Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wątpliwości związane z pracą elektryka w nowym domu

Sannjas 02 Gru 2015 12:17 4620 47
  • #31
    vodiczka
    Poziom 43  
    retrofood napisał:
    W taki sposób tworzy się instalację, którą w całości można obsługiwać stojąc na podłodze, bez drabin, stołków i różnych innych podkładek pod nogi. Bardzo dobry wybór.
    Obsługiwać instalację? Prawidłowo wykonana instalacja jest bezobsługowa a do obsługi żyrandola stołek lub drabina jest niezbędny :)
    stonefree napisał:
    Czas najwyższy się przestawić, Kolego, skręcanie przewodów nie jest zgodne ze sztuką.
    Nie jest zgodne ze sztuką nowoczesną :)
    keseszel napisał:
    Ja jestem starej szkoły i ..skrętki.
    Pozdrawiam starą szkołę, znam instalację ze skrętkami z lat trzydziestych ubiegłego wieku, do dziś pracującą bezawaryjnie.
    Prawidłowe wykonanie skrętki to była właśnie sztuka, którą nie każdy był w stanie szybko i poprawnie wykonać. Dlatego odchodzi w zapomnienie.
  • #32
    jharlan
    Poziom 25  
    Tak, przyznaje z pokorą, tak macie Panowie racje i jak chcecie to stosujcie swoje petenty z epoki wczesnego Gierka.
    Wątpliwości związane z pracą elektryka w nowym domu
    Pozwólcie że zostanę w swojej nie wiedzy i będę stosował rozwiązania producentów osprzętu.
    Bo nie ma zamiaru dłużej trzepać budyniu.
    Z poważaniem
    jharan
  • #33
    stonefree
    Poziom 26  
    Nikt nikomu nie zabroni nie zabroni rzeźbić w postaci robienia skrętek albo spinania obwodu gniazd na osprzęcie. Jak ktoś lubi jeździć wartburgiem, to też mu nikt nie zabroni, ale można szybciej i wygodniej, co nie?
  • #34
    jharlan
    Poziom 25  
    Wątpliwości związane z pracą elektryka w nowym domu
    Nie lubię jeździć wartburgiem.
  • #35
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka
    To nie chodzi, że jest zakaz łączenia przewodów na zaciskach osprzętu. Przy okazji wspomnę, że ta metoda powstała właśnie w czasach Gierka :D
    Takie łączenie jest niewygodne, utrudnia montaż osprzętu i często nie zapewnia prawidłowego styku po zamontowaniu osprzętu (głównie przy sztywnych przewodach 2,5mm²) oraz nie ma możliwości podłączenia dodatkowego przewodu.
    W większości osprzętu dostępnego w kraju, nawet tego markowego z górnej półki, jakość zacisków jest marnej jakości.
    Deweloperzy oszczędzają na złączkach kosztem takich połączeń. Nie zdajesz sobie sprawy kolego jharlan ile mam zgłoszeń awarii dotyczących takich właśnie "super metod". Z doświadczenia i praktyki mogę stwierdzić, że jest to najbardziej awaryjne połączenie ze wszystkich możliwych.

    Oczywiście możesz sobie robić w wersji ekonomicznej - Twoja sprawa, jednak nie neguj i pozwól innym robić profesjonalnie.
  • #36
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #38
    stonefree
    Poziom 26  
    Ja bym ponownie prosił Autora postu o zdjęcia instalacji.
  • #39
    wojciech80
    Poziom 18  
    Piszecie że można podłączyć 12 gniazd (rozumiem że pojedyncze) czyli 12 x średnio 500W to mamy 6kW.
    Teraz pan Kowalski montuje sobie wszędzie gniazda podwójne czyli już mamy 24 x 500W suma 12kW na jednym obwodzie.
    Ja jak wykonuję instalację to max. 4 GN na obwód mowa o 1 fazie.
  • #40
    kozi966
    Moderator Elektrycy
    2kW *12 = 24kW
    24kW *0,15 = 3,6kW

    Ja zaprojektowałem ostatnio w pomieszczeniu "magazynowym", gdzie mają stać akwaria, 216 gniazd. Jeden obwód obejmuje 9 gniazd. Jakiś problem?

    Ponawiam prośbę o odniesienie się do wątku przewodniego.
  • #41
    wojciech80
    Poziom 18  
    kozi966 napisał:
    2kW *12 = 24kW
    24kW *0,15 = 3,6kW

    Ja zaprojektowałem ostatnio w pomieszczeniu "magazynowym", gdzie mają stać akwaria, 216 gniazd. Jeden obwód obejmuje 9 gniazd. Jakiś problem?

    Ponawiam prośbę o odniesienie się do wątku przewodniego.


    Kolego ty piszesz o ilości gniazd a ja o ich obciążeniu.
    To dwie różne drogi.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Powróćmy do tematu.
  • #42
    BILGO
    Poziom 38  
    wojciech80 napisał:
    Kolego ty piszesz o ilości gniazd a ja o ich obciążeniu.
    To dwie różne drogi.

