Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.
itemscope itemtype="https://schema.org/QAPage"

Yamaha ca 1010 rozłącza się po podłączeniu przedwzmacniacza lampowego

thcmaly 03 Gru 2015 07:18 1599 38
  • Yamaha ca 1010 rozłącza się po podłączeniu przedwzmacniacza lampowego

    #1
    Poziom 6  

    Witam wszystkich forumowiczów. W zeszłym roku zakupiłem wymarzoną Yamahę ca 1010 wizualnie w stanie idealnym. Ze względu na to, że jest to sprzęt wiekowy oddałem ja do przeglądu mojemu znajomemu elektronikowi, rozebrał ja w drobny mak i wszystko poprzeglądał, wymienił tylko dwa małe kondensatory, i stwierdził, sprzęt jest w bardzo dobrej kondycji. I tak przez cały rok cieszyłem się brzmieniem tego sprzętu. Aż do momentu gdy postanowiłem spróbować przygody ze sprzętem lampowym. Nie stać mnie na wzmacniacz lampowy dlatego zakupiłem wzmacniacz lampowy słuchawkowy Espressivo-e od Pana Henryka Feliksa, który może również pełnić funkcje przedwzmacniacza. Wzmacniacz Espressivo wpiąłem bezpośrednio po końcówki mocy pod wejście (Main in). Po podłączeniu pojawił się problem. Włączyłem Espressivo a potem Yamahę, po 5 min słuchania muzyki, przekaźnik w Yamasze rozłączył (chyba końcówki mocy bo kolumny zamilkły) po czym załączył ponownie i przez kolejne 10 min było wszystko w porządku, i tak w kółko, raz pogra 5 min raz 2 min a innym razem 10 min . Myślałem że coś nie tak jest z samym wejściem "Main in", więc przeczyściłem przełącznik "pre out" i poprawiłem luty na płytce gniazd "pre out" i "main in". Niestety nic nie pomogło. Idąc dalej podłączyłem pod wejście Main in - kolejno magnetofon, odtwarzacz cd, a na końcu laptopa no i tu problem zniknął, na każdym z tych trzech źródeł Yamaha grała idealnie, przekaźnik ani razu nie rozłączył Yamahy. Pomyślałem, że coś nie tak jest z Espressivo, więc podłączyłem do drugiego zestawu (Yamaha ca 600) oczywiście pod wejście "main in" i wszystko zagrało idealnie. Yamaha ca 600 ani razu nie rozłączyła się. Wymieniłem przewody przewody sygnałowe , ale nic nie pomogło. Wracając do Yamahy ca 1010, podłączyłem Espressivo kolejno pod wejścia "aux", "tuner" , "tape", i tu Yamaha zagrała bez żadnych problemów. Myślałem że to wina przekaźnika. Wylutowałem go, przeczyściłem styki i zakonserwowałem , poprawiłem luty na płytce gdzie umieszczony jest owy przekaźnik. Niestety nie pomogło.
    Nie mam pojęcia co to może być przyczyną niewłaściwej pracy Yamahy ca 1010.
    Czy ktoś z Was mógłby mi pomóc i doradzić od czego zacząć, co wymienić , pomierzyć itp.
    Sprzęt typu multimetr czy lutownicę posiadam, niestety biegły z elektroniki nie jestem, ale szybko się uczę. Z góry dziękuję za wszelkie informację.

    0 29
  • Relpol
  • #2
    Poziom 7  

    Prawdopodobnie przesterowanie sygnału wejściowego z przedwzmacniacza.

    1
  • #3
    Poziom 41  

    Pytanie - w sytuacji, kiedy był podłączony Esspresivo do Yamahy CA1010, jakie było położenie przełącznika "Coupler" umieszczonego przy gniazdach "Pre-Out" i "Main In"?

    W opisywanej sytuacji powinien był być on w pozycji "OFF". To powoduje odłączenia przedwzmacniacza Yamahy od jej końcówek mocy.
    A co za tym idzie, bezkonfliktowe podłączenie przedwzmacniacza zewnętrznego (do gniazd "Main In"), tak jak to kolega czyni.

