Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Metal Work Pneumatic
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Vectra B 2,2 DTI 125 KM - Sterowanie turbiną

03 Gru 2015 19:26 3456 10
  • Poziom 10  
    Witam. Walczę wraz kolegą z jego wiki. Problem polega na tym, że auto nie przyspiesza na jedynce tak jak powinno. Czuć że turbina nie pompuje jak należy. Brak jakichkolwiek błędów. Ciśnienie doładowania na kompie pokazuje tak:
    900-1800 obr mamy 1 bar
    1800-3300 obr mamy 2 bary
    3300-3500 - znów 1 bar
    3500 i w górę auto dostaje kopa aż zrywa asfalt, nie raz zamieli przy tych obrotach. Do 3500 tys auto jedzie bez wyczuwalnego przyspieszania. Podłączony wakuometr pod turbinę. Widać było że w momencie braku mocy komputer steruje zaworek upuszczającym podciśnienie z gruszki do ok. -0,3 bara auto jeszcze nie ma mocy, później strzałka podskakuje do -0,1 bara i wtedy dostaje kopyta. Zauważyliśmy że jeżeli rozszczelnię układ przy turbince przy 2 tys, to auto przyspiesza jak powinno i na buźce mojego kolegi jest wielki banan.
    Pytanie.
    Co steruje w pierwszym momencie turbiną (pierwsze wahnięcie podciśnieniem)?
    Co z tym fantem zrobić?
    Walczymy z tym bardzo długo. Przeczytałem setki tematów, podmienialiśmy zaworek sterujący turbiną. Przepływka kupiona nowa boscha, bo stara wariowała i miała skoki napięcia nie pożądane. Byliśmy na kompie u gościa polecanego na forum opla i ten nie widział w jego kompie nic podejrzanego. Stawiał na przepływkę, bo normalna podczas rozpędzania się ma wskazywać do 1200 mg, nasza wtedy miała do 1040 mg.
    Na wyższych biegach raczej nie ma problemu. Auto ciągnie od 2500. Vmax 200 km/h. Do setki zbiera się całkiem żwawo gdyby nie ten początek. Brak płynnego przyspieszania na 1 biegu.
  • Metal Work Pneumatic
  • Poziom 27  
    Najczęściej w tych autach są 2 usterki z tym związane, pierwsza to wyjmujesz całego egr-a i czyścisz benzyną z sadzy, docierasz i składasz druga rzecz to czujnik ciśnienia w kolektorze na jedną śrubkę przykręcany wykręć go jeśli jest cały ulepiony w gnoju to benzyną go wymyj i poskładaj. Duży wpływ ma ten czujnik a prawie zawsze jest usyfiony. Powinno auto dostać kopa jak nowe, jeśli nie pomoże sprawdzanie tego to chyba turbo do regeneracji. Można jeszcze zobaczyć łopatki turbiny czy nie połamane i czy ma luz na wirniku.
  • Metal Work Pneumatic
  • Poziom 10  
    Egr wyciągane 2-3 dni temu, jest czyste i bez syfu, w kolektorze też nie ma sufy, Czujnik doładowania na 1 śrubkę był nowy montowany w zeszłym roku więc go nie sprawdzałem, bo uważałem że nic mu nie może dolegać. Luz poprzeczny na ośce jest lekko wyczuwalny, tylko że sterując turbinką ręcznie, to autko miało kopa. Turbina była robiona przez poprzedniego właściciela. Dziś sprawdzę ten czujnik doładowania chociaż on "widzi" spadek ciśnienia na wysokich obrotach.
  • Poziom 25  
    Sprawdź szczelność pneumatyki łącznie z gruszką.
  • Poziom 13  
    Witam :)

    Zwróć uwagę na wartość 2 bary w zakresie obrotów 1800-3300. Według mnie to trochę za duża wartość (maksymalne doładowanie to zwykle około 1 bara). Skoro nie ma wtedy doładowania (bo jak mówisz auto przy tych obrotach nie jedzie) to znaczy, że czujnik ciśnienia w kolektorze dolotowym oszukuje.

    Pozdrawiam,
  • Poziom 10  
    Już jakiś czas zastanawiam się jak podłączyć manometr do układu ssącego albo jak zmierzyć rzeczywiste ciśnienie w kolektorze ssącym? A co do ciśnienia 2 bary przy 1800 obr to w kolektorze a nie ciśnienie doładowania. Pewnie mój błąd. Chodzi mi o to że w trakcie wzrostu obrotów mam skoki ciśnienia w kolektorze. Komputer to wyłapuje i koryguje ale z opóźnieniem co skutkuje słabą mocą na jedynce dlatego ta moc jest dopiero przy 4 tys obrotów. Na dwójce czy wyższych biegach tego efektu brak i cięgnie od niższych obrotów i ciśnienie jest stałe.
  • Poziom 13  
    bratan1 napisał:
    Już jakiś czas zastanawiam się jak podłączyć manometr do układu ssącego albo jak zmierzyć rzeczywiste ciśnienie w kolektorze ssącym?

