logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Który wybrać - Mercedes A-klasa czy Kia Pro ceed.

Aleksander_01 29 Lis 2015 12:33 3096 37
REKLAMA
MediaMarkt Black Week
  • #1 15194466
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    Mam taki dylemat chcę kupić jakiś wozik, zdecydowany jestem co do dwóch marek, Mercedes A-klasa lub Kia Pro ceed. Cena tych dwu aut jest prawie identyczna (około 5 tysi droższy merc).
    Za mercem przemawia jakiś tam prestiż za kijanką niezawodność.
    Minusy to dla merca awaryjność, drakońskie ceny części, rdza, u kijanki brak prestiżu.
  • REKLAMA
    MediaMarkt Black Week
  • #3 15194602
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • REKLAMA
    MediaMarkt Black Week
  • #4 15194650
    bandi21
    Poziom 30  
    Poszukaj trzeciego rozwiązania.
  • #5 15194652
    spokojan
    Poziom 19  
    Dziś merc już wiele stracił na prestiżu i co kiedyś było nie do pomyślenia dziś w nich się dzieje (rdza,awarie)a kijanka czy hultaj to dosyć dobre konstrukcje-pozdro
  • #6 15194726
    chojinka
    Poziom 29  
    czy tylko te auta wchodzą w grę? dlaczego?
    Jest jeszcze parę fajnych aut ale nie wiem czy coś doradzać czy zwyczajnie trzymać się pytania.
    Kia - warto kupić najlepiej nie nowy z fabryki bo cena jest już o wiele niższa i można dużo zaoszczędzić.
  • #7 15194749
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #8 15194817
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Poszukaj Hondy
  • #9 15194923
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    Mam dwa koreańce - Kia rio 2013' i Getz'a 2004 rok, autka super niezawodne, w getzie akumulator od nowości i kręci aż miło, silniczek suchutki, brak jakichkolwiek luzów w zawieszeniu. Te samochody przypominają mi telewizory Samsunga z 90-tych lat gdzie tylko psuły się kondensatorki w zasilaczu (cztery sztuki) i nic więcej.
    Za mercem przemawia to że strasznie poje.ałoby moich wrogów (ha ha ha - tak powiedział Urban o swoim Jaguarze), a tak poważnie merc to merc , nic dodać nic ująć.
    Myślałem też o innych - nowa meganka (dużo tańsza od pro ceeda i w 1,5 dci), Honda to dla ...kochających inaczej. VAG - odpada całkowicie (brak wyglądu i super awaryjność).
    Toyota- wszystko OK, tylko to wnętrze mi nie odpowiada.

    Proszę zauważyć że Korea to drugi kraj (po USA) na świecie gdzie stosuje się najwięcej nowych technologii, mają opanowane 10 % amerykańskiego rynku motoryzacyjnego .

    Co do patriotyzmu- chętnie kupiłbym poloneza gdyby go jeszcze produkowali, na pewno miałby już nowy silnik i całkiem ciekawą budę, a tak to Ford odpada bo amerykański, Opel to samo, na VAG'a patrzeć nie mogę, pozostają tylko Merc, włoskie i francuskie (BMW kojarzy mi się z cwaniactwem i z powiedzeniem "mają je ci którzy mają pieniądze i ci którym wydaje się że je mają").
  • #10 15195187
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Odpuść A-klasę dobra rada.
  • #12 15195427
    Kune
    Poziom 24  
    A jakie silniki bierzesz pod uwagę? I w jakich finansach sie poruszamy? Bo ciężko coś doradzić, bo A-class może kosztować 80 i 280 tysięcy :) Kia też ma rozrzut cen. Bo domyślam się, że mowimy o fabrycznie nowych samochodach?

    Osobiście stereotypy zostawiłbym na boku i przejechał się różnymi autami. Dziwi mnie ta łatka BMW: "...mają je ci którzy mają pieniądze i ci którym wydaje się że je mają" w tle sformułowania "Za mercem przemawia to że strasznie poje.ałoby moich wrogów...". Więc doskonale wpisujesz się w stereotyp tej marki.

