Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Obwód rezonansowy LC nie daje się stroić

03 Gru 2015 15:13 3501 21
  • Poziom 9  
    Cześć.

    Długo próbowałem znaleźć odpowiedź na poważny problem, który mi się przytrafił, ale niestety nieskutecznie. Generalnie, buduję domowy system nadawania i odbioru danych wysyłanych na falach średnich. Modulacja amplitudowa. Te dane będą docelowo zakodowane, ale to już nieistotne.

    Zanim do tego dojdę próbowałem zrobić oczywistą oczywistość, tj. odbiornik AM na fale średnie. Choć to powinno być banalne, utknąłem na dramatycznej mieliźnie - oto nie jestem w stanie wykonać prawidłowo obwodu LC tak, aby dało się go stroić. Szczegóły poniżej:


    1. Korzystając z układu LM386 wykonałem wzmacniacz audio służący do wzmocnienia sygnału po detekcji AM. Oto schemat wzmacniacza i odbiornika m. cz. (ta część działa prawidłowo).

    Obwód rezonansowy LC nie daje się stroić


    2. Następnie zacząłem eksperymenty z anteną. Podłączyłem zwykły kawałek drutu ok. 5 m do wejścia:

    Obwód rezonansowy LC nie daje się stroić

    W ten sposób, nawet bez diody detekcyjnej, odebrałem szereg nachodzących na siebie stacji na falach długich w dość dobrej jakości.

    Pytanie pierwsze: dlaczego już sam drut jako antena odbiera? Bez diody to powinno być niemożliwe. Czy LM386 sam już pełni rolę detektora? A może to po prostu dzięki temu, że sygnał idzie tylko do jednego wejścia (IN- we wzmacniaczu), stąd siłą rzeczy sygnał antenowy jest już wyekstrahowany na tylko jedną połówkę?


    3. Ponieważ było słychać brum sieciowy i inne zakłócenia, koniec anteny podłączyłem do masy układu przez rezystor 10k. Dało to poprawę jakości odbieranych stacji.


    4. Efekt był całkiem zadowalający, więc przeszedłem do docelowego testu. Dysponując anteną ferrytową oraz kondensatorem zmiennym zestawiłem obwód rezonansowy LC według schematu:

    Obwód rezonansowy LC nie daje się stroić

    Cewka to dwa uzwojenia - jedno 80 zwojów, drugie 20 zwojów. W 1/3 długości cewki wychodzi podwójny przewód (zlutowany w jedno wyjście).

    Kondensator zmienny - model ze zdjęcia:

    Obwód rezonansowy LC nie daje się stroić

    Po prawej stronie jest 5 wyjść. Skrajne dwa są połączone ze sobą, tak samo jak skrajne z drugiej strony. Jedno ze skrajnych wyjść oraz wyjście środkowe są połączone z cewką.

    Niestety, zamiast oczekiwanego odbioru fal średnich, odbieram kilka nałożonych na siebie lokalnych stacji... FM. Pytanie drugie: jak to możliwe? Mieszkam parę kilometrów od silnego nadajnika radiowego (60 kW), może to jest powód?

    No i pytanie najważniejsze: co jest nie tak w obwodzie, że:
    - nie odbiera fal średnich?
    - strojenie kondensatora nic nie zmienia?

    Wszystko wygląda tak, jakby obwód był nastrojony gdzieś indziej, zapewne "na wyjściu" (kable jako L, inne kondesatory jako C).

    Utknąłem na tym etapie na wiele dni. Eksperymentowałem z różnym łączeniem LC, manipulowałem masą itd. lecz efekt jest taki sam.