    0
  • #4
    Poziom 6  

    W momencie podłączenia Espressivo, przełącznik Coupler mam ustawiony oczywiście w pozycji "off" . Próbowałem nawet kombinować z uziemieniem, podłączałem Espresiwo do gniazdka bez bolca, obudowę Yamahy uziemiłem do gniazdka z bolcem, ale tez nie pomogło. Dzisiaj jeszcze spróbuje połączyć przewodem bezpośrednio obudowę Espressivo z obudowa Yamahy.
    Aha, próbowałem jeszcze podłączyć Espressivo z wyjścia słuchawkowego pod "Main in" w Yamasze. Efekt był jeszcze gorszy, Przekaźnik załączał Yamahę i natychmiast rozłaczął, i tak w kółko.

    Dodano po 1 [godziny] 12 [minuty]:

    Kolego Putty, masz na myśli to, że z przedwzmacniacza espressiwo, biegnie zbyt mocny sygnał do Yamahy? Czym to zmierzyć i jak? Czy takie przesterowanie można zniwelować bez jakiegokolwiek ubytku na jakości dźwięku? No i dlaczego słabsza Yamaha ca 600 gra z espressivo bez żadnych problemów? Czy to wina yamahy ca 1010, czy Espressivo?

    0
  • Relpol
  • #6
    Poziom 6  

    dzisiaj po raz kolejny podłaczylem espressoivo pod yamahe , ale pod espressivo nie podłączałem żadnego źródła , czyli nie podałem żadnego sygnału, potencjometr glosnosci w espressivo maksymalnie sciszylem . Po włączeniu Yamahy po trzech minutach przekaznik ją rozłączył. Czyli przeterowanie sygnałem chyba nie wchodzi w grę, proszę mnie poprawić jeśli się mylę

    0
  • #7
    Poziom 41  

    thcmaly napisał:
    przeterowanie sygnałem chyba nie wchodzi w grę

    Jeśli sygnału nie ma to nie może też być nic przesterowane.

    Jeśli przekaźniki się rozłączają bez sygnału, to można ostrożnie założyć, że albo podłączenie tego przedwzmacniacza powoduje jakieś wzbudzenia np. końcówek mocy albo ten przedwzmacniacz generuje jakieś ponadakustyczne śmieci. Aby to potwierdzić lub zaprzeczyć, należałoby sprawdzić oscyloskopem, co występuje na wyjściach wzmacniacza kiedy ten przedwzmacniacz jest do niego podłączony.

    0
  • #8
    Poziom 6  

    OK. Bardzo dziękuje za informacje, będę w tym kierunku działał, jak pomierzę oscyloskopem, to dam znać co i jak wyszło.

    0
  • #9
    Poziom 41  

    Czy kolega mógłby przeprowadzić próbę, tak jak w wpisie #6, ale tylko dla pojedyńczego kanału?

    0
  • #10
    Poziom 41  

    @thcmaly Miałem ten preamp, czy on czasem nie jest bez trafa na wyjściu? Sprawdź czy tam nie pojawia się składowa stała czasem.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Najlepiej było by sprawdzić oscyloskopem, choć w dokładnie takiej konfiguracji, używa go mój Kolega.

