Witam! Dziś będąc w carrefourze w celu sprawdzenia jaki jest koszt nowego akumulatora, spotkała mnie nie miła sytuacja. Otóż oczywiście nie było ceny interesującego mnie akumulatora więc chciałem go podnieść i wziąć do czytnika.... Gdy już doszedłem do czynnika i obróciłem akumulator coś się z niego wylało, na kurtkę i spodnie (jeansy) i na rękę. Poszedłem więc przemyć rękę (wcześniej zgłosiłem, że akumulator jest uszkodzony, aby nikogo nie spotkało to co mnie) opłukałem rękę nic nie szczypało ani nie robiło się czerwone, wiadome kurtki i spodni nie wyprałem i tu pojawia się moje pytanie, czym się oblałem na spodniach zrobiły mi się takie żółte plamy, a kurta śmierdzi takim jakby octem... Czy w nowych akumulatorach jest kwas, czy woda destylowana? Boję się, że w nowej kurtce zrobią mi się dziury... Prosiłbym aby ktoś przybliżył mi temat, czym zalany jest taki nowy akumulator, ponadto przepraszam adminów i moderatorów, jeśli wątek jest w złym dziale, w sumie nie wiedziałem gdzie mogę go umieścić...
Pozdrawiam!
Pozdrawiam!