    Z góry dziękuję za pomoc.
  • Pomocny post
    Specjalista - urządzenia lampowe
    Kondensator przemiennej pojemności na zdjęciu ma 2 sekcję 2 x 16pF dla UKW i 2 sekcję pojemność których 180-270pF dla średnich fal. Być może wykorzystujesz sekcje UKW. W radioodbiorniku kondensator 100n należy włączyć między wyjściem detektora i wejściem Inp ( potencjometr regulatora głośności. A wzamian tego kondensatora ( 100n) włączyć kondensator 4n7-10n owak przez kondensator 100n duża część napięcia sygnału po detektorze będzie zamknięta na masę. Dla detektora należy wykorzystać german diodę, który wymaga napięcia na wejściu 0,2- 0,3V ( krzemowy 0,6-1,0 ) V. Na kondensatorze przemiennej pojemności jest 4 trymery. Ze ich strony na plastikowej przykrywce jest napisane С1 С2 С3 С4. To wyprowadzenia sekcji przemiennego kondensatora. Popatrzałem analogiczny kondensator - sekcje 1-2 - średnie fale. Jeśli orientować się na twoje zdjęcie - to prawa strona ( na tej stronie 5 wyprowadzeń ). Połącz między sobą górny i dolny skrajne wyprowadzenia - do ich wlacz jedno z wyprowadzeń cewki . Drugi koniec cewki połącz z średnim wyprowadzeniem kondensatora przemiennej pojemności ( znajduje się między napisami С1С2 ). Sprawdź funkcjonowanie.
  • Pomocny post
    Poziom 33  
    Witam
    Po pierwsze nie piszesz czy cewka na ferrycie czy powietrzna, na długie to na ferrycie powinna mieć koło 200 zwojów, powietrznej nie zestroisz, o ile pamiętam z młodości to na średnie nawijałem koło 63 zwoje na ferrycie Φ8 na stację w Rzeszowie, i była to górna strefa średnich coś koło 1400KHz.
    Po drugie zależy jakie masz częstotliwości na mcz. 100nF po diodzie to zdecydowanie dużo, na audio w radyjkach dawałem 2,2nF do 4,7nF.
    Po trzecie równolegle do kondensatora musisz dać rezystor 10K, w tej chwili napięcie na 100nF rośnie i nic go nie rozładowuje więc nie ma prawa być tam napięcia zmiennego, wejście wzmacniacza ma dużą rezystancję i opornika nie zastąpi, na dodatek podajesz napięcie stałe na wzmacniacz co psuje jego charakterystykę.
    Z tego wynika czwarte, między wzmacniacz a detektor daj kondensator np. 22µF.
    Z germanowymi diodami może być problem, zastosuj podwajacz napięcia jako detektor i podpolaryzuj go lekko.
    Detektor ależ to trudne :)
    Cofnij się 40 lat to znajdziesz proste rozwiązania, Nowoczesne zabawki, Miniodbiorniki tranzystorowe to dwa tytuły które pamietam, tam były rozwiązania jak zrobić coś z niczego :)
    Pozdrawiam
  • Poziom 9  
    Dzięki za podpowiedzi, jutro dokonam modyfikacji. Może coś zadziała. Choć mam dziwne wrażenie, że mój układ chętniej ignoruje wejście a "stroi" masa + przewody łączące + kondensatory przy wyjściu. Pewnie dlatego układ nie reaguje na na zmianę pojemności czy usunięcie diody.

    Antena jest ferrytowa - pochodzi z działającego mikroradyjka. Podobnie jak kondensator (btw, używam pięciowyjściowej strony, czyli tej do fal średnich). Mam również diodę germanową 1N34. Więc części są ok.
  • Poziom 38  
    @mrcn

    Nie uwzgledniasz przenikalnosci magnetycznej ferytu jaki posiadasz. Wiem mozesz nie wiedziec, ale powinienes to brac pod uwage. Moze sie okazac ze wykonana cewka ma calkiem inna indukcyjnosc niz zakladasz, a wiec obwod rezonansowy z dokladana pojemnoscia moze pracowac w calkiem innym pasmie.

