Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nie działające przeglądarki internetowe :(

24 Lis 2015 16:28 1371 26
  • Poziom 7  
    Hej :) Moim problemem są nie działające przeglądarki internetowe. Problem pojawił się ok. 2 tygodni temu. Polega na tym, że nie mogę otworzyć żadnej przeglądarki oprócz Internet Explorer. Dotychczas pracowałam na Chrome i to właśnie z nią zaczęły się problemy. Po włączeniu wyświetla się komunikat "Niedobrze...". Po odinstalowaniu i zainstalowaniu ponownie przeglądarka działała. Problemem pojawiał się znów po wyłączeniu i włączeniu komputera. Czyli od tego czasu instaluje i odinstalowuje przeglądarkę, aby móc nie niej pracować. Druga sprawa, po odinstalowaniu Chrome wyskakiwało zawsze automatycznie okno z IE o pobraniu Chrome (wiecie, to główne okienko strony Chrome) i wtedy normalnie instalowałam ponownie Chrome. Jednak, kiedy zlekceważyłam to okienko i wyłączyłam IE, a włączyłam po jakimś czasie to już nie mogłam zainstalować Chrome, i tak jest do teraz. Postanowiłam jednak, że spróbuję z inną i zdecydowałam się na Opera. Tutaj jest taki sam problem, po zainstalowaniu wszystko działało, po wyłączeni i ponownie włączeniu komputera Opera nie działa do tego stopnia, że nawet nie włącza się po kliknięciu w ikonę.
    Wyłączałam już swój antywirus - legalny :) (Eset) i problem nie zniknął.
    Próbowałam zastosować program CCleaner, ale również się nie zainstalował.

    Bardzo proszę o pomoc, mam nadzieję, ze wyjaśniłam to w miarę precyzyjnie :)
    Liczę na to, że z Waszą pomocą uda mi się coś zdziałać, bo nie ukrywam ten problem jest dla mnie ogromie uciążliwy, a IE mnie nie satysfakcjonuje.

    A tak przy okazji mam problem jeszcze z ikoną głośności w prawym dolnym rogu. Nie reaguje ona na klikanie i żeby ściszyć czy podgłosić musze otwierać tzw. "mikser głośności" :(
  • Poziom 7  
    Dzięki za odpowiedź ;) Jednak nic to nie dało :( Program niby wyszukał ok. 500 zagrożeń, wszystko usunęłam i po zresetowaniu komputera problem nadal taki sam :(

    Nie wiem, może wcześniej wcisnęłam coś przypadkiem w jakichś opcjach internetowych? Może coś usunęłam? Nie mam pojęcia, dlaczego tak się dzieje....

    Ktoś jeszcze ma jakiś pomysł na rozwiązanie problemu? :)
  • Specjalista Sieci, Internet
    Utwórz nowego użytkownika, zaloguj/przełącz na pulpit nowego, czy problem nadal występuje ?

    Dodano po 54 [sekundy]:

    monia164 napisał:
    Program niby wyszukał ok. 500 zagrożeń, wszystko usunęłam i po zresetowaniu komputera problem nadal taki sam :(

    Po restartcie jeszcze raz przeskanuj, aż będzie 0 zagrożeń.
  • Poziom 7  
    Utworzyłam i wszystko działa :D Nawet przed przeskanowaniem go po restarcie :)

    Bardzo, bardzo dziękuję :)

    Czyli mam rozumieć, że muszę pozostać na tym koncie? Tamto raczej nie do "odratowania"?

