Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Audiofilskie przewody własnej roboty.....

szakunec 11 Cze 2005 16:42 5633 49
  • #1 11 Cze 2005 16:42
    szakunec
    Poziom 11  

    Witam!!!

    Kiedyś obiło mi się o uszy hasło audiofilskie kable DIY........podobno można coś takiego zrobić z kabelków komputerowych --- bardzo mnie interesuje sposób ich zrobienia...........

    Prosze o pomoc.

    0 29
  • Sklep HeluKabel
  • #2 11 Cze 2005 16:53
    zeberko
    Poziom 31  

    Ja wykonałem przewód do suba (aktywnego) dwie końcówki chinch (obudowy z Al) i przewód antenowy.
    Nie uważam go za audio-fila ;) ale opór (2m) mojej konstrukcji była tak poniżej 1 Oma a sklepowy (ten sam koszt 12zł) miał nie całe 2 Omy.

    0
  • #3 11 Cze 2005 16:59
    avatar
    Poziom 35  

    szakunec napisał:
    Witam!!!

    Kiedyś obiło mi się o uszy hasło audiofilskie kable DIY........podobno można coś takiego zrobić z kabelków komputerowych --- bardzo mnie interesuje sposób ich zrobienia...........

    Prosze o pomoc.

    heh czego to ludzie sami nie beca robic .,.,., nie trawie audiofili ale sie zaloze ze kazdy przewod zrobiony maszyna bedzie mial lepsze parametry elektryczne niz ten zrobiony recznie

    0
  • #4 11 Cze 2005 17:07
    zeberko
    Poziom 31  

    A tak sobie myślę, że te wszystkie przewody w cenie normalnej to robione są maszynowo :D a może i głośniki są skłądane na taśmie.

    0
  • #5 11 Cze 2005 17:11
    szakunec
    Poziom 11  

    chodzi o to, że czytałem kiedyś posta w dziale DIY i koleś, który tam wystawił swoje kolumny chwalił sie również kabelkami własnej roboty wymiatającymi inne kable w cenie do 100zł.......

    0
  • #6 11 Cze 2005 17:15
    mipix
    Poziom 30  

    Miałem kiedyś okazję rozmawiac z zapalonym audiofilem, kóry zrobił mi krótki wykład na temat kabli. Bynajmniej nie były one robione z przewodów komputerowych. Może komuś coś mówi hasło "miedź beztlenowa" ? w kabelkach komputerowych lub innym sprzęcie AGD takiego materiału się raczej nie uświadczy. Miedź o najwyższych wspólczynnikach czyśtości 99,999...%, osiąga dosyć wysoką cenę, stąd do normalnego sprzętu do którego także zalicza się przewody w komputerach nie stosuję się jej z powodów czysto ekonomicznyh.

    0
  • Sklep HeluKabel
  • #7 11 Cze 2005 17:15
    szakunec
    Poziom 11  

    tu są jakieś skrętki http://audionova.nu/docs/Kablar.HTM .......................gdyby jeszcze nie ten dziwny język.......

    może ktoś zagłębiony w temacie rozwinie interesujące mnie zagadnienie......

    0
  • #8 11 Cze 2005 17:19
    mipix
    Poziom 30  

    Link opisuje min. kalbe sygnałowe i ich ekranowanie od zakłóceń zewnętrznych. Tym sposobem można wyeliminować wpływ zakłóceń, ale nie obniża to strat mocy na rezystancji tych przewodów. Jak sądzę w tym temacie chodzi kable do głośników a nie sygnałowe, więc nie tędy droga.

    0
  • #9 11 Cze 2005 17:37
    szakunec
    Poziom 11  

    no nie tędy droga.......bo mi też nie chodzi o kable sygnałowe............

    1
  • #10 11 Cze 2005 23:26
    Pyroaniah
    Poziom 28  

    Dobra są miękkie ekranowane kable gitarowe. Jako sygnałowe. Co do kabli z miedzi beztlenowej to nie rozśmiaszaj mnie ich ceną - kupuję kable z miedzi o czystości 99,9999% (4dziewiątki) po 16 z groszami za kilogram. Co do kabli głośnikowych to i owszem jest sposób. Jest taki preparat do srebrzenia płytek drukowanych. W strzykawkę go nabrać i mamy audiofilskie kable. Nie szkodzi że w środku jest miedź, sygnał wysokiej częstotliwości idzie po wierzchu, a basu najlepszym kablem nie poprawisz. Po prostu jak najgrubszy.