    Najlepiej zmierzyc indukcyjnosc choc by jakims prostym miernikiem bo tak to mozesz dlugo w ciemno szukac przyczyny :)
  • Poziom 9  
    tplewa napisał:
    @mrcn
    Nie uwzgledniasz przenikalnosci magnetycznej ferytu jaki posiadasz. Wiem mozesz nie wiedziec, ale powinienes to brac pod uwage. Moze sie okazac ze wykonana cewka ma calkiem inna indukcyjnosc niz zakladasz

    Antena jest produktem fabrycznym, działa w innym (gotowym) odbiorniku.
  • Poziom 38  
    Ale niekoniecznie pracuje w takim ukladzie jak ty chcesz ja podpinac. Pamietaj ze to jest obwod rezonansowy i wplyw na jego prace ma wiele czynnikow takie aspekty jak dobroc (calego ukladu rezonansowego) czy dopasowanie juz nawet pomijam.

    Najlepiej rozrysuj sobie w jakim ukladzie pracuje antena oryginalnie i bedzie latwiej dojsc co moze byc przyczyna.... Niestety w.cz. to nie wrozenie z fusow i tutaj najczesciej metoda "macajewa" niezbyt sie sprawdza - czego efekty wlasnie obserwujesz ;)

    Dodano po 6 [minuty]:


    Obwod zapewne gdzies stroii tylko nie wiesz dokladnie na jakiej czestotliwosci, aby to choc teoretycznie okreslic potrzebna ci jest znajomosc indukcyjnosci i pojemnosci. Natomiast indukcyjnosc mozna wyznaczyc teoretycznie znajac AL rdzenia lub przez pomiar.
    Bez tego daleko nie zajedziesz i tak elementy mozesz podmieniac jeszcze przez miesiac zanim trafisz ;)
  • Poziom 43  
    Musisz mieć sposoby na pomiary podstawowych parametrów , przyrządy można kupić, albo zrobić sememu uproszczone, np prostą przystawkę do pomiaru indukcyjności łatwo zrobić.
    W praktyce amatorskiej stosowano takie proste i uniwersalne przyrządy jak falomierz-generator (TDO, GDO).

    Przydało by się czymś mierzyć częstotliwość.
    Można spróbować w drugą stronę obwód rezonansowy podłączyć do generatora (najprościej dwa tranzystory i rezystor) i próbować złapać na radiu, albo zrobić sobie prosty miernik częstotliwości na uC.

    Na ślepo nie wiedząc co się dzieje w układzie nic nie naprawisz.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Myślę pozostało nie długo czekać kiedy postąpi propozycja kupić pomiarowe laboratorium po to, żeby nastroić detektorowy radioodbiornik. Ferrytowy rdzen o średnicy 8-10mm długością 14-20 centymetrów, papierowy karkas o średnicy 12mm i na nim namotać w 1 szereg 80-90 zwojew miedzianego drutu o średnicy 0,12-0,2mm, przemienny kondensator 180- 510pF. Cewkę można wykonać z odczepem od 1/3 zwojew, przy czym zmaleją przeszkody od sąsiednich nadajników, lecz jednocześnie zmaleje napięcie na wyjściu detektora ( wybieramy kompromis ) . Przy pojemności kondensatora 500-510pF będzie możliwość przyjmować średnie i część długich fal. I tyle, co należy . Żadnych oscyloskopow, generatorów i mierników częstotliwości. Ustalać zasięgi diapazonu fal można nie tylko kondensatorem przemiennej pojemności ale i przesuwaniem karkasa cewki po ferrytu. Miej na myśli - antena ferrytowa ma taką samą efektywność jak i zewnętrzna antena długością 1-2 metry, toż nie czekaj super wyniku. Dla zwiększenia efektywności wykorzystaj zewnętrzną antenę 5-10 metrów, którą przez kondensator 100-200pf ( można i więcej ) połącz z cewką, a masu radioodbiornika wlacz do uziemienia ( można do wodociągowego kranu )
  • Poziom 38  
    @aksakal

