Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Uderzenie samochodu w słup energetyczny i jego skutki.

08 Gru 2015 07:34 2043 9
  • Poziom 38  
    Pijany kierowca wjechał w słup NN.
    Słup się przewrócił, sieć NN uległa uszkodzeniu.
    w wyniku zwarcia, które wywołało uderzenie, w pobliskiej oborze padło 27 krów.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,1148...-zwarcie-zabilo.html?lokale=local#BoxNewsLink
    Jak można zapobiec skutkom takiej awarii ?
    Podejrzewam, że faza zwarła się z urwanym po stronie odbiorcy N.
    Bezpiecznik nie zadziałał ? Może zdziałał ze zwłoką .
    Pytanie- jaki jest czas zadziałania bezpiecznika w zasilaniu linii, jeżeli faza w linii napowietrznej NN zewrze się z N ?
  • Specjalista elektryk
    1. Jakby to była sieć NN, to konsekwencje byłyby inne.
    2. Jak można zapobiec - wykonać instalację w oborze zgodnie z normą PN-HD 60364-7-704:2010 w tym odpowiednie połączenia wyrównawcze.
    3. Poza tym zwarcie z N nie powinno spowodować porażenia - groźniejsze jest zwarcie z PEN.
  • Poziom 25  
    CYRUS2 napisał:
    Pytanie- jaki jest czas zadziałania bezpiecznika w zasilaniu linii, jeżeli faza w linii napowietrznej NN zewrze się z N ?
    Teoretycznie 5 sekund, praktycznie - zdarzało się kilka godzin, jeżeli to była stara sieć, mały transformator i za duże zabezpieczenia.
  • Poziom 31  
    To normalka w sobote byłem na miejscu zapalenia się kotłowni zresztą szybko ugaszonej, ale potopiło DYty i pech chciał że akurat faza dotknęła rur co miedzianych w oborze ubiło sinkę a 2 sobie kopytka połamały z tego podrygiwania na posadzce z prądem.

    Jak się okazało oczywiście instalacja CO miałą ochronę poprzez przewód zasilający pompkę obiegową, ale przewód się spalił bo był na piecem i kicha.

    Oczywiście sprawne uziemienie i połaczenia wyrównawcze na CO załatwiło by sprawę, gdyby było ale nie było.
  • Specjalista elektryk
    CYRUS2 napisał:
    Podejrzewam, że faza zwarła się z urwanym po stronie odbiorcy N.
    Bezpiecznik nie zadziałał ? Może zdziałał ze zwłoką .
    Pytanie- jaki jest czas zadziałania bezpiecznika w zasilaniu linii, jeżeli faza w linii napowietrznej NN zewrze się z N ?

    Jeśli faza jest zwarta z zerwanym N/PEN za miejscem zerwania, to z jakiej przyczyny bezpiecznik w trafostacji ma zadziałać? Jaką drogą zamknie się pętla zwarcia, jaka będzie wartość IPZ?

    Co więc postulujesz?
    Był już jeden w internetach co RCD w trafostacjach chciał zakładać.
    Czy obowiązkowe kontrolery napięcia przemiennego?

    A wystarczyły połączenia wyrównawcze i krówki nadal spokojnie by przeżuwały i dawały mleko...
  • Poziom 38  
    zbich70 napisał:
    Jeśli faza jest zwarta z zerwanym N/PEN za miejscem zerwania, to z jakiej przyczyny bezpiecznik w trafostacji ma zadziałać?
    Mialem na myśli dwie opcje.
    1. Tak jak piszesz, zwarcie za zerwaniem.
    2. Zwarcie faza PEN bez zerwania.
    To pytanie 2 pod kątem, zniszczenia odbiorników ile sekund może być zawyżone napięcie.
    Cytat:
    Co więc postulujesz ? Był już jeden w internetach co RCD w trafostacjach chciał zakładać.
    Czy obowiązkowe kontrolery napięcia przemiennego?