    0
  • #11 11 Cze 2005 23:41
    gdL
    Poziom 27  

    Najbardziej audiofilskie kable to kable o dużej średnicy, małej indukcyjności i pojemności. A przede wszystkim krótkie kable.

    -> Stosowanie plecionki jest dobrym pomysłem, ale trzeba wiedzieć jak te plecionkę wykonać, by z indukcyjniością wyjść jak najbliżej "0".

    -> Kolejną rzeczą jest oddalenie wiązki masy od wiązki gorącej, co ma na celu zniwelowanie pojemności własnej kabla.

    -> Czym krótszy kabel tym mniejszy jego opór.

    Wszystkie powyższe oprócz oporu wpływają tylko na średnie i wysokie tony. Opór wpływa także na bas, po prostu zabiera nam moc ze wzmacniacza, kosztem ciepła wydzielonego na kablu z prawa Ohma :)

    0
  • #12 12 Cze 2005 06:06
    Pyroaniah
    Poziom 28  

    Dokładnie. Tutaj z kolei jest dylemat - sygnały hf mają tendencję do biegnięcia "po powierzchni" przewodu, a jednocześnie jej zwiększanie przez robienie splotki z coraz cieńszych drucików prowadzi do zwiększenia powierzchni kabla i w ten sposób jego pojemności. Stąd moda na srebrzenie, akurat jedyny pomysł porąbanych audiofili który ma odzwierciedlenie w fizyce a nie tylko cenie sprzętu :). Biorąc pod uwagę że u większości ludzi długość kabla można traktować jako parametr stały :) najprościej zaiwestować w grubsze kable. Jak pojawia się pomysł kupienia srebrnych tasiemek trzeba się stuknąć w łeb i sprawdzić jaki opór ma srebro a jaki miedź. Z tego co pamiętam różnica nie przekracza paru procent. Lepszy efekt da kupienie za tą samą kasę grubszych kabli miedzianych, ew grubych i posrebrzanych ale w życiu nie wierzyć wciskaniu kitu typu "super audiofilskie megazord kable z 2 cienkich srebrnych tasiemek"

    0
  • #13 12 Cze 2005 10:22
    zeberko
    Poziom 31  

    W magazynie Audio pojawił się test przewodów zasilających (sieciowych), które to niby mają wpływ na jakość środka i piasek w górze ;) :D
    Nie długo audiofile wymuszą na ministrze energetyki aby linie wysokiego robiono ze splotu srebra i platyny.
    Do tego obowiązkowo sprzęt trzeba postawić na podkładki amortyzujące tak 99zł sztuka.
    Bo bez tych zabiegów nie będzie mieli przyjemności w słuchaniu muzyki, usilnie starą się nam to przekazać, sponsorowana prasa ze świata audio.
    Komentarz oczywiści z durzą dozą ironii i dystansu do problemu.

    0
  • Pomocny post
    #14 12 Cze 2005 12:40
    Passat_EQ
    Poziom 22  

    Skrętka ma przede wszystkim na celu zniwelowanie zakłuceń. I to jest jej zaleta.
    Ale nie wiem, czemu część uwaza ze to jest gorsze od kabli robionych taśmowo w kilometrach na godzine.

    Robiąc skrętke mozemy zakupić po jednym przewodzie z miedzi z wiecej jak 6cioma dziewiątkami. Przewód o podobnej grubości, ale srebrzony, i jeszcze jakiś... np. taniego alfreda z cienkiej miedzi.
    Robimy z tego skrętke na koncu łączymy przewody w trójki. Mamy w ten sposób normalny przewód 2 żyłowy, w któej skłąd wchodzą po 3 przewody. Prąd wybiera sobie najlepszą droge jaką uwaza za stosowną w zalezności od częstotliwości. Ot całą zabawa.

    0
  • #15 12 Cze 2005 13:12
    szakunec
    Poziom 11  

    ........no coś sie ruszyło........i zeszło troche z tematu kupnych kabli.....

    sensem podjęcia przeze mnie tego zagadnienia było to czy możliwe jest zrobienie takich przewodów, co z jakością takiej skrętki i czy ma w ogóle sens zabawa w robienie własnych kabli ??

