TME nie było więc tez zamiast na 16V kupiłem na 35V też nie które pojemności musiałem zawyżyć bo 12.5uF nie znalazłem wiec wybrałem 15uF.
    Sprawdziłem elektrolity w zasilaczu i są OK ale zamówiłem nowe i wstawię. Niestety nowe są małych rozmiarów w stosunku do tych oryginalnych :D
    Sprawdziłem kondensatory w części przetwornika i trzymały pojemność.
    Pojemności są zawyżone ale nie znalazłem żadnego ubitego prócz 402.

    Niestety już zrezygnowałem. Sygnały są nie wyraźne nie mogę ich wychwycić.
    Wedle instrukcji nie mogę skalibrować go podając 7V i uzyskać wynik 1998 na wyświetlaczu. Kręcenie potencjometrami jest prawie bez efektu.

    Teraz tak. Po włączeniu miernik potrzebuje ok 5 s na wyzerowanie. Ostatnia cyfra miga +/- 1-2 ale wyczytałem że trzeba go wyzerować na zakresie mV potencjometrem. Efekt jest taki że można zmienić nim wskazanie ok -6 do +6 i ustawić zero ale to zero to na chwilę i mamy miganie 0-1 Oczywiście na zwartych zaciskach woltomierza.
    Teraz pomiary próbne wedle moich możliwości. Nie mam wzorcowego miernika więc polegam na tym co mam. Stare ale jare.
    Zakres DC
    Philips .... RFT lub Brymen ( posługiwałem się dwoma )
    6.56mV ..... 6.6mV
    17.6mV ..... 17.6mV
    91.1mV...... 91.1mV
    1.299V ..... 1.288V
    1.330V ..... 1.332V
    -9.35V ..... -9.3V
    -4.56V ..... -4.5V
    10.68V ..... 10.70
    17.8V ...... 17.83V
    Tu zaznaczę że na zakresie V druga cyfra po przecinku nie jest stabilna max utrzymuje się ok2s.
    Troszkę to lakonicznie opisuję ale tylko tak potrafię przekazać informację w miarę jak najbardziej rzetelnie.
    Na zakresie AC zawyża o ok 30mV ( nie spisałem wyników ) daje rade na m.cz. Max do 7V sprawdzałem bo tyle mogę.
    Co do pomiaru oporności.
    Nie podoba mi się działanie zakresu MΩ coś jak by fiksuje. Chyba styki przełącznika.Jak się dobiorę poczyszczę.
    Teraz co mierzyłem na szybko.
    Philips ...... Brymen
    4.69MΩ ..... 4.772MΩ
    4.82MΩ ..... 4.888MΩ
    0.98MΩ ..... 984KΩ

    Niestety wrócę do pomiarów na DC mV max to 1400mV i mam przepełnienie.

    Tylko gnębi mnie czemu podając 7V DC na wejście przetwornika kołki 9 - 10 płytka U4 nie mogę uzyskać wskazania 1998.
    Miernik testowałem do ponad 900V i różnica w pomiarach wynosiła ok 5V. Im większe napięcie tym większa różnica.
    Myślę że do niedzieli wymienię kondensatory i zacznę próbę kalibracji. Zakres ACV i omomierza. Nie testowałem dokładnie amperomierza. Jeszcze te nA.

    Chyba jeszcze by należało wymienić potencjometry od zerowania DC/R i HF.

    Dalsze działania będę robił po wymianie kondensatorów.
    Nie pomyślałem by wymienić kondensatory w układzie zasilania WO 100nF. Mam stare nie używane miflexy foliowe 100V ale chyba nie warto. Ogólnie wylutowałem i sprawdziłem a że trzymały pojemność to wlutowałem ponownie.
  • Poziom 37  
    No i się wściekłem.
    Wymieniłem kondensatory elektrolityczne prawie wszystkie zostawiłem jednego ale sprawny więc cóż niech będzie.
    Wymieniłem dodatkowo nie potrzebnie kondensatory 100nF w gałęzi zasilania Komparatora i integratora użyłem miflex 100nF 250V zielone.

