Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Termet EcoCondens Gold - ustawienia, parametry, konfiguracja, diagnostyka

BliSki 14 Oct 2020 20:26 113625 388
  • #181
    BUCKS
    Level 39  
    szkoda, że producenci nie podają szczegółowo charakterystyki pracy kotła.
    Mój obecny atmosferyk też stanowił dla mnie tajemnicę ale po serii prób i testów poznałem jego charakterystykę pracy i znam ją na pamięć.
    Jest ona dla mnie prosta, więc z góry wiem w jaki sposób mój kocioł będzie pracował, w zależności od parametrów jakie zadałem mu w ustawieniach.
  • #182
    turban
    Level 11  
    Jest dokładnie tak jak piszecie. Sterownik odcina wszystkie pętle, woda płynie w mały obiegu i nie może wychłodzić wymiennika ciepła i dlatego pompa działa cały czas (gdy włączyłem jedną pętle ręcznie, woda się wychłodziła i pompa zgasła)

    Teraz ostateczne pytanie czy coś można z tym zrobić, czy zostaje mi już naprawdę tylko zrezygnowanie z Tech Sterownika?

    Może zostawienie na stałe jednej pętli otwartej?
  • #184
    BUCKS
    Level 39  
    turban wrote:
    woda płynie w mały obiegu i nie może wychłodzić wymiennika ciepła i dlatego pompa działa cały czas (gdy włączyłem jedną pętle ręcznie, woda się wychłodziła i pompa zgasła)

    tylko jak kojarzę pisałeś, że masz 35 stopni, więc wychładzanie wymiennika na siłę przy takiej temperaturze to trochę przerost formy nad treścią ale inteligencja kotła jest zwykle prosta jak budowa cepa i nie ma to wyjątków.

    turban wrote:
    Może zostawienie na stałe jednej pętli otwartej?

    Na pewno to pomoże, chodzi o to by zawsze był odbiór ciepła z kotła. Najlepiej jakby wszystkie pętle były otwarte ale jeśli to przegrzewa Tobie pomieszczenia to trzeba pobawić się w regulację.
    Musisz taki uzyskać efekt, by przy każdorazowym odpaleniu palnika na kotle była odpowiednia ilość otwartych pętli, które będą w stanie odbierać ciepło z kotła.
  • #185
    wygibus
    Level 12  
    turban wrote:
    Hmm jeszcze tak się zastanawiam bo napisałeś, że pompa żeby nie przegrzać obwodu zwiększa obroty ale to powoduje zwiększenie temperatury zasilenia ... czy to się nie wyklucza?

    Nie wyklucza się, cieplejsza woda z powrotu potrzebuje mniej energii do podgrzania do zadanej temp. Twój kocioł pracuje z minimalną mocą, która i tak jest za duża, więc temp. zasilania szybciej wzrasta ponad zadaną.
  • #186
    naturalmystic84
    Level 6  
    Witam, kocioł Termet Ecocondens Gold Plus 20 (dwufunkcyjny). 8 grzejników panelowych + 1 drabinka, założone głowice termostatyczne, powierzchnia ogrzewana 70 m². Na 30 m² temperatura 23 stopnie, w największym pomieszczeniu zamontowany sterownik temperatury pokojowej, głowice w tym pomieszczeniu odkręcone na maksimum, natomiast na 40 m² temperatura 20-21 stopni głowice nastawione na wszystkich grzejnikach na 3.
    Po pierwszym sezonie grzewczym podsumuję parametry kotła które zmieniłem obserwując jego pracę. Zamontowana również pogodówka, lecz po czasie zjechałem do minimalnej nastawy CO 40 stopni, gdyż w sezonie nie było takiego mrozu aby kocioł pracował bez przerwy. Więc P01 - z 40 na 20 moc startowa (komin 3 m, nie ma problemu z zapłonem).
    P03 - z99 na 20, moc max dla CO - w zupełności wystarcza i tak moduluje mi na Fr 00.
    P18 - z 99 na 50 Max wydatek pompy - przy fabrycznym 99 było słychać szum, instalacja jest mała wiec myślę, że taka wartość wystarczy, tym bardziej ze pompka jest PWM i moduluje, analogicznie zmniejszyłem P14 - z 50 na 20 /min wydatek pompy, ale tak nisko nie schodzi.
    P24 - z 20 na 10 czas pracy na mocy startowej, chociaż i tak moc startowa ma taką samą wartość co moc dla CO.
    P20- histereza palnika z 5 na 10
    I to na tyle ze zmian wprowadzonych w sezonie, zużycie gazu: 30.09.2019 - 30.09.2020
    CO+CWU+Kuchenka:
    954 m3
    10714 kWh
    1935,92 zł
    Co o tym sadzicie? Myślę że jest w miarę dobrze i już więcej nic nie pokombinuję, chyba ze ktoś ma jakieś uwagi bądź spostrzeżenia, na co jestem jak najbardziej otwarty, gdyż na pewno się czegoś jeszcze nauczę?
  • #188
    naturalmystic84
    Level 6  
    Witam na czy polega P22-Wartosc przesunięcia równoległego krzywej grzania funkcji pogodowej?
  • #189
    wygibus
    Level 12  
    Polega na tym, że kąt nachylenia krzywej pozostaje ten sam, a do temperatury na tej krzywej dodawana jest wartość z parametru P22. Np krzywa zaczyna się od 40*C dla temp. 15*C na zewnątrz, parametr P22 ustawiamy na 2, to do tych 40*C bedzie dodane dwa stopnie, co da temp. wody grzewczej 42*C.
  • #190
    BUCKS
    Level 39  
    @naturalmystic84 dzięki temu możesz precyzyjnie ustawić sobie krzywą, bo domyślnie samych krzywych masz tylko kilka, więc miałbyś tylko kilka wariantów krzywych, a tak z przesunięciem masz ich kilkadziesiąt do wyboru i w teorii łatwiej znajdziesz krzywą dopasowaną do specyfiki twojego lokalu.
  • #191
    uyszosti
    Level 11  
    Witam,
    posiadam kocioł EcoCondens Gold Plus 20.
    Wydaje mi się, że nie potrafi on utrzymać zadanej temperatury.
    Chwilę po włączeniu chodzi na stałej prędkości następnie zwiększa moc i jak temperatura wody zbliża się do zadanej to zwalnia.
    Spada temperatura wody to zwiększa moc, ale robi to zbyt gwałtownie i rozgrzewa się powyżej zadanej temperatury i dostaję L3.
    Można to porównać do problemów z utrzymaniem stałej prędkości jazdy samochodem spowodowanych zbyt mocnym wciskaniem pedału gazu.

    Problemów z odbiorem ciepła raczej nie ma bo temperatura wody szybko spada jak kocioł zmniejsza moc grzania.

    Kocioł był ustawiany przez instalatora i nie było ruszane nic w ustawieniach.
    Przy rozruchu okazało się że cieknie czujnik ciśnienia i był wymieniany przez powyższego serwisanta oraz coś przy wentylatorze, ale nie było mnie w tedy w domu i nie wiem co i czemu.