    0
  • #11
    Poziom 6  

    Przeprowadziłem taką próbę. Podłączyłem kanały osobno zarówno w Espressivo jak i w Yamasze. Przekaźnik wytrzymywał dłużej czasem nawet ponad 15 min, ale ostatecznie wywalał, aczkolwiek zauważyłem z prawego kanału espressivo przekaźnik wywalał szybciej, bez względu czy był podłączony do do prawego czy lewego kanału Yamahy. Oczywiście sygnału nie puszczałem, kolumny miałem tez odłączone. Zauważyłem coś jeszcze, Gdy włączyłem Yamahe bez podłączania do niej kablami Espressivo, po 30 min tranzystory na końcówce mocy wytworzyły lekko odczuwalne ciepło, a radiatory były letnie, prawie w temperaturze otoczenia, czyli tak jak powinno być, natomiast jak podłączyłem espressivo bez puszczania sygnału, przez okres 5 min radiatory zrobiły się lekko ciepłe, po przyłożeniu do nich dłoni dawało sie odczuć ciepło. Gdy kombinowałem dłuższy czas z włączonym espressivo około 2 godzin, bez podawania sygnału (miałem wtedy juz założoną osłonę) po przyłożeniu dłoni do kratki wentylacyjnej na obudowie yamahy, biło takie ciepło jakbym słuchał muzyki z cd co najmniej 4 godziny z potencjometrem głośności na godzinę 11. Nie wiem, może bezpośrednie podłączenie pod końcówki mocy tak je nagrzewa, byłem tym trochę zaskoczony

    Dodano po 10 [minuty]:

    Ciasteczkowypotwór, szczerze Ci powiem nie wiem. Nie moge go rozebrać bo zerwę plomby i stracę gwarancje. Producent napisał tak: Na wejściu wzmacniacza znajduje się trzywejściowy selektor (wejścia wybierane przełącznikiem obrotowym), następnie potencjometr Alps, wzmacniacz napięciowy na 6N1P i sprzężenie galwaniczne z wtórnikiem katodowym na 6N6P. Zasilacz z transformatorem toroidalnym, stabilizowany, z elektroniczną redukcją tętnień oraz opóźnieniem pojawienia się napięć anodowych. Wzmacniacz może pracować jako przedwzmacniacz do sterowania końcówek tranzystorowych jak i lampowych. W układzie wzmacniacza zastosowano automatyczny bias, dzięki czemu nie wymaga on żadnej regulacji przy wymianie lamp.

    zapomniałem dodać że nie mam oscyloskopu i nie umiem sie nim posługiwać, ale ma go mój kolega, umówię sie z nim na badanie i wtedy bee mógł powiedzieć co i jak

    Dodano po 5 [minuty]:

    Proszę pamiętać, że Espresivo mam aktualnie podłączone do Yamahy ca 600 i tam działa bez zarzutu, a radiatory (a raczej gróbe blachy) końcówek mocy, nawet po 2 godzinnym słuchaniu są lekko ciepłe.

    0
  • #12
    Poziom 41  

    thcmaly napisał:
    ale ma go mój kolega, umówię sie z nim na badanie i wtedy bee mógł powiedzieć co i jak

    Przejrzałem z czystej ciekawości schematy obydwu urządzeń. Wstępne stopnie końcówki mocy wyglądają bardzo podobnie.
    Jeżeli przyczyną problemu jest występowanie składowej stałej to "mając" kolegę z oscyloskopem sugerowałbym sprawdzenie elementu C304.
    Jest to kondesator sprzęgający na wejściu całego stopnia mocy. Wartość tego kondensatora to 100uF 6.3V. Proszę sprawdzić przebieg sygnału przed i za tym elementem.

    0
  • #13
    Poziom 6  

    Odnalazłem ten kondensator w układzie na obydwu końcówkach mocy, jest to nie duży kondensator elektrolityczny, ale na nim jest napisane 16v10uF.
    Na badanie oscyloskopem umówiłem się dopiero na przyszły tydzień, czy jest sens wlutowywać ten kondensator i sprawdzić jego pojemność, czy lepiej poczekać do badania oscyloskopem?

    0
  • #14
    Poziom 41  

    Nie wiem, ile kosztują kondensatory elektrolityczne w Polsce (nie sprawdzałem), ale nie sądzę, aby to był duży wydatek. Jeżeli cena byłaby przystępna, to może kupić i wymienić?
    Przy lutowaniu tego kondensatora, to proszę zwrócić uwagę na polaryzację jego nóżek - inaczej mówiąc, gdzie wlutowany ma być "-", a gdzie "+" :)

    thcmaly napisał:
    ale na nim jest napisane 16v10uF.

    Cóż, wartość wziąłem z schematu. Może coś było zmieniane/wymieniane w międzyczasie.