    Lubie takie opisy :) Jescze jak by mi kolega powiedzial z czego to wynika :) Chetnie poslucham jakies podstawy teoretyczne :)
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Podstawy teoretyczne jeśli zechcesz znajdziesz sam w księgach 50-60 lat dla radioamatorów . W te dalekie czasy początkujący radioamatorzy konstruowali przeważnie detektorowe radioodbiorniki i, w najlepszym wypadku, oni mieli woltomierz i ommomierz i to nie u każdego. W młodości sam skonstruował dziesiątki analogicznych radioodbiorników bez użycia laboratorium. Przy nastrajaniu radioodbiorników orientował się na częstotliwość znanych nadajników - długie fale - 1 program polskiego radia, radia Moskwa, średnie fale - Кrакоw, Praga. Dla konstruowania detektorowego radioodbiornika ( powtarzam - Detektorowego ) nie ma zapotrzebowania na laboratorium.
  • Poziom 38  
    Ale ja to rozumiem kolego - tez w mlodosci w latach 80 robilem inawet multimeru nie mialem (korzystalem w klubie krotkofalarskim).

    Jednak kolega tak pieknie wszystko podaje to chcial bym wiedziec jak to wyliczyl i o co sie opiera.

    Wiadomo ze jest to odbiornik detektorowy o bardzo malej selektywnosci wiec wiele aspektow zwiazanych z obwodem RC mozna spokojnie pominac - aby wszystko uproscic.

    Niejako ze nie znam przenikalnosci preta ferytowego - wiec nie jestem w stanie stwierdzic jaka bedzie miala cewka indykcyjnosc przy 80-90 zwojach ? Moze kolega podac ? Dobroc obwodu tez by mnie interesowala czyli Q z uwzglednieniem rodzaju kondensatora - ktora zakladal kolega podajac te dane.

    Ale tak sobie tylko teoretycznie kombinujac (wiadomo teoretyczne wyliczenia odbiegaja od tego co jest w praktyce bo sa znacznie uproszczone), no ale pozwalaja zbilizyc sie do jakis sensownych parametrow wedle jakich nalezy wykonac uklad.

    Pomijam tak samo liczenie jakie napiecie teoretycznie wyindukuje sie na takiej antenie ferytowej...

    Mowiac o falach dlugich 150kHz - 283kHz i srednich 522kHz -1620kHz mamy tutaj do pokrycia zakres powiedzmy od 150kHz do 1620kHz.

    dajmy srodek pasma jakie nas interesuje to 885kHz i do tego srodkowa pojemnosc 345pF

    Powiedzmy ze obwod bedzie w rezonansie dla takiej czestotliwosci przy indukcyjnosci uzwojenia ok 93µH...

    Teraz powiedzmy majac pojemnosc 180pF i indukcyjnosc 93uH wychodzi nam powiedzmy czestotlwosc rezonansu 1230kHz... Natomiast dla pojemnosci 510pF... 730kHz

    Czyli powiedzmy mamy strojenie od 730kHz do 1230kHz.

    Ot to tak teoretycznie policzone :)

    Wiec prosze mnie nie odsylac do ksiazek - tylko wyjasnic jakie kolega bral dane pod uwage i na jaka czestotliwosc zaproponowal obwod rezonansowy (jakim jest antena ferytowa).

    Bo moge sobie tak dlugo kombinowac aby wyczaic jakie dane kolega przyjmuje aby pokryc fale srednie i czesc dlugich. Chyba powinein znac kolega te dane bo raczej nie podawal tych liczby zwoi i pojemnosci tak z kosmosu ?

    Dlaczego mnie to interesuje bo chce zgadnac jak kolega na odleglosc nie znajac materialu z jakiego wykonana jest antena jest w stanie tak to policzyc :) Nie wiem moze kolega dzwoni do wrozbity Macieja - a moze zna jakies tajemne metody ?

    Do tego krytykuje kolega polecanie uzywania przyzadow pomiarowych, a sam chyba bierze wartosci elementow z kosmosu.

    Owszem mozna wykonac taki odbiornik bez sprzetu majac czesci i pret na antene o nie znanych parametrach - mozna to sobie wszystko eksperymentalnie wyznaczyc... Tylko sprzet ma tutaj ta zalete ze mocno to ulatwia. Jednak nie zwalnia z podstaw teoretycznych - ktore kolega jakos usilnie tutaj pomija odsylajac do ksiazek.