    Bardzo bym prosił o opinię, porady kolegów w tej sprawie przed kontaktem z serwisem Termet.
  • #192
    wygibus
    Level 12  
    Sprawdź jak masz ustawione parametry P03, P12, P13, P14, P18 i P20.
  • #193
    uyszosti
    Level 11  
    P03 - 99
    P12 - 1
    P13 - 6
    P14 - 20
    P18 - 55 - przy większym robi się szum w grzejnikach, który przeszkadza w nocy
    P20 - 5
  • #194
    BUCKS
    Level 39  
    uyszosti wrote:
    Można to porównać do problemów z utrzymaniem stałej prędkości jazdy samochodem spowodowanych zbyt mocnym wciskaniem pedału gazu.

    najlepiej pobierz sobie instrukcję instalacji z netu. Ale musisz ją poszukać na Google, bo Termet ukrywa ją przez klientem.
    Tam masz podane parametry o których pisał wygibus.
    Masz m.in. regulację mocy startowej, czas w sekundach przez jaki kocioł będzie pracował na tej mocy startowej, potem jest moc maksymalna. Więc na tej podstawie można zobaczyć jak obecnie masz skonfigurowany ten pedał gazu i można próbować to lekko zmodyfikować tak, by uzyskać pożądany efekt.
    Nie znam na pamięć tych kodów ale z pomocą instrukcji można próbować zrobić korektę i zmienić styl pracy Twojego kotła.
  • #195
    uyszosti
    Level 11  
    Przeczytałem ten temat i wydaje mi się, że rozwiązaniem było by zmniejszenie mocy maksymalnej P03 bo mam ustawioną na 99.
    Ale nie wiem czy można to zmieniać, czy nie jest wymagane ponowne ustawienie spalania przez serwisanta.
    Czy P03 (Moc max dla CO 0 ÷ 99) to jest parametr który ogranicza tylko piec aby nie rozkręcał się do wyższej niż zadana moc jak np parametr:
    P18 (PWM Max dozwolona prędkość pompy)?
  • #196
    BUCKS
    Level 39  
    uyszosti wrote:
    P03 - 99

    to jest moc maksymalna dla c.o., wartość 99 oznacza 100%, czyli 20kW.

    uyszosti wrote:
    P12 - 1

    oznacza, że masz pompę z regulacją PWM, co wpływa na kod P13, P14 i P18

    uyszosti wrote:
    P13 - 6

    delta t dla pompy z regulacją PWM 5-25 stopni, fabrycznie 6, czyli masz wartość fabryczną

    uyszosti wrote:
    P14 - 20

    minimalny wydatek pompy obiegowej 15-99%, fabryczna wartość 50.

    uyszosti wrote:
    P18 - 55 - przy większym robi się szum w grzejnikach, który przeszkadza w nocy

    maksymalny wydatek pompy obiegowej 25-99%, fabryczna wartość 99.
    Szumy mogą być efektem zbyt mocnego kryzowania grzejników. Większa wydajność pompy wymusza większy przepływ wody, a zbyt skręcony przepływ wody przez grzejnik zwiększa szumy.

    uyszosti wrote:
    P20 - 5

    histereza wyłączenia grzania wody kotłowej 0-10, fabryczna wartość 5.

    Dodano po 2 [minuty]:

    uyszosti wrote:
    Czy P03 (Moc max dla CO 0 ÷ 99) to jest parametr który ogranicza tylko piec aby nie rozkręcał się do wyższej niż zadana moc jak np parametr:
    P18 (PWM Max dozwolona prędkość pompy)?

    jak dla mnie spokojnie możesz zmniejszyć P03, a kocioł na maksa będzie pracował tylko w trybie c.w.u. przy starcie, bo potem i tak będzie modulował.
    Musisz eksperymentalnie dobrać wartość P03.

    Dodano po 6 [minuty]:

    zerknij jeszcze na P16.
    Jest to czas mocy granicznej ustawionej pod P17.
    Czas w zakresie 0-5 min, fabrycznie 0.

    Jeśli P16 >0 to brane jest pod uwagę ustawienie P17.
    P17 ustawiasz moc w zakresie 0-25%, fabrycznie 10.

    Czyli ustawiając P16 na 1 to przez pierwszą minutę kocioł będzie pracował na 10% mocy (P17) i dopiero potem przejdzie na moc P03.
    Tylko nie wiem co w praktyce oznacza 10% mocy pod P17. To już musiałbyś odczytać z licznika gazowego by oszacować realną moc.

    To jest moja interpretacja, bo nie znam tego kotła i bazuję wyłącznie na suchej analizie samej instrukcji.
    Pobaw się kombinacją P16, P17 oraz P03 i moim zdaniem to powinno rozwiązać Twój problem. Ewentualnie pobawić się wydajnością pompy obiegowej i kryzowaniem grzejników.
    Bo odbiór ciepła z kotła wymaga odpowiedniego przepływu wody przez kocioł, a to zależy od przepływu wody przez grzejniki w danej chwili.
    W teorii jak kocioł włącza palnik to grzejniki powinny być otwarte, a nie zamknięte przez głowice termostatyczne itp.
    To jest ciąg naczyń połączonych.

    Dodano po 9 [minuty]:

    jest jeszcze P24 ale fabrycznie ukryte.
    To czas wybiegu mocy startowej.
    ustawiany 2-30 sekund, fabryczna wartość 20.

    Czyli na moja logikę wygląda to tak:
    1. Kocioł odpala palnik z mocą P01 (fabryczna wartość 25) - w niektórych przypadkach niska moc startowa powodowała problemy z rozruchem, więc trzeba uważać i obserwować kocioł i w razie potrzeby wrócić do pierwotnej wartości jaka była. Na początek ja bym tego nie zmieniał jeśli kocioł startuje prawidłowo i nie ma wybuchowych startów itp.
    2. kocioł grzeje na mocy P01 przez czas określony w P24.
    3a. Jeśli P16=0 to kocioł przechodzi na moc maksymalną P03
    3b. Jeśli P16 >0 to kocioł pracuje przez czas ustawiony pod P16, na mocy ustawionej pod P17.
    3c. w kolejnym etapie kocioł zaczyna pracę na mocy P03.
    W zależności od warunków to kocioł będzie modulował mocą albo wyłączy palnik i przejdzie w tryb blokady palnika L3.

    Teraz czeka Ciebie zabawa w szukanie optymalnych ustawień, by nic nie zepsuć i poprawić charakterystykę pracy Twoje kotła. Powodzenia :)
  • #197
    uyszosti
    Level 11  
    Ustawiłem:
    P03 - 45
    P16 - 1
    P17 - 10
    Zmiana jest diametralna.
    Kocioł chodzi jak trzeba, nie gazuje tak ostro i dobrze trzyma zadaną temperaturę.
    Bardzo dziękuję za pomoc.
  • #198
    woycieh1
    Level 7  
    Witajcie,
    Wczorajszego wieczora przeczytałem cały ten temat i sporo on mi rozjaśnił, jeśli chodzi w ogóle o zasadę działania kotła, dzięki wszystkim! Jestem niestety totalnym laikiem i pomalutku zaczynam ogarniać temat (bardzo pomalutku...).
    Pozwolę sobie dopytać, czy moja teoria ma sens, czy ewentualnie się mylę.
    Na początek garść suchych faktów:
    Posiadam kocioł Termet Gold Plus 25kw, jednofunkcyjny. Do tego czujnik temp. zewn. i regulator St292.
    Dom z lat 50'tych, piętrowy, ocieplony 10cm styropian, nowe okna dwuszybowe.
    Dom podzielony na 2 niezależne mieszkania, po ok. 95m2, czyli ok. 190m2 powierzchni do ogrzania.
    Do tego klatka schodowa, strych, piwnica - to oczywiście bez ogrzewania.
    Instalacja jest "współczesna" - rurki i grzejniki wymienione na początku lat 2000, cienkie, w miedzi.

    Początkowo ustawiałem na noc temp. 20C, a na dzień 21C.
    Problem polega na tym, że piec nie potrafi dogrzać domu o ten jeden stopień. Wygląda to w ten sposób, że przez pierwsze kilkanaście minut pracuje z większą mocą, jest w stanie wtedy dość szybko podnieść temp. o 0.2C, po czym pozostałe 0.8C potrafi zająć mu 4-6h. Wynika to z tego, że (takie mam wrażenie) kocioł po okresie pracy z większą mocą jakby spowalnia - widzę to po zużyciu gazu w danej chwili, które wtedy spada.
    Temp. wody w kotle jest raczej stała przez ten cały, zależna od temp. zewn. wg. ustawionej krzywej.
    Rozumiem, że ten czas kiedy piec pracuje przez te kilka godzin bez przerwy na małej mocy, oznacza że moduluje i jest to pożądany efekt, czy jednak coś jest nie tak jak być powinno (bo przecież nie potrafi wygrzać mieszkania do zadanej temp.)?