    I klops. Klops polega na tym że napięcie 5V jest podwyższone i wystąpiły tętnienia.
    Oryginalnie siedział tam 800uf 16V największy elektrolit w całym mierniku.
    Multimetr Philips PM2421 naprawa
    Jest w zasilaczu 5V w jego miejsce wsadziłem Nichicona 1000uF 16V co tam 200uF więcej będzie lepiej. Chyba diody nie padną.
    Niestety mam tętnienia w zasilaczu.
    Jutro wlutuje starego i zobaczę czy to wina jego.
    Znów rozkręcanie i ...
    Multimetr Philips PM2421 naprawa
    Multimetr Philips PM2421 naprawa Multimetr Philips PM2421 naprawa Multimetr Philips PM2421 naprawa

    Czy w tym przypadku rozmiar elektrolita ma znaczenie?
    W danych znalazłem 770mA w impulsie.
    Zmierzyłem pobierany prąd i wynosi 830mA.
  • Poziom 37  
    Jaka jest amplituda napięć tętnienia? TTL-e wykonane w starej technologii mają spory zapas odporności na tętnienia. Znaczenie ma nie tylko pojemność kondensatora ale i jego rezystancja wewnętrzna oraz miejsce fizycznego umiejscowienia w układzie.
    W przemysłowych płytach z logiką tego typu było tak, że przy każdym układzie był kondensator 47nF...100nF przylutowany tuż przy nóżce zasilającej TTL-a. W tym układzie dosyć newralgiczne jest blokowanie zakłóceń w obwodzie driverów lamp czyli na 74141.
    Nie za bardzo bym udziwniał z dodawaniem pojemności albo ich powiększaniem więcej jak 100% względem oryginału. W końcu wiele tego typu mierników pracowało z powodzeniem przez dekady. Jeżeli masz problem z tętnieniami to może on być równie dobrze spowodowany utratą wzmocnień tranzystorów w układzie stabilizatora. Dlatego weź najlepiej LM317 dodaj dwa oporniki (220R+680R) ustalające napięcie zasilania na trochę ponad 5V i po wylutowaniu tranzystora wykonawczego stabilizatora +5V wlutuj swój stabilizator. Wtedy sprawdź tętnienia? Do LM317 będzie potrzebny niewielki radiator.
  • Poziom 37  
    No już nic nie ustalę.
    Najpierw były tętnienia i podwyższone napięcie. Coś się uszkodziło. Z jednej strony pomyślałem o kondensatorze. Powróciłem do starego ale tu już stało się że zamiast 5V miałem ponad 13V coś padło w zasilaczu. W oko rzucił mi się tranzystor w TO-18 wizualnie przyciemniały. To BC179B PNP przebity. Wymieniłem go ale na BC557B bo taki mam pod ręką. Zasilacz znowu działa z starym 800uF.
    Nie wiem czy kupić nowego 1000uF tyle że bardziej wydajnego prądowo wedle opisu ( w TME ) na " prąd pracy max 1300mA " bo może w tym leży problem. Z drugiej strony nie wydaje mi się by z tego powodu padł tranzystor ( TS510 ). Może przypadek tylko. Mimo to na samym początku było OK więc to biorę na siebie że to moja wina.

    Teraz nie wiem czy ten BC557B może być patrzyłem na parametry to ma większe napięcia i prąd wiec powinien się nadać.

    Dzisiaj już nie mam czasu ale jutro zacznę wojować z kalibracją. Niestety nadal jaka kolwiek próba kręcenia potencjometrami R402 i R405 nic nie daje. R418 daje efekt zmiany znaku +/- i minimalnie też można zmienić wskazanie ale to nic nie daje.

    Nie wiem w czym problem.

    Co do pojemności to nie udziwniam z zwiększaniem pojemności tylko niektóre są nie dostępne więc muszę posiłkować się zbliżona wartością. ( i tak tolerancja ).

    Na razie tętnień niema. Zasilanie +5V mam 5.03V. Czysta prosta linia.