    0
  • #15
    Poziom 6  

    Moja Yamaha posiada wskaźniki wychyłowe. Zauważyłem, że gdy podłączę pod wejście "main in" odtwarzacz cd lub magnetofon, oczywiście nie puszczając sygnału, wskaźniki ani drgną, ale jak podłączę Espressivo, to wskaźniki bardzo delikatnie pulsują, a średnio co 20 -30 sekund wskaźniki wychylają się nawet o 1 centymetr jakby dostawały jakiś sygnał. I tak w kółko.

    Dodano po 2 [minuty]:

    sprawdziłem pojemność tych kondensatorów, mają pojemność ponad normę

    0
  • #16
    Poziom 41  

    thcmaly napisał:
    jak podłączę Espressivo, to wskaźniki bardzo delikatnie pulsują, a średnio co 20 -30 sekund

    Popatrz na oscyloskopie co to jest. Sprawdź na wyjściu końcówki mocy, na wyjściu przedwzmacniacza niepodłączonego do wzmacniacza i na wyjściu przedwzmacniacza podłączonego do wzmacniacza. To da jakiś wstępny obraz tego co tam się dzieje.

    0
  • #17
    Poziom 6  

    Ok. Po badaniu oscyloskopem wszystko opiszę.

    0
  • #18
    Poziom 6  

    Witam. Niestety za badaniem na oscyloskopie muszę jeszcze poczekać, kumpel jest zawalony robotą, mówił mi że może mi pożyczyć oscyloskop, ale co z tego jak sie na nim nie znam. Mimo wszystko poustawiałem sobie prądy spoczynkowe w Yamasze wg instrukcji bo były trochę zaniżone, bawiłem się jeszcze miernikiem, i sprawdziłem sobie ile Ohm jest na wyjsciu z odtwarzacza cd - było 5 ohm, ale jak podłączyłem miernik pod wyście Espresiwo to nie mogłem ustalic ile jest Ohm, bo cały czas miernik wariował pokazując raz 5 ohm , raz 140 ohm, raz 750 ohm , a nawet minusowe wartości. Nie wiem czy takie badanie ma jakiś sens. Podłączyłem jeszcze espressivo pod yamahę bez puszczania sygnału i podłączyłem miernik pod wyjście ze wzmacniacza na kolumny, ustawiłem na mV no i tu tez skakały raz 150mV raz 15mv i tak różnie. Bez podłączenia espresivo wartości są następujące, na prawym kanale 18 mV na lewym 25mV. Proszę jeszcze powiedzieć obsługa oscyloskopu będzie bardzo skomplikowana, czy warto porzyczać, czy czekać na termin u kumpla.

    Dodano po 10 [minuty]:

    Pod Yamahą ca 600 też mV skaczą w góre i w dół na wyściu, tyle poprostu ze tam stycznik nie rozłącza Yamahy.

    Dodano po 20 [minuty]:

    Przejrzałem jeszcze schemat końcówki mocy, trochę mnie niepokoi element C304, o którym wspominał kolega Polon_us, wszystkie wartości oporników i kondensatorów wokół elementu c 304 są zgodne ze schematem, ale sam kondensator C304 według schematu powinien mieć 100pF 6,3V, natomiast u mnie na obydwu końcówkach mocy jest zamontowany 10pF 6,3V, czy warto go wymienić na zgodny ze schematem czy jest on mało istotny?

    0
  • #19
    Poziom 41  

    thcmaly napisał:
    Przejrzałem jeszcze schemat końcówki mocy, trochę mnie niepokoi element C304, o którym wspominał kolega Polon_us, wszystkie wartości oporników i kondensatorów wokół elementu c 304 są zgodne ze schematem, ale sam kondensator C304 według schematu powinien mieć 100pF 6,3V, natomiast u mnie na obydwu końcówkach mocy jest zamontowany 10pF 6,3V, czy warto go wymienić na zgodny ze schematem czy jest on mało istotny?

    Pisałem o tym kondensatorze, kiedy była rozważana kwestia występowania składowej stałej na wyjściu Ekspressivo.

