Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Kosa spalinowa - jaką wybrać?

ProstoWPlecy 21 May 2021 10:46 39012 134
  • #121
    E8600
    Level 40  
    4-suw tak małej pojemności jest delikatniejszy niż 2-suw. Jeśli wolisz spalinowy to bierz spalinowy.
    Osobiście wybrałem z chińczyków sprzęt dedykowany na angielski rynek, w przypadku kosy marki Titan jedyne, co się uszkodziło przez 7 lat eksploatacji, to pękł silikonowy przewód paliwowy.
    Zerknij na TITAN model TTK587GDO, może przydatna będzie taka lżejsza kosa z akcesoriami?
    Osobiście mam ten mocniejszy model Titan, ale ja dużo więcej koszę. Tę pękające wężyki paliwa to częsta przypadłość ze względu na zastosowanie wężyków silikonowych, a w markowym sprzęcie są gumowe, bardziej trwałe.



  • #123
    solnik90
    Level 5  
    U mnie w okolicy niestety nie ma sklepów Jula. W mieście mam Castorama, Leroy Merlin. Miejscowość obok znajdzie sie obi i Merkury market. Najlepiej z tych sklepów chciałbym coś wybrać. Kosy przez neta nie chciałbym za bardzo kupować. Boję się problemów z reklamacją, a tak do sklepu budowlanego w każdej chwili mogę podjechać. W ww. sklepach spotkałem takie firmy jak Nac, mccalister, erbauer, ale nie wiem czy akurat kosy mają. Czy mają coś wartego? Jule najbliżej mam w Gliwicach ok 40km
  • #124
    Borutka
    Level 29  
    Macallister to raczej taki polski odpowiednik Titana w Anglii. Erbauer to taka wyższa półka Castoramy i jest sprzedawana w obu krajach. Ale to raczej narzędzia elektryczne. Jula pracuje na mieszance 1:40, co w tej cenie u innych jest niespotykane.
    Z tą Julą co prawda miałem do czynienia kilka lat temu, ale wolałbym ją w ciemno niż Nac Krysiak czy Sterwins w sklepie stacjonarnym.
  • #125
    solnik90
    Level 5  
    Więc zostaje ten macallister lub nac. W leroy duży wybór, ale nie pisze na stronie jakie marki.

    Interesuje mnie model
    Nac BP1456-520-30KA co sądzicie o tej kosie? W obi za 479
    Lub einhell GH-BC 25 AS
  • #126
    solnik90
    Level 5  
    Czytam od wczoraj o tych kosach, bo chciałbym coś w końcu kupić, bo zaraz zarosnę za tym ogrodzeniem. Do 500 zł to jest loteria, albo będzie działać latami, albo padnie już w pierwszym sezonie. W Obi bardzo ciekawi mnie kosa na dwa akumulatory firmy lux tools. Ma dobre opinie nawet w Niemczech. Tylko, że cały zestaw kosztuje już z 900 zł. W tej cenie mam Nax i znów się zastanawiam czy w tej cenie w końcu nie lepiej kupić tej spalinówki? Nax będzie lepszym wyborem? Czy również loteria. W Castoramie jest Erbauer na jeden akumulator, ale z bateriami z tego co wyczytałem to masakra. Szybko padają.
  • #127
    Borutka
    Level 29  
    Ogniwa chińszczyzna zawsze szybko padają i na dodatek deklarowane parametry to fikcja. A dobre baterie litowe prawidłowo ładowane, bez problemu działają 8-10 lat. Następny problem to na ogół niska jakość ładowarki w zestawie, która zarżnie również dobrej jakości ogniwa.
  • #128
    andrzej20001
    Level 43  
    Fajnie kosi Ryobi na 18 V, kupiłem do poprawek precyzyjnych. Fajna rzecz.
  • #129
    Novile
    Level 34  
    solnik90 wrote:
    Interesuje mnie model
    Nac BP1456-520-30KA co sądzicie o tej kosie? W Obi za 479 zł.

    Patrz na wagę tej kosy! Sucha waży 8,6 kg, ja wiem, że chiński producent szmelcu deklaruje tu moc 2,2 kW, czyli 2,72 KM, ale to jest tylko obietnica. Kosa będzie miała z 1,5 KM. Teraz dodaj do tego masę paliwa 1200 ml, czyli ok. 1 kg.
    Razem już masz 9,6 kg, do tego szelki i masz już lekko 10 kg.
    A gdy spojrzeć na inne kosy np. Oleo Mac przy mocy 1,3 KM waży 6,5 kg, Makita przy mocy 2 KM waży 7 kg.
    Niby niewiele, ale jak z tym pochodzisz ze 2 godziny, to zobaczysz ile to jest te 2 czy 3 kg.
    Szukaj kosy firmowej, na niej moc nie będzie aż tak przekłamana w stosunku do wagi. Szukaj kosy lekkiej wagowo, ale z mocą od 1-2 KM. Wbrew pozorom nawet ten 1 KM (jak w kosach Stihla FS) zupełnie wystarcza na małe metraże do 1000 m2 na poprawki itp.
    Na akumulatorówki nawet nie patrz! W nich czas koszenia zależy od zbyt wielu zmiennych, nie tylko od mocy akumulatora (a dają przeważnie w komplecie najmniejszy aby był najtańszy), ale też np. od wysokości koszonej trawy. To jest nie do przyjęcia, abyś się stresował kosząc większą trawę czy aby wystarczy mocy). Poza tym z czasem ogniwa słabną i mają mniejsze pojemności, do tego czas ładowania takich ogniw jest niewspółmiernie długi do czasu koszenia na nich. Kolejna sprawa to koszt zakupu nowych ogniw przy ewentualnej wymianie. Jak to wszystko poskładać do kupy, to nie ma to sensu. A i jeszcze ewentualne naprawy! Serwis raczej rozłoży ręce gdy taki sprzęt stanie, a nie będzie to wina uszkodzonej (wyeksploatowanej) baterii. Tu niestety "wymiana tłoka i cylindra" nie wchodzi w grę.
  • #130
    elektronik999
    Level 26  
    PODKASZARKA (nie kosa) z Ryobi robi robotę, znajomy ma i widziałem w akcji ładnie ogarnia to co zostało po robokosiarce. Natomiast do koszenia to tylko spalinowa. Kosze 1500 m2 ,2 l paliwa i z głowy.
  • #131
    solnik90
    Level 5  
    Za ogrodzeniem trawa już mi rośnie do kolan i miejscami jest bardzo gęsta plus jakieś twarde chwasty. Do tego podkaszarka ma silnik zaraz przy głowicy i nie wejdę z nią pod ogrodzenie drewniane, które przylega do ogrodzenia panelowego. Mam tam 20cm luzu i próbowałem już podkaszarką wykosić, ale tak daleko nie wchodzi. Kosą nie ma tego problemu. Podeśle zdjęcie, żeby było wiadomo o co mi chodzi. Kosa spalinowa - jaką wybrać? .