    Na razie wkurza mnie brak możliwości skalibrowania wedle zalecenia. podaję 7V i ustawiam wskazanie na 1998. Jak nie skalibruję przetwornika to wszelkie próby dalszych działań są zbędne.
    Teraz działa i podaję 7.76V ( multimetr ) a on wskazuje 7.71V choć to 1 zmienia się od 0 do 3 nie stabilnie. ( źródło stabilne )
    Kurna już dwa tygodnie siedzimy nad nim i tylko udało się przywrócić go do mierzenia.
    Potencjometry by były uszkodzone? E chyba nie to stara solidna robota.
  • Poziom 37  
    Tranzystory BC17x nie grzeszyły odpornością jak również z czasem traciły swoje własności. Mogło być tak, że strata wzmocnienia tranzystora wykonawczego stabilizatora +5V spowodowała wzrost zapotrzebowania na prąd sterujący bazą. To spowodowało większe wysilenie prądowe BC179 i jego uszkodzenie. Dlatego naprawa dotycząca jedynie BC179 może okazać się powierzchowna. Dlatego zasugerowałem użycie scalonego stabilizatora LM317.
    Jak chcesz czymś sensownym zamienić BC179B to warto rozejrzeć się za BC327 -25 lub -40 . Po myślniku jest cecha opisująca grupę wzmocnienia. Może też być 2N4403.

    Problem z kalibracją może wynikać przynajmniej z trzech powodów. Pierwszym jest utrata rezystancji rezystora szeregowego od wejścia analogowego do tranzystora kluczującego. Trzeba go sprawdzić.
    Drugi powód, nieco bardziej prawdopodobny to zestarzenie się wzmacniacza integratora czyli uA709.
    Trzeci powód dużo bardziej pradopodobny to zmiana stałej czasowej integratora związanej z niewłaściwą wartością kondensatora układu całkującego i tu szukałbym problemu. Zastosowana w przetorniku A/C metoda podwójnego całkowania zapewnia jedynie uniezależnienie dokładności pomiarów od starzenia się elementów RC integratora ale nie zapewnia właściwego zestrojenia czasowego z pozostałą częścią układu cyfrowego.
    Jeżeli będziesz miał przypadek gdy stała czasowa będzie zbyt duża albo zbyt mała w stosunku do bramkowania, impulsów start/stop pochodzących z części cyfrowej, to nie skalibrujesz właściwie miernika. Tu zakładam, że masz za dużą stałą czasową.
    W pierwszej kolejności podaj na wejście przetwornika A/C napięcie regulowane 1...2V zaczynając od mniejszej wartości. Powinieneś otrzymać wynik na wyświetlaczu. Jeżeli jest to możesz zwiększać napięcie wejściowe, jeżeli nie trzeba będzie szukać kłopotu jeszcze w innym miejscu. Na etapie podawania 1V na wejście powinieneś mieć możliwość pełnej regulacji kalibracyjnej napięciami +/-Uref. Dlatego pokuś się o zestrojenie miernika dla tej wartości. Strata dokładności pomiarowej i skoki wartości wyświetlanej na naj mniej znaczącym miejscu wyświetlacza nie powinny martwić. To noramlne.
    Zwiększając napięcie wejściowe dojdziesz do momentu gdy dalsze jego zwiększanie nie powoduje już wzrostu wyświetlanego wyniku. Wtedy oszacujesz o ile jest rozjechana pojemność kondensatora w integratorzy przetwornika, oczywiście przy założeniu ustawień napięć referencyjnych na znamionowe Uref=+/-3V. Warto też sprawdzić zachowanie przetwornika z napięciem wejściowym o odwróconej polaryzacji.
    Ogólnie staraj się zestroić układ na zasadzie niedoszacowania. Tak by pełny okres podwójnej integracji maksymalnego napięcia wejściowego był nieco krótszy od tego co generuje bramkujący układ cyfrowy na podstawie swojego zegara 10kHz, dzielników połączonych z bramką i przerzutnikami przepełnienia 1999.
    Skoro masz oscyloskop to wepnij go na wejście integratora czyli do węzła wejście wzmacniacza-R-C. Ustaw na pomiar DC i zgraj wyświetlany poziom 0V z linią odniesienia na ekranie. Na ekranie powinieneś otrzymać przebieg piłokształtny. To co ważne powinien mieć początek i koniec na ~0V. Nie może być tak, że opadająca część przebiegu nagle przestaje być stabilnie opadająca i przechodzi w skokowe opadanie do 0V. Taki przebieg oznacza, że przetwornik nie kończył właściwie cyklu podwójnego całkowania. Na wyświetlaczu wprawdzie otrzymasz w takim przypadku wynik ale będzie obarczony sporym błędem.
  • Poziom 37  
    Trochę posiedziałem dzisiaj i kicha.
    Na razie jest +5V.
    Zaś co do kalibracji.
    Niestety kręcenie oboma potencjometrami nic nie daje. Tak jak by wisiały w powietrzu. Pomierzę napiecia i sprubuje z tymi +3V i -3V

    Podawałem na wejście przetwornika napięcie 7V i zależnie od polaryzacji na pinie 9 miałem wskazania -7V to odczyt był 1564 a na +7 był 1279 kręcenie nic nie daje.