    Kontroler na to nie pomoże, jak bedzie potencjał przywleczony.
    Nic nie postuluję. Postulatem byłoby TT. rolnik kasy nie da.
    Moim zdaniem w tym przypadku przyczyną było "zerowanie w TT".
    Nie zerować części elektrycznych które nie są częściami elektrycznymi obcymi.
    W oborze różne rzeczy amatorsko nadgorliwie "pozerowano" a gnojówka-podloże to dobra ziemia.(nie tylko nawozowo ale także elektrycznie)
    Ta instalacja od momentu założenia (panowanie tow. Gomółki,może tow.Bieruta) zapewne nie widziała elektryka.

    Taka awaria - potencjał przywleczony nie stanowi zagrożenia dla ludzi.
    Może stanowić zagrożenie dla odbiorników.
  • Poziom 30  
    Widać że to sieć wiejska. Przekrój linii mały a transformator pewnie daleko.
    Pewnie nawet gdyby zero nie było zerwane, tylko zwarte do fazy to i tak zabezpieczenie by nie zadziałało, albo zadziałałoby po kilku minutach.
    Bronek pytasz się po ilu sekundach nastąpi wyłączenie, możliwe że nie nastąpi wcale lub po kilkunastu minutach o sekundach nie ma mowy w starych sieciach.
    Znam wiele takich przypadków najdłużej taki stan trwał około pół roku.
  • Specjalista elektryk
    masonry napisał:
    Widać że to sieć wiejska. Przekrój linii mały a transformator pewnie daleko.
    Pewnie nawet gdyby zero nie było zerwane, tylko zwarte do fazy to i tak zabezpieczenie by nie zadziałało, albo zadziałałoby po kilku minutach.
    Bronek pytasz się po ilu sekundach nastąpi wyłączenie, możliwe że nie nastąpi wcale lub po kilkunastu minutach o sekundach nie ma mowy w starych sieciach.
    Znam wiele takich przypadków najdłużej taki stan trwał około pół roku.

    Miałem dawno temu przypadek zwarcia dwufazowego w sieci TN-C. Zwarcie było przed ostatnim odbiorem sieci napowietrznej ( błąd montera przy usuwaniu awarii- skręcił przewody pomiędzy gałęziami). Zasilanie całej sieci z transformatora 1MVA. Prąd zwarcia wynosił 80A. Po drodze nie było żadnych dodatkowych zabezpieczeń ( oczywiście poleciłem dobudować dodatkowe bezpieczniki - na trasie). Zabezpieczenia główne nie miały prawa zadziałać
  • Poziom 22  
    CYRUS2 napisał:
    Taka awaria - potencjał przywleczony nie stanowi zagrożenia dla ludzi.
    Może stanowić zagrożenie dla odbiorników.

    A odbiornik = bydło, i tutaj opiszę fakt z przed około 30 lat:
    Rolnik spawa ogrodzenie spawarką transformatorową która stoi w gospodarczym pomieszczeniu, ma ziemi leżą przewody spawalnicze, wieczór pogodnie paskudny, mżawka i teren błotno trawiasty.
    Krowa wraca z pastwiska ciągnie za sobą łańcuch (kto nie wie to łańcuch krowie zaczepia się opasując rogi), po przejściu za przewody spawalnicze krowa wykręca głowę i pada na glebę, wszystko trwa może 5 sekund, szybka reakcja i wyjęcie wtyki zasilającej może następne 10 sekund.
    Wszystko skończyło się dobrze po minucie krowa wstała, przeżyła wielki szok i omijała to miejsce z daleka przez długi okres.
    Więc podsumowując to zdarzenie o jakim czasie i napięciach tu można mówić odnosząc się do zwierząt.
    Spawarka fakt samoróbka i przewody spawalnicze mogły mieć miejscami uszkodzoną izolację, na 100 % w tym momencie pracowała na biegu jałowym, więc ile 50 - 70V, wszystko trwało około 15 sekund. Zakładam że po minucie to po krowie został by tylko łańcuch
  • Poziom 38  
    Brak zainteresowania tematem.