    Mam kilka różnych aut, ale ze wszystkich najlepiej czuje się gdy wsiadam do BMW 5 E60 LCI, po prostu na tle Opla, VW, Audi czy Renault, to auto najlepiej odpowiada mi sposobem jazdy. Nie skreślałbym auta przez markę czy wizerunek. BMW to nie tylko zagazowane 316 i "bandziory" w X5. Niestety bezawaryjność jak wszędzie - problematyczna.
  • #13 15195615
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Obsługa naprawcza silników to porażka.
  • #14 15195639
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #15 15195717
    Kune
    Poziom 24  
    georgesgr napisał:
    Kune napisał:
    Niestety bezawaryjność jak wszędzie - problematyczna.

    Nie wszedzie. Tylko tam, gdzie sa silniki BMW.
    Wez jakiekolwiek auto z silnikiem PSA a przejedziesz 500 000 km znajac tylko obslugi okresowe.

    Szczególnie 1.6THP! Fenomenalny silnik, owoc PSA & BMW:)
    1.6 HDI i ich sitka na przewodach smarowania, kończące żywot turbosprężarki i silnika nawet przed 100kkm.
    A także 2.7HDI, silniki HPI (pamięta ktoś ten wspaniały patent bezpośredniego wtrysku?).
    Pomijam super "bezawaryjne" samochody Peugeot np. 607 czy 307. Jakoś Peugeot nie jest mistrzem niezawodności, a szczególnie ich elektronika, więc mogłeś tego nie wypowiadać.
  • #16 15195735
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #17 15195766
    Kune
    Poziom 24  
    georgesgr napisał:
    Trudno sie z tym zgodzic. Przynajmniej tak wynika z mojego doswiadczenia.
    Ani 1.6THP, ani 1.6HDI nie sa silnikami PSA.


    To czyj to silnik? Opla?
    THP to kooperacja PSA i BMW
    1.6 HDI to PSA BMW Ford Volvo

    To przecież ich najpopularniejsze silniki, ktore montują na potęgę i ma je z 80% aut osobowych koncernu.
    Jak Twoje doświadczenie to jedno auto przez rok, to ciężko w ogóle dyskutować.

    Gadki szmatki, ale nadal nie rozwiązujemy wątpliwości autora.
    Lepiej się skupić na modelach w zasięgu właściciela.
  • #18 15195770
    chojinka
    Poziom 29  
    georgesgr napisał:
    Trudno sie z tym zgodzic. Przynajmniej tak wynika z mojego doswiadczenia.
    Ani 1.6THP, ani 1.6HDI nie sa silnikami PSA.

    nawet jak by był PSA to przecież wyrwanie sitka z węża to żadne koszty a wymiana głowicy we wspaniałym VW, albo walka z rdzą - np VW passat 2009! Rdza nad przednia szybą i nie tylko - jak to można nazwać?
  • #19 15195778
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #20 15195845
    Kune
    Poziom 24  
    chojinka napisał:
    georgesgr napisał:
    Trudno się z tym zgodzić. Przynajmniej tak wynika z mojego doświadczenia.
    Ani 1.6THP, ani 1.6HDI nie są silnikami PSA.

    nawet jak by był PSA to przecież wyrwanie sitka z węża to żadne koszty a wymiana głowicy we wspaniałym VW, albo walka z rdzą - np VW Passat 2009! Rdza nad przednia szybą i nie tylko - jak to można nazwać?


    Koszta żadne jeśli o tym wiesz. Gorzej jeśli nie, wtedy możesz wyrwać przynajmniej turbinę, a czasem i dół silnika. Dopiero od kilku lat zalecenie jest w książce serwisowej (wymiana przewodu smarowania).

    Nie wiem kto stawia VW za wzór cnót, bo głowica to tylko jeden z problemów, ale w TDI CR nie ma tego problemu. Ja osobiście, w dwóch Passatach nie miałem tych problemów (jeden miał 60kkm, drugi 210kkm), za to w 3 był, ale to raczej wina odprysków, ale auto miało 360kkm, więc miał prawo do wszystkiego.

    Kwestia o jakich autach mowa? Czy nowych salonowych, czy wyciągamy wszystkie wtopy EVER?

    georgesgr napisał:
    Kune napisał:
    Jak Twoje doświadczenie to jedno auto przez rok, to ciężko w ogóle dyskutować.

    20 lat ASO...