    Tez podejrzewałem że problem może być z układem generującym sygnał na bramki IC423. Ale nie mam możliwości go zmierzyć. Cały pomiar polega na liczeniu i tu by mógł być problem. Zegar ma 9.95kHz ( pomiar multimetrem ) ale bardziej podejrzewam problem z czasem stanu wysoki niski na zworze T2.

    Podejrzałem sygnał z wyjścia integratora a raczej próbowałem. Wygląda na trójkąt ( ew. jak by piła ) szybko się zmienia i nie mogę zaobserwować. Zmienia się wedle napięcia podawanego na wejście miernika. Dodatkowo zmienia się po przełączeniu rozdzielczości ( przecinka ).


    Co do nie stabilnej drugiej cyfry po przecinku to podejrzewam że sygnał z wzmacniacza DC dociera nie stabilny. Próbowałem podejrzeć go mierząc i jest nie stabilny ( kilka mV ) . To by mogło wpływać na odczyt. 1 cyfra odpowiada 5mV.

    Próbowałem skorygować pomiar VDC ale niestety bez wyzerowania ( jak nazywam kalibracji ) bloku cyfrowego efekt jest nijaki.
    Inny pomiar na polaryzacji + i inny na - w zakresie kilu dziesięciu mV. ( dwie cyfry po przecinku )
    Integrator to TBA221 i patrzyłem to można go zastąpić chyba popularnym 741.

    Kurna szkoda mi teraz się poddawać bo zainwestowałem w kondensatory i zostanę się kondensatorami i atrapą miernika. Przy okazji to niezła szkoła.

    Klikanie pomógł już wykorzystałem :| i jest nie aktywne :|

    Jutro podziałam dalej i dam znać co wynikło z tego.
  • Poziom 37  
    TBA221=uA709, to jeden z najstarszych uniwersalnych wzmacniaczy operacyjnych. Czego byś nie znalazł i zamienił to powinno działać, nie wyłączając połowy LM358.
    Zanim wyprujesz wzmacniacz podziałaj według poprzedniego opisu. Zmień pojemność kondensatora integratora C402 czym przyspieszysz próbkowanie. To nie musi być w tej chwili kondendator o niskiej upływności. Możesz użyć nawet SMD ceramicznego lub kanapki złożonej z kilku z dolutowanymi końcówkami. Powinien mieć mniej więcej połowę oryginalnej pojemności C402 czyli zacznij z dolutowanym ~470nF.
    Układ na prawo od zwory T2 na schemacie odpowiada za generowanie start/stop poprzez generację stosownych sygnałów ale nie odpowiada, jeżeli generuje wszystkie sygnały, za rozjechanie się przetwornika.
    Jak rozumiem pamięć wyniku na 7475 czyli układy pomiędzy driverami lamp 74141 a dekadami zliczającymi 7490 są właściwie strobowane (wysterowywane)? W takim przypadku naj mniej znacząca cyfra powinna zmieniać się kilka razy na sekundę a wyświetlacze nie powinny być rozmazane.

    Problemem jest to, że kręcąc potencjometrami ustawiającymi +/-Uref nie otrzymujesz proporcjonalnej regulacji wskazać na wyświetlaczu. Tak jakby nie było cyklu integracji od napięcia referencyjnego?
    Nawet na kiepskich kondensatorach układ powinien wykazywać prawidłowości zgodnie z zasadami działania. Jak rozumiem sprawdziłeś a zimno wszystkie tranzystory związane z przełączaniem cykli pracy przetwornika odpowiadające za podawanie napieć analogowych na wejście integratora.
  • Poziom 37  
    Na razie WO nie tykam.
    Co do kondensatora.
    Wszelkie próby z pojemnością kończyły się z takim samym efektem. Nic nie zmieniło. Tylko nie działa jak go brak, same zera świecą.