    Wiec co ja mam powiedziec ze kolega pisze tutaj bzdury ? Bo to tylko mi pozostaje :) No chyba ze poda kolega podstawowe zalozenia jakie przyjmowal podajac te wartosci - a przynajmniej wypadalo by choc o nich wspomniec.

    I prosze sie nie obrazac - bo nie chodzi tutaj o mnie. Jednak jak sie tlumaczy cos poczatkujacemu to raczej powinno sie wytlumaczyc jak to dziala i dlaczego dziala. Inaczej w razie napotkanych kolejnych problemow osoba taka nie bedzie w stanie ich samodzielnie rozwiazac...

    Zwlaszcza ze kolega mrcn ma antene z sprawnego radia. Wiec znajac uklad w jakim pracuje (w tym pojemnosci) - mozna oszacowac dane tej anteny i bez nawijania nowej (w oparciu o dane z kosmosu) spokojnie uruchomic to radio... Wystarczy aby tylko to dokladnie opisal czy rozrysowal...
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Nic z kosmosu nie biorę, Mój kosmos to 55 letnie doświadczenie konstruowania radioodbiorników. Autor tematu wskazał, co wykorzystuje ferryt i cewkę od radioodbiornika i wskazał pojemność przemiennego kondensatora. W radioodbiornikach średnich fal wykorzystuje się ferryt z magnetyczną przenikalnosc 400. Orientując się na te parametry ja i rekomendował 80-90 zwojew, co odpowiada liczbie zwojew większości przemysłowych radioodbiorników z analogicznym kondensatorem i cewką. Chcesz wierz, chcesz nie wierz, lecz bardzo rzadko korzystam instrukcjami producenta, tysiąca schematów znajdują się w mojej pamięci . Mi ciężko dać odpowiedź na wszystko to, co napisałeś ( problemy z napisaniem na polskim ) . Lecz powiem uczciwie, czytać nieprzyjemnie . Kiedy nie znasz człowieka, jego wieku, doświadczenia, utworzenia, możliwości należy być ostrożniejszy w szacunkach.
  • Poziom 38  
    Kolego tuj nie chodzi o to czy ja kogos szanuje czy nie. W krotkofalarstwo bawie sie 30lat i wiem ze nie zwalnia mnie to przy tlumaczeniu czegos ze wspominania chocby o podstawach teoretycznych.
    Doswiadczenie owszem wiele pomaga, ale tez czasem szkodzi - zwlaszcza gdy powiela sie bledy innych konstrukcji ;) czyli tak zwana rutyna.

    Kolega ktory sklada odbiornik ma gotowa antene i kondensator, jak widac ma z tym problem. Wiec podane dane itp. moze sa bledne.

    Nie potrafie wrozyc wiec podaje mozliwe sposoby jak problem mozna rozwiazac, a nie dane z jakiegos schematu komercyjnego urzadzenia...
    Zwlaszcza ze to nie pomoze mlodemu adeptowi elektroniki przy budowie kolejnych konstrukcji, znowu bedzie sie pytal i dostanie schemat... a jak nie dostanie to bedzie lezal - polegnie przy uruchamianiu najprostszego ukladu.

    O to w tym wszystkim glownie chodzi. Z doswiadczenia to ja moge korzystac projektujac sobie nowego TRXa, a i tak za zwyczaj na poczatku sa symulacje np. obwodow BPF, LPF... potem prototyp, potem pomiary i weryfikacja pomyslu teoretycznego i mam na koncu gotowy schemat ktory moge podac. Ale osobiscie zamiast podawac schemat wole powiedziec, dlaczego tak to jest rozwiazane, a nie inaczej... bo to wiecej daje...