    I nie było żadnego problemu z rozrządem w 1.6 THP, ani problemów ze smarowaniem w 1.6HDI? A także uszkodzonych 2.7 HDI?
  • #21 15195952
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #22 15196496
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    Co do finansów to rozmawiamy o najsłabszym mercu od brokera i o średnim modelu Kia, czyli przedział cenowy około 80 tysi. Bardzo mi się podoba C klasa w wersji dwudrzwiowej, ale 150 tys to nie dam za samochód.
    Zapomniałem o najważniejszym- w grę wchodzą tylko silniki benzynowe i niech nikt nie wspomina o jakimś tam gazie, krótko albo Cię stać na samochód albo nie.

    Do Kune - przeczytałeś a nie zrozumiałeś aforyzmu (jest napisane kto tak powiedział).
    Też się skłaniam bardziej do pro ceeda, wygląd zewnętrzny, deska rozdzielcza jak marzenie (bajery w stylu parktronik,ASR, a coś tam, e coś tam w ogóle mnie nie interesują, wziąłbym golca ale z takim silnikiem to nie możliwe (1,6 GDI). Na korzyść kijanki przemawiają też ceny części w serwisie, przykład - merc ma wielowachaczowe zawieszenie (Pro ceed też) składające się z pięciu elementów na koło, jeden element w chińskim zamienniku to 600 zł.
    Nie chcę słyszeć tekstów typu "Panie to Mercedes, 12 tysięcy za naprawę to prawie po kosztach".
  • #23 15196973
    Kune
    Poziom 24  
    Rozumiem, Twoją niechęć do VAG, ale platforma G7 jest na prawdę całkiem fajna i na dodatek nowoczesna. Będą to teraz długo klepać bo to nowość.
    Nie wiem na czym Ci zależy, bo jak zrozumiałem luksus nie jest dla Ciebie najważniejszy.

    Mimo wszystko rozważyłbym chociaż jazdę testową nowym Leonem w wersji FR. Jak dobrze się poszuka można za ok. 80k wyrwać wersje 1.8TSI, która ma 180 koni, są także słabsze silniki ale różnica w cenie jest niewielka. 1.8TSI to zupelnie nowa jednostka, nie ma nic wspólnego z poprzednimi (wiem o ich bólach bo mam A4 B8 1.8TFSI). Do tego 4 lata gwarancji.

    Podobne rzeczy, za podobną cene oferuje Octavia, ale ten kogut na masce mnie osobiście odstrasza, chyba że nowy SuperB, ale to budżet na pustą wersje. Plus także, że jest to nowy model, na płycie nowego Passata, którym na prawdę jeździ sie sympatycznie.

    Bardzo fajnym autem jest także mało popularny w Polsce Peugeot 508. Niestety to model który ma już pare lat, przeszedł lifting, więc za kilka lat odejdzie do lamusa. Auto można kupić za okolo 85 000, dość przyzwoicie wyposażone, niestety z silnikiem 1.6THP - tutaj musi się wypowiedzieć ktoś bardziej obeznany - czy wszystkie problemy tego silnika już wyeliminowano?
    Auto jest ja "nie francuz" czyli jest dość sztywne i sprężyste, ale dobrze wykonane i fajnie się jeździ.

    Każde z tych aut jest ciekawsze od Kia Ceed moim zdaniem. A-class jest super, ale w AMG. Podstawową wersją nie jeździłem.
  • #24 15197431
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    Wszystko tylko nie Seat. Tam mało co pasuje od reszty VAG'a. Przykład - zamek w drzwiach wymienny Audi-VW-Skoda a Seat ma inny, takie przykłady można mnożyć. Ciekawe jak poradzili sobie z problemem zaworów ssących (silniki o bezpośrednim wtrysku), bo Kia tego problemu nie ma.
    Na jakimś tam forum czytałem jak gostek poszedł do serwisu Kia/Hyundai zapytać o coś tam w silniku. W odpowiedzi usłyszał że jeszcze nigdy nie rozbierali silnika więc nie mają pojęcia.
    To czy te silniki są dobre to okaże się za parę lat, przecież te super awaryjne też zdobywały przeróżne laury.
    Co do Skody to kura osobiście mi nie przeszkadza tylko ten nijaki wygląd i beznadziejne wnętrze i jeszcze bardzo niewygodnie się siedzi (coś a la Polonez, prawa noga obciera o konsolę i drętwieje).