    Cyfry są wyraźne nawet ostatnia zmieniająca się ciągle. Ładnie świecą :D

    I tu mnie masz co do tranzystorów. Nie sprawdziłem. Jak odpaliłem go po wymianie C402 wpadłem w samozachwyt i nie sprawdziłem tranzystorów. Sygnały na bazach i emiterach są prostokątne i reaguje układ na zmianę polaryzacji napięcia wejściowego. Sygnału też na tranzystorach wedle polaryzacji.
    Jutro je sprawdzę. :shii:

    Po włączeniu ok 5-10 sekund potrzebuje na wyzerowanie się.

    Co do kondensatora jeszcze. Testowałem z kilkoma pojemnościami robiąc pająka i nic. W instrukcji podają tolerancję +/-10%
    Też konstruktor pojechał po bandzie bo wiele korekt trzeba dokonywać poprzez wymianę rezystorów. Niby tez tu jest opcja by dolutować rezystory jak regulacja potencjometrami nie daje efektu pozytywnego ale nie w takim przypadku.
    Jutro sprawdzę tranzystory 6szt to nie dużo.
    Ale też myślę że skoro mierzy z błędem kilku dziesięciu mV to tranzystory są sprawne.
    Bardziej podejrzewałem diody sprawdziłem OK, kondensatory C401, C405 ( pf ) i C406 ( nf )
  • Poziom 37  
    Tranzystory sprawdziłem i są OK ( test diodą ) wylutowałem.

    Co do obserwacji sygnału piły.
    Na wyjściu IC424 jest piła. Początek i koniec na linii zerowej.

    Nie mogę w żaden sposób potencjometrami co kolwiek zmienić w napięciu. kręcenie nie daje efektu ustawienia 3V.

    Bardziej bym podejrzewał komparator.
    Z integratora wychodzi piła. Sygnał mam na R426, węzeł kondensatora piła jest, R427 na wejściu piła a za R427 już niema jest coś jak na rys 1.
    Sygnał wyjściowy z comparatora jest jak na rys 2.
    Multimetr Philips PM2421 naprawa

    Sygnał na zworze T2 rys 3.
    Multimetr Philips PM2421 naprawa 10ms na działkę.

    Co do układu miedzy integratorem a komparatorem dwie diody i kondensator to sprawdzałem diody były OK i kondensator miał ok 47pF jak pamiętam.

    Sprawdziłem jeden potencjometr bo może są rozsypane ale nie są ok drutowe.
    Spróbowałem dobrać pojemność 6.8uF i zrobiłem pająka z trzech by przerzutnik miał czas przełączania 100ms prędzej był stary i miał 10uf ( 6.8uf ) wstawiłem nowy ale z tolerancją 20% i był ok 5.4uf. Ale dobrałem dla pewność i efekt bez zmian. ( str. 72 rys 36 ).

    Podając napięcie na wejście przetwornika ( 9-10 ) 1-2V wskazania się zmieniają ale przeliczając je na 5mV na cyfrę to nic nie wychodzi z tego by przeliczyć na wartość podawaną. Brakuje.
    Wylutowałem kontaktrony i sprawdziłem czy działają wszystkie trzy i sa OK.

    Kurna rezygnuję bo wszystkie pomysły się skończyły.

    Jeszcze tak dostrzegłem że jak odepnę 9 i 10 to brak 10 robi problemy z napięciami. To masa ale nie wiem co z tym zrobić. Raz robi problemy innym razem nie. Próbowałem rozruszać wszystkie konektory bo myślałem że może coś gdzieś nie kontaktuje.

    Muszę chwilę odpocząć od niego bo ... nie wiem co robić. Przelutowałem wszystkie punkty pod przetwornikiem bo może gdzieś zimny lut ale nie.

    A podając napięcie na przetwornik ostatnia cyfra jest stabilna wiec problem pochodzi od wzmacniacza DC.


    A zapomniałem napisać. Robiąc ręczne przełączanie tranzystora t404 podając 5V przez rezystor udawało mi się nawet uzyskać wskazania przypadkowo >1900 wiec to tak jak by w sygnale z komparatora był problem. Ale nie wiem czym go zstąpić.
    Mam gdzieś WO ale 741.

