Witam. Mam problem z moim samochodem MG ZR idT. Mianowicie odkąd zaczęło robić się trochę zimniej zaczął trochę gorzej odpalać, a że nie boimy się z kolegą grzebać po samochodach to sprawdziliśmy to i owo. Okazało się, że od wtyczki do przekaźnika świec żarowych urwany był kabel, polutowaliśmy, sprawdzamy - na świecach nadal brak napięcia. Wszystkie bezpieczniki sprawne, przekaźniki powymieniane.
Kolejna sprawa to taka, że posiadam jeszcze Rover'a 25 też iDT i postanowiłem sprawdzić, jak tam u niego z grzaniem świec. Co się okazało? Po wypięciu(!) przekaźnika od świec żarowych, podczas włączania zapłonu na świecach pokazuje się napięcie 10,6V czyli praktycznie idealne. Gdzie w takim razie szukać przyczyny braku napięcia na świecach podczas grzania w MG? Na jakiej to dokładnie zasadzie działa?
Kolejna sprawa to taka, że posiadam jeszcze Rover'a 25 też iDT i postanowiłem sprawdzić, jak tam u niego z grzaniem świec. Co się okazało? Po wypięciu(!) przekaźnika od świec żarowych, podczas włączania zapłonu na świecach pokazuje się napięcie 10,6V czyli praktycznie idealne. Gdzie w takim razie szukać przyczyny braku napięcia na świecach podczas grzania w MG? Na jakiej to dokładnie zasadzie działa?