    Czy ten problem faktycznie występuje, tego nie mogę powiedzieć. Zbadanie oscyloskopem może to potwierdzić.
    Nie widzę przeszkód, aby wymienić te kondensatory. Pragnę tylko zwrócić uwagę, że jego wartość na schemacie to 100uF (mikroFaradów) 6.3V, a nie 100pF (pikoFaradów) 6.3V, jak kolega napisał. Jest to zasadnicza różnica.
    Dodatkowo, jest to kondensator elektrolityczny. W praktyce oznacza to, że jest istotne, gdzie nóżka "+" jest wlutowana, a gdzie "-".

    thcmaly napisał:
    czy jest on mało istotny?

    Wlutowanie 100pF w szereg z źródłem dźwięku nie miałoby sensu. Działałoby to jak tłumik dla niskich częstotliwości.
    A zadaniem tego kondensatora jest odseparowanie składowej stałej na wejściu końcówki mocy.

    0
  • Pomocny post
    #21
    Poziom 41  

    Trudno mi coś powiedzieć o ich jakości. Nie miałem do czynienia z tym producentem.

    Ale, koszt jest minimalny, także nie widzę przeszkód aby spróbować.

    Proszę tylko sprawdzić, czy rozmiar i położenie wyprowadzeń tego kondensatora są takie same jak w oryginalnych kondensatorach.

    1
  • #22
    Poziom 6  

    Witam. Trochę czasu upłynęło, ale sprawa się wyjaśniła. Pojechałem z Espressivo do kolegi na oscyloskop. Okazało się, ze po podłączeniu Espressivo generuje skoki napięcia na wyjściu sygnałowym około 2,5 V. Było to coś w stylu krótkich "pików" sięgających czasem 6 V, a przy załączeniu pik dochodził do 11 V. Przedstawiłem sytuacje konstruktorowi urządzenia (dobry kontakt mailowy), bez żadnych problemów przyjął sprzęt na gwarancję, aktualnie czekam na naprawiony sprzęt. Dziękuje wszystkim za pomoc. Temat chyba do zamknięcia.

    0
  • #23
    Poziom 6  

    Dzisiaj Espressivo wróciło do mnie, całkiem nowy egzemplarz. No i Du....pa blada. nadal to samo. Podłączam pod main in, przez minute jest dobrze, po minucie zaczynają falować wskaźniki, najpierw delikatnie później coraz mocniej aż do rozłączenia. Tak jakby coś sie wzbudzało, W yamasze przejrzałem końcówki mocy, i płytę główną która zasila końcówki. Na końcówkach tranzystory sprawdzone kondki tez diody tak samo, na płycie zasilającej kondensatory sprawdzone i wybiórczo tranzystory. Czy ma ktoś jakiś pomysł co jeszcze sprawdzić, co może być przyczyna że te dwa sprzęty sie gryzą? Podłączam pod wejście aux i wszytko jest w porządku. Przekaźnik rozłączający sekcje kolumn chyba nie ma z tym nic wspólnego? Nie mam pojęcia co jeszcze sprawdzić.

    0
  • #24
    Poziom 41  

    Czy te skoki napięcia które oglądałeś na oscyloskopie pojawiały się na wyjściu tego przedwzmacniacza kiedy był on podłączony do wejścia Yamahy, czy też te skoki występowały również kiedy nie był podłączony do Yamahy?

    0
  • #25
    Poziom 6  

    na badanie oscyloskopem dałem tylko espressivo, wiec skoki były bez podlączenia, na gwaracnji konstruktor powiedział ze przejżał espressivo pod kazdym wzgledem, i nic nie wykrył, podłączał pod swój wzmacniacz (też z funkcja protection) i u niego grało idealnie. Przyslał mi nowe urządzenie, i to samo. u mnie na yamaha ca 600 tez gra.