    Jeśli się projektuje gniazda ogólnego przeznaczenia to przecież nie zna się dokładnych parametrów odbiorników do nich podłączanych ;)
    Więc najczęściej w przypadku gniazd ogólnego przeznaczenia zakłada się od 4 do 6 gniazd na obwód (nie ma znaczenia czy podwójne czy pojedyncze).
  • #43
    rafal_rx
    Poziom 25  
    kozi966 napisał:
    Głowę urwie jak tak się zrobi?
    Wątpliwości związane z pracą elektryka w nowym domu Wątpliwości związane z pracą elektryka w nowym domu
    Zdjęcia dzięki koledze Łukaszowi z wątku https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2950445.html

    I to jest najwygodniejszy sposób na "upchanie" zawartości wewnątrz głębokiej puszki. Kable nie sprężynują i nie wypychają gniazda z puszki. Jeśli łączysz żyły po 2,5mm² na osprzęcie i chcesz to wcisnąć w puszkę, to trzeba mocno uważać, aby wszysko ułożyło się poprawnie. Był wątek na tym forum o stosowaniu żyły typu linka na odcinku od złączki w puszce montażowej do osprzętu w niej zamontowanej.
  • #44
    Darom
    Specjalista elektryk
    Witam

    Dokładnie jest to tak jak to pokazał kolega rafal_rx. Ponadto w gniazdach niektórych producentów przewody trzymają "słabowato". Dlatego łączenie odejścia do gniazda na kostkę WAGO jest dobrą praktyką instalacyjną. Łączenie wiele gniazd szergowo (na zaciskach gniazda) to proszenie się o kłopoty. Oczywiście są od tego odstępstwa: często stosuję czerwone gniazda Legrand Mosaic (DATA) gdzie są podwójne złącza śrubowe wysokiej jakości - co do których nie mam wątpliwości, że nie będzie kłopotów.


    Dlaczego złączka WAGO a nie popularne kiedyś skręcanie przewodów (jak proponuje kol. keseszel).
    Dla mnie dlatego, że jest szybciej, taniej i estetyczniej. Poza tym jak się pomylę, to łatwo jest "zrekonfigurować" połączenie (rozłaczyć i połączyć ponownie). Złączki WAGO stały się dojrzałym elementem połączeniowym - ich trwałość jest znacznie większa niż była np. 7 lat temu.

    Połączenie trzech przewodów o przekroju 2,5m2 za pomocą złączki WAGO to sama przyjemność. Czas wykonania połączenia - 10-15 sekund. Wykonanie dobrego połączenia skręcanego zajmuje nieporównanie więcej czasu i miejsca w puszce.


    pzdr
    -DAREK-
  • #45
    vodiczka
    Poziom 43  
    Darom napisał:
    Dlaczego złączka WAGO a nie popularne kiedyś skręcanie przewodów (jak proponuje kol. keseszel).
    Kolega keseszel nie proponuje powrotu do skręcania. :)
    Twierdzi, że poprawnie wykonane skręcanie jest równie niezawodne a może lepsze niż inne sposoby łączenia.
    Dlaczego być może lepsze - bo odpada jakość wykonania elementu łączeniowego
    Darom napisał:
    Złączki WAGO stały się dojrzałym elementem połączeniowym - ich trwałość jest znacznie większa niż była np. 7 lat temu.
    Sam kolega przyznaje, że stały się po jakimś czasie.
  • #46
    Darom
    Specjalista elektryk
    Witam
    vodiczka napisał:
    Darom napisał:
    Dlaczego złączka WAGO a nie popularne kiedyś skręcanie przewodów (jak proponuje kol. keseszel).
    Kolega keseszel nie proponuje powrotu do skręcania. :)
    Twierdzi, że poprawnie wykonane skręcanie jest równie niezawodne a może lepsze niż inne sposoby łączenia.


    Kolego Vodiczka. Można różnie interpretować wypowiedź kolegi keseszel. Chwaląc połączenia skręcane - w jakiś sposób je propaguje. Natomiast ja wcale nie neguję niezawodności połączenia skręcanego - o ile jest prawidłowo wykonane. Uważam jednak, że jest ono w dzisiejszych czasach anachronizmem. Ja je stosuję tylko w połączeniach typu "mufa" (naprawa przewodu, gdzie nie jest wskazane zainstalowanie puszki).

    pzdr
    -DAREK-
  • #47
    zbich70
    Moderator - Elektryka
    vodiczka napisał:
    Darom napisał:
    Złączki WAGO stały się dojrzałym elementem połączeniowym - ich trwałość jest znacznie większa niż była np. 7 lat temu.
    Sam kolega przyznaje, że stały się po jakimś czasie.

    Były prawie od samego początku. Oryginalne oczywiście, bo tandetne podróby są i dzisiaj.
    Niechęć do szybkozłączek w początkach ich istnienia brała się z przyzwyczajeń, że skręcenie kombinerkami, dokręcenie wkrętakiem lub zaciśnięcie praską wiązało się z użyciem siły i czym więcej siły użyto, tym większe było poczucie pewności połączenia. Do świadomości (również mojej) nie docierało, że odciski na dłoniach odchodzą do historii i że "klik-pstryk" może zapewnić taką samą jakość połączenia bez wysiłku i straty czasu.
    Kolega Darek miał zapewne na myśli, że to nie złączki wago dojrzały, tylko monterzy... :D
  • #48
    Sannjas
    Poziom 9  
    Ok, temat uważam za wyczerpany. Sprawdziłem wszystko i wygląda na zrobione odpowiednio.

    Myślałem na początku, że tak kłaść przewodów się nie powinno ale widać byłem w błędzie.
    Dzięki za pomoc!