Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rodzaje przekłani - a ruch ręczny

29 Lis 2015 21:32 948 17
  • Poziom 11  
    Może nie trafiłem w odpowiedni dział, ale czasem są tu jakieś pytanie dot. przekładni/napędów. Moje pytanie brzmi: czy są przekładnie kątowe jednokierunkowe? A dokładniej takie które od strony silnika działają w dwie strony [zmiana kierunku obrotów silnika], a od strony wałka napędzającego dany element, dają się ręcznie obrócić tylko w jedną stronę?
    Teraz trochę szczegółów. W mojej pracy istnieje linia do produkcji pewnych elementów, które na kilku stanowiskach są obracane i czyszczone przez ludzi. Obracanie polega na wykorzystaniu siłownika oraz zmiany obrotów silnika z przekładnią, napędzającego pasy transportowe. Na dwóch stanowiskach jest problem z ciężkimi elementami, które przy obracaniu [podnoszenie do góry i przytrzymanie ręką i zmiana obrotów taśmy trans.] powodują, że taśma pod wpływem ciężaru i wysokości elementu, cofa się zanim pas ruszy i element uderza w osłony. Problem występuje na stanowiskach dodanych nie dawno [cała linia od firmy Hiszpańskiej]. Jedyna różnica między stanowiskami, którą zauważyłem to typ i producent przekładni oraz to, że tam gdzie jest problem można ręcznie ruszać taśmą od strony wałka z pasami w obie strony, a tam gdzie jest dobrze tylko w jedną stronę. Ratio takie same. Linia jest nowa, więc raczej wykluczam, że obie przekładnie uległy uszkodzeniu. Szukałem trochę w sieci ale nie znalazłem nic konkretnego a z mechaniki jestem cienki. Szukanie po firmach od przekładni nic mi nie dało, znalazłem tylko jakieś nie jasne informacje na temat zębów, skosów zębów przekładni. Potrzebuję potwierdzenia moich podejrzeń, że problem tkwi w typie przekładni.
  • Poziom 23  
    Gdyby Kolega zamieścił jakiś szkic (schemat) z naniesionymi parametrami - to łatwiej byłoby w tym wątku się zorientować i coś doradzić.
  • Poziom 25  
    Tu chodzi o tak zwaną samochamowność, w zwykłych przekładniach zębatych wałek
    odbiorczy może być napędowym.
    W przekładniach ślimakowych taka "odwrotność" nie wytępuje, nie można napędzać przekładni wałkiem odbiorczym.
  • Poziom 23  
    Z tego co zrozumiałem potrzebna byłaby przekładnia kątowa, gdzie na wałku od strony silnika dałoby się ją obracać w dwie strony, a na walku wyjściowym (tj. tym napędzającym dany element) pożądany jest obrót tylko w jednym kierunku.
    A zatem na tym wałku wyjściowym z przekładni należałoby dobrać i zastosować sprzęgło jednokierunkowe (wolnobieg, którego zasada działania jest podobna jak w wolnobieżce rowerowej).
  • Poziom 25  
    Nicedog napisał:
    Z tego co zrozumiałem potrzebna byłaby przekładnia kątowa, gdzie na wałku od strony silnika dałoby się ją obracać w dwie strony, a na walku wyjściowym (tj. tym napędzającym dany element) pożądany jest obrót tylko w jednym kierunku.
    A zatem na tym wałku wyjściowym z przekładni należałoby dobrać i zastosować sprzęgło jednokierunkowe (wolnobieg, którego zasada działania jest podobna jak w wolnobieżce rowerowej).