    Zaś C402 wykluczam. Robiłem próby zaraz po jego wykryciu że jest uszkodzony i nie zależnie jaki kondensator był to efekt taki sam.
  • Poziom 37  
    Jak chcesz podmienić komparaor wzmacniaczem operacyjnym to ustaw wzmocnienie dwoma rezystorami na ~1000.
    Z tego co napisałeś wnioskuję, że zaczynasz bardzo kreatywnie podchodzić do naprawy układu.
    Regulacja na potencjometrach być musi bowiem wynika z zasady konwersji opartej o podwójne całkowanie. Wartość mierzona jest porównywana z referencyjną dlatego nie trzeba brać pod uwagę zmiany wartości w czasie kondensatora integratora.
    Nie poddawaj się, to jest maszyna deterministyczna co oznacza, że poprawnie zmontowana ze sprawnych elementów musi działać. Gdzieś jest błąd i trzeba go znaleźć.
    Potencjometry drutowe mogą zostać uszkodznie. Najlepiej w Twoim wypadku przylutować w ich miejsce dwa źródła referencyjne np. TL431 ze zwartym wyprowadzeniem Adj. do Katody co spowoduje, że źródło napięcia będzie dawało 2.56V. Nie zapomnij o tym, że w przypadku ujemnego napięcia referencyjnego Katoda+Adj. odpowiedzialnego za wytwarzanie -Uref TL431 powinna być podłączona do masy analogowej a tezystor przylutowany do anody i z tego punktu pobierasz -2.56V. Dla porząduk w przypadku +Uref anoda na masie a Katoda+Adj do rezystora i ten węzeł ma +2.56V. Zmuś układ by dawał +/-Uref a przetwarzanie dla +/-Uref o takiej samej wartości dawało taki sam wynik. Zaproponowałem TL431 dlatego, że to bardzo rozpowszechniony układ w zaslaczach impulsowych i zapewne masz wyluty. W obudowie TO-92 zwierasz 1 i 3 nóżkę a 2. jest Anodą tak uzyskujesz źródło referencyjne 2.5V. Póki co zignoruj potencjometry i zrób pająka na obu Uref. Inaczej nie dojdziemy z tym do ładu.
    Według mnie możesz się liczyć z kilkoma problemami, które się nakładają. Musisz wyeliminować choć jeden, tak by do dalszych działań wyjść z pewnością, że kolejny element jest sprawny. W ten sposób metodą eliminacji nie tyle naprawisz miernik co czegos się nauczysz w usuwaniu pogmatwanych uszkodzeń.
    Jeżeli masz oscyloskop to powienieneś podpiąć zewnętrzne wyzwalanie do sygnału start/stop przetwornika i mierzyć to co wytwarza przetwornik A/C. To oznacza, że jak zmieniasz napięcie na wejsciu powinna się zmieniać długość impulsów na P i !P.
    Tak doagnozuje się układy cyfrowe. Musisz mierzyć resztę względem istotnego sygnału synchronizującego. Jak czegoś nie ma albo daje niewłaściwą wartość to znaczy, że gdzieś jest uszkodzenie w układzie.
    Tyle na tę chwilę, pisałem z głowy. Muszę się zastanowić co dalej? Póki co podmień komparator na uA741 + rezystory na wzmonienie ~1000, zmuś Uref by było takie samo dla obu polaryzacji i sprawdź czy zmiany Uin wpływają na szerokość impulsów wychodzących z przetwornika.
    Próbowałeś naprawić miernik metodą a nóż się uda, nie powiodło się to nic. To maszyna deterministyczna, w końcu zmusisz ją do działania jak chcesz.
  • Poziom 37  
    Oj nie mam TL ale wymyśliłem prostą próbę podania napięć referencyjnych.
    Oba dzielniki napięcia referencyjnego są połączone z układem poprzez rezystory R410 i R411 jak je odłączę to układ nie ma referencyjnego.
    Jak je odłączę to mam pełną kontrolę nad tym jak działa dzielnik i jak będzie ok to ustawię 3V i -3V. To będzie wiadomo że napięcia referencyjne są podawane OK.