    Na moje koszenie nie potrzebuję super sprzętu, ale nie chciałbym też kupować sezonówki. I nie chcę latać z kablem za ogrodzeniem. Nie spodziewałem, się że będzie taki problem w wyborze sprzętu mimo, że w marketach tego jest mnóstwo. Ojciec ma kosę, która ma z 20 lat, kupiona jako używana i śmiga do dziś. Owszem gaśnie na wolnych obrotach, osłona się rozleciała i jak za długo pracuje czuć spadek mocy, ale nadal spełnia swoją rolę i nie jest zbytnio oszczędzana.
  • #132
    andrzej20001
    Level 43  
    Mam z juli kose i tnie juz pare lat. Także daje rade.
  • #133
    wojtek1234321
    Level 35  
    Ja kilka lat temu (około 4-5) też kupiłem "chińczyka" John Gardener (terażniejsze Geko). Pracuje co roku ciężko, kosi taki "rejon", na zdjęciu połowa obszaru któremu musi podołać.

    Kosa spalinowa - jaką wybrać?


    Koszenie w sezonie raz na 2-3 tygodnie (zależy jak rośnie). I muszę powiedzieć, że akurat przy tym egzemplarzu "chińczyk" się postarał. Maszyna pracuje bezproblemowo, jak na razie nie ma żadnych usterek, nic (jeszcze) się nie zepsuło, pali bezproblemowo i rzeczywiście ma dość mocy aby czasami kosić trawę "po kolana"...
    Jedyne co to można zarzucić, że nie jest zbyt lekka (około 7 kg), no i pali trochę więcej od "markowych" kos, stosuję mieszankę paliwa 1:40 (setka oleju, 4 litry paliwa), choć w instrukcji było 1:25, stosuję od początku olej Stichl-a (czerwony). Zmieniłem (dokupiłem) też szelki na inne, bo te co były na wyposażeniu to beznadzieja, uchwyt (ta cała "kierownica") jest też nieszczególnej jakości (ciągle coś się luzowało), ale jakoś to opanowałem domowymi sposobami i może być...
    Jedno co ci mogę doradzić, to nie kupuj kosy ze składanym wysięgnikiem (dwu częściowa rura, łączona na środku). U znajomych którzy takie mieli (najczęściej Nac) to łączenie najprędzej ulegało uszkodzeniu...

    https://www.google.pl/search?q=kosa+spalinowa...S44mAEAoAEBqgEHZ3dzLXdperABCg&sclient=gws-wiz
  • #134
    Borutka
    Level 29  
    solnik90 wrote:
    Ojciec ma kosę, która ma z 20 lat, kupiona jako używana i śmiga do dziś.

    W tamtych czasach nie było kos w cenie miski ryżu.
    Kolego, kupienie kosy czy innego sprzętu nie ma z tym żadnego problemu. Tyle że przez zalew chińszczyzną niektórzy mają wrażenie, że da się to zrobić za 350 zł. Ale za tę cenę to jak kiełbasa za 10 zł... Pomijając aspekty zdrowotne, albo będzie niestrawność albo jej nie będzie.
  • #135
    Wawrzyniec
    Level 37  
    Ja mam Kimboshi z silnikiem Kawasaki 48cm. Mieszanka 1:50. Używam ją 13 lat. Skosiła już m/n 20a śliwek samosiejek większość po 5-6 cm średnicy. Wycinałem je tarczą widiową. Rosły po parę cm obok siebie. Wymieniłem tylko głowicę żyłkową bo stara się zużyła. Przez te lata kosa mocy nie straciła. Jest tylko problem z odpalaniem, nie każdy ją odpali. Nie ma odprężnika i trzeba ją dobrze trzymać bo ją wyrywa z ręki. Ma b. duże sprężanie i przez to problem z odpalaniem. Poza tym mankamentem nie znam lepszej kosy. Z pił mam 8 letniego dużego NACa do podcinania i przecinania grubych pni, 25 letniego OLEO-MACa gałęziówkę i 11 letnią piłę elektryczną Makitę z metalowymi trybami, sprzęgłem odśrodkowym i zab. przeciążeniowym. Wcześniej "zużyłem" w ciągu 3 lat 6 elektrycznych pił chińskich (ostatnia to Flora - 1 cięcie, złapała gwoździa i wygoliło 1 tryb. Oczywiście nie naprawili na gwarancji. Ten tryb to zabezpieczenie przeciążeniowe). Wtedy się wkurzyłem i kupiłem Makitę.