    Reszta firm pogłupiała z tym downem, a nie chcę samochodu z silnikiem od kosiarki.

    Nie byłoby tego problemu gdyby nie trochę dziwna polityka cenowa Kia. Jeszcze parę miesięcy temu można było kupić takiego Pro ceed'a za 62 tysi, ale dołożyli parę zbędnych bajerów (nawigacja,ledy,czarna podsufitówka, paktronic itp), i teraz cena wzrosła do 76 tysi, a za tą cenę to można przebierać w segmencie C jak w ulęgałkach lub w niższych partiach segmentu D.
  • #25 15197769
    Kune
    Poziom 24  
    Oczywiście nie mam zamiaru Cie przekonywać, bo to Twoje pieniądze i Twój wybór. Ty będziesz nim jeździł, nie ja. Nie wiem czy te inne elementy to taki problem, ponieważ to Seat a nie Maybach, wątpie że będą problemy z dostępem do części nowych czy używanych. To już bardziej martwiłbym się o Mercedesa. Do aut VAG części są na każdym rogu.

    Jeśli chodzi o silnik to zatykanie kanałów dolotowych dotyczy głównie silników wolnossących. TSI/TFSI nie cierpią na tą przypadłość. Nie wiem jak KIA, bo o to raczej trzeba popytać użytkowników, ale to problem znany z większości aut z wtryskiem bezpośrednim, także GDI od Mitsubishi. Do tego masz 4 lata gwarancji, chyba że trzaskasz dużo kilometrów. Wiem, że KIA reklamuje się z 7 letnią gwarancja, ale z tego co wiem jest tam BARDZO dużo wyłączeń. Przeczytaj może najpierw czego gw nie obejmuje.

    Nie wiem na jak długo kupujesz samochód, ale utrata wartości też jest chyba istotna? KIA/Hyundai to raczej nie są marki które trzymają wartość. Nie są to może złe auta, nie wiem, nie miałem, ale mogąc kupić sobie 508/Leon/Golf7/A-class/Insignia etc. czy nawet tą Octavie, ciężko miałbym wytłumaczyć sobie wybór Ceed.
    Jeździłeś tą nowa Octavią, że masz takie odczucie (z drętwiejącą nogą)? Bo ja nie mialem okazji, więc się nie sprzeczam.
    KIA moim zdaniem oszalała z cenami. Optima w cenie Passata i droższa od 508 i Superb? Bardzo odważne zagranie. Jak tam koreańskie auta Cię interesują to może Hyundai i40? Jak właśnie zapatrujesz się na 508? Mało popularne auto, uroda dość dyskusyjna, ale może się podobać. Jeździ sie fajnie, polecam.
  • #26 15200182
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    Gwarancja mnie nie interesuje, coś raz dobrze zrobione nie ma prawa się zepsuć (przypadek wyklucza regułę). Gwarancji to ja nawet nie czytałem, najlepsza gwarancja to taka z której się nie korzysta. Co do utraty wartości to grubo się mylisz, wg jakiegoś tam rankingu koreańce plasują się pośrodku tabeli przed francuzami. Nowym trzeba pojeździć przynajmniej z 5, 7 lat tak do 200 000 km, potem to już problemy. Co do Hyundaia to nie podoba mi się ich linia, co do 508 jakoś nie przypadł mi do gustu. Co do cen koreańców to chyba wiedzą co robią, ja na rio musiałem czekać pół roku (ponad dwa lata temu), wszystko im schodzi "na pniu". Europa to dla nich dziwny ryneczek, malutkie silniczki, przedziwne obostrzenia. Zobacz jak pięknie Europa wykończyła Optimę narzucając przepisami max silnik 1,6 l, ze śmieszna mocą 136 hp. Do tej pory sprzedawali z silnikami 2,0 l i coś około 180 hp. W Stanach owszem też kupisz z takim silniczkiem ale tylko z turbo, a tu moc wzrasta do 180 hp. Potem masz 2,0 turbo z 245 hp oraz wolnossący 2,4 l ze 185 hp, no ale takie cacka byłyby zbyt dużą konkurencją dla "wspaniałego " passata.
  • #27 15200359
    wichurewicz
    Poziom 25  
    georgesgr napisał:

    Przypomne jednak inny aspekt sprawy - kupujac auta azjatyckie wysylacie wasze pieniadze do Azji. Te pieniadze nigdy juz tu nie powroca, wiec przyczyniacie sie do zubozenia kraju i Europy. To postawa baaardzo krotkowzroczna. "Patriotyzm ekonomiczny" nic dla was nie znaczy?
    Pozdrawiam,

    Dla mnie niewiele, a dopóki producenci europejscy nie nauczą się uzyskiwać resursu wyższego niż 150k km i pięć lat w swoich turbodoładowanych kosiareczkach, będę "wysyłał pieniądze" komu innemu. Nie moja wina, że wolnossące 2.4 i 169 KM oraz drugie wolnossące 1.8 i 143 KM przekonują mnie trwałością i charakterystyką dużo bardziej, niż doładowane 1.4 o podobnej mocy. Jeździłem takim 1.4 znanego europejskiego producenta, na szczęście był to pojazd wynajęty i jak zdałem go w wypożyczalni mogłem zapomnieć, że istnieje. Gdzie się podziało te deklarowane 140 KM czy ile tam niby było koni - nie wiem, nie odnotowałem ich w całej skali obrotomierza.

    Niestety ponieważ Japończycy zaczynają już upowszechniać turbo (Honda, Suzuki, Lexus), nie wiem czym będę jeździł jak moje obecne samochody się wyeksploatują. No ale to jeszcze kilka ładnych lat, jeden ma dopiero rok.
  • #28 15200597
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #29 15200617
    andrzej20001
    Poziom 43  
    georgesgr napisał:
    kto zanieczyszca?

    Niemcy VW :)
  • #30 15200828
    wichurewicz
    Poziom 25  
    georgesgr napisał:
    Bardzo krotkowzroczna postawa...
    Zastanow sie, dlaczego jest tule bezrobocia w Europie, dlaczego planeta zaczyna miec goraco (kto zanieczyszca?) itd. itp.

    USA i Chiny nie podpisały protokołu z Kioto i kopcą sobie beztrosko, bimbając na normy Euro. Do tego Europa równie beztrosko wywala swoje śmieci gdzieś w krajach tzw. trzeciego świata, co nie pozostaje bez wpływu na tamtejsze oraz globalne środowisko.
    Zmiany klimatyczne były, są i będą, a ludzkość w swej pysze naiwnie mniema, że ma na to jakiś poważniejszy wpływ. Na pewno lepiej mieć rzeki, do których nikt nie wypuszcza petrochemicznych ścieków i lasy, w których nie piętrzą się zwały śmieci, ale ta ekoparanoja zawędrowała ciut za daleko.

    Bezrobocie w Europie jest spowodowane wieloma czynnikami, między innymi odejściem od przemysłu na rzecz jakichś mętnych usług, kształceniem młodzieży w zawodach zbędnych, nadprodukcją magistrów od spawania zboża i żonglowania ryżem, rozdawnictwem publicznych pieniędzy bez opamiętania i sensu w imię wypaczonego pojęcia tolerancji oraz poczucia winy za krzywdy wyrządzone w czasach imperialnych skolonizowanym krajom. Polska nie ma tego ostatniego problemu, po pierwsze mamy za mało pieniędzy do rozdawania, po drugie nie mieliśmy zamorskich kolonii, żeby teraz za nie pokutować.

    georgesgr napisał:
    Co do ewolucji konstrukcji samochodow, to masz, oczywiscie, racje. Ale to zupelnie inna sprawa. Niebawem auto stanie sie, jak mp. pralka dzisiaj, przedmiotem jednorazowego uzytku (100 000 km i 5 lat do konca gwarancji i zlom).
    Pozdrawiam,

    Dlatego nie kupuję niczego od producentów tych jednorazówek, czyli właściwie wszystkich producentów europejskich. Tym samym w swojej niewielkiej skali możliwości daję im do zrozumienia, że oferując mi jednorazowe buble nie mają szans na zarobek. Jeśli znajdzie się więcej takich jak ja, to producenci jednorazowych samochodów zbankrutują. Będzie to oznaczało bezrobocie w dotychczasowym obszarze ich działania, ale taki już nieszczęśliwy los producentów tandety i ludzi, których zatrudniają. Zresztą wiele krajów może produkować samochody, ale to jeszcze nie znaczy, że powinny to robić skoro im nie wychodzi.
REKLAMA