    Problem występuje dla obu polaryzacji więc i tak uważam że dzielniki są OK ale spróbuję.

    Zanim to zrobię korci mnie by odłączyć układ offsetu. Odłączając R421.

    I tak zrobię w wolnej chwili.


    Maszyna deterministyczna raczej depresyjno w.....a.

    Gdyby w ogóle nie mierzył to bym się już poddał, ale mierzyć mierzy tylko z błędem i jest tylko problem z tą kalibracja by usunąć błąd pomiaru.

    Wolnej chwili działam dalej i dam znać jakie efekty.
  • Poziom 37  
    Zrobiłem jak pisałem i efekt nijaki.
    Brak offsetu to miernik nie działa. Ale jak " kluczowałem " odlutowanym rezystorem to uzyskiwałem róże wskazania nawet 1900 ale tylko uzyskiwałem.
    Na piechotę sprawdziłem wszystkie rezystory w gałęzi offsetu i OK.
    Odlutowałem napięcia referencyjne. Ale to tez nic bo 200Ω na potencjometrze to nic nie daje. Regulacja minimalna w zakresie kilku mV. napięcia referencyjne po odlutowaniu to 4.99V na każdej gałęzi zaś po dolutowaniu 3.1mV i zależnie od polaryzacji sygnału wejściowego.

    Poszukam w zapasach uA741 wlutuje podstawkę i wstawię.

    Podejrzewam że problem tkwi w "czasie". Tylko jak to ugryźć. Mam analoga i to wiele do życzenia. Cyfrą bym mógł bardziej pomierzyć sygnały.
  • Poziom 37  
    Podejrzenie moje padło na układ zegara. Ma generować 10kHz ale pomiar multimetrem wskazuje 9.95kHz ale to chyba nie problem.
    Ale nie o to mi biega.
    Zrobiłem obserwację sygnałów jakie generuje zegar. I tu może być pies pogrzebany.
    Załączam zdjęcia. Ustawienie linii zerowej na 0 ( środek ). Czas 20us/dz 2V/dz sprzężenie wejścia DC sonda x1

    Multimetr Philips PM2421 naprawa
    Sygnał obserwowany na pinie C.
    Multimetr Philips PM2421 naprawa Sygnał obserwowany na kondensatorze C418

    Wygląda mi na to że sygnał prostokątny nie ma wypełnienia 50% / 50% tylko 60% / 40%. Jedna część trwa 60us druga 40us ale 100us to 0.1ms to gdzie 99.9ms.
    Tak powinien wyglądać wedle konstruktorów.
    Multimetr Philips PM2421 naprawa

    Zamówiłem i czekam na podstawki i układy ale chyba sensu niema podmieniać układy w przetworniku.

    Nie ma możliwości odłączenia układu zegara. Chyba że bym wylutował tranzystory i wtedy podał sygnał z generatora 10kHz.

    Prędzej ignorowałem kształt sygnału z zegara uznając że jest prostokątny to Ok. Może się myliłem.
    Tylko kurna producent dziwnie zaprojektował układ by nie mieś regulacji płynnej tylko poprzez wyliczenie rezystorów.
  • Poziom 37  
    Wylutowałem tranzystory.
    Sygnał podałem prostokątny TTL tak by wypełnienie było 50/50% 100us.
    Podając napięcie 7V efekt taki jak wcześniej. Wskazanie dochodzi do 1400 i wyświetla się przepełnienie wyniku. Mógł bym jeszcze go podnieść ale powyżej 7V nie chcę podawać.
    Po wyświetleniu przepełnienia podglądając sygnał zegara powstaje " pulsowanie " pojawia się i znika. Efekt taki zawsze jest po przepełnieniu wyświetlacza czyli 1399 1400 i przepełnienie.

    Teraz chyba muszę się skupić na układzie od przepełnienia. Układ steruje tez kontaktronami przełączając kropkę.

    Zaś co do wskazań pomiarowych. Układ mierzy z dwoma cyframi po przecinku do 13.99 i powyżej już tylko jedna cyfra po przecinku jest.

    I nie dość ze mnie wkurza to jeszcze mnie kopnie.


    Nie spostrzegłem by kilkadziesiąt Hz robiło różnicę układowi. Więc chyba sygnał zegara nie ma tu nic do gadania. Fałszywy trop.