    Pomijam juz to ze dla takiej anteny indukcyjnosc zalezy miedzy innymi od jej przenikalnosci, pola przekroju preta ferrytowego, jego dlugosci, ilosci nawinietych zwojow :) Wszystkich danych tutaj nie ma - wiec nawet zakladajac 80zw + polozenie cewki na rdzeniu i pojemnosc moze sie okazac ze jestesmy gdzies poza zakresami i moze potrzeba dolozyc jakas pojemnosc rownolegle :) No ale jak mowie wrozyc to mozna - jak sie nie ma wszystkich informacji :) jak dla mnie to za duzo niewiadomych by cos poradzic :)
  • Specjalista elektronik
    20 zwojów to za dużo, żeby podawać sygnał wprost na diodę germanową (powoduje duże tłumienie rezonansu, a przez to słabą selektywność), a poza tym na falach długich (Warszawa I 225kHz) sygnał z anteny ferrytowej jest dużo za słaby, żeby można było go podać od razu na detektor - nawet po wzmocnieniu przez jeden tranzystor detektor z trudem coś łapie.

    Nie wiem, jakie są wymiary pręta ferrytowego - dla średnicy 8mm, długości 14cm i kondensatora 1nF potrzeba około 100 zwojów, żeby móc się dostroić (przesuwając cewkę po rdzeniu) do 225kHz. Jeśli rdzeń jest mniejszy, albo pojemność mniejsza, to trzeba więcej zwojów. Przenikalność ferrytu jest mało istotna - duża część obwodu magnetycznego jest w powietrzu.
  • Poziom 38  
    _jta_ napisał:
    Przenikalność ferrytu jest mało istotna - duża część obwodu magnetycznego jest w powietrzu.


    No ja sie tylko opieram o znane mi wzory gdzie jest uwzgledniana... no ale glownie chodzilo mi tutaj o oszacowanie PI * drzwi indukcyjnosci aby miec choc obraz w jakim zakresie moze to chodzic :)

    Najprosciej bylo by nawinac jakas liczbe zwoi i wyznaczyc AL - wtedy mozna sobie dowolna antene nawijac :) - no ale widac pomiary to zly pomysl :)

    Co do selektywnosci to wiekszy wplyw ma tutaj dobroc - no ale jak mowilem nie ma co za duzo rozwlekac :) Generalnie tematy zawile, a bez dokladnych informacji zakrawajace o wrozenie o czym wspominalem :)
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Kolega, tplewa! Wczoraj mi powiedziałeś nie mało nieprzyjemnych słów i oskarżyłeś mnie w tym, że wszystko biorę z kosmosu. U nas już była późna godzina i ci doskonale nie odpowiedziałem. Jak krótko falowic musisz znać formułę Tomsona. Z tej formuły wychodzi, że dla przemiany częstotliwości konturu w N razy należy zabezpieczyć przemiana pojemności w N x N ( N w kwadracie ) raz. Pojemność kondensatora autora tematu, którą on wskazał- 265pF ( 1 sekcja ) . Minimalna pojemność takich kondensatorów 5-7 pF. Przy paralelnym łączeniu 2 sekcji otrzymamy kondensator przemiennej pojemności 10 (14) - 530pF. Cmax/Cmin =530/10(14)= 53 (38) razy . Możliwość przemiany częstotliwości do 7 (6) razy. Maksymalna częstotliwość średnich fal 1605KHz/6 = 266KHz ( /7 ) =228 KHz. Kondensator takiej pojemności może zabezpieczyć przemianę częstotliwości w granicach 228 (266) - 1600KHz. Przy czym cewka musi mieć induktywizm - Obwód rezonansowy LC nie daje się stroić Realna przemiana częstotliwości będzie trochę mniej, należy wziąć pod uwagę pojemność montażu i różną pasożytniczą pojemność. Tak że moje słowa nie z kosmosu, a oto na której podstawie powiedziałeś swoje wiadomo tylko ci.
  • Poziom 38  
    @aksakal

    Kolego juz tlumaczylem - to nie mialo byc nie mile. Juz to wyjasnilem po prostu jestem zwolennikiem tlumaczenia jak to dziala i jesli podaje jakies wartosci to lubie podawac podstawe dlaczego takie wartosci, a nie inne.

