Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ciężki rozruch maszyny na falowniku

Merki 02 Gru 2015 14:25 1554 8
  • #1 02 Gru 2015 14:25
    Merki
    Poziom 11  

    Chodzi o poprawność i ekonomiczność sterowania silnika głównego za
    pomocą falownika w prasach wielooperacyjnych mimośrodowych do produkcji śrub trwale zasprzęglonych z maszyną.

    W większości (jeśli nie wszystkich) maszynach dzisiaj stosują już rozłączane sprzęgło, jednak mamy jeszcze mnóstwo starszych konstrukcji, które nie są w ten sposób połączone, a do których mają być zakładane falowniki. Problem jest taki, że maszyna nie może ruszać powoli, jej dynamika musi odpowiadać sytuacji jakby była zasilana prosto z sieci.

    Do tej pory (kilka maszyn) robiliśmy to w ten sposób, że mierzyliśmy prąd rozruchowy maszyny i na podstawie tego prądu dobieraliśmy odpowiednio przewymiarowany falownik (uwzględniając, że można dany model przeciążyć 150% prądu znamionowego). Wtedy w parametrach falownika dotyczących silnika musieliśmy jednak ustawić maksymalny prąd znamionowy jaki przewidywał model. Ale trzeba jakoś zabezpieczyć przecież silnik, który w trakcie pracy będzie brał dużo mniejszy prąd niż rozruchowy, więc dawaliśmy na wyjściu falownika przekaźnik termiczny, który nie rozłącza głównych torów prądowych, ale swoim stykiem pomocniczym daje informacje na falownik czy wszystko jest OK.

    Był jeszcze pomysł z przełączaniem się na parametry drugiego silnika w trakcie pracy, jednak nie zdążyliśmy tego sprawdzić czy można tak zrobić w trakcie pracy.

    Moje pytanie jest takie: czy powyższa realizacja jest sensowna i prawidłowa czy też można ją uprościć w jakiś sposób?

    0 8
  • #2 02 Gru 2015 16:42
    MCB
    Poziom 27  

    Jakie jest cel stosowania przemiennika?
    Czy potrzebna jest regulacja prędkości obrotowej silnika?
    Jakiego rzędu są moce silników?
    Zmiana parametrów silnika podczas pracy, bez wprowadzenia przemiennika w stan "disable", nie będzie możliwa.
    W jakim czasie silnik powinien osiągnąć żądaną prędkość obrotową?
    Jeżeli silnik ma pracować ze znamionową prędkością obrotową wystarczy zastosować soft start, żeby kontrolować rozruch silnika.

    pozdrawiam

    0
  • #3 03 Gru 2015 12:53
    Merki
    Poziom 11  

    Cel zastosowania przemiennika to oczywiście regulacja prędkości obrotowej. Silniki to moce rzędów 5kW - 11kW (takie były do tej pory).

    Też nam tak się wydaje, że zmiana parametrów silnika podczas pracy jest raczej niemożliwa.

    Silnik musi uzyskać żądaną prędkość obrotową praktycznie od razu (tak jakby był załączony wprost z sieci), więc rampa przyspieszania wynosi ok. 1s. Obciążenie silniki stanowi masywne koło zamachowe wraz z korbowodem (pomiar prądu w chwili załączenia silnika normalnie z sieci dla silnika 11kW dawał rezultat jakieś 90A, dla innych silników mniej wiecej była ta sama proporcja mocy do prądu).

    W tej aplikacji, nawet gdyby nie było potrzeby regulacji prędkości, softstart raczej by się nie sprawdził z uwagi na powyższe (wysoki moment rozruchowy potrzebny do ruszenia maszyny).

    0
  • #4 03 Gru 2015 16:06
    MCB
    Poziom 27  

    Tak się składa, że miałem do czynienia z podobnymi maszynami i nie było potrzeby tak znacznego przewymiarowania przemiennika.
    Przemienniki radziły sobie z rozruchem w ciągu sekundy.
    Istotnym jednak było dokonanie startu z określonej pozycji koła zamachowego, tak aby suwadło znajdowało się przed punktem ZZ.

    Zastosowanie mocno przewymiarowanego przemiennika wydaje się być nieuzasadnione ekonomicznie.
    Jeżeli rozruch bezpośredni nie jest problemem, mogę zaproponować rozwiązanie, które pozwoli zastosować przemiennik o wydajności takiej, jak prąd znamionowy silnika:
    Większość przemienników potrafi się zsynchronizować z obracającym się wirnikiem silnika. Tak więc można by dokonać rozruchu bezpośredniego, a następnie przełączyć silnik na zasilanie z przemiennika i uzyskać pożądaną prędkość obrotową.

    pozdrawiam

    0
  • #5 04 Gru 2015 07:18
    Merki
    Poziom 11  

    MCB, jeżeli miałeś do czynienia z podobnymi maszynami to wiesz, że przy pracy impulsowej nie ma jak zachować stałej pozycji koła zamachowego przy każdym zatrzymaniu (nie wspominając już o maszynach, gdzie nie ma czujnika wału i również nie można tego zagwarantować przy pracy ciągłej).

    Nie twierdzę, że przemiennik musi być 3 razy większy od silnika, ale na podstawie cudzych doświadczeń z innych maszyn (przerabiane przez innych) nie wystarczy dać przemiennika dwa razy większego.

    Rozwiązanie z szukaniem prędkości było sprawdzane (pierwsza maszyna) i było bardzo kłopotliwe dla operatorów, nie wspominając o komplikacji sterowania maszyny (odpowiednie połączenie z kontrolerem sił nacisku itd).

    0
  • #6 17 Gru 2015 22:59
    falowniki.com
    Spec od Falowników

    Rozwiązałbym ten problem z napędami ze sterowaniem DTC (np. ACS880).
    Stara seria ACS800 bez problemu radziła sobie z tego rodzaju aplikacjami.
    Niestety są odpowiednio droższe od napędów ze sterowaniem wektorowym.

    0
  • #7 21 Gru 2015 09:42
    Merki
    Poziom 11  

    Możesz jakieś szczegóły podać w jaki sposób? Miałem do czynienia z DTC na ABB na ACS800.

    0
  • #8 28 Gru 2015 23:29
    falowniki.com
    Spec od Falowników

    Stara, ale doskonała seria ACS800, są oczywiście nowsze wersje z ulepszonym sterowaniem DTC.
    Jeśli miałeś do czynienia z tymi napędami, znasz zalety sterowania DTC. Bezpośrednie Sterowanie Momentem pozwala na wiele więcej niż standardowy napęd wektorowy. Oczywiście tak jak pisałem powyżej, koszty są większe.

    0
  • #9 29 Gru 2015 07:49
    Merki
    Poziom 11  

    No tak, zgadzam się, że DTC jest dużo lepsze w pewnych względach od wektora zwykłego - ale jak dobrać mocowo falownik, żeby nie "wtopić"? Nie mam dojścia ani możliwości, żeby bawić się na obiekcie po kolei z każdymi możliwymi falownikami...

    Czy wystarczy tylko falownik 1:1? Jakiś dodatkowy osprzęt elektryczny? Specjalne ustawienia?

    0