    Chodzi o to że: masz silnik z przekładnią i np. na wyjściu przekładni masz bęben z liną, na końcu liny ciężar, włączasz silnik, podnosisz ciężar do góry, wyłączasz
    silnik i ciężar nie opada i nie ma żadnych dodatkowych hamulców.
    I tak się dzieje przy Przekładni ślimakowej, przy zwykłej zębatej nie.
  • Poziom 43  
    jharlan napisał:
    I tak się dzieje przy Przekładni ślimakowej, przy zwykłej zębatej nie.
    I przy okazji, ona z definicji kątowa, a o to Kolega też pytał.
  • Poziom 21  
    Slimakową nie ruszmy od strony właka w żadna stronę a tutaj ma być ruch w jedna stronę.
    Proszę o informacje jakie to motoreduktory (typ/producent)
  • Poziom 25  
    W napędach ślimakowych, o jednym kierunku obrotów, rolę takiego zabezpieczenia może na przykład spełnić urządzenie zapadkowe. Na końcu wału ślimaka zaklinowana jest tarcza z dwoma zapadkami. Przy nieruchomym ślimaku zapadki wchodzą we wręby koła zapadkowego. Koło zapadkowe jest zawsze nieruchome. Zęby koła zapadkowego są bowiem nacięte na stalowej obsadzie łożyska, przymocowanej do korpusu przekładni. Na zapadki działa siła widocznych na rysunku sprężyn oraz siła odśrodkowa, wywołana obrotem ślimaka. Po uruchomieniu silnika i przekroczeniu pewnej określonej liczby obrotów (w konkretnym przykładzie 200 obr/min) zęby zapadki na skutek siły bezwładności wychodzą całkowicie z zazębienia. Ślimak może obracać się zupełnie swobodnie. Natomiast po zatrzymaniu silnika obrót ślimaka w kierunku przeciwnym do jego normalnego ruchu jest niemożliwy. Uniemożliwiają go zęby zapadek, które wejdą we wręby nieruchomego koła zapadkowego. Jeżeli ślimacznica obciążona jest momentem starającym się ją obrócić w kierunku przeciwnym do kierunku obrotów w czasie pracy, to obrót taki jest możliwy tylko w granicach bardzo niewielkiego kąta, odpowiadającego maksymalnie jednej podziałce koła zapadkowego. Rzeczywista wielkość kąta o jaki może obrócić się ślimacznica zależy od położenia zapadki względem wrębu koła zapadkowego w chwili zatrzymania silnika.

    Warto przy tym dodać, że opisane wyżej urządzenie zapadkowe umieszcza się z reguły na wale ślimaka. Dzieje się tak z dwóch powodów. Po pierwsze przy tej samej mocy przenoszonej przez przekładnię na wale ślimaka występuje mniejszy moment, dzięki czemu zarówno zęby koła zapadkowego, jak i same zapadki mogą być mniejsze. Po drugie przy tej samej podziałce koła zapadkowego, kąt o jaki obrócić się może wał ślimacznicy jest wielokrotnie mniejszy.
  • Poziom 23  
    jharlan napisał:
    Warto przy tym dodać, że opisane wyżej urządzenie zapadkowe umieszcza się z reguły na wale ślimaka.
    Odpowiednie urządzenie zapadkowe można również dołożyć do wału przekładni stożkowej (kątowej), o której już wspomniałem w moim #4.
    Przekładnia stożkowa ma przede wszystkim wyższą sprawność (dochodzi ona do 94%), aniżeli przekładnia ślimakowa, której najpoważniejszą wadą jest właśnie jej niska sprawność i skomplikowana konstrukcja - co również czyni ją bardzo drogą.
    Jest to dość zrozumiale opisane w załączonym pliku PDF.
  • Poziom 25  
    Nicedog napisał:
    Odpowiednie urządzenie zapadkowe można również dołożyć do wału przekładni stożkowej (kątowej), o której już wspomniałem w moim #4.

    Ty lepiej nic do niczego nie dokładaj, bo przy tym ludzie pracują.
    RottinG napisał:
    Problem występuje na stanowiskach dodanych nie dawno [cała linia od firmy Hiszpańskiej]. Jedyna różnica między stanowiskami, którą zauważyłem to typ i producent przekładni

    Albo Was Hiszpanie w "bambuko" zrobili, albo poszliście na tanioche i teraz macie kłopoty.
  • Poziom 23  
    jharlan napisał:
    Ty lepiej nic do niczego nie dokładaj, bo przy tym ludzie pracują.
    Przecież wiem, że ludzie - a nie kosmici. Są również bezpieczne mechanizmy zapadkowe np. w technologii podwójnej.
  • Poziom 25  
    Nicedog napisał:
    Są również bezpieczne mechanizmy zapadkowe np. w technologii podwójnej.