    W tym ukladzie jest kilka niewiadomych, jak chocby dlugosc preta ferrytowego ktora ma wplyw na wykonana cewke anteny,a ta ma znowu wplyw na czestotliwosc rezonansowa obwodu. Jak widac o czym wspomnial kolega _jta_ czasami trzeba i sumarycznej pojemnosci > 1nF wiec do kondensatora zmiennego powiedzmy 510pF nalezalo by dolaczyc rownolegle pojemnosc. Mozna taki uklad tez poprawiac zwiekszajac jego selektywnosc poprzez zwiekszenie dobroci ukladu rezonansowego, czy nawiniecia go z odczepami dla pasma fal dlugich i srednich.

    Jak autor tematu znal by te podstawy i mu sie o nich powiedzialo nie spedzil by paru dni na szukanie "wiatru w polu". Po prostu czasem podanie gotowych wartosci nawet z dzialajacego sprzetu sie nie sprawdza, wiem to z praktyki. Wiem ile ludzi ma czasem problemy uruchomic proste urzadzenia krotkofalarskie - wlasnie z powodu braku wiedzy. Ktora trzeba przekazywac w takich wypadkach i tlumaczyc.

    Owszem pojemnosc 510pF spokojnie starczy na pokrycie, jednak nie znajac obecnie indukcyjnosci nie znamy czestotliwosci na jakiej pracuje obwod rezonansowy i nie jaka ewentualnie pojemnosc nalezy dolozyc rownolegle do obwodu.

    Natomiast tytul tematu jest "Obwód rezonansowy LC nie daje się stroić" - natomiast to jest nie prawda, bo on sobie gdzies tam stroi :) pytanie tylko gdzie :) i ten problem nalezy rozwiazac :)

    Nalezy tez wspomniec ze oleglosc cewki od srodka preta ferrytowego zmienia wlasciwosci anteny. Przesowanie wplywa na czulosc jak i dobroc obwodu rezonansowego gdzie najwieksza jest w wypadku gdy srodek cewki pokrywa sie ze srodkiem preta ferrytowego.

    Natomiast jak wspomnialem ja nie podwazam wiedzy kolegi, krytykowalem tylko sposob jej przekazywania. Przez co chcialem po czesci sprowokowac kolege do podania podstaw teoretycznych skoro kolega podal juz wartosci i stwierdzil ze mozna uruchomic bez pomiarow (co jest prawda - ale jest to wiecej pracy).

    To jeszcze tak w ramach uzupelnienia tego wzoru co kolega podal wyzej:
    Obwód rezonansowy LC nie daje się stroić Obwód rezonansowy LC nie daje się stroić Obwód rezonansowy LC nie daje się stroić Obwód rezonansowy LC nie daje się stroić Obwód rezonansowy LC nie daje się stroić
  • Specjalista elektronik
    Co do selektywności i dobroci obwodu rezonansowego: powiedzmy, że kondensator zmienny ma pojemność 200pF, a cewka ma 80+20 zwojów (odczep mamy z 20) - wtedy w rezonansie obciążenie obwodu rezonansowego jest takie, jakby była w nim pojemność 5nF; powiedzmy, że dioda ma impedancję ze 4k, co z pojemnością 5nF daje stałą czasową 20us, więc szerokość pasma około 8kHz dla nieskończonej dobroci samego obwodu rezonansowego; ponieważ tłumienie jest odwrotnie proporcjonalne do impedancji obciążenia, szerokość pasma obwodu bez obciążenia jest po prostu powiększana o te 8kHz, to jest sporo, ale jeszcze nie całkiem źle.

    Druga sprawa, to jeśli w pobliżu jest silna stacja lokalna, to jeden obwód rezonansowy o małej dobroci (a tłumienie przez diodę znacznie ją zmniejsza) raczej nie wystarczy, żeby ją wyeliminować. I ciekawi mnie, skąd odbiór UKF (i czy to jest UKF) - ale może układ za detektorem wzbudza się i działa jak odbiornik UKF, a sygnał na detektorze jest na tyle słaby, że nie "przebija się" przez audycję z UKF?