    I nawet ta ikonka głośności działa jak należy :)

    Dodano po 14 [minuty]:

    Przełączyłam użytkownika na chwilę, na poprzednie konto żeby zgrać parę dokumentów. Wróciłam zaraz na nowo utworzone i okazało się, że problem nie zniknął. Chrome nie działa, tak jak to opisywałam na samym początku i nie wiem czy to istotne, ale ta ikonka głośności również nie :(
    Może konieczna będzie wizyta u informatyka?
  • Poziom 43  
    Najlepiej nowy system bo dziadostwa tam co niemiara - nawet niebezpiecznie jest pracować na takim zawirusowanym systemie - chyba że masz partycje recovery to sobie sama zrobisz system.
  • Poziom 7  
    Kurczę, myślałam, że jak mam legalny, dobrze działający antywirus to nie będę miała problemu z zainfekowanym systemem :(
    Czyli wg was powinnam udać się do serwisu naprawy komputerów? Nie ma co dalej kombinować?
  • Poziom 43  
    Legalny czyli darmowy? Po mojemu jest problem z samym systemem. Próbowałaś w trybie awaryjnym?
  • Poziom 7  
    Legalny, czyli taki za który zapłaciłam i kupiłam w sklepie. Przepraszam, jeżeli nie wyraziłam się wcześniej zbyt dokładnie ;)
    Nie próbowałam trybu awaryjnego. Jak mogłabym to zrobić? I co by mi to dało? Bo jeżeli musiałabym pracować na trybie awaryjnym to faktycznie wolałabym oddać laptopa w ręce informatyka.... chyba, że jakoś inaczej to rozumuję. Nie mam praktycznie żadnej wiedzy w tych sprawach.

    Dodano po 8 [minuty]:

    Okej, poczytałam teraz troszkę o tym trybie awaryjnym. Spróbuję wieczorem w ten sposób uruchomić komputer.
  • Poziom 43  
    monia164 napisał:
    Legalny, czyli taki za który zapłaciłam i kupiłam w sklepie.

    Tylko pytanie - czy jest on jeszcze aktywny, ma aktualizacje - antywirusa kupuje się na dany okres, potem trzeba go "przedłużać" czyli znowu płacić - inaczej to tak, jakby go w ogóle nie było.
    Sprawdzić datę ważności antywirusa.
  • Poziom 7  
    Takie rzeczy to ja wiem. Aż tak to nieobeznana nie jestem. I mam świadomość, że program jakim jest antywirus kupuję się na jakiś okres. A około miesiąca temu przedłużyłam okres ważności na dwa lata.
  • Poziom 43  
    No to pozostaje stwierdzić - że czas zmienić antywirusa - ten nie zdaje egzaminu - ważny antywirus i takie śmieci podłapałaś - nie wart ceny za jaka go sprzedają - kupić Nortona.

    Do Eseta nigdy nie miałem zaufania - a to co "wywijała" wersja z 2014 r. tylko mnie w tym utwierdziło.
  • Poziom 7  
    Przez poprzedni rok nie miałam z nim problemu, stąd zdecydowałam się na przedłużenie. Dzięki za radę, na pewno zapamiętam na przyszłość ;)

    Tylko nie rozumiem dlaczego nie miałby spełniać obecnie swoje roli. Nic się nie wyświetla, że są jakieś wirusy. Jest napisane - pełne ochrona, brak jakichkolwiek zakłóceń obciążających system.

    Trochę szkoda, że nic nie dało radę zrobić, myślałam że coś zdziałam z Waszą pomocą, ale będę musiała się udać do punktu serwisowego.

    Dzięki wszystkim za jakąkolwiek pomoc ;)
  • Poziom 43  
    Zdziałać pewnie by się dało ale to grzebanina nie na forum - najłatwiej i najpewniej zrobić format a jak masz laptopa to sama sobie przywróć system z partycji recovery jeśli takowa posiada ten sprzęt.
  • Poziom 7  
    Mam Samsunga 530U.
    Jeżeli nawet jakimś cudem udałoby mi się przywrócić ten system z partrycji recovery (jeżeli to w ogóle mam) to wówczas utracę wszystkie dane? Komputer wróci wówczas do stanu pierwotnego, takiego jak przy zakupie?
    Myślisz, że powinnam się za to brać, czy może lepiej oddać laptopa w ręce jakiegoś "specjalisty"? :)
  • Poziom 43  
    Tak stracisz wszystkie dane - należy je zrzucić na płyty/ dysk USB/ drugą partycje i dopiero brać się za remont - w serwisach rzadko widziałem by bawili się w archiwizacje - chyba, że dodatkowo odpłatnie.
    Pierwsze z brzegu - https://www.youtube.com/watch?v=fu3abs_gnbI
  • Poziom 7  
    A jesteś pewien czy to pomoże? Czy to raczej na zasadzie "powinno pomóc"?