    Ty daj nie kumasz że mogą być i w potrójnej, i nic do niczego nie dołożysz i że jedynie można wymienić istniejące przekładnie na takie same tylko samohamowne.
  • Poziom 23  
    jharlan napisał:
    .... mogą być i w potrójnej, i nic do niczego nie dołożysz......jedynie można wymienić istniejące przekładnie na takie same tylko samohamowne.
    W praktyce jeszcze nie spotkałem się, aby to było regulowane jakimś przepisem zabraniającym stosowanie zapadek.

    jharlan napisał:
    Ślimak może obracać się zupełnie swobodnie. Natomiast po zatrzymaniu silnika obrót ślimaka w kierunku przeciwnym do jego normalnego ruchu jest niemożliwy. Uniemożliwiają go zęby zapadek, które wejdą we wręby nieruchomego koła zapadkowego.
    Skoro zapadki są rzekomo takie zawodne (mało bezpieczne) - to dlaczego Kolega bez żadnych zastrzeżeń uwzględnia je w swojej propozycji?
  • Poziom 25  
    Nicedog napisał:
    jharlan napisał:
    .... mogą być i w potrójnej, i nic do niczego nie dołożysz......jedynie można wymienić istniejące przekładnie na takie same tylko samohamowne.

    Nicedog napisał:
    W praktyce jeszcze nie spotkałem się, aby to było regulowane jakimś przepisem zabraniającym stosowanie zapadek.

    Tu nie chodzi jakieś przepisy tylko o problemy techniczne w związku przebudową nowej maszyny.
    RottinG napisał:
    Problem występuje na stanowiskach dodanych nie dawno [cała linia od firmy Hiszpańskiej].

    jharlan napisał:
    Albo Was Hiszpanie w "bambuko" zrobili, albo poszliście na tanioche i teraz macie kłopot
  • Poziom 23  
    jharlan napisał:
    Tu nie chodzi jakieś przepisy tylko o problemy techniczne w związku przebudową nowej maszyny.
    No to konkretnie zabierzmy się już do rozwiązywania tych problemów technicznych. :) m.in. przedstawmy jakieś szkice, gdyż "rysunek powie więcej jak tysiąc słów".
    W moim #2 prosiłem już autora tematu o czytelny schemat, gdzie byłyby podane jakieś parametry, jak np. waga i wysokość tych ciężkich elementów, gabaryty oraz szybkość przesuwu taśmy, miejsce i odległość zamocowania wspomnianych osłon, obroty ww. silnika itd.

    Dopóki w tym wątku nie będziemy mieli podanych i konkretnie określonych danych "wejściowych" wraz z jakimś dokładnym szkicem (czy też zdjęciami lub filmem wideo, gdzie byłyby pokazane stanowiska na tej całej linii technologicznej, do których należy dobrać właściwą przekładnię) - to nie ma chyba sensu tak "w ciemno" dalej dyskutować.
  • Poziom 25  
    RottinG napisał:
    Jedyna różnica między stanowiskami, którą zauważyłem to typ i producent przekładni oraz to, że tam gdzie jest problem można ręcznie ruszać taśmą od strony wałka z pasami w obie strony, a tam gdzie jest dobrze tylko w jedną stronę. Ratio takie same.

    Potrzebne są przekładnie takie same jak na innych stanowiskach (typ i producent) i i zamienić je z tymi g.. wart.....
    Nie trzeba nic dokładać, przerabiać, kombinować.
  • Poziom 23  
    jharlan napisał:
    Potrzebne są przekładnie takie same jak na innych stanowiskach (typ i producent) i i zamienić je z tymi g.. wart.....
    Tak - ale aby je zamienić, to trzeba wpierw wiedzieć do jakich konkretnych uwarunkowań (np. waga i wysokość tych ciężkich elementów) należy je dobrać, gdyż tego jeszcze nie wiemy. A zatem nie jesteśmy w stanie obliczyć, czy też wskazać konkretnego modelu przekładni (typ i producent).
  • Poziom 11  
    Dzięki za odpowiedzi.
    Jak pisałem, chodziło mi tylko o potwierdzenie rodzai przekładni - co zostało zrobione. Linia jest na gwarancji, wiec i tak nie można w nią ingerować. Problem leży po stronie wykonawcy, ale dzięki za sugestię rozwiązań problemu.