  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Panowie dość, proszę pisać wyłącznie na temat bo 'mod...' się 'wnerwi'!
  • Poziom 9  
    Mój obwód był źle wykonany - to ustaliłem. ;) Brakujące rezystancje i dioda która, jak teraz na to patrzę, nie jestem pewien czy w ogóle działa zgodnie z jej oficjalnym oznaczeniem 1N34. A nawet jeśli, to i tak prądy z obwodu LC były prawdopodobnie zbyt słabe do detekcji. Użyłem więc IC TA7642 oraz gotowego schematu i radio stroi. Użyłem też innej anteny ferrytowej.

    Co prawda to praca odtwórcza (gotowy obwód), ale pomaga mi zrozumieć co się w nim dzieje.

    Nowy schemat oryginalny - S1

    Obwód rezonansowy LC nie daje się stroić

    Moja przeróbka - S2

    Obwód rezonansowy LC nie daje się stroić


    Tu jeszcze dwa pytania, może się ktoś ulituje nad profanem: ;) Mam problem ze zrozumieniem działania anteny ferrytowej w obu schematach.

    W schemacie S1 anteną są dwa nawinięte na/obok siebie (ciężko dostrzec) uzwojenia. W ~2/3 długości dzieje się coś nietypowego (wychodzą dwa przewody, podczas gdy na końcach cewki po jednym). W tym przypadku te dwa przewody są zwarte i w ten sposób doprowadzone do wejścia nr 2 w TA7642. W sumie więc mam trzy wyjścia z anteny:

    Obwód rezonansowy LC nie daje się stroić


    W "moim" schemacie S2 antena ferrytowa ma inną konstrukcję: są to dwa uzwojenia nawinięte obok siebie (widać wyraźnie niewielki odstęp między cewkami). Daje to cztery wyjścia.

    Obwód rezonansowy LC nie daje się stroić


    Pytania:

    1. Schemat S2 jest bardziej naturalny: pierwsza, większa cewka indukuje prąd w drugiej i - jak myślę - na zasadzie mikrotransformatora przenosi prąd do drugiej cewki. Niestety zgodnie z zasadą działania przekładni transformatorowej otrzymujemy w drugiej cewce mniejszy prąd niż w pierwszej. A przecież to bez sensu - każdy miliamper jest na wagę złota w detekcji w. cz.?

    2. Schemat S1 jest bardziej pokręcony: tutaj prąd "uchodzi" w 2/3 długości anteny. Mimo to jednak zarówno S1 jak i S2 działają podobnie.
    Czy zatem oba rozwiązania to de facto to samo a ja po prostu tego nie widzę?

    3. Na ostatnim obrazku widać maleńką pętelkę. Widziałem ją w innych cewkach w internecie. Czy pełni ona jakąś funkcję? Z pewnością ta pętla wpływa na indukcyjność całej anteny, tylko... po co?
  • Pomocny post
    Specjalista elektronik
    W ~2/3 długości dzieje się coś nietypowego (wychodzą dwa przewody, podczas gdy na końcach cewki po jednym). W tym przypadku te dwa przewody są zwarte i w ten sposób doprowadzone do wejścia nr 2 w TA7642. W sumie więc mam trzy wyjścia z anteny:
    To się nazywa "odczep" (może znasz to z transformatorów?). Dzięki temu cewka jest autotransformatorem - napięcie podawane na wejście TA7642 jest mniejsze, niż na kondensatorze zmiennym, a prąd tego wejścia ma mniejszy wpływ na rezonans - jeśli odczep jest w 1/3 długości (licząc od masy, czyli od 3 na schemacie), to wpływ maleje 9-krotnie.

    Czy zatem oba rozwiązania to de facto to samo a ja po prostu tego nie widzę?
    Niezupełnie, bo transformator z rozdzielonymi cewkami ma je odseparowane, przynajmniej dla niskich częstotliwości, a autotransformator ma połączone. Myślę, że transformator jest mniej wrażliwy na wpływ przez pojemności pasożytnicze.

    Na ostatnim obrazku widać maleńką pętelkę. Widziałem ją w innych cewkach w internecie.
    Nie, to jest wada wykonania - należy jej unikać, bo łatwo doprowadza do pęknięcia przewodu. Choć może niektórzy robią takie pętelki celowo, żeby je o coś zaczepić tak, by przewód się trzymał na miejscu.