    Dodano po 1 [minuty]:

    dziwne jest to że pierwsz minuta jest gitara, wskazóki ani nie drgną , dopier po minucie zaczynaja drgac najpierw leciutko potem mocniej , a jak pykna na 1/3 skali to rozłacza

    0
  • #26
    Poziom 41  

    Sprawdź może czy ten nowy wykazuje takie same skoki bez podłączenia do niczego.

    thcmaly napisał:
    przejżał espressivo pod kazdym wzgledem, i nic nie wykrył, podłączał pod swój wzmacniacz

    Pod wzmacniacz podłączał a pod oscyloskop też? Jeśli tak, to widział na wyjściu? Były te skoki u niego czy nie?

    Dodano po 4 [minuty]:

    thcmaly napisał:
    wiec skoki były bez podlączenia

    Ok, więc ten przedwzmacniacz ma jakąś wadę konstrukcyjną ponieważ bez sygnału każdy wzmacniacz powinien mieć zerowe napięcie na wyjściu bez żadnych skoków. Nie jest istotne czy z innymi wzmacniaczami gra. Bez podanego sygnału na jego wejście, na jego wyjściu, powinna być widoczna na oscyloskopie pozioma kreska na środku ekranu beż żadnych skoków napięcia.

    0
  • #27
    Poziom 6  

    ok, dam espressivo na badanie oscyloskopem i wtedy napisze czy wyszło tak samo

    Dodano po 39 [minuty]:

    jeżeli wyjdzie to samo , to jestem ugotowany, koleś mówi ze wszystko jest idealnie, a nie jest, na gwarancje mi tego nie przyjmie, a podejrzewam ze każdy który mi przyśle będzie rozłączał tak samo. Mój elektronik od oscyloskopu chetnie by to rozkręcił i podjął próbę naprawy, ale wtedy stracę gwarancje. jestem przekonany ze wynik badania oscyloskopem będzie taki sam. tylko dlaczego po podłączeniu pod aux jest wszystko dobrze

    0
  • #28
    Poziom 6  

    dzisiaj z ciekawości podłączyłem miernik pod wyjście espressivo. Napięcie wahało sie od -130mV do + 130mV cały czas skacząc. Więc na oscyloskopie będzie to samo. dla porównania podłączyłem tez miernik do cd i napięcie wskazywało cały czas 0,8mV .

    0
  • #29
    Poziom 41  

    thcmaly napisał:
    tylko dlaczego po podłączeniu pod aux jest wszystko dobrze

    Prawdopodobnie dlatego, że wejście aux ma samo z siebie ograniczone pasmo od dołu i te fluktuacje na wyjściu przedwzmacniacza nie wpływają już na końcówkę mocy w takim stopniu jak wówczas kiedy podłączasz go do main in.

    Jeśli chcesz koniecznie pozostawić sobie ten przedwzmacniacz taki jak jest i używać do niego tego konkretnego wzmacniacza jako końcówki, to wymień sobie C304 i analogiczny w drugim kanale na połowę mniejszy (47uF) i sprawdź czy to będzie działać dobrze. Jeśli nie, to jeszcze na połowę mniejszy (22uF) i sprawdź ponownie.

    thcmaly napisał:
    dzisiaj z ciekawości podłączyłem miernik pod wyjście espressivo. Napięcie wahało sie od -130mV do + 130mV cały czas skacząc.

    Pomiar miernikiem zmieniającego się napięcia jest pozbawiony sensy z uwagi na to, że wyniki będą zawsze błędne z uwagi na to, że przetwornik potrzebuje pewn ego czasu aby zczytać napięcie. Jeśli się ono w tym czasie zmieni, to wynik będzie całkiem przypadkowy.

    0
  • #30
    Poziom 6  

    Wcześniej o tym kondensatorze C304 pisałem, u mnie jest 10uF 16V na obu końcówkach, według schematu powinien być 100uF 6.3V. Trochę to dziwne , ale wyglądają jakby tak miało być. W całej Yamasze nie zgadzają mi się tylko 2 kondensatory C304 na końcówkach i C403 na płycie zasilającej - wg instukcji powinien być 10uF/25V (Z), a u mnie jest 22uF/25V. Ale gdzieś czytałem, że ktoś miał podobnie więc może tak tez montowano.

    0