georgesgr napisał: Bardzo krotkowzroczna postawa...
Zastanow sie, dlaczego jest tule bezrobocia w Europie, dlaczego planeta zaczyna miec goraco (kto zanieczyszca?) itd. itp.
USA i Chiny nie podpisały protokołu z Kioto i kopcą sobie beztrosko, bimbając na normy Euro. Do tego Europa równie beztrosko wywala swoje śmieci gdzieś w krajach tzw. trzeciego świata, co nie pozostaje bez wpływu na tamtejsze oraz globalne środowisko.
Zmiany klimatyczne były, są i będą, a ludzkość w swej pysze naiwnie mniema, że ma na to jakiś poważniejszy wpływ. Na pewno lepiej mieć rzeki, do których nikt nie wypuszcza petrochemicznych ścieków i lasy, w których nie piętrzą się zwały śmieci, ale ta ekoparanoja zawędrowała ciut za daleko.
Bezrobocie w Europie jest spowodowane wieloma czynnikami, między innymi odejściem od przemysłu na rzecz jakichś mętnych usług, kształceniem młodzieży w zawodach zbędnych, nadprodukcją magistrów od spawania zboża i żonglowania ryżem, rozdawnictwem publicznych pieniędzy bez opamiętania i sensu w imię wypaczonego pojęcia tolerancji oraz poczucia winy za krzywdy wyrządzone w czasach imperialnych skolonizowanym krajom. Polska nie ma tego ostatniego problemu, po pierwsze mamy za mało pieniędzy do rozdawania, po drugie nie mieliśmy zamorskich kolonii, żeby teraz za nie pokutować.
georgesgr napisał: Co do ewolucji konstrukcji samochodow, to masz, oczywiscie, racje. Ale to zupelnie inna sprawa. Niebawem auto stanie sie, jak mp. pralka dzisiaj, przedmiotem jednorazowego uzytku (100 000 km i 5 lat do konca gwarancji i zlom).
Pozdrawiam,
Dlatego nie kupuję niczego od producentów tych jednorazówek, czyli właściwie wszystkich producentów europejskich. Tym samym w swojej niewielkiej skali możliwości daję im do zrozumienia, że oferując mi jednorazowe buble nie mają szans na zarobek. Jeśli znajdzie się więcej takich jak ja, to producenci jednorazowych samochodów zbankrutują. Będzie to oznaczało bezrobocie w dotychczasowym obszarze ich działania, ale taki już nieszczęśliwy los producentów tandety i ludzi, których zatrudniają. Zresztą wiele krajów może produkować samochody, ale to jeszcze nie znaczy, że powinny to robić skoro im nie wychodzi.