    Mimo wszystko, prawdopodobnie się za to zabiorę, tylko nie dzisiaj, ale na pewnie w przeciągu najbliższych dni. Pewnie i tak będzie to konieczne, sam stwierdziłeś, że to niebezpieczne pracować na takim zawirusowanym systemie.
  • Poziom 43  
    Nie sądzę by to był problem sprzętowy - raczej softwer-owy - miałem system, na którym przeglądarki nie chciały działać ale po przeinstalowaniu i pousuwaniu profili ruszyły lecz system był mocno zaśmiecony - w takich przypadkach najbezpieczniejszą i najpewniejszą metoda naprawy jest format
  • Poziom 43  
    monia164 napisał:
    Tylko nie rozumiem dlaczego nie miałby spełniać obecnie swoje roli. Nic się nie wyświetla, że są jakieś wirusy. Jest napisane - pełne ochrona, brak jakichkolwiek zakłóceń obciążających system.

    Skoro spełnia swoją rolę, to skąd tyle śmiecia? - spełnia swoją rolę, tylko nie działa.
    monia164 napisał:
    A jesteś pewien czy to pomoże? Czy to raczej na zasadzie "powinno pomóc"?

    Na 99% pomoże, 1% może pomóc - w końcu recovery przygotowuje producent, a tam nikt nie ma czasu, by podłączać się do internetu i coś pobierać, aktualizować - więc i recovery jest "czyste" od wszelkiego śmiecia - tyle tylko, że potem aktualizacje systemu, restarty, itd. już we własnym zakresie.

    Co do serwisów komputerowych - na 100% nikt nie będzie się tam bawił w próby odzyskania czegokolwiek (czy odpłatnie to zrobią? - tu pytanie do Autorki, czy zapłaci 50 zł za każdą godzinę zabawy z odzyskiwaniem czegokolwiek i miejsce na dyskach + kasa za faktyczne przywrócenie systemu do sprawności...) - na 100% "leci" format i tyle ich zabawy - bo z odzyskiwaniem i całą resztą może wyjść i 300 zł za usługę + jeszcze pewnie vat do tego...
  • Poziom 7  
    Okej, dzięki wielkie za pomoc ;) W wolnej chwili zabiorę się za zgrywanie danych i zrobię format.
    Mam nadzieję, że to pomoże :)

    Dodano po 25 [minuty]:

    Czyli wychodzi na to, że mimo posiadania antywirusa i tak jesteś podatny na to cholerstwo. Dobrze wiedzieć.
    Teraz mi się przypomniało, że kiedyś już miałam formatowany do czysta laptop, który oddałam właśnie do serwisu. Dane zgrali, nic ważnego nie zniknęło. Jednak nie pamiętam już ceny, jaką musiałam zapłacić.
    Pytałam o sens pójścia do serwisu wyłącznie z obawy o to, że podczas tej mojej samodzielnej naprawy mogę coś zrobić nie tak i całkowicie "zepsuję" laptopa. Nie ma się co oszukiwać, nie znam się na tym :(
    Cena ceną, wiadomo jak jest. Drugim minusem jest jeszcze czas naprawy. Kilka już razy miałam "przyjemność" oczekiwać na swój sprzęt parę tygodni :/
  • Poziom 7  
    Czy przed wykonaniem partrycji recovery powinnam utworzyć kopię zapasową? Planowałam tak zrobić i zapisać ją na dysku zewnętrznym. I czy taki dysk powinien być pusty czy mogą być na nim jakieś inne pliki/dane?
  • Poziom 43  
    monia164 napisał:
    powinnam utworzyć kopię zapasową?