    Po to właśnie masz czujnik ciśnienia w kolektorze dolotowym.
    bratan1 napisał:

    A co do ciśnienia 2 bary przy 1800 obr to w kolektorze a nie ciśnienie doładowania.

    A to nie to samo??
    bratan1 napisał:

    Pewnie mój błąd. Chodzi mi o to że w trakcie wzrostu obrotów mam skoki ciśnienia w kolektorze. Komputer to wyłapuje i koryguje ale z opóźnieniem co skutkuje słabą mocą na jedynce dlatego ta moc jest dopiero przy 4 tys obrotów. Na dwójce czy wyższych biegach tego efektu brak i cięgnie od niższych obrotów i ciśnienie jest stałe.

    Pytanie czy te skoki ciśnienia masz w rzeczywistości w kolektorze (raczej nie) czy też wirtualnie poprzez błędne wskazania czujnika.
    Tym bardziej sprawdź czujnik ciśnienia w dolocie.

    Pozdrawiam,
  • Poziom 10  
    Mierząc ciśnienie zegarem wyeliminował bym czujnik na 100%. Ciśnienie doładowania to jest ciśnienie jakie pompuje turbina zazwyczaj jest ok 1 bara + ciśnienie atmosferyczne ok 1 bara mamy 2 bary w kolektorze ssącym. Dziś sprawdzę. Dzięki za rady

    Dodano po 3 [godziny] 32 [minuty]:

    daras41 napisał:
    Sprawdź szczelność pneumatyki łącznie z gruszką.

    Podciśnienie sprawdzone przy wakumpompie jest -0.7 bara tyle samo jest przy gruszce turbiny po odpaleniu. W trakcie zwiększenia obrotów podciśnienie spada ( wysterowne komputerem)

    Problem rozwiązany. Obstawiam że wynowajcą jest padająca turbina. Po regulacji na gruszce od turbo auto idzie jak burza od 2000 obr. W niedługim czasie turbo idzie do regeneracji.
    Pozdrawiam
  • Poziom 22  
    Po pierwsze to czy zapala się check? Po drugie wygląda na to że masz przeładowanie bo przy 3000 obr. powinno być ok 1.2 bara. Możliwe że zacina się zawór upustowy lub elektrozawór sterujący.
  • Poziom 18  
    Witam.Zacznij od podciśnienia vacu.Pompa jest po to zeby wytwarzała stałe podciśnienie bez zadnych wahań.Sprawdzić cały układ podciśnień a nie tylko turbo.Ciśnienie turbo rzeczywiste od ok.2000obr. pomiędzy 1.0-1.2 pedał w podłodze.
  • Poziom 10  
    Check zwalczyliśmy dawno dawno temu, między innymi p1590 czyli zaworek zbiornika podciśnienia, przy okazji p0400 i jeszcze parę innych tylko to było w zeszłym roku. Od tamtego czasu żadnych błędów. Tak jak pisałem byłem u Pana od Opli, który podłączył swój sprzęt, zdiagnozował wszystko. Jego słowa brzmiały tak:"Błędów brak, reszta działa bez zarzutu, dawka paliwa pokrywa się z zadaną, kąt wtrysku też, turbina ładuje ale przepływka zachowuje się dziwnie".
    Pompa podciśnienia ma stałą wartość -0.7 bara.
    Ogólnie uznaliśmy że temat braku mocy rozwiązany za pomocą regulacji turbiny na gruszce. Turbina ma delikatne luzy poprzeczne więc stwierdziliśmy że albo turbina nie była wyregulowana po poprzedniej regeneracji, bo była robiona przez brata byłego właściciela albo łopatki się wytarły na tyle że przy ustawieniach standardowych turbiny auto nie chciało się zbierać i dopiero kiedy sterownik korygował ustawienia samochód miał "kopa". Na jedynce ta korekta nie była możliwa bo trzeba było już zmieniać bieg. Kumpel od 3 dni jeździ "poprawioną" Viką i mówi że dalej nie przyzwyczaił się że pod pedałem jeszcze jest moc. Nie musi już piłować silnika. Przy 2 tyś już słychać i czuć turbinkę. Wcześniej na zimnym nie było szans żeby auto ciągło na zimnym. Teraz moc jest od razu po odpaleniu. Prawie 2 lata jeżdżenia mułem. Kupienie vakuometra podsunęło mi pomysł by ruszyć regulację turbinki i to był strzał w 10. Dzięki wszystkim za zainteresowanie. Nie wiem czy komukolwiek radziłbym ten sposób (u nas to była ostateczność).