    0
  • #16 12 Cze 2005 13:17
    Passat_EQ
    Poziom 22  

    Moim zdaniem ma. Napewno jest to kształcące i w jakimś stopniu pomoze w przyszłości.
    A jeśli uda sie wykonać to poprawnie, mozna mieć satysfakcje z wykonania przedsięwzięcia.
    Dostępność materiałów jest dobra.
    Tylko zeby zaobserwować róznice trzeba niestety miec głosniki lepsze niz altusy...

    0
  • #17 12 Cze 2005 13:19
    szakunec
    Poziom 11  

    Passat_EQ napisał:
    Skrętka ma przede wszystkim na celu zniwelowanie zakłuceń. I to jest jej zaleta.
    Prąd wybiera sobie najlepszą droge jaką uwaza za stosowną w zalezności od częstotliwości. Ot całą zabawa.



    czyli co? Jednak robienie takiej skrętki nie jest bezcelowe..........Mógłbym kolege Passat_EQ prosić o jakieś bliższe wyjaśnienie jak zrobić taki przewód (może jakiś schemacik:)

    0
  • #18 12 Cze 2005 13:28
    Passat_EQ
    Poziom 22  

    szczerze to sam nie wiem za duzo. Ne az tyle zebym sie z tą wiedzą panszył.
    Chodzi by utworzyć skrętke :)
    Najłatwiej chyba robić to niczym warkocz "przeplataniec". Ale to juz Ci musi dziewczyna pokazać...w praktyce ;)
    Ja zrobiłem taką skrętke jakiś czas temu ale do tej pory jej nie sprawdziłem :)

    0
  • #20 12 Cze 2005 17:34
    Pyroaniah
    Poziom 28  

    A tak faktycznie dobrze koledzy zauważyli. Puszczanie przecinających się przewodów pod kątem jak najbliższym 90 stopni też ma fizyczne wyjaśnienie. Tylko jestem ciekaw czy wpływa zauważalnie na jakość dźwięku. Gdyby to był link do fabrycznych kabli za kosmiczną cenę to podejrzewam że producent by twierdził że "nie da się słuchać muzyki na czymkolwiek innym" itp.

    0
  • #21 13 Cze 2005 00:07
    Łośioo(ó)
    Poziom 15  

    Dokańczając pewną wypowiedź Pyroaniah'a opisze pewne wydarzenie.
    Kilka tygodni temu wchodze do sklepu z elektroniką i widze jakiegoś przyjemniaczka ze srebrną kietą :). Pani przy ladzie pokazała mu 2 przewody cinch ( miały ładne wtyczki jakieś takie pozłacane chodzi o kolor ) i ten gościu mówi biore ten kabelek bo cały ze złota <lol> ręce mi opadły i krew mnie zalała .

    Powracam do tematu i wpadłem na pomysł.
    Wziąć potrzebną ilość kabla ( długość) i z trzech przewodów zrobić przeplatańca tak jak z włosów ( pomysł Passata Eq ) i tego przeplatańca
    obłożyć folią aluminiową śniadaniową :) jako ekran a następnie taki zrobiony przewód okleić jakąś ładną taśmą ( efekt dla oka) . Po wykonaniu takich 2 przewodów mamy już 1 kanał. Nie wiem jak by to było w praktyce no ale moim zdaniem satysfakcja by była niezła z samego zrobienia :D pozdro

    0
  • #22 13 Cze 2005 00:24
    Passat_EQ
    Poziom 22  

    żle to zrozumiałeś.
    Cały bajer polega na tym ze "plus" z "minusem" ma sie przeplatać. A nie same "żyły" w plusie badz minusie.
    Biorąc podwójny przewód w 3 róznych wersjach, robisz przeplatancz w sumie z 6ciu żył. Trzy z nich mają powiedzmy tą czerwoną kreseczke przez całą długość.Tą pomagającą znaleźć polaryzacje przewodu.
    Po skręceniu wszystkiego łączysz przewodziki z czerwone ze sobą. Tak samo z tymi drugimi (nazwijmy je czarnymi).
    Skrętka jest po to zeby nie trzeba było dawać masy/ekranu. Sam uwazam ze tego nigdy za wiele, ale nie wprowadzaj zamieszania :)
    Mozna to owinąć taśmą płucienną (wygląda jak zamsz), ale po co skoro to samo łądnie sie prezętuje :)
    podsumowanie:
    korzystając z 3 przewodów 2żyłowych mamy załątwiony jeden kanał/ jeden głosnik. Czyli plusa i minusa.