    Wiadomo, że lepiej mieć do czego wrócić i z czego dane odtworzyć.
    monia164 napisał:
    czy taki dysk powinien być pusty czy mogą być na nim jakieś inne pliki/dane?

    Wszystko zależy jak chcesz to zrobić - przenosić wszystko ręcznie, czy jakimś programem?.
    Programy tez różnie "działają" - jedne nie ingerują w partycję na innym HDD, inne ją formatują przygotowując "pod siebie" - trzeba się upewnić w opisie programu, który to jak robi.
  • Poziom 7  
    Tak na prawdę nie zastanawiałam się nad tym czym przeniosę te dane. W sumie to myślałam, że będzie to wyglądało na zasadzie kopiuj-wklej :) Ale zapewne jestem w błędzie.

    A tak w ogóle to co mi da taka kopia zapasowa systemu Windows? To co chciałam to sobie zgrałam, typu jakieś dokumenty, pliki itd. Mam rozumieć, że ta kopia zapiszę coś więcej? Mam na myśli, programy office word, program do uruchamiania internetu (mam modem), czy mój antywirus. Jak to będzie wyglądało?

    Miałam zamiar na początku zrobić właśnie tą kopię zapasową, a później przy uruchamianiu komputera rozpocząć te partycje recovery. Kolejno wgrać poszczególne, potrzebne programy itd. A właśnie miałam pytać, po tym formacie co tak na prawdę zostanie mi na pulpicie? W ogóle coś będzie? Czy kompletnie nic?
  • Poziom 43  
    monia164 napisał:
    W sumie to myślałam, że będzie to wyglądało na zasadzie kopiuj-wklej

    Wszystko zależy jakie dane przenosisz - czasami jak piszesz, czasami trzeba to jakimś programem zrobić, bo pliki są "powiązane" ze sobą i po przeniesieniu kopiuj/wklej mogą nie działać w nowym środowisku.
    monia164 napisał:
    A tak w ogóle to co mi da taka kopia zapasowa systemu Windows?

    Kopia systemu Windows a kopia danych to zupełnie co innego - dane kopiujesz wedle potrzeb i uznania, kopię systemu MUSISZ zrobić programem, lub wbudowaną aplikacją w systemie - system przeniesiony kopiuj/wklej nie zadziała!.
    monia164 napisał:
    Mam rozumieć, że ta kopia zapiszę coś więcej? Mam na myśli, programy office word, program do uruchamiania internetu (mam modem), czy mój antywirus

    Przekopiowane dane musisz potem jeszcze raz przenieść gdzie powinny być, kopię systemu przywracasz, instalujesz i masz w pełni działający system - tak jakbyś miała Windowsa "na gotowo" - ALE takim sposobem robisz też kopię błędów, wirusów itd (bo Ty nie wiesz gdzie one się zagnieździły, a program robi kopię "jak leci" sam też nie wie, co jest wirusem a co zdrowym plikiem - archiwizuje wszystko) - szczerze mówiąc, kopię systemu robi się po zakupieniu komputera, w tym samym dniu jak wrócimy ze sklepu do domu - potem kopia systemu to tylko strata czasu - dlaczego, już wiesz.

    Skoro masz taki syf - to z netu pościągać sobie w razie czego wszystkie sterowniki od komputera (WSZYSTKIE) pod swój system, potem format i zabawa kilka godzin... - i następnie robisz kopię systemu - tylko wtedy ma to sens - system jest czysty, nic jeszcze nie złapał z sieci, nie ma namieszane, poblokowane itd - system "dziewica" :) .
    monia164 napisał:
    A właśnie miałam pytać, po tym formacie co tak na prawdę zostanie mi na pulpicie? W ogóle coś będzie? Czy kompletnie nic?

    Jeśli zrobisz formata - to nie zostanie na partycji nic kompletnie - jeśli zainstalujesz system "z palca" to masz tylko goły system, bez niczego, trzeba wszystko ręcznie poinstalować - dotyczy to własnej instalacji systemu.
    Jeśli skorzystasz z recovery - to będzie w systemie to, co zainstalował sam producent (nie wiem co) a resztę i tak będzie trzeba też ręcznie poinstalować.

    I moje uznanie - że chcesz to Sama zrobić - brawo - tym sposobem uczymy się najszybciej, a i przyda się na przyszłość.
    Powodzenia.
  • Poziom 7  
    Właśnie o to mi chodziło z tą kopią zapasową, a mianowicie, że mogą tam również przejść wirusy. Parę godzin temu zaczęłam robić tą kopię, ale w trakcie pomyślałam, że faktycznie jak ona przenosi większość plików, to może też przenieść te "śmieci", więc uznałam, że nie miałoby to sensu i stwierdziłam, że upewnię się tutaj na forum :)

    Podsumowując, zrobię te recovery, ale bez wcześniejszej kopii. Później zobaczę co mi zostało, i zacznę wgrywać po kolei potrzebne programy.
    I tutaj kolejne pytanie. Wyżej napisałeś, że po zgraniu tych wszystkich sterowników pod swój "nowy, oczyszczony" system muszę zrobić "format i zabawa kilka godzin" - co mam przez to rozumieć? Chodzi o to, że po instalacji powinnam je przeskanować z ewentualnych wirusów?
  • Poziom 43  
    monia164 napisał:
    Wyżej napisałeś, że po zgraniu tych wszystkich sterowników pod swój "nowy, oczyszczony" system muszę zrobić "format i zabawa kilka godzin" - co mam przez to rozumieć? Chodzi o to, że po instalacji powinnam je przeskanować z ewentualnych wirusów?

    Chodzi o to, że sam system trochę się wgrywa/przywraca, potem sterowniki, potem aktualizacje systemu z Windows Update (jeśli system oryginalny) - jak masz łącza internetowe słabiutkie, to godziny pobierania, instalacji updatów, potem jeszcze przecież programy poinstalować (one jak legalne to też muszą coś pobrać), antywirus (też pobieranie bazy danych)...
    Tak skromniutko liczę z 5 godzin... :) .
  • Poziom 7  
    Postanowiłam napisać jak sprawa się rozwiązała. Być może ktoś będzie miał taki sam lub podobny problem do mojego :)

    Po zastanowieniu postanowiłam jednak oddać komputer w ręce specjalistów. W serwisie wyjaśniłam problem i od razu stwierdzili, że trzeba przeprowadzić format. Dobrze, że nie robiłam kopii zapasowej, bo nic z tego dobrego by nie wyszło. System bym zainfekowany dość duża ilością wirusów, a głównym był bodajże kryptnik (nie pamiętam dokładnie nazwy, więc mogę się mylić, ale coś w tym stylu :D). Poproszono mnie również o przyniesienie dysku zewnętrznego, na który zgrałam niektóre dokumenty i okazało się, że na nim również były dwa wirusy.
    Teraz cieszę się, że nie zabrałam się za to sama. Na chwilę obecną wiem, że bym sobie z tym na pewno nie poradziła. To nie dla mnie. A zależało mi na sprzęcie i cena tak na prawdę nie grała roli. Jednak mimo to zapłaciłam jedynie 70 zł. A oczyszczono mi komputer i dysk zewnętrzny. Ponadto wgrano wszystkie programy od podstaw. Przez pierwsze dni komputer lekko "zamulał", ale po którejś z kolei aktualizacji wszystko wróciło do normy i znowu mogę cieszyć się z użytkowania już sprawnego w pełni komputera.

    Dzięki jeszcze raz za pomoc osobom, które się udzielały. Na prawdę wiele mi to uświadomiło i wzbogaciło moją wiedzę na ten temat, która na pewno przyda się na przyszłość :)