Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wiertarka stołowa - jak dobrać silnik i falownik

kusmierzakd 27 Lis 2015 18:20 2304 6
  • #1 27 Lis 2015 18:20
    kusmierzakd
    Poziom 12  

    Witam,po przemyśleniach planuję wykonać wiertarkę stołową na falowniku.
    miałem robić na skrzyni biegów samochodowej ale za duże wyjdzie,na kołach pasowych też trzeba paski przekładać(koła pasowe to koszt falownika)
    Czy falownik sprawdzi się przy wiertarce stołowej?
    jak jest z żywotnością falownika?,ma się tam co popsuć ?
    chcę aby wiertarka wierciła otwory nawet 35mm,chciałbym też czasem coś nagwintować.Czy falownik zmniejszy tak nisko obroty.

    jakiej mocy potrzebuje silnika 3F,1.5 KW wystarczy ?
    jaki falownik zakupić(wyczytałem że do wiertarki ma być wektorowy)

    0 6
  • #2 27 Lis 2015 18:33
    krisxxl
    Poziom 27  

    Witam

    Przepraszam za off-topic, ale intryguje mnie jak chcesz zamocować silnik i uchwyt wiertarski do niego (ew. tulei do stożku Morse'a), żeby miało to odpowiednią sztywność? 35 mm w stali to momenty skrętne są ogromne, więc sztywność jest kluczowa do zapewnienia dokładności wiercenia.

    Pozdrawiam

    Krystian

    0
  • #3 27 Lis 2015 18:38
    2686641
    Użytkownik usunął konto  
  • #4 27 Lis 2015 19:00
    kusmierzakd
    Poziom 12  

    czyli nie wystarczy kupić sam falownik i podłączyć tak aby silnik był zasilany przez falownik ?

    0
  • #5 27 Lis 2015 19:09
    2686641
    Użytkownik usunął konto  
  • #6 27 Lis 2015 19:12
    kusmierzakd
    Poziom 12  

    także co warto,może skrzynia biegów z żuka ?
    można wykonać takie urządzenie co wywiercę i czasem nagwintuję ?

    0
  • #7 31 Gru 2015 16:17
    Chmielu
    Poziom 12  

    Witam,
    Jak na razie to temat się kupy nie trzyma. Konkretnie, co wiertarka ma robić to kolega opisał, ale konieczne są pewne informacje żeby napęd dobrać. Nikt by nie chciał źle doradzić żeby obroty były za małe/za duże itp. A więc po kolei:
    1. Jaki ma być zakres obrotów dla wiercenia i gwintowania. Standardowy silnik będzie miał ok. 1400 obr/min i jakoś trudno mi sobie wyobrazić żeby wiercić z taką prędkością obrotową. Z tego co się orientuję to dużo za dużo.
    2. Jaki ma być moment obrotowy. To trochę trudniejsze ale trzeba oszacować jaki moment obrotowy będzie potrzebny żeby wywiercić w stali otwór 35 i później go nagwintować. Tu można się posłużyć np. kluczem dynamometrycznym i spróbować ręcznie nagwintować taki otwór. Jeśli chodzi o wiercenie to można zobaczyć jakie napędy (i przełożenia zewnętrzne) mają inne napędy które taką operację są w stanie wykonać. Można też poszukać po necie podobnych wiertarek (o podobnych parametrach) i sprawdzić w danych technicznych jaki mają napęd. Ostatecznie, w literaturze typu Poradnik Mechanika może być opisane jakie momenty są przy wierceniu otworów itp. Ostatecznie i tak będzie dużo zależeć czy kolega ma wiertła ostre:)
    Ogólnie rzecz ujmując zastosowanie falownika może mieć sens. Trzeba tylko mieć na uwadze że:
    - uchwyt na wiertło należy łożyskować i chodzi tu o siły osiowe (pochodzące od nacisku wiertła). Siły promieniowe będą małe, chyba że kolega stwierdzi że można z tego zrobić jeszcze frezarkę.
    - prawie na 100% trzeba będzie zastosować przekładnię zewnętrzną o stałym przełożeniu (może być nawet pasowa, chociaż lepsza by była zintegrowana bo na pasowej ciężko uzyskać większe przełożenia). Chodzi o to żeby zredukować prędkość maks. silnika (np. rzeczone 1400 obr/min do ok. 300 obr/min jeśli taka ma być maks. prędkość wiercenia) a jednocześnie podnieść moment obrotowy na uchwycie wiertarki.

    0