    0
  • #23 13 Cze 2005 00:30
    gdL
    Poziom 27  

    Cytat:
    korzystając z 3 przewodów 2żyłowych mamy załątwiony jeden kanał/ jeden głosnik. Czyli plusa i minusa.


    Nie, jeśli to ma robić coś poza ładnym wyglądaniem. Prowadzenie 3x2 żyłowych kabli mija się z celem, bo takie 3 żyły to 3 kondensatory połączone równolegle. Cały widz w tym, żeby w żadnym miejscu kabel gorący i masa nie szły do siebie równolegle.

    0
  • #24 13 Cze 2005 00:40
    Pyroaniah
    Poziom 28  

    A po co ekranować kable do głośników? Niby złapią fale radiowe i głośniki będą oprócz naszej muzyki te przebijające radio odtwarzać?

    0
  • #25 13 Cze 2005 00:58
    Passat_EQ
    Poziom 22  

    gdL napisał:
    Cytat:
    korzystając z 3 przewodów 2żyłowych mamy załątwiony jeden kanał/ jeden głosnik. Czyli plusa i minusa.


    Nie, jeśli to ma robić coś poza ładnym wyglądaniem. Prowadzenie 3x2 żyłowych kabli mija się z celem, bo takie 3 żyły to 3 kondensatory połączone równolegle. Cały widz w tym, żeby w żadnym miejscu kabel gorący i masa nie szły do siebie równolegle.


    Racja. Pogubiłem sie w rozumowaniu, ale chyba to sie zdaza kazdemu :)
    Wystarczy w takim razie rozdzielić żyły w przewodzie jednym ruchem i przepleść ze sobą wszystkie 6 żył wedle jakiejś regóły.

    0
  • #26 13 Cze 2005 14:56
    szakunec
    Poziom 11  

    chłopaki doróbcie jakiś rysuneczek, który by bezsprzecznie przedstawiał zasadę splotu takiego kabla............:)

    0
  • #27 13 Cze 2005 16:09
    Tremolo
    Poziom 43  

    Po co męczyć wyżywołując parametry kabla, skoro we wzmacniaczu i kolumnie mamy zwykłe styki , żadko złocone czy nawet mosiężne. POnadto płytki wzmacniacza zazwyczaj są robione oszczęsdnie czyli im cieniej tym dla producenta lepiej. On tego robi miliony i w tym widzi oszczędnosć choćby pare gram/sprzęt to na całą serie to kilkadziesiąt kilo czystej miedzi i innych dodatków mniej.

    nie można zapominac o połączenia przewodników, najlepsze byłyby połączenia owijane z pominięciem płytki drukowanej; podlutowane z zewnątrz lutem srebrowym... Montaż oczywiście przestrzenny.

    Nie wiem po co sobie zawracać głowe jak w głosniku za 2000 złoty żadko jest okablowanie warte 20złoty.

    0
  • #28 13 Cze 2005 16:23
    Passat_EQ
    Poziom 22  

    No ale jednak niektórzy mają wzmacniacze ze sciezkami złoconymi i lutowane cyną z kilkoma procentami srebra....
    Skoro jeden scalaczek OPA potrafi tak radykalnie zmienić parametry wzmacniacza, to wyobraź zobie co moze zrobić 5 metrów przewodu sygnałowego (w samochodzie) bądz 4metry przewodu do dobrych kolumn z tweeterami a nie "driverami"...
    Radze nie patrzeć na wszystko przez pryzmat altusów.

    0
  • #29 13 Cze 2005 17:37
    Łośioo(ó)
    Poziom 15  

    Passat EQ ja i kolega prosimy o prosty rysuneczek dotyczący Twojej metody splatania :). Dziś jestem "wczorajszy" , i nie dokońca wyobrażam sobie rzeczy o jakich piszesz :D :P . pozdro!!

    0
  • #30 13 Cze 2005 18:11
    zeberko
    Poziom 31  

    Ale bez w miarę poprawnego systemu grającego to te całe czarowanie z kabelkami o kant ..... pobić a i posiadając trochę zbędnej kasy zawsze lepiej gdzieś to indziej zainwestować niż łudzić się, że zagrają przewody hi-end

    0
  Szukaj w 5mln produktów