Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Porady i pytanie doprecyzowujące odnośnie lutowania kondensatorów

SledgehammerPL 07 Dec 2015 14:48 1029 2
  • #1
    SledgehammerPL
    Level 8  
    Chciałem to dodać tu https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic316154.html ale się nie da.

    Ja mam dwie porady i pytania doprecyzujące.



    Porada 1 polega na tym, że nie używam odsysania cyny. Dzięki temu cyna zostaje w kanale i zakładam, że lepiej międzywarstwami przewodzi niż to co potem będziemy "dolewać".
    Ale konsekwencją jest to, że po wyjęciu kondensatora nie ma jak włożyć nowego, bo najczęściej pozostałość cyny zatyka dziurkę. I tu właśnie porada - idziemy do apteki i kupujemy igły do strzykawek - 0.5 i 0.6 (jak najkrótsze) - kolorystycznie to są pomarańczowa i niebieska. Raz musiałem dokupić 0.8 (zielona) - z jakiegoś powodu kondensator miał grubszą nóżkę, a apteka w odróżnieniu od sklepu elektronicznego działa 24h ;D I teraz - po wyjęciu kondensatora rozgrzewamy lut i od drugiej strony wsadzamy igłę (ponieważ ma plastikowe mocowanie, jest całkiem wygodnie) i dociskając przepychamy cynę na drugą stronę. Przestajemy podgrzewać i wyciągamy igłę. 0.5 to minimum, ale wymaga wprawy przy wkładaniu. 0.6 to już luksus. Wkładamy kondensatory, często nawet nie musimy nowego dodawać, obcinamy nadwyżkę - gotowe.

    Druga porada to dla płyt COMPAQ i HP (pewnie innych też), ale np. ASROCK tego nie miał. Otóż stosuje się tam cynę bez ołowiową czy jakoś tak. Oznacza to że temperatura topnienia cyny jest wyższa i zwykłe lutownice a nawet stacja lutownicza nie były w stanie rozpuścić cyny żeby dało się wyjąć kondensator. Jest na to BANALNY sposób. Otóż cyna bez ołowiowa staje się ołowiowa po dodaniu choć odrobiny ołowiu. Czyli jeśli cyna nie chce się rozpuścić, bierzemy zwykłą cynę i "dolutowujemy" - nagle zaczyna się rozpuszczać jak normalna cyna.

    A teraz pytania:
    1. O tym że trzeba wylutować wszystkie z rzędu dowiedziałem się teraz - właściwie dlaczego i jakie są konsekwencje że się tego nie zrobiło? Czy "tylko" to że najprawdopodobniej te stare jako słabsze od nowego zaraz pękną, czy też wymiana jest nic nie warta i trzeba teraz wszystkie komputery przeglądać i wymieniać

    2. Ponieważ niektóre płyty (ten sam producent) mają odwrotnie oznaczenia - jaka konsekwencja złego włożenia? Czy zawsze eksplodują? Czy znowu przeglądać wszystkie komputery pod kątem złego wlutowania?
  • Helpful post
    #2
    procsa
    Level 31  
    Ad. 1 Raczej nie pękną, chociaż tez może się to zdarzyć, ale o ile taki sprzęt wystartuje to będzie strasznie niestabilny...

    Ad2. Tutaj raczej nie chodzi o "eksplozję" kondensatorów a o trwałe uszkodzenie płyty głównej, procesora a nawet zasilacza...
  • #3
    SledgehammerPL
    Level 8  
    Ad. 1 - Jeśliby pękły to sprawa prosta - wymiana jest oczywista (rzut oka). Ale rozumiem, że mimo wszystko warto przejrzeć.

    Ad. 2 - rozumiem, że jeśli do tej pory wszystkie komputery pracują, to znaczy że się nie pomyliłem ;D

    Generalnie ja już teraz co kwartał przeglądam wszystkie komputery w firmie i natychmiast przelutowuję jak widzę "grzybka" bo to jest panaceum na mulaste działanie. Ale w przypadku niektórych efekt jest spektakularny a w przypadku innych - taki sobie. I właśnie te "takie sobie" przejrzę i przelutuję w pierwszej kolejności