    Po jakimś czasie uznałem, że oszczedności przy trybie dzień/noc są znikome, lub nawet żadne i ustawiłem stałą temp na 24h - 21C.
    Piec w tym czasie pracuje prawie jak w zegarku - ok. 40-50min. postoju i 15-20min pracy (histereza 0,2C)
    Czy taki tryb pracy jest też OK, czy jest to tzw. taktowanie, które dobrze byłoby wykluczyć i dążyć do pracy ciągłej z mniejszymi przerwami?

    I kolejna kwestia to zużycie gazu, które praktycznie nie różni się bez względu na to, czy jest +5C czy -5C, czyli jest to ok. 12m3 na dobę.
    Pytanie, czy takie zużycie jak za metraż i typ domu, jaki podałem jest sensowne, czy jednak zbyt wielkie?
    I czy powinna być zauważalna różnica w zużyciu gazu między dniem mroźnym a ciepłym?
    Dziś jest +10C i już widzę, że zużycie gazu będzie znów ok. 12m3.

    Moja teoria jest taka, że mam zbyt wysoką krzywą grzewczą (chyba 1,8, jeszcze nie dostałem się do menu serwisowego aby to sprawdzić, ale kojarzę, że tak ustawił serwisant). Z tego powodu podczas mrozów piec pracuje wydajnie (ok. 52-53C przy -5C na dworze), a w ciepłe dni zużywa równie dużo gazu, bo temp. zadana na krzywej dla temp. dodatniej jest zbyt wielka (ok. 48-49C przy +5C na dworze).
    Czy obniżenie krzywej do 1,6 lub nawet 1,4 może pozwolić mi utrzymać podobny komfort cieplny i kulturę pracy pieca, przy zmniejszeniu zużycia w ciepłe dni?
    A może wręcz przeciwnie, powinienem krzywą podnieść, aby dom szybciej się nagrzewał?

    Dodatkowa kwestia, która mi się nasunęła, to prawdopodobnie zbyt duża moc pieca w początkowej fazie grzania. Dlatego sprawnie dogrzewa dom o 0.2C, w kilkanaście minut (bo pracuje z większą mocą), ale potem gdy moc się zmniejsza to "pyrka" i męczy się.
    Gdybym obniżył (czy raczej serwisant - wolę nic sam nie ruszać) tę moc, to piec przy histerezie 0.2C pracowałby dłużej na mniejszej mocy? Wtedy byłyby dłuższe interwały pracy = niższy pobór mocy = niższe zużycie = większy komfort w domu, bo grzejniki grzeją dłużej (choć słabiej).

    Być może to co piszę, to dyrdymały i herezje, ale proszę o wyrozumiałość - tak jak pisałem na wstępie, jeszcze wczoraj nie wiedziałem jak działa kocioł kondensacyjny i dopiero zaczynam poznawać temat od zupełnych podstaw :)

    Dzięki z góry za podpowiedzi!
  • #199
    BUCKS
    Level 39  
    woycieh1 wrote:
    Jestem niestety totalnym laikiem i pomalutku zaczynam ogarniać temat (bardzo pomalutku...).

    kilka lat temu też byłem laikiem ale jeśli chcesz poznać nowy temat to go poznasz, trzeba chcieć.

    woycieh1 wrote:
    Posiadam kocioł Termet Gold Plus 25kw, jednofunkcyjny.

    jak kojarzę Gold 25kW ma minimum 4,3kW, a 20kW miałby 3kW, więc mogłeś kupić model 20kW.

    woycieh1 wrote:
    Dom z lat 50'tych, piętrowy, ocieplony 10cm styropian, nowe okna dwuszybowe.

    Nie wiem jakie to daje zapotrzebowanie na moc cieplną w praktyce ale można przyjąć, że mniejsze niż 100W/m2 dla mrozu -20.

    woycieh1 wrote:
    Dom podzielony na 2 niezależne mieszkania, po ok. 95m2, czyli ok. 190m2 powierzchni do ogrzania.

    Uwzględniają 100W/m2 to masz 19kW, więc model 20kW byłby lepszym rozwiązaniem.
    Są też kotły 1-funkcyjne o mocy 15kW z mocą minimalną 2,3kW. Przy takim założeniu 15000W / 190 m2 = 78,9W/m2.
    Jak dla mnie taki kocioł 15kW z mocą minimalną 2,3kW też powinien styknąć.

    Jak 2 niezależne części to widziałbym tu 2 niezależne obiegi, więc potrzebowałbyś sprzęgło hydrauliczne i dodatkowe 2 pompy obiegowe, jedną na jedno, a drugą na drugie mieszkanie i dwa osobne regulatory do sterowania kotłem.
    Ewentualnie pomyślałbym o buforze ciepła, który zapewniłby długą pracę kotła i stałe dostawy ciepłej wody, trochę jak przy ogrzewaniu miejskim.

    woycieh1 wrote:
    Początkowo ustawiałem na noc temp. 20C, a na dzień 21C.
    Problem polega na tym, że piec nie potrafi dogrzać domu o ten jeden stopień. Wygląda to w ten sposób, że przez pierwsze kilkanaście minut pracuje z większą mocą, jest w stanie wtedy dość szybko podnieść temp. o 0.2C, po czym pozostałe 0.8C potrafi zająć mu 4-6h. Wynika to z tego, że (takie mam wrażenie) kocioł po okresie pracy z większą mocą jakby spowalnia - widzę to po zużyciu gazu w danej chwili, które wtedy spada.
    Temp. wody w kotle jest raczej stała przez ten cały, zależna od temp. zewn. wg. ustawionej krzywej.

    Krzywa grzewcza decyduje o temperaturze wody grzewczej, a to wpływa na moc cieplną grzejników.
    Jeśli krzywa ustawia temperaturę wody na np. 40 stopni, a mimo to nie dogrzewa do zadanej temperatury to masz 2 wyjścia.
    Założyć większe grzejniki, które przy 40 stopniach wody kotłowej dadzą więcej ciepła albo zmienić krzywą tak by podnieść odpowiednio temperaturę wody grzewczej.

    woycieh1 wrote:
    Po jakimś czasie uznałem, że oszczedności przy trybie dzień/noc są znikome, lub nawet żadne i ustawiłem stałą temp na 24h - 21C.
    Piec w tym czasie pracuje prawie jak w zegarku - ok. 40-50min. postoju i 15-20min pracy (histereza 0,2C)
    Czy taki tryb pracy jest też OK, czy jest to tzw. taktowanie, które dobrze byłoby wykluczyć i dążyć do pracy ciągłej z mniejszymi przerwami?

    Jest to taktowanie ale akceptowalne, bo daje to maksymalnie 24 cykle włącz/wyłącz na dobę, więc lepsze to niż np. 150 cykli na dobę.

    Książkowo to kocioł powinien grzać wodę niemal nonstop ale w praktyce tak się nie da, bo zawsze przyjdzie w końcu moment, gdy moc minimalna kotła będzie w danej chwili zbyt duża by palnik mógł grzać wodę. Jak kocioł nie może grzać nonstop to niech sobie taktuje. Wszak finalnie chodzi byś był zadowolony z komfortu cieplnego.

    woycieh1 wrote:
    Moja teoria jest taka, że mam zbyt wysoką krzywą grzewczą (chyba 1,8, jeszcze nie dostałem się do menu serwisowego aby to sprawdzić, ale kojarzę, że tak ustawił serwisant).

    krzywa grzewcza na fundamentalne znaczenie, bo ona powinna być dopasowana do specyfiki Twojego budynku i wymaga to serii prób i testów. Możesz szukać właściwej krzywej przez cały sezon grzewczy albo nawet dwa sezony i idealnej nie znajdziesz ;) Serwisant nie będzie tego robił ale też nie powie Tobie, żebyś sobie sam poszukał tylko ustawi coś co w większości budynków zapewnia wystarczającą ilość ciepła, by nikt nie dzwonił do niego z reklamacją, że jest zimno, a reszta to nie jego problem.

    Ostatnio w październiku kolega chwali mi się, że ma już c.o. z kotłem gazowym. Okazało się, że serwisant ustawił mi 55 stopni wody kotłowej, bo każdemu tak ustawia. Nie ważne, że ma cała baterię grzejników, że mógłby mieć komfort cieplny z wodą kotłową 40 stopni ale serwisant tak ustawił to tak ma być. Tłumaczenie nie ma sensu, bo musiałbym taką osobę nauczyć wszystkiego co wiem o ogrzewaniu, a w jeden wieczór nie da się ogarnąć takiej ilości wiedzy. Ludzie cieszą się, że nie muszą już chodzić z wiaderkami węgla i uważają, że mają super instalację c.o.

    woycieh1 wrote:
    Czy obniżenie krzywej do 1,6 lub nawet 1,4 może pozwolić mi utrzymać podobny komfort cieplny i kulturę pracy pieca, przy zmniejszeniu zużycia w ciepłe dni?
    A może wręcz przeciwnie, powinienem krzywą podnieść, aby dom szybciej się nagrzewał?

    nie mam kotła kondensacyjnego, więc nie bawiłem się krzywą ale wg mojej wiedzy to krzywa powinna być tak dopasowana, czy kocioł odpowiednio wcześniej reagował na zmiany pogody.
    Budynek ma swoją pojemność cieplną i to, że na zewnątrz zrobi się -5 nie powoduje, że natychmiast odczujesz to u siebie. To trochę jak z podłogówką, długo się nagrzewa ale też długo stygnie, więc trzeba reagować z odpowiednim wyprzedzeniem i nie można pozwalać do zbytniego wychłodzenia.
    Tu jest zadanie dla Ciebie poszukać takiej krzywej byś był zadowolony.
    Choć ja może najpierw bym próbował ustalić przy jakich temperaturach wody kotłowej uzyskujesz najlepszy komfort cieplny i potem uwzględniając temperatury zewnętrzne próbowałbym szukać właściwej krzywej.
    Każdy budynek ma swoją specyfikę, więc nikt nie ustawi tej krzywej lepiej niż Ty sam. Zwłaszcza, że masz 2 osobne mieszkania, a każdy w tym mieszkaniu może mieć inne poczucie komfortu cieplnego.

    woycieh1 wrote:
    Dodatkowa kwestia, która mi się nasunęła, to prawdopodobnie zbyt duża moc pieca w początkowej fazie grzania. Dlatego sprawnie dogrzewa dom o 0.2C, w kilkanaście minut (bo pracuje z większą mocą), ale potem gdy moc się zmniejsza to "pyrka" i męczy się.
    Gdybym obniżył (czy raczej serwisant - wolę nic sam nie ruszać) tę moc, to piec przy histerezie 0.2C pracowałby dłużej na mniejszej mocy? Wtedy byłyby dłuższe interwały pracy = niższy pobór mocy = niższe zużycie = większy komfort w domu, bo grzejniki grzeją dłużej (choć słabiej).

    Musiałbyś obserwować swój kocioł jak on pracuje w danej chwili i jakie uzyskuje temperatury.
    Ne wiem jak Termet ale mój stary Vaillant ma stałą charakterystykę pracy.
    Odpada palnik, pierwsze 2 minuty to praca na mocy minimalnej ustawionej na zaworze gazowym, u mnie to ok. 9,5kW.
    Potem kocioł przechodzi na tryb mocy pośredniej ustawianej w MENU kotła i pracuje tak cały czas dopóki nie osiągnie temperatury o 2 stopnie mniejszą niż zadana, czyli ustawiam np. 50 to kocioł zaczyna pulsować i modulować mocą przy 48 stopni, jak się ustabilizuje to do uzyskania 50 pracuje cały czas na mocy minimalnej.
    Jeśli moc pośrednia byłaby zbyt to może modulować wcześniej by nie przegrzewać wody w wymienniku na kotle.
    Po prostu dana moc w danej chwili wymaga odpowiedniego przepływu wody o określonej temperaturze, jeśli dalsza praca na tej samej mocy powodowałaby przegrzewanie wody poza zadane parametry to kocioł obniżą moc, jeśli po obniżeniu mocy temperatura wody zacznie spadać to kocioł znowu podnosi moc itd.
    Określony przepływ wody na kotle wymusza przepływ wody przez grzejniki. Zwykle montuje się grzejniki z zaworami termostatycznymi, które otwierają i zamykają przepływ wody w zależności od potrzeb ale ten mechanizm jest stworzony dla wariantu, gdy w układzie masz nonstop ciepłą wodę o określonej temperaturze.
    Jeśli kocioł musi taktować to temperatura wody jest zmienna i zmienne są warunki w których pracuje głowica termostatyczna, a czas reakcji przeciętnej głowicy termostatycznej to ok. 20-25 minut. Jeśli czas pracy palnika wynosi 15-20 minut to jest to krótszy czas niż głowica jest w stanie prawidłowo zareagować.

    U mnie te wahania są większe ale ja mam kocioł atmosferyczny i mieszkanie w budynku nieocieplonym, dlatego też poważnie myślę nad montażem bufora ciepła. Kocioł będzie grzał wodę w buforze do np. 70 stopni, a potem po zmieszaniu z bufora do grzejników będzie płynęła woda o stałej temperaturze np. 40 stopni, jak będzie chłodniej to sobie ustawię odpowiednio wyższą temperaturę ale wówczas głowice będą reagowały prawidłowo, bo po dobraniu odpowiedniej temperatury wody kotłowej temperatura w pokoju nie podskoczy znacząco, a głowica będzie miała czas na prawidłową reakcję, będzie stabilniejsza temperatura, a kocioł nie będzie taktował pod rytm temperatury w pokoju ale jego zadaniem będzie tylko utrzymywanie by woda w buforze nie spadła poniżej np. 40 stopni.
  • #200
    woycieh1
    Level 7  
    Dzięki za odpowiedź, trochę mi zeszło, żeby znów się tu pojawić, ale ciągle brakowało czasu, poza tym czyniłem kolejne obserwacje.
    Zaczyna mi się to wszystko układać w jakąś całość, to moje przemyślenia, będę wdzięczny za odniesienie się do nich.

    Wygląda to mniej więcej tak:
    Piec odpala się średnio co półtorej godziny i działa ok. 20-30min. Tak było przy krzywej ustawionej na 2.0.
    Ta jednak wydawała mi się zbyt duża, bo piec chodził średnio z temp. 50-53C, przy temp. w przedziale ok. -2C do +2C.
    Wczoraj rano zmieniłem KT na 1.0 i póki co praca wydawała się być sensowniejsza (choć był dość ciepły i słoneczny dzień, nawet do +5C). Kocioł odpalał się rzadziej, ale za to pracował dłużej (ok. 1h).
    Obserwowałem jeden z takich cykli pracy i takie są moje spostrzeżenia:
    - temp wody to 45C, powrót 37C
    - Przez pierwsze 10min kocioł idzie z wysokim FR. Od ok. 90, obniża je stopniowo do ok. 55 po 10minutach.
    Przez te 10min zużywa prawie 0,4m3 gazu.
    - W kolejnych minutach spadek FR jest już większy, ale wciąż dość mały - w 10minut z FR55 do FR 28.
    Zużycie w tym czasie to ok.0,25m3 gazu
    - I kolejne 10 minut - spadek z FR28 do FR15.
    FR już dalej nie spada, utrzymuje się w okolicy 15 aż do końca cyklu grzania.
    Ostatecznie po ok. 1h takiego cyklu mieszkanie zostało dogrzane do zadanych 21C (histereza 0,2C) zużywając 1m3 gazu, z czego ponad połowę przez pierwsze 20minut.

    Parametr PR przez cały czas jest bez zmian - wynosi 99.

    Dochodzę do wniosku, że piec rusza zbyt gwałtownie - od otrzymania komendy z regulatora pokojowego rusza z kopyta i chce szybko osiągnąć zadaną temp.
    Rozumiem, że za to odpowiada ustawienie P01?
    Czy sensowne będzie ustawienie go na 25?

    Czy aby obniżając P04 do 1200 uzyskam niższe FR? Dobrze rozumiem, że są to powiązane parametry?

    Czy obniżając P03 do 20-30 "zablokuję" nieco moc kotła, dzięki czemu nie będzie wskakiwał na wysokie obroty (niższe żużycie)?
    Czy może za to odpowiada P05 i należy je ustawić na ok. 5000?
    Nie rozumiem różnicy między P03 a 05.

    Pisaliście o zmianie krzywej z tradycyjnej na podłogową, aby była bardziej wypłaszczona. Dobrze rozumiem, że mogę to zrobić nie mając podłogówki, tylko tradycyjne grzejniki?

    Zostaje jeszcze zmiana P13 i P18, ale nie do końca mam pomysł jakie wartości obrać, bo dom jest piętrowy i jednak pompa potrzebuję chyba nieco więcej mocy niż przy parterówkach?

    I najważniejsza kwestia - jestem laikiem i to są tylko moje obserwacje na podstawie tego jak pracuje piec i tego co "wystudiowałem" w necie. Czy takie zmiany są bezpieczne, czy konieczne jest wezwanie instalatora?
  • #201
    BUCKS
    Level 39  
    woycieh1 wrote:
    Ostatecznie po ok. 1h takiego cyklu mieszkanie zostało dogrzane do zadanych 21C (histereza 0,2C) zużywając 1m3 gazu,

    to można założyć, że wpompowałeś w instalację ok. 10kWh ciepła, czyli tyle energii ile wyprodukowałby kocioł o stałej mocy 10kw pracując przez 1h.

    Jeśli kocioł pracował 1h i wyprodukował 10kWh energii, a potem miał przerwę np. 3h to inaczej w ciągu 4h zużył 10kWh co daje średnio 2,5kWh na godzinę.
    Ja bym wolał kocioł, który grzałby 4h nonstop z mocą 2,5kW niż kocioł, który w okresie 4h grzałby tylko przez 1h ze średnią mocą 10kW.

    woycieh1 wrote:
    Dochodzę do wniosku, że piec rusza zbyt gwałtownie - od otrzymania komendy z regulatora pokojowego rusza z kopyta i chce szybko osiągnąć zadaną temp.
    Rozumiem, że za to odpowiada ustawienie P01?
    Czy sensowne będzie ustawienie go na 25?

    Nie P01 to tylko moc startowa, która obowiązuje przez czas w zakresie 2-30 sekund ustawianym pod kodem P24.
    Skoro kocioł pracuje u Ciebie przez 1h to te maksymalnie 30 sekund (fabrycznie 20 sekund) na mocy startowej nic nie zmienia, więc ja bym zostawił P01.

    woycieh1 wrote:
    Czy aby obniżając P04 do 1200 uzyskam niższe FR? Dobrze rozumiem, że są to powiązane parametry?

    P04 wymaga regulacji mieszanki z miernikiem, więc sam tego nie zmieniaj.

    woycieh1 wrote:
    Czy obniżając P03 do 20-30 "zablokuję" nieco moc kotła, dzięki czemu nie będzie wskakiwał na wysokie obroty (niższe żużycie)?

    wyżej pisałem, że:
    BUCKS wrote:
    1. Kocioł odpala palnik z mocą P01 (fabryczna wartość 25) - w niektórych przypadkach niska moc startowa powodowała problemy z rozruchem, więc trzeba uważać i obserwować kocioł i w razie potrzeby wrócić do pierwotnej wartości jaka była. Na początek ja bym tego nie zmieniał jeśli kocioł startuje prawidłowo i nie ma wybuchowych startów itp.
    2. kocioł grzeje na mocy P01 przez czas określony w P24.
    3a. Jeśli P16=0 to kocioł przechodzi na moc maksymalną P03
    3b. Jeśli P16 >0 to kocioł pracuje przez czas ustawiony pod P16, na mocy ustawionej pod P17.
    3c. w kolejnym etapie kocioł zaczyna pracę na mocy P03.
    W zależności od warunków to kocioł będzie modulował mocą albo wyłączy palnik i przejdzie w tryb blokady palnika L3.

    czyli P03 wpływa na to z jaką mocą kocioł będzie dogrzewał wodę w instalacji.
    Im wyższa wartość tym gwałtowniejszy przyrost temperatury wody i więcej ciepła wpompowane w krótszym okresie czasu, czyli szybsze osiągnięcie zadanej temperatury w pokoju.
    Mniejsza wartość da łagodniejszy przyrost temperatury w pokoju i dłuższy cykl pracy palnika.
    Sam sprawdź jak to będzie wyglądało, czy da Ci to lepszy komfort.

    woycieh1 wrote:
    Czy może za to odpowiada P05 i należy je ustawić na ok. 5000?
    Nie rozumiem różnicy między P03 a 05.

    Z P05 jest jak z P04, wymaga miernika do regulacji mieszanki, więc nie zmieniaj tego co ustawił serwisant.
    P05 to obroty wentylatora dla mocy maksymalnej znamionowej, czyli informacja dla kotła z jaką prędkością ma się kręcić wentylator, gdy kocioł będzie grzał z mocą maksymalną jaka jest dopstępna technicznie dla Twojego kotła, czyli 25kW.
    P03 to ustawiana moc maksymalna dla trybu c.o., którą możesz bezpiecznie zmieniać wedle potrzeb Twojego budynku.
    Maks znamionowy nie jest Ci potrzebny do c.o. ale może czasem przyda się przy c.w.u. ale w praktyce jak kocioł dogrzewa wodę zasobniku to i tak nie pracuje z mocą maksymalną. Maks może mu się włączy na chwilę jakbyś miał zimną wodę z zasobniku c.w.u..

    Podsumowując P05 nie ruszasz ale P03 zmieniasz jeśli chcesz wydłużyć pojedynczy cykl pracy i wydłużyć dochodzenie do zadanej temperatury.
    Zmiana P03 może wymagać zmiany histerezy na regulatorze pokojowym, czy zmianę temperatury przy której kocioł ma się włączać, by nie było odczucia braku komfortu cieplnego.

    P03 to inaczej informacja jak mocno możesz wciskać pedał gazu, czy chcesz jechać z pedałem wciśniętym do dechy, czy raczej delikatnie. Wszystko zależy od Twojego odczucia komfortu cieplnego.

    woycieh1 wrote:
    Pisaliście o zmianie krzywej z tradycyjnej na podłogową, aby była bardziej wypłaszczona. Dobrze rozumiem, że mogę to zrobić nie mając podłogówki, tylko tradycyjne grzejniki?

    krzywą grzewczą ustawiasz tak, by finalnie komfort cieplny Tobie pasował, nie ma tu znaczenia czy będziesz używał krzywą dedykowaną do podłogówki, czy do grzejników.
    Każda instalacja jest inna, więc parametry musisz dopasować do specyfiki Twojego budynku i Twoich oczekiwań.

    woycieh1 wrote:
    Zostaje jeszcze zmiana P13 i P18, ale nie do końca mam pomysł jakie wartości obrać, bo dom jest piętrowy i jednak pompa potrzebuję chyba nieco więcej mocy niż przy parterówkach?

    z P13 to Ci nie powiem co będzie lepsze, musisz sam dobrać eksperymentalnie.
    P18 czyli maksymalna wydajność pompy to ja bym ustawił tak, by przy otwartych wszystkich grzejnikach nie było szumów w instalacji.
    W sumie też musisz sobie potestować i zobaczyć.

    woycieh1 wrote:
    Czy takie zmiany są bezpieczne, czy konieczne jest wezwanie instalatora?

    Nie ruszaj P04, P05. Wstrzymałbym się od zmian w P01, skoro kocioł dobrze startuje i może grzać przez 1h.
    Pozostałe kody co podałeś to moim zdaniem możesz spokojnie zmieniać i szukac optymalnych dla siebie ustawień.
    Zapisz sobie wszystkie obecne wartości to zawsze będziesz mógł wrócić do wyjściowych ustawień jeśli za bardzo przekombinujesz i stwierdzisz, że kocioł grzeje gorzej niż na początku.
  • #202
    naturalmystic84
    Level 6  
    Witaj ja po pierwszym sezonie uatwiłem tak :
    P01 - z 40 na 20 moc startowa (komin 3 m, nie ma problemu z zapłonem).
    P03 - z99 na 20, moc max dla CO - w zupełności wystarcza i tak moduluje mi na Fr 00.
    P18 - z 99 na 50 Max wydatek pompy - przy fabrycznym 99 było słychać szum, instalacja jest mała wiec myślę, że taka wartość wystarczy, tym bardziej ze pompka jest PWM i moduluje, analogicznie zmniejszyłem P14 - z 50 na 20 /min wydatek pompy, ale tak nisko nie schodzi.

    P04 i P05 nie ruszaj, z tego co wiem to serwisant i analizator spalin jest potrzebny zeby zmienic te parametry

    P18 mozesz zmiejszac po trochu i obserwowac czy wszystkie grzejniki masz ciepłe

    P13 pytales, mozesz powiekszyc delte T.Lub P13 właczyc tryb eco zmieniac i obserwowac

    Wszystko zalezy od instalacji i ocieplenia i metrazu, nie ma złotego srodka , kazdy indywidualnie musi sam dostosowac Parametry.Pewne to zmniejsz P03 , kocioł nie bedzie tak szybko startował i osiagał temp zadanej tylko powoli podnosił
  • #203
    woycieh1
    Level 7  
    Dzięki wielkie za szybkie odpowiedzi, jutro postaram się pogrzebać w tych ustawieniach, które mogę ruszać i zobaczymy jaki będzie efekt.
    Proszę jeszcze o wyjaśnienie jednej kwestii, która zupełnie zeszła mi na dalszy plan, a może mieć istotne znaczenie jeśli chodzi o ciągłą lub przerywaną pracę kotła.
    Mianowicie chodzi mi o sterownik pokojowy, mój to ST 292 V3
    Analizuję sobie to "na chłopski rozum" - skoro mam sterownik, który dąży do wygrzania pomieszczenia do zadanej temp. to zawsze, po jakimś czasie, ta temp. zostanie osiągnięta i kocioł się wyłączy.
    Czyli:
    - na sterowniku ustawiam 21C
    - w mieszkaniu jest 20,8C, wtedy zgodnie z histerezą 0,2C kocioł otrzymuje sygnał START
    - grzeje z temp. wody ustaloną wg. krzywej grzewczej i temp. zewnętrznej z pogodówki, np. 50C
    - po np. 40min. temp. pomieszczenia zostaje osiągnięta, kocioł dostaje sygnał STOP

    i teraz pytanie, czy jest sterownik, który na typ etapie zamiast sygnału STOP obniży jedynie temp. wody, np. do 35C, tak aby utrzymywać temp. w pomieszczeniu?
    A przykładowo po spadku temp. do 20,6C znów podniesie temp. wody do 50C?
    Krótko mowiąc, chodzi mi o to, aby nie działał zero/jedynkowo a płynnie obniżał/podnosił temp wody użytkowej.
    Obecnie za temp. wody odpowiada jedynie pogodówka i jest to temp stała (o ile oczywiście nie zmieni się temp. na zewnątrz).
    Czy taki schemat "modulowania" temp. wody jest możliwy dzięki sterownikowi, czy jest to kwestia jakichś ustawień kotła, czy jest w ogóle niemożliwa? :)
  • #204
    BUCKS
    Level 39  
    woycieh1 wrote:
    skoro mam sterownik, który dąży do wygrzania pomieszczenia do zadanej temp. to zawsze, po jakimś czasie, ta temp. zostanie osiągnięta i kocioł się wyłączy.

    kocioł wyłączy palnik jeśli osiągnie zadaną temperaturę wody kotłowej na kotle albo gdy regulator pokojowy wyłączy żądanie grzania, w zależności co nastąpi prędzej.
    Idealna sytuacja to taka, że jeśli tracisz np. 3kWh energii na godzinę to kocioł uzupełnia owe 3kWh na godzinę, czyli grzeje ze stałą mocą 3kW podtrzymując temperaturę, wówczas kocioł grzeje 24h i zapewnia nonstop dopływ ciepłej wody o odpowiedniej temperaturze.
    A, że w życiu nie ma ideałów to jest jak jest ;-)

    woycieh1 wrote:
    i teraz pytanie, czy jest sterownik, który na typ etapie zamiast sygnału STOP obniży jedynie temp. wody, np. do 35C, tak aby utrzymywać temp. w pomieszczeniu?

    a powiedz mi jak mając 50 stopni wody na kotle chcesz ją nagle obniżyć do 35 stopni przy ciągle pracującym palniku, skoro będzie on już pracował na mocy minimalnej. Mocy dalej nie obniżysz, więc nie pozostaje nic innego jak wyłączyć palnik.

    Skoro mp. 35 stopni miałoby zapewnić optymalną temperaturę w pokoju to powinieneś grzać wodę do 35 stopni, anie do 50 ale wtedy zapewne moc grzejników będzie zbyt mała by zapewnić ciągłą pracę palnika i utrzymywać 35 stopni na grzejnikach i stąd efekt grzania impulsowo do 50 stopni.
    Musiałbyś mieć bufor ciepła, który zapewniałby stałe dostawy ciepłej wody o temperaturze np. 35 stopni. Wówczas kocioł by sobie taktował w cyklach pozwalających naładować bufor, czyli podgrzać określoną ilość wody w buforze, tak by po wyłączeniu palnika w kotle nadal do grzejników docierała woda o temperaturze 35 stopni.
    Inaczej mówiąc kocioł sobie taktuje ale mimo to do grzejników przez całą dobę dopływa woda o temperaturze ok. 35 stopni.

    woycieh1 wrote:
    Krótko mowiąc, chodzi mi o to, aby nie działał zero/jedynkowo a płynnie obniżał/podnosił temp wody użytkowej.

    automatycznie temperaturę wody kotłowej zmienia Ci krzywa grzewcza jeśli masz czujnik temperatury zewnętrznej i tzw. regulację pogodową.
    Przy idealnie dobranej mocy kotła do zapotrzebowania budynku to nie potrzebujesz regulatora pokojowego bo całość ogarnie regulacja pogodowa.
    Ale jeśli moc minimalna kotła jest wyższa niż realne zapotrzebowanie budynku to nie ma mowy o ciągłej pracy kotła.

    woycieh1 wrote:
    Obecnie za temp. wody odpowiada jedynie pogodówka i jest to temp stała (o ile oczywiście nie zmieni się temp. na zewnątrz).

    tak działa pogodówka, czyli im niższa temperatura na zewnątrz tym wyższa temperatura wody kotłowej, a im wyższa na zewnątrz to tym chłodniejsza woda kotłowa.
    Ale jeśli kocioł ma minimalnie np. 3kW, a Twoje grzejniki dla wody kotłowej 40/30 mają np. 2kW to z tego powodu nie ma mowy o ciągłej pracy kotła przy 40 stopniach.
    Kocioł w ciągu 1h wyprodukuje 3kWj energii a grzejniki o mocy 2kW dla wody 40/30 będą w stanie odebrać tylko 2kWh energii, czyli inaczej mówiąc kocioł o mocy 3kW przy grzejnikach 2kW będzie mógł pracować maksymalnie do 40 minut i będzie musiał wyłączyć palnik, bo inaczej będzie przegrzewać wodę powyżej 40 stopni.
    Musiałbyś mieć kocioł gazowy o mocy minimalnej np. 1kW, aby mieć szerszy zakres regulacji ale takowy nie istnieje, bo najmniejsza mi znana mi moc to 1,9kW dla 50/30

    Dodano po 11 [minuty]:

    pamiętaj, że dopasowanie właściwej krzywej grzewczej mniej więcej dopasowanej to charakterystyki cieplnej Twojego budynku może trwać cały sezon grzewczy albo nawet dwa kolejne. To nie jest tak, że serwisant Ci powie ustaw Pan sobie krzywą X i będzie OK.
    To wymaga serii prób i błędów, czyli testów praktycznych i dostosowywania ustawień do zmieniających się warunków.
    Bo nigdy nie masz gwarancji czy dana krzywa będzie dobra, może będzie dobra teraz ale przy większych mrozach może być zbyt ostra lub zbyt łagodna i trzeba to korygować.
    Tym bardziej, że warunki pogodowe są zmienne i poza samą temperaturą znaczenie ma to czy masz dzień bez wiatru, czy jednak wietrzny.
    Dlatego dzisiaj zero stopni na zewnątrz nie musi oznaczać tych samych warunków w inny dzień przy teoretycznie identycznej temperaturze.
    Szukanie idealnej krzywej grzewczej może być trochę jak szukanie Świętego Grala ;)
  • #205
    woycieh1
    Level 7  
    Dzięki za wyjaśnienie, tak jak pisałem na początku, dopiero poznaję cały schemat działania i czasem mogę zadawać głupie pytania :)
    Wracając do kotła - dziś sprawdziłem wreszcie nastawy, jakie zaprogramował instalator.
    Wypiszę je poniżej, być może jeszcze zauważycie coś, co warto zmienić.
    Ogólnie chyba było OK, P4 i P5 było mniej więcej takie jak chciałem ustawić (15 i 56).

    Zmieniłem P3, ustawione było na 80, dałem na 35.
    Chcę zmieniać po 1 parametrze co jakiś czas, żeby móc łatwiej analizować zmiany.
    Kocioł zachowuje się dziwnie, ale być może tak ma być, proszę powiedzcie co myślicie.

    - Startuje, wg KG ma grzać wodę do 46C

    - wentylator pracuje w ok. 10sekundowych interwałach w górę i w dół. Rozpędza się do ok. FR80 po czym spada do FR 30 i tak w kółko.
    Czy taka skokowa praca wentylatora aż do czasu nagrzania wody jest prawidłowa?

    - trwa to ok. 18minut. Po tym czasie udaje mu się dogrzać wodę do zadanych 46C.
    W tym czasie zużył prawie 0,45m3 gazu.

    - od tego momentu pracuje równo, pomalutku zmniejszając FR przez kolejne 18min z 30 do 14
    W tym czasie zużył 0,35m3 gazu.

    Czyli razem mamy już 0,8m w niecałe 40minut, przed zmianą P3 było podobnie.
    Po tych 40minutach nagrzano pomieszczenie do zadanych 21C, kocioł się wyłączył.

    Pierwsza myśl, jaka mi przyszła do głowy, to obniżenie jeszcze KG, tak aby temp. wody była w okolicy 35C, może wtedy praca będzie dłuższa a zużycie mniejsze. Choć przyzwyczajony do pieca węglowego, gdzie 60C to była przeciętna temperatura jestem sceptyczny :)

    Zastanawia mnie też dlaczego FR nie schodzi niżej niż 14? Niektórzy pisali, że kotły idą im z FR 0.

    I parametry instalatora:
    P1: 40
    P2: 99
    P3: 80
    P4: 15
    P5: 56
    P7: 01
    P8: 00
    P9: 01
    P10: 00
    P11: 02
    P12: 01
    P13: 06
    P14: 50
    P15: 00
    P16: 00
    P18: 99
    P19: 99
    P20: 05
    P21: 75
    P22: 00
    P23: 00
    P24: 20
    P25: 03
    P26: 01
    P29: 80
    P31: 00
  • #206
    BUCKS
    Level 39  
    woycieh1 wrote:
    - wentylator pracuje w ok. 10sekundowych interwałach w górę i w dół. Rozpędza się do ok. FR80 po czym spada do FR 30 i tak w kółko.
    Czy taka skokowa praca wentylatora aż do czasu nagrzania wody jest prawidłowa?

    Spróbuj P03 zmniejszyć jeszcze bardziej do np. 25 i zobacz jaki będzie efekt.

    woycieh1 wrote:
    Pierwsza myśl, jaka mi przyszła do głowy, to obniżenie jeszcze KG, tak aby temp. wody była w okolicy 35C, może wtedy praca będzie dłuższa a zużycie mniejsze. Choć przyzwyczajony do pieca węglowego, gdzie 60C to była przeciętna temperatura jestem sceptyczny

    nie patrz na zużycie tylko na komfort.
    Ale jeśli masz grzejniki, które pracowały wcześniej na 60 stopniach to nadal muszą one pracować na 60 stopniach, więc nie obniżaj wody kotłowej do 35 stopni skoro nie masz odpowiedniej instalacji.
    Mam wrażenie, że Twoim jedynym celem jest zmniejszenie zużycia gazu.
    A gazu spalisz co najmniej tyle ile wymaga Twój budynek i tego nie przeskoczysz.
    Możesz teraz tylko minimalizować straty, czyli produkcję zbędnego, nadmiarowego ciepła.

    Jeśli chcesz mieć ciągłą pracę palnika to zakładając, że Twój kocioł ma minimalnie 3kW to dla danej temperatury wody kotłowej Twoje grzejniki muszą mieć moc cieplną co najmniej trochę ponad 3kW.
    Tylko w takich warunkach będziesz miał technicznie i fizycznie zapewnioną ciągłą pracę kotła ze stałą temperaturą wody kotłowej, chyba, że wcześniej regulator pokojowy wyłączy kocioł.
  • #207
    woycieh1
    Level 7  
    Oczywiście, że chodzi o zmniejszenie zużycia - komfort, czy grzeje dłuższymi cyklami mając 45Cwody (teraz kocioł działał 3h bez przerwy), czy 20-30minutowymi "strzałami" co półtorej godziny z wodą 55C jest praktycznie taki sam.
    A nasłuchałem się od znajomych, kuzynów, sąsiadów i innych o tym jak to nie mają po 5m3 na dobę, z wodą użytkową i gotowaniem, podczas gdy ja pożeram 13m3 na samo ogrzewanie...

    Jeśli chodzi o te 60C na piecu węglowym, to był zupełnie inny system grzania. Nie był to kocioł z podajnikiem, który trzyma temperaturę i grzeje non stop.
    Rozpalało się popołudniem, grzało po kilka godzin na maxa, nieraz na drugi dzień w ogóle się nie rozpalało, bo w domu jeszcze było w miarę ciepło. Temp. w domu potem spadała do 18C i wtedy znów na maxa, często do 23-24C i kolejny dzień znów bez grzania, itd...
    Pierwszy raz w życiu ogrzewam dom 24h, gdybym miał teraz ciągle 60C to miałbym chyba z 24C, o rachunku nie wspominając...
  • #208
    BUCKS
    Level 39  
    woycieh1 wrote:
    komfort, czy grzeje dłuższymi cyklami mając 45Cwody (teraz kocioł działał 3h bez przerwy), czy 20-30minutowymi "strzałami" co półtorej godziny z wodą 55C jest praktycznie taki sam.

    ja czuję lepszy komfort jak grzejnik ma np. 40 stopni niż gdy jest grzany do 50-55 stopni.
    Gdy grzejnik ma zbyt dużą temperaturę to czuję jak ciepło bije od grzejnika.
    Tylko ja mam mieszkanie w starym, nieocieplonym budynku, więc już 30 minutowa przerwa w grzaniu kotła robi mi odczuwalną różnicę i zamiast grzać wodę impulsami do np. 50-55 stopni to wolałbym mieć stale np.40-45 stopni na zasilaniu przez całą dobę. Nie odczuwałbym wtedy sinusoidy temperaturowej i grzejniki nie byłyby nieprzyjemnie ciepłe.
    Jeśli grzejnik na górze ma 55 stopni a ja podchodzę do okna to dla mnie jest to nieprzyjemne ciepło.
    Może miałbym inne wrażenia w budynku ocieplonym ale w nieocieplonym skoki temperatur są przeze mnie odczuwane.
    Przyzwyczaiłem się do tego, bo taką mam specyfikę swojego mieszkania ale nie uważam tego za normę, która ma trwać wiecznie, więc w miarę możliwości będę próbował to zmienić w przyszłości.
    Moje dotychczasowe doświadczenia wpływają na to, że mam wizję jakbym chciał, aby działała moja instalacja c.o., czyli chciałbym mieć możliwie najniższą temperaturę na zasilaniu przez całą dobę. Mógłbym powiedzieć, że podłogówka byłaby dla mnie chyba idealna ;-)
    W okresie przejściowym grzejnik o temperaturze 37 stopni wydawał się być dla mnie optymalny, bo już wyższe temperatury sprawiały, że wrażenie komfortu było niższe.
    Jak biorę prysznic to na kotle mam 38 stopni, kocioł chwilami i tak przegrzewa do 40 stopni i wtedy też czuję lekki dyskomfort, więc tak samo pod prysznicem ideałem byłaby dla mnie stabilna i jednakowa temperatura, bo różnice choćby tylko o 2 stopnie powodują już odczucie pewnego dyskomfortu.
    Żeby nie było od ponad 3 lat mam zmodernizowany kocioł, który oferuje najlepszy komfort c.w.u. w mojej ponad 20 letniej karierze z kotłem gazowym.
    Czyli źle nie jest ale mam świadomość, że gdybym miał kocioł 1-funkcyjny z zasobnikiem to byłoby lepiej i takie rozwiązanie lepiej by spełniło moje potrzeby w kwestii komfortu c.w.u.
    Po prostu ja mam swoje doświadczenia i teraz mam wyobrażenie co mogłoby mnie jeszcze lepiej zadowolić, a niekoniecznie moja wizja komfortu musi być zbieżna z wizją innych osób.

    Skoro komfort Ci odpowiada i nie robi Ci to różnicy to OK. Teraz szukaj Złotego Grala ustawień by oszczędzić gaz, powodzenia, bo nikt tego nie zrobi lepiej niż Ty sam na podstawie tzw. prób i błędów.
  • #209
    Pele7777
    Level 2  
    woycieh1 wrote:

    Zastanawia mnie też dlaczego FR nie schodzi niżej niż 14? Niektórzy pisali, że kotły idą im z FR 0.

    I parametry instalatora:
    P1: 40
    P2: 99
    P3: 80
    P4: 15
    P5: 56
    P7: 01
    P8: 00
    P9: 01
    P10: 00
    P11: 02
    P12: 01
    P13: 06
    P14: 50
    P15: 00
    P16: 00
    P18: 99
    P19: 99
    P20: 05
    P21: 75
    P22: 00
    P23: 00
    P24: 20
    P25: 03
    P26: 01
    P29: 80
    P31: 00


    Witam, wg mnie popróbuj z wydatkiem minimalnym pompy p14, masz tak jak kocioł wyjechał z fabryki ustawione na 50. Jak u siebie obniżyłem do 15 różnica była odczuwalna u mnie na plus. Możesz jeszcze spróbować też jak ja z ustawieniem delty parametr P13 w stosunku do swojej instalacji. Standardowo p13 jest ustawione na 06. Jak zmieniłem u siebie na 10 od razu była odczuwalna u mnie kolejna różnica, stabilniejsza praca. Teraz mam deltę ustawioną na 15. Trzeba tylko pamiętać, że wówczas trzeba odpowiednio ustawić minimalny wydatek pompy aby nie przegrzewał kocioł wody w sobie. Ja jako dodatek nie używam czujnika temp. zewn. tylko regulator włącz/wyłącz). Może też powinieneś zrezygnować z czujnika temp. zewn. i ustawić sobie najbardziej stabilną pracę kotła i wówczas ewentualnie go podpiąć i zobaczyć jak dalej będzie. Jak użytkownik BUCKS (zawsze cenne wskazówki podaje) napisał wiele razy, że trzeba poświęcić trochę czasu aby dostosować kocioł do własnej instalacji i do własnego komfortu. Każdy ma inne odczucie i priorytety, instalacja inna, budynek inny, inne miejsce. Wg mnie powinieneś skupić się jak już było wiele razy wspominane na ustawieniu odpowiedniej mocy do Twojej instalacji parametrem p03, ustawienie odpowiedniej delty parametr P13, do tego odpowiednio ustawiony wydatek minimalny pompy p14.
  • #210
    woycieh1
    Level 7  
    Cześć, dzięki za wpis.
    Jasne, wiem, że to wymaga czasu i prób, nawet się nie łudzę, że w tydzień ogarnę to wszystko :)
    Te ustawienia pompy mam w planie sprawdzić, mam jednak obawy, bo dom jest piętrowy, a na dodatek kociołek jest w piwnicy.
    Nie wiem, czy to nie pogorszy sprawności obiegu wody w instalacji, jak myślisz?
    Ja jestem laikiem, ale z tego co rozumiem, to obniżenie P14 zmniejszy minimalny wydatek pompy, czyli będzie pracowała słabiej. Stąd moja obawa, czy piętro będzie wystarczające dogrzane.
    Ale to już muszę sprawdzić metodą prób i błędów, jutro zmienię te ustawienie.

    Możesz jeszcze powiedzieć, czy obniżyłeś u siebie P3 i jak pracuje wentylator? Ja obniżyłem do 25 i zanim kocioł dogrzeje wodę do zadanej temperatury to wentylator pracuje sinusoidalnie - FR leci kilka sekund w górę, po czym spada do minimum i tak w kółko.
    Trwa to ok. 15-20min., do czasu aż woda wygrzeje się do zadanej temperatury. Potem praca wentylatora jest stabilna, pomalutku zmniejsza obroty, aż do minimum. Nie wiem, czy tak może być i czy nie taka praca nie zaszkodzi kotłowi.

    Wczoraj odpiąłem pogodówkę, bo coraz bardziej nie podoba mi się jej praca. Temperatura jaką wybiera na kotle nijak nie pasuje do temperatury jaką powinna zadać wg. ustawionej krzywej.
    Ustawiłem stałą temp. 40C (na zewnątrz było ok +2C) i praca kotła była idealna - chodził spokojnie i bez żadnych przerw, na min. obrotach, FR00, zużycie ok. 1/3m na godzinę, bajka.
    Wszystko pięknie, tyle że temp. w domu zaczęła spadać :) Jednak 40C przy +2C to za mało dla mojego domu.
    Na noc ustawiłem 48C (w nocy było w okolicy 0C) i kocioł pracował z przerwami, ale wciąż ładnie - po ok. 1,5h pracy na 30min odpoczynku.
    Też fajnie, ale zużycie gazu w ciągu 11h w nocy to już ponad 7m.
    Wniosek jak mi przyszedł do głowy, to że praca ciągła kotła jest opłacalna tylko w ciepłe dni, kiedy temp. kotła może nie przekroczyć ok. 40-43C.
    Jeśli jest zimniej, to bardziej opłacalne (chyba) będzie ogrzewanie szybkimi "strzałami" po 20-30min, ale w wyższą temp. wody, może ok. 55C, to muszę jeszcze przetestować.
    Tak jak pisałem, w którymś poście powyżej - komfort odczuwamy podobny, czy kocioł grzeje w przerwami, ale z wyższą temp, czy stale z niską.
    Jeszcze sporo przede mną, ale dużo mi pomogliście, dzięki bardzo, trochę się wkręciłem w to wszystko, żona już się śmieje ze mnie, że siedzę z linijką i wyrysowuję sobie